darek.poznan
22.12.06, 00:49
Pierwsza rozmowa i oferta zawsze jest zachęcająca. Super kredyt, bardzo
szybko, nawet w 2 tygodnie...
W zeszłym roku w maju złożyłem wniosek o kredyt na rozbudowę domu. Kredyt
dostałem w sierpniu tj. 120tys na rozbudowę (obecnie 3,45% w CHF)+ 60tys na
konsolidację (obecnie 4,15% w CHF). Doradca pozapominał o połowie dokumentów,
które mam złożyć, co jakiś czas przypominał sobie, że jeszcze coś jest
potrzebne.
W kwietniu tego roku dwukrotnie składałem wniosek o obniżenie oprocentowania.
Nawet nie odpowiedzieli..
Chciałem też dokredytować się u nich z uwagi na zwiększone koszty rozudowy i
podwyższony pierwotny standard. Czekałem i czekałem i doczekałem się pisma od
ich analityka, po którym wziąłem się za szukanie innego banku.
Miesiąc czasu czekaliśmy na opinię z Multibanku. W Multibanku za zwykłym
pismem - opinią o kredycie (kilka zdań na kartce A4) trzeba czekać miesiąc!
Jesteśmy bezdzietnym małżeństwem. Praca na etatach przynosi nam dochód brutto
ok. 10tys zł. Wydawałoby się, że powinniśmy być "łakomym kąskiem" dla
Multibanku. Tak nam się tylko wydawało...
Podpisaliśmy w listopadzie kredyt z PKO BP. Szybko, sprawnie, byliśmy
profesjonalnie obsłużeni. 360tys zł w CHF na 3,2% - kredyt hipoteczny MIX.
Z forum dostępnego dla klientów na stronie internetowej Multibanku (Aquarius)
można się dużo więcej dowiedzieć o ludzkich nieszczęściach związanych z
kredytowaniem się w Multibanku.