Dodaj do ulubionych

Kredyt na 100% wartości

07.10.03, 19:52
Gdzie tak naprawdę moge taki dostać bez zabezpieczenia nie innej nieruchomości?
Czy tylko PKO BP i ew. LG Petro (vel Nordea)?
W skrócie - mam mieszkanie warte ca. 120 tys, z czego ok 50 tys. jest jeszcze
niespłacone. Zostało mi 7 lat do spłacenia kredytu. Nie chcęsię pozbywać tego
mieszkania, tylko oddać je w najem tak, żeby zarabiało na ten kredyt, co nie
powinno być specjalnie trudne.
Jednocześnie chciałbym kupić dom (w zależności od standardu wykończenia cena
wyniesie od 240 do nieco ponad 300 tysięcy złotych).
Chwilowo nie posiadam wolnych środków na wpłatę własną, zależałoby mi na
kredycie na 100% inwestycji.
Nie wchodzi w rachubę połaczenie tych 2 kredytów w jeden na obie nieruchomości
tak, aby ta spłacona już częśc mieszkania była traktowana jako wkład własny,
ponieważ nie chcę zamrozić tego mieszkania na najbliższe 20-25 lat.
Z góry dziękuję za rady.
Obserwuj wątek
    • robert.g5 Re: Kredyt na 100% wartości 08.10.03, 09:13

      --Kredyty na 100% wartości nieruchomości daje równiez BPH-PBK,w takiej sytuacji
      brakujacy wkład własny jest ubezpieczany.

      Robert
      PARTNER
      0602306737
      Kontakt:serwis internetowy
      www.grodzki.waw.pl
      • doradcy.expandera Re: Kredyt na 100% wartości 08.10.03, 10:35
        za Expander.pl:

        Brak znacznych oszczędności to poważna przeszkoda dla osób zaciągających
        kredyt mieszkaniowy. Banki udzielające kredytów z reguły wymagają, by klient
        zaangażował w inwestycje własne środki – najczęściej 20 proc. ceny domu czy
        mieszkania. Bank boi się kredytować 100 proc. ceny, wie bowiem, że w sytuacji
        niewypłacalności kredytobiorcy nie odzyska całości pożyczonych środków ze
        sprzedaży zastawionej nieruchomości. Dodatkowe ryzyko ponoszone przez bank może
        przejąć towarzystwo ubezpieczeniowe w ramach tzw. ubezpieczenia niskiego wkładu.

        Zdaniem Zbigniewa Krysiaka, przewodniczącego Komitetu ds.
        Finansowania Nieruchomości przy Związku Banków Polskich, ubezpieczenie niskiego
        wkładu to jeden z instrumentów znacznie zwiększających popyt na kredyt. W
        Polsce ubezpieczenie niskiego wkładu oferuje praktycznie tylko jedno
        towarzystwo - TU Europa, specjalizujące się w produktach bancassurance. Z jego
        oferty skorzystało dotychczas aż siedem banków. Ideę produktu wyjaśnia
        Agnieszka Prądzyńska, rzecznik TU Europa: - W przypadku zaprzestania spłaty
        kredytu przede wszystkim monitujemy kredytobiorcę, by swoje zaległe zadłużenie
        uzupełnił. Jeśli kredyt nie jest spłacany wypłacamy bankowi sumę ubezpieczenia
        określoną umową, czyli różnice pomiędzy wkładem własnym a wniesionym przez
        kredytobiorcę.

        Mimo, że ubezpieczenie sprzedaje ta sama firma oferty banków nieco
        różnią się między sobą. Część kredytodawców zdecydowała się na 5-letni, a część
        na 10-letni okres ubezpieczenia. Zależnie od tego, klient ma mniej lub więcej
        czasu na uzupełnienie ubezpieczonego wkładu do poziomu standardowo wymaganego
        przez bank. Składka ubezpieczeniowa przy wariancie 5-letnim wynosi od 3,5 do 4
        proc., a przy 10-letnim od 8 do 8,4 proc. brakującego wkładu. Krótsza opcja
        wydaje się korzystniejszym rozwiązaniem. 5 lat to wystarczająco dużo czasu, by
        zebrać brakujące środki, a jeśli nam się nie uda możemy zawsze przedłużyć
        ubezpieczenie na kolejne 5 lat. Część banków stawia klientom dodatkowe
        wymagania (np. osiąganie określonego dochodu), a część nie jest skłonna
        kredytować 100 proc., lecz najwyżej 95 proc. inwestycji. Sprawdźmy co oferują
        banki.

        PKO BP oferuje ubezpieczenia niskiego wkładu już od kwietnia 2002
        r. Standardowo bank wymaga 20 proc. wkładu własnego jednak dzięki ubezpieczeniu
        jest skłonny zrezygnować z tego wymogu. W ramach oferty ubezpieczona jest kwota
        będąca różnicą pomiędzy wymaganym przez bank wkładem własnym (20 proc.) a
        wkładem posiadanym przez kredytobiorcę. Wkład ubezpieczany jest na pięć lat, w
        czasie których klient ma możliwość spłacenia brakującej części lub całości
        wymaganego wkładu. W przypadku spłaty wkładu przed terminem, kredytobiorcy
        zwracana jest składka za niewykorzystany okres ubezpieczenia. Jeżeli natomiast
        wkład nie zostanie spłacony w tym terminie ubezpieczenie można będzie
        przedłużyć na kolejne pięć lat.

        Składka ubezpieczenia płacona jest jednorazowo za pięcioletni okres
        ubezpieczenia i wynosi 3,5 proc. ubezpieczonej części wkładu (tj. w przypadku
        kredytu mieszkaniowego, np. w wysokości 100 tys. zł, składka za pięć lat wynosi
        700 zł). Klientowi, który chce skorzystać z ubezpieczenia bank stawia jednak
        dodatkowy warunek – musi on osiągać dochód na poziomie przynajmniej 150 proc.
        przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw w
        obszarze regionu. Regionem jest dla banku województwo.

        Dopiero od 15 września tego roku ubezpieczenie niskiego wkładu
        oferuje BPH PBK. Standardowo bank wymagał 20 proc. udziału własnego
        kredytobiorcy w finansowaniu inwestycji, a w przypadku klientów objętych
        programem personal banking i private banking minimum 10 proc. Obecnie dzięki
        ubezpieczeniu można zaciągnąć kredyt na 100 proc. wartości nieruchomości.

        - Jedynym warunkiem uzyskania kredytu do 100 proc. wartości
        nabywanej nieruchomości jest posiadanie zdolności kredytowej do spłaty kredytu
        oraz ubezpieczenie wkładu własnego – mówi Anna Wydrzyńska, dyrektor
        Departamentu Finansowania Nieruchomości w BPH PBK. Warunki cenowe ubezpieczenia
        oferowane przez BPH PBK są takie same jak w PKO BP – 3,5 proc. kwoty
        brakującego wkładu za 5 lat. Ubezpieczenie można oczywiście przedłużyć na
        kolejny okres. Ubezpieczenie BPH PBK obejmuje kredyty o wartości do 450 tys. zł
        lub równowartości tej kwoty w walucie obcej.

        Bank Zachodni WBK oferuje ubezpieczenia na okres 10 lat, a składka
        wynosi 8 proc. Ubezpieczeniu może podlegać kwota o równowartości maksymalnie 20
        proc. wartości nieruchomości mającej stanowić docelowe zabezpieczenie banku, z
        tym że bank wymaga przynajmniej 5-procentowego udziału środków własnych
        klienta. Na przykład, dla standardowego kredytu złotowego bank wymaga 20- proc.
        udziału środków własnych. Klient może zatem wnieść jedynie 5 proc., a pozostałe
        15 proc. ubezpieczyć. Natomiast dla kredytu dewizowego minimalny wkład własny
        wynosi 30 proc. Klient może wnieść jedynie 10 proc. a pozostałe 20 proc.
        ubezpieczyć. Ubezpieczenie dotyczy ono wszystkich oferowanych przez BZ WBK
        rodzajów kredytów mieszkaniowych. Bank nie stawia kredytobiorcom żadnych
        dodatkowych wymagań.

        Produkt ubezpieczeniowy TU Europa trafił także do oferty
        MultiBanku. Składka opłacana jest za 10 lat i wynosi 8,4 proc. brakującego
        wkładu. Minimalny wkład własny klienta to 5 proc. wartości nieruchomości
        stanowiącej zabezpieczenie. Bank także nie stawia żadnych dodatkowych warunków
        klientom korzystającym z ubezpieczenia. Identycznie wygląda obecnie oferta
        Nordea Banku. Bank ten dopuszcza jednak warunkowo finansowanie do 100 proc.
        nieruchomości. Jak się dowiedzieliśmy w najbliższych dniach oferta Nordei ma
        zostać zmieniona (m.in. w zakresie ceny). Może to oznaczać wprowadzenie
        tańszego ubezpieczenia na 5 lat.

        Obie opcje (5- i 10-letnią) ma w ofercie Bank Gospodarstwa
        Krajowego. Dzięki ubezpieczeniu kredyt na zakup działki budowlanej, a następnie
        na budowę domu może być udzielony z 10-proc. wkładem własnym. W pozostałych
        przypadkach minimalny wkład własny wynosi 5 proc. Z oferty wyłączone są jednak
        kredyty na zakup lub budowę lokalu użytkowego, na budowę domu letniskowego,
        budynku gospodarczego, zakup działki rekreacyjnej, nabycie lub budowę garażu
        lub miejsca garażowego. Przedmiotem ubezpieczenia są kredyty udzielane przez
        bank o wartości do 400 tys. zł lub równowartości tej kwoty w walucie obcej.
        Jeśli okres spłaty kredytu przekracza 10 lat składka opłacana jest za 120
        miesięcy w wysokości 8,2 proc. W przypadku kredytów krótszych niż 10 lat
        składkę opłacamy za 5 lat i wynosi ona 4,1 proc.

        Najdroższe jest ubezpieczenie brakującego wkładu w Kredyt Banku.
        Bank skłonny jest skredytować 95 proc. kosztów inwestycji. Aktualnie składka
        wynosi 3,5 proc. – podobnie jak w PKO BP czy BPH PBK. Problem w tym, że okres
        ubezpieczenia wynosi w KB tylko trzy lata. Dla banku nie ma znaczenia
        przeznaczenie kredytu . Nie stawia też żadnych dodatkowych warunków klientom
        korzystającym z ochrony.

        Ubezpieczenie brakującego wkładu staje się coraz bardziej
        powszechne. Bez niego kredyty na 95 czy 100 proc. wartości nieruchomości byłyby
        dostępne wyłącznie dla klientów o ponadprzeciętnych zarobkach (tak jest obecnie
        w kilku innych bankach). Interesujący jest fakt, że mamy w tej dziedzinie
        faktyczny monopol jednego towarzystwa. Przypomnijmy też, że TU Europa jest
        także potentatem w zakresie tzw. ubezpieczeń pomostowych (ubezpieczenie spłaty
        kredytu do czasu wpisania hipoteki do księgi wieczystej). Z pewnością dla
        klientów korzystniejsze byłoby większe zróżnicowanie w tym coraz ważniejszym
        segmencie usług finansowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka