09.08.21, 19:02
Hej..
Nie mogę przestać płakać.. nasze 3 miesięczne dziecko leży w łóżeczku, 5 latek biega po pokoju a ja nie mogę się ogarnąć :( zostałam sama z maluchami. W ciągu ostatnich 4 miesięcy nakrylam męża tak wiele razy na kłamstwach.. Pisal z różnymi obcymi dziewczynami, namawiał na spotkania, wyszlo raz drugi trzeci i czwarty.. Za każdym razem mój płacz, rozmowy, prośby zeby tego nie robił, że to tak boli, pytania czego szuka, że przecież mieliśmy naprawiać związek, a nie go psuć..
Bo rok temu chciałam się już rozwieść z tego samego powodu, który doprowadził do braku seksu bliskości i ogólnie bardzo nieciekawej sytuacji między nami. Jednak mąż się tak bardzo starał, tak zapewniał ze juz zmądrzał, tak chciał naprawiać, wszystko już rozumiał itd.. ze w końcu uwierzyłam. Niedlugo potem zdarzyła się nam wpadka (raczej nie celowe ze strony męża). Na początku byłam załamana ciążą, w końcu jeszcze nie było między nami dobrze, dopiero próbowaliśmy wszystko skleić. Ale w końcu z czasem zaczęłam się z dziecka cieszyć. I cieszyć ze udało się nam małymi krokami ale jednak posklejać trochę tą rodzinę. Między mną a mężem zrobiło się naprawdę fajnie. Tak mi się wydawało. Wrocila bliskość i fajny seks. Trafila się okazja i kupiliśmy działkę i zaczęliśmy planować budowę domu. Czasem nachodziły mnie czarne mysli wiec rozmawialiśmy. Mąż zapewniał wtedy ze byłby glupi gdyby coś teraz robił znowu. Ze przeciez zaraz będziemy budować dom. Będziemy mieć 2 dzieci.. I nagle właśnie te 4 miesiące temu bomba. Potem kolejne. Wszystko zaczęło się sypać. Moje cale z trudem odbudowywane zaufanie runęło. Zaczęły się kłótnie. Jego brak cierpliwosci. Po każdym odkryciu on był dla mnie okropny. Jakby za karę ze szukałam i znalazlam. Milczal lub krzyczał zebym.dala mu spokój. Po czasie gdy emocje juz opadły mowil ze to była "głupota nic takiego tylko pisanie z nudow" ale koniec końców obiecywał ze juz nie będzie klamal, że mnie kocha I życia sobie beze mnie nie wyobraza. Powiedzialam nie rób nic proszę więcej , to naprawdę będzie koniec jak mnie oklamiesz jeszcze raz, czy naprawdę chcesz zniszczyć naszą rodzinę? Jeśli potrzebujesz pisać II się umawiać i nie umiesz przestać powiedz mi. Wtedy się po prostu rozstaniemy na zgodzie ale nie ran mnie więcej bo ja juz więcej nie dam.rady, rozsypię się. Mowil ze rozumie ze nie chce mnie stracić, że juz nie będzie. Niestety kilka dni temu kolejna bomba. Kazalam mu się wynosić, powiedzialam że mam dość że chce rozwodu, że miał nie kłamać ani nie pisać. Ze mnie to boli. Płakałam. Teraz siedzę sama I tez płaczę. jak można tak sobie odpuścić rodzinę :( i to nawet bez walki. Wiem że to ja powiedziałam koniec ale on nawet nie powiedział zaczekaj zastanow się czy cokolwiek zeby to powstrzymać . Teraz gdy mamy w domu takiego malucha jemu juz chyba obojętne. Tak mi ciężko to zrozumieć. Po co były te plany ta działka po co te obietnice wszystkie :( podzczas krotkiej rozmowy zawziął się tylko i powiedzial ze nikt go z domu wyrzucać nie będzie. Powiedzialam że to co mowilam było mówione pod wpływem emocji zaraz gdy zobaczyłam jego rozmowy - że sam nie raz w emocjach krzyczał ze odchodzi. Ale ze ja też nie pozwalam zeby mnie klamal. Ze teraz po prostu potrzebuję czasu. Żeby mi go dał ale żeby został i żebyśmy pobyli trochę obok siebie. Zebym mogła się przekonać czy on w ogóle chce się starać I coś naprawić. Mąż uznał ze podziękuje za życie obok siebie . Spakował się i poszedł. Nie wiem jak to rozumieć. Jak się pozbierać. Jak przestać tęsknić.. niech mi ktoś wyjaśni dlaczego tak się wszystko potoczyło bo ja juz nic nie rozumiem. Ostatnie 4 miesiące mojego życia to jakiś koszmar.. :(
Obserwuj wątek
    • matbear Re: Kłamstwa 22.09.21, 13:28
      Co Ci powiedzieć? Nie udźwignął prozy życia. Pewnie też z braku sił wyhamowałaś swoje starowina o jego. Tak się dzieje, dzieciaki staja No.1.... Może to i lepiej że się sypnęło. Z czasem się pozbierasz, może znajdziesz kogoś bardziej odpowiedniego. Wyciągnij z tej sytuacji wnioski na przyszłość i głowa do góry.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka