maxima90
20.03.11, 20:49
Jak to jest że jak się coś stanie to już potem wszystko wali sie na głowe. Gdy udało nam się pomyślnie przejść przez poważne zatrucie mojej małej psinki to po tygodniu pojawił się problem z wypróżnianiem, okazało się że miała bardzo zatkane zatoki okołoodbytowe a do tego nie mogła wogóle zrobić kupki, dostała jakiś antybiotyk, coś osłonowego i parafine. No i niby chyba jest lepiej ale piesek od czasu do czasu dalej saneczkuje i zauważyłam że teraz coraz częściej liże się po brzuszku, w miejscu którym sika. No i zdaża jej się skomleć troszke. Ewidentnie coś jej dolega
Ehh jak nie jedno to drugie. Tylko że ja już nie wiem co to może być. Średnio 2 razy w tygodniu jesteśmy u weta. No i zanosi się na to że jutro znowu czeka nas wizyta. Może któraś z osób na forum wie co to znowu może być bo mnie już jest tak szkoda tej mojej małej myszki...