Dodaj do ulubionych

mamy szanse?

17.03.06, 14:01
Chcielibyśmy z żoną wziąść kredyt mieszkaniowy - cena mieszkania
około 65 tysięcy bez wkładu własnego.Obecnie mam umowę na czas
określony - do końca sierpnia 2006 r. (umowa zostanie przedłużona) żona jest
na urlopie
wychowawczym do końca października 2006 r (mamy jedno dziecko).
Moje zarobki to 2500 brutto - nasze obecne zadłużenie to dwa kredyty - na
chwile obecna 6500 i 1500(do września 2007). Czy mamy możliwość wzięcia kredytu
mieszkaniowego, czy możemy wziąść większy kredyt aby spłacić
dotychczasowe zadłużenie i spłacać jeden kredyt? Co jest bardzie
opłacalne sam kredyt mieszkaniowy czy powiększony o nasze zadłużenie.?
Jaka byłaby rata i jaki okres kredytowania?
Obserwuj wątek
    • zbooycerz Re: mamy szanse? 17.03.06, 16:24
      rozumiem masz 30 lat?

      gdzie takie w miare tanie mieszkania przy tak relatywnie wysokich zarobkach?
      albo jaka to branza?

      tak czy siak czeka Cie konsolidacja + kredyt mieszkaniowy

      te kredyciki Was po prostu korkują... trzeba je rozciagnac w czasie i zamienic
      na jeden tanszy kredyt hipoteczny

      bierz max okres kredytowania jaki Ci daje bank, wtedy dowiesz sie jaka rata

      zdrowka dla małej smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka