rasid
09.02.06, 17:26
Witam.
Złożyłem wniosek do GEMoney o przyznanie kredytu. Decyzja była po kilku
dniach. Poszedłem do oddziału i ku mojemu zdziwieniu Pan obsługujący kredyty
nie chciał mi pokazać tej decyzji, którą przysłała centrala. Poinformował, że
decyzja jest taka jak sobie życzyłem, ale nie może jej pokazać, bo tak się u
nich robi. Przyznam, że wprawiło mnie to w osłupienie. Mam się zadłużać na 30
lat w banku, który już na wstępie robi tajemnice? Na mój rozum jest w tej
decyzji coś, co działa na moją niekorzyść, no bo jak inaczej zinterpretować
takie postępowanie? Czy ktoś miał podobne doświadczenie? Co tam może być za
kruczek?
Pozdrawiam
Elvisss