Dodaj do ulubionych

Kredyt na dom - czy da radę

05.02.07, 01:29
Potrzeba pożyczyć 380k, z czego spłacić kredyt na działkę (100% dopiero wzięty
w pko bp w PLN) 150k. Wkładu własnego ok. 70k.
Dochody - stała u. o dzieło na 4k netto plus nieregularne u o dzieło - razem
ok. 4.8k. 3 osoby w rodzinie. Poza kredytem na działkę bez zobowiązań.
Czy jest szansa na taki kredyt? A może na ciut wyższy? A może we frankach?
Jeśli nie da rady to jaką sumę na rozsądnych warunkach mogę pożyczyć przy tych
dochodach?
Czy lepiej inwestować własne środki w rozpoczęcie budowy a potem pożyczać czy
pożyczać od razu?
Jaki bank może mieć teraz dobrą ofertę dla mnie?
Będę wdzięczny za każdą poradę
Obserwuj wątek
    • panzdzisiek1 Re: Kredyt na dom - czy da radę 05.02.07, 12:21
      proszę zatem o ofertę na maila gazetowego

      dziękuję
    • panzdzisiek1 Re: Kredyt na dom - czy da radę 05.02.07, 13:08
      a może jeszcze niezawodni arfer lub ziut znajdą chwilę by coś poradzićsmile?
    • arfer Re: Kredyt na dom - czy da radę 06.02.07, 20:19
      Witam,

      jasne, że coś wymyślimy. Na początek jednak kilka pytań.

      Jeśli dobrze rozumiem - spłata kredytu PKO BP (wraz z prowizją za spłatę, czy
      też udało Ci się wynegocjować jej brak ?) + środki na budowę domu pochodzące z
      kredytu to łącznie owe 380 tysięcy. Dodatkowe 70 tys. wnosisz w postaci
      gotówki, czy też materiałów - więc wartość całej inwestycji to og. 450 tysięcy,
      tak ?

      Kiedy zakupywałeś działkę (jaka powierzchnia, jaki rodzaj działki, lokalizacja)
      ? Czy w międzyczasie dokonywane były jakieś czynności, które podnoszą jej
      wartość (media, uporządkowanie terenu, zieleń, ogrodzenie)? Być może w chwili
      obecnej wartość rynkowa działki przewyższa koszt zakupu - różnica będzie działać
      na Twoją korzyść.

      Jakiej wielkości dom zamierzasz zbudować (powierzchnia użytkowa, jeśli jakiś
      standardowy projekt - podaj link do pracowni architektnicznej, technologia,
      standard - średni, podwyższony) ? To kolejny obszar, który w wybranych bankach
      może podziałać na Twoją korzyść - jeśli faktyczny koszt budowy będzie niższy niż
      wartość rynkowa po jej zakończeniu - w pewnym sensie różnica będzie traktowana
      podobnie, jak Twój wkład własny.

      Jeśli chodzi o dochód - napisz jak najwięcej o branży, w której pracujesz,
      czynnościach zawodowych, które wykonujesz, okres, od którego regularnie,
      cyklicznie występują umowy (owe 4 tys. netto, o których wspominasz - to dochód
      średnioroczny, który będzie miał pokrycie w PIT, umowach, rachunkach, najlepiej
      także wpływach na konto ?). Pozostałe 800 zł - czy owe nieregularne umowy
      podpisywane są z tym samym pracodawcą ? Wiążą się w jakiś sposób z Twoją
      "podstawową" działalnością (pracodawca, zawód, branża, wykształcenie) ? Czy
      -wreszcie - dochód osiągasz jedynie Ty, czy oboje (i w jakich proporcjach się
      rozkłada) ?

      W jaki sposób zamierzasz budować - generalny wykonawca / system gospodarczy -
      oraz rozliczać transze - inspekcja lub zdjęcia, bezfakturowo, elastyczniej / z
      możliwością wykazania np. połowy kosztów ?

      Czy istotne dla Was byłoby zabezpieczenie kredytu w postaci ubezpieczenia na
      życie (tania i dobra umowa grupowa w banku), czy może posiadacie takie
      ubezpieczenia indywidualne (ochronne, inwestycyjne) ? Czy też - ubezpieczenie
      traktowalibyście tylko i wyłącznie jako dodatkowy koszt - nie jako gwarancję
      spłaty kredytu w przypadku śmierci lub inwalidztwa któregokolwiek z Was ?

      Jeśli rata kredytowa nie będzie bardzo istotnym obciążeniem (lub jeśli macie
      dodatkowe, nieregularne bądź niewykazywane dochody z innych źródeł) - warto
      część, a nawet całosć wkładu zainwestować. Po pierwsze - zawsze macie pewną
      poduszkę bezpieczeństwa na wypadek problemów finansowych, kłopotów zdrowotnych,
      po drugie - kredyt, dzięki inwestycji zostanie spłacony wcześniej i taniej. Po
      trzecie - dzięki takiemu rozwiazaniu można za jednym zamachem , najtańszym
      sposobem, rozwiązać pozostałe problemy finansowe, które czekają każdego z nas -
      np. kwestię niedoboru emerytalnego. No i oczywiście - sama inwestycja nie musi
      być w żaden sposób powiązana z kredytem - bank nie zmusza do inwestowania lub
      kontynuowania inwestycji.

      Gdyby wybór należał do mnie - wolałbym zaciągnąć nieco wyższy kredyt, wykończyć
      najistotniejsze elementy nawet za cenę wyższej raty, niż - przez kolejne x lat
      spłacając już kredyt i ponosząc spore obciążenia z tego tytułu - nadal żyć w
      stanie pewnej prowizorki.

      Napisz jeszcze, w jakim jesteście wieku i skąd jesteście.

      Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka