fradza
09.09.08, 21:53
Dobry wieczór.Miesiąc temu wziołem kredyt w wys 2 tys. złotych w
banku Provident.Przyszedł do mnie Pan z pieniązkami do domu.Od tego
czasu nie daje mi życ, okazuje sie ze tam sie splaca rate co
tydzien, ale mnie na to nie stac!!Nachodzi mnie kark i straszy.Co
ja mam zrobić jak ja nie mam z czego im oddac tych pieniedzy?!jak
sie pozbyc tych natrętuw?Złodzieje i oszusci!Bandyci!Prosze mi
pomuc, czy moge jakies pismo napisać do derektora Providenta zeby
mi anulował dług?jesli tak to prosze o podpowiedz.Zaznaczam ze
odsetki narosły mi wielkie.Nie muwili mi tego przy podpisaniu
umowy.ja o tym nie wiedzialem!!!mozna na nich jakas skargie
napisac? ale gdzie?prosze pomocy