Dodaj do ulubionych

Nielicha historia :)

20.02.14, 14:15
Mam w domku remont. Dziewczyny oczywiście bardzo zainteresowane tym co się dzieje, zawsze to coś nowego. Podbieranie narzędzi Krisowi to norma, ale dziś Lila przeszła samą siebie. Zapukał listonosz, te do witania wystartowały i Lila blisko ściany...świeżo wytynkowanej , tak na grubo. Otarła się cała, a jak pan krzyknął, to się chciała wycofać i drugą stroną się powycierała. Matko myślałam że mnie coś trafi. Cała w tynku...ręce mi opadły. Szybko ją do kabiny i mycie. Oczywiście wytrzepała się w kabinie i takim sposobem miałam mycie jej plus łazienki :). Myślałam że małpę udusze. Jestem tylko ciekawa co ze skórą po kontakcie z tynkiem, oby ją nie zaogniło bardziej. Pomocnik Męża się nie spisał, już lepiej jak kradnie narzędzia i szmatki :).
Pozdrawiam Ania.
Obserwuj wątek
    • paulamu Re: Nielicha historia :) 20.02.14, 16:14
      hmmm ciekawe...coz jak zwykle wszedzie tam gdzie cos sie dzieje. mysle ze jak ja dobrze wyplukalas to nic jej nie bedzie, najwazniejsze zeby nie tarzala sie w pyle, bo to bardzo wysusza skore...
      • 9czarna Re: Nielicha historia :) 20.02.14, 17:22
        Aniu skoro wykąpałaś Lilę to myślę że jej nic nie będzie,te nasze psiaki są strasznie ciekawskie moje psiaki też wszędzie muszą wejść.Bez nich nic nie da się zrobić,też czeka mnie remont dwóch pokoi i pewnie będzie wesoło:)
        • an3czka2 Re: Nielicha historia :) 20.02.14, 22:59
          Dzięki bogu nic się nie dzieje. Mała znosi to okey, tyle że była zaskoczona kąpielą w południe. One wogóle są chyba obie lekko uczulone na remonty, kurz itd bo kichają co rusz. Remontu jednak nie przerwę, bo mieszkać lubię czysto, i już najwyższy czas było skonczyć remont. Wlecze się chyba z 5 lat, ale to z przyczyny mojej choroby. Teraz już projekty pokończone i czas zakończyć do wakacji. Ciekawość psów nie ma konca, wszędzie zaglądają non stop i inżynierują :).
          Pozdrawiam Ania.
          • adinka11 Re: Nielicha historia :) 22.02.14, 20:45
            :) pierwsze co to się zaśmiałam, jakbym o moich małych czytała :) ale cóż jak wszystkiego nie spróbują to są nieszczęśliwe pieski :) Ważne że nie zaszła żadna reakcja skórna :)
            • an3czka2 Re: Nielicha historia :) 23.02.14, 11:14
              Ada kochanie Lilka już od dawna ma przydomek inżynier, bo zawsze pomaga Krzysiowi w pracy :). Po jakichkolwiek pracach w domu zawsze znajduję kołki, rękawiczki, śrubokręty u niej w budzie z zabawkami . Pasjonatka pomocy i już.
              Pozdrawiam Ania.
              Ps: jak się czujesz kochana.
              • 9czarna Re: Nielicha historia :) 24.02.14, 16:46
                Oj moje to tez wścibskie,wszędzie zajrzeć muszą,gdy tylko szafę otworzę to już muszą zwerknąć co tam w niej jest.Teri gdy otworze szafe z uraniami to od razu musi wejść do niej i czasem kładzie sie na moich ubraniach:)a remont to już wogóle checa dla psiaków bo tam sie wierci tam,maluje zawsze coś można zbroić:)
                • an3czka2 Re: Nielicha historia :) 24.02.14, 19:53
                  Czarna ja już zaliczyłam prawie zawał, jak Fabia zasnęła w szafie inie mogliśmy jej znaleźć. Ta w najlepsze spała na butach. Jak były jeszcze maluszki, to co jakiś czas to wyciągaliśmy z szafy , z toreb podróżnych czy wc. Dziwne było to że w ogóle nie były wystraszone, tylko rozbawione tym. Małe diabełki wcielone :). Trzeba przyznać że czasem ciężko było z nimi, ale i wesoło. Ogrom pracy przy maluszkach, ale wynagradzały nam to zachowaniem , były cudowne.
                  Pozdrawiam Ania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka