Dodaj do ulubionych

Krysia! Krystyynaaa!

18.01.10, 19:29
Tarturę będe produkować w środę na małżonkowe urodziny. Kciuki zechciej trzymać.

A jeszcze mi doradź, czy dać porzeczki czerwone (mam zamrożone) kwaśne jak
jasna cholera, czy raczej wiśnie z kompotu lidlowego odsączone?

Samiec - słodyczożerca. Bardziej zachwyci go słodkie niż szlachetne. Ale,
zeby znów za słodkie nie było.

Radź, a będę Ci rada.
Obserwuj wątek
    • ciri_77 Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 19:30
      a jakby kwaśne pożeczki w slodkim kremie podać, zapieczone pod pierzynką czy
      pianką ?
      • wilowka Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 19:46
        Tu się Ciri głównie o CZEKOLADĘ rozchodzi smile

        Krysina
        Tartura


        Porzeczki dla Małżonka mego są na co najmniej trzecim planie wink
        • ciri_77 Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 19:48
          ups, gapa ze mnie - ale wracajac do pytania głównego - ja bym dałą porzeczki smile
    • krysia2000 Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 20:15
      Sprawdź po prostu, co lepiej smakować będzie. Z porzeczkami jest tak, że drobne są i jak na swoją nikczemną wielkość dość spore pestki mają i szypułki też, więc może komuś to przeszkadzać. Wisienki (wypestkowane) gryzą się bez "niespodzianek".

      Weź unurzaj palca w gotowym ganaszu, obliż, zagryź najpierw porzeczką, potem wisienką i zadecyduj, co będzie dla małżonka smaczniejszym zapewnieniem o dozgonnej miłości. To się na zimno rozlewa i je, więc żadne zmiany smaku (przez pieczenie) nie zajdą.

      Sam ten deser za słodki nie jest i moim zdaniem nie powinien być. Możesz go dosłodzić zwiększając udział syropu (ale bez przesady, najwyżej dwukrotnie), no i z mniej gorzkiej czekolady robiąc (np. 50% kakaowej miazgi).

      Uda się na pewno! A jak się nie uda, to pokaż mężowi uda. Też się ucieszy.

      Ale chyba bym wybrała wiśnie.
      • wilowka Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 20:27
        Dzięki smile

        Pędem nabędę wiśnie. Obawiam się,ze jak by mi przyszło próbować, to porzeczek,
        to wiśni w ganaszu. Skończyłoby się to biegiem do w/w Lidla po Mrożony
        Apfel-Strudel za 4,99. smile

        Jako że dusze mam mroczną na niecałe 70 % takiej czekolady użyję bo już kupiłam.
        Masz dla mnie jeszcze jakieś rady? Np dot. syropu?


        A! I rzecz ważna. Nie mam małej tortownicy. Mam tylko taka o średnicy 26 cm i
        prostokątną keksówkę małą i dużą. chyba w keksówce upiekę, bo w czym?
        • krysia2000 Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 21:00
          W keksówce to nie bardzo, bo za wąska jest i za wysoka i niewygodnie będzie ci się lać sos. O wypieczeniu spodu i wydobyciu go potem z keksówki bez uszkodzeń nie wspomnę. Tortownica 26cm będzie w sam raz, tylko zwiększ wielkości składników o dajmy na to połowę, albo jeszcze raz tyle. Najwyżej coś Ci zostanie. Ciasto kruche możesz w lodówce trzymać przez jakiś tydzień, więc za kilka dni jakieś babeczki, czy tarteletki owoce możesz machnąć. Sama tarta dość niska powinna być, bo ganasz ma konsystencję miękkiego masła i wyższą tartę by się źle kroiło. Rozciapać by się mogła taka na przykład na wysokość keksówki.

          Syrop: najlepiej jakbyś gdzieś glukozowy znalazła, bo używany jest w cukiernictwie do nadawania niezrównanego połysku polewom, lukrom i innym takim. Ale jak nie najdziesz nigdzie, to bez problemów sporządź prosty syrop, zwany też syropem stopnia 1 (albo zerowego). Cukier rozpuść dokładnie w gorącej wodzie w proporcjach 1:1 objętości. I tyle, żadnego karmelizowania.
          • wilowka Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 21:09
            ok dziękuję. Zwiększę o połowę. Nie zmarnuje się wink Glukozowego nawet nie zacznę
            szukać, bo to już pojutrze a z pracy wracam koło 19 uncertain

            I jeszcze, czy może być do przykrycia folia alumniowa? Nie korzystam z papieru
            do pieczenia i nie wiem, czy na ten jeden raz muszę kupować?

            Trzymajcie kciuki w środę wink
            • wilowka Ratunku Słoniocyy 18.01.10, 21:11
              Ile to jest 25 g syropu? Wagi kuma Łilołka nie posiada

              łolaboga łolaboga
              • krysia2000 Re: Ratunku Słoniocyy 18.01.10, 21:34
                Jak weźmiesz w łyżce (15ml) wody rozpuścisz łyżkę cukru to będzie akurat. Po aptekarsku odmierzać nie trzeba.
            • krysia2000 Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 21:28
              Do przykrycia czego ta folia? Spodu podczas podpiekania?

              Jeśli tak, to niebardzo, bo folia alu izoluje od ciepła (albo skupia, zależy z jakiej strony), więc zakłóci proces wypiekania. A papier do pieczenia ma tę zaletę, że spija nadmiar tłuszczu. Wczoraj na przykład ciastka półfrancuskie piekłam, jedną partię na silikonie, a drugą na pergaminie i różnica była wyraźna. To nakrycie spodu pergaminem ma zapobiec wybrzuszeniu się spodu podczas wypieku. I tylko tyle. W przypadku tarteletek na przykład robi się myk, że się jedną foremkę (z ciastem) przykrywa drugą tej samej wielkości i w ten sposób spód krępuje się przed piecowym unosem. Użyj więc czekokolwiek, co dociąży ci ciasto. Możesz też zaryzykować i bez dociążenia piec. Po prostu ponakłuwaj dobrze spód widelcem przed wsadzeniem do piekarnika i bacznie obserwuj go podczas pieczenia. Jak zauważysz, że środek faluje i unosi się w górę, to otwórz piekarnik i przekłuj wykałaczką wybrzuszenia, jak balon. Trochę partyzancka metoda i nie zawsze skuteczna, ale z braku papieru...
              • wilowka Re: Krysia! Krystyynaaa! 18.01.10, 21:33
                Dobrze smile Ja zapomnę o papierze (a pewnie zapomnę),to będę polować na bąble wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka