a2rh
17.08.05, 11:03
Po zachęcających poradach doradców Expandera- stwierdziłam że kontakt na żywo
będzie bardziej konstruktywny i zacznę działąć przy ich pomocy - nic
mylniejszego. Wybrałam się biorąc dzień urlopu do Łodzi.
Pani (zresztą bardzo miła i grzeczna zalewająca mnie potokiem słów z
szybkością karabina ((prawie jak na pokazie AVONU)))po rozmowie ze mną
stwierdziła, że coś by sie ostatecznie dla mnie znalazło co prawda mam marną
zdolność kredytową ale właściwie to może jeden bank da mi kredyt na hipotekę -
może. Jak zapłacę 100zł to ona mi powie który może mi da....
Byłam zdegustowana-na odchodne dostałam ulotkę z wymienionymi bankami, z
którymi Expander współpracuje-miałam do paru blisko więc sie przeszłam
osobiście i ..okazało sie że 4 dadzą mi na takich warunkach jakie chcę i nie
musiałam płacić 100zł by dowiadzieć się podstawowych informacji.
Odniosłam wrazenie, że Pani doradca (podkreślam bardzo miła)poszła po
najmniejszej linii oporu- i mnie olała= szkoda, liczyłam na to że nie będę
musiała chodzić od banku do banku, tylko ktos zrobi to za mnie rzetelnie i z
korzyścia dla mnie i dla siebie bo od wybranego banku i tak dostanie prowizję
(i jestem w stanie zapłacic nawet 500zł ale w trakcie konstruktywnych
poszukiwań a nie za ,,może mi da..." - nie pozdrawiam