12.09.13, 16:50
macie jakieś doświadczenia z dereniem ? imbramowski sie zapełnił owocami, także i tym, jeszcze nie wiem czy się skuszę (20zł za 1kg to troche duzo, gdy sliwki mozna miec za 2,5 zł) ale jakbym miał dostać, sam znaleźć i zerwać to chciałbym wiedzieć co mozna z tym zrobić. oczywiście mogę poguglać, ale wolę pogadać smile)
najprędzej chyba widziałbym to w nalewce, kwaskowate jest i jadny ma kolor.
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: dereń 12.09.13, 21:03
      a podobniez w tesco bedzie dentysta. kasa ekspressowa dla tych co majo 12 lub mniej zebow.
    • buka007 Re: dereń 12.09.13, 21:08
      nie mam zadnego doświadczenia, ale chętnie się udzielę w tym wątku smile , bo własnie przypadkiem dzisiaj wpadły mi w oko przepisy na dereniowe przetwory smile,
      tu na przykład jest przepis na marmolade winno-dereniową:
      turbohausfrau.blogspot.co.at/2011/09/dirndl-rotwein-marmelade.html
      (po niemiecku, ale mozna wrzucic w googla) no i z tego, co ta pani tam pisze, wynika, ze na przetwory nadaja sie wyłącznie bardzo dojrzałe owoce i jesli ma się prywatne krzaki dereniowe, to zaleca ona podwiesic pod nimi siatkę i łapać w nią spady. sukcesywnie. podobnie jak oliwki.
      sama jestem bardzo ciekawa jak deren (albo dereniowkawink) smakuje, nie maiłam chyba jeszcze w życiu okazji go spróbować. Wyobrażam sobie, ze jak głóg zmieszany z jarzębiną.
      ??

    • roseanne Re: dereń 12.09.13, 22:25
      kuchnia iranska uzywa czesto, dla slodkawo cierpkiego posmaku
      dostalam nawet od kolezanki paczuszke "marmolady" na slono do dodawania do ulaszow itp
      stosowane sa tez suszone owoce
      o nalewce slyszalam, ale nie probowalam jeszcze
    • turchanyi Re: dereń 13.09.13, 08:37
      Moje pierwsze doświadczenie z dereniem stoi własnie w 3 słojach na parapecie. Nalewka robi się smile
      20 zł/kg na Imbramie to faktycznie wyglada drogo. Ale z wyliczeniem ceny miałabym kłopot. Mam w ogrodzie dwa krzewy (nie były drogie, parę lat rosły zanim zaczęły owocować, były trzy - jeden padł). Teraz kosztowały mnie ok. dwie godziny na czworakach zbierania spośród trawy pod dwoma krzewami ... Uzbierało się 3,5 kg. Pokaleczyłam palce ostrą trawą, poplamiłam portki na kolanach, tzw krzyże bolały ale dereń ma być dojrzały sam z siebie czyli opadnięty samoistnie z krzewu. Myślałam jak Turbohausfrau o podłożeniu tam jakiejś siatki czy agrowłókniny, ale na myśleniu się skończyło. W poprzednich latach szpaczki obżarły mi derenie co do jednego owocu, w tym roku po raz pierwszy krzaki zostały ogacone wielką siatką antyzłodziejską (1 siatka a 2 zł) smile)
      Wszelkie źródła historyczne podają, że nalewka z derenia ma być bardzo dobra. Na razie w I etapie ma stać w cieple ok. 6 tygodni. Inne źródła podają, że kwartał. Bądź tu człowieku mądry. Cóś wymyslę, jest czas. Na razie ciekawostką jest, że nie puszcza koloru...
      • kasia_bzdeta_wons Re: dereń 13.09.13, 10:50
        ano własnie, dlatego lubię takie wątki. Truchanyi czyli pewnie w jakis słojach trzymasz cukrem zasypane i 6 tygodni? myslę ze 6 to duzo, bo takie owoce to pozniej moga bardzo intensywnie zacząc pachniec (tak fermentacyjnie pomimo duzej ilsci cukru, z malinami tak mam, sok jest pyszny zawsze, jednak zapach z parapetu zmusza do szybszego słoikowania)
        wiem gdzie rosnie deren, wiekszosc jest za parkanem a te co spadają barwią chodnik uncertain// nie rozwieszę tam smile)), ale jakbym miał szczęscie to moze własciciel pozwoli pozbierac smile zobaczymy. jedząc go zauważyłem ze miąższ ma raczej przezroczystawy i zółtawy a czerwien powiązana jest ze skórką, pewnie by ja puscił trzeba dłuzej czekac, o ile pusci. w marmoladzie łatwiej o ten kolor niz w skou
        no nic, mam ogromna chęc na dereń. moze odchoruję te 20zł. zobaczymy
        • kasia_bzdeta_wons Re: dereń 13.09.13, 10:52
          aaaaa teraz to przeczyatłęm inaczej, 6 tygodni, słoje zamknięte i spiryt juz tam jest? to stawiałbym na kwartał big_grinD
          • turchanyi Re: dereń 13.09.13, 12:06
            Yes. One stoją zalane gorzałą i spirtem. Po tych 6 tygodniach/ kwartale należy zlać "nalew" i dopiero wtedy zasypać owoce cukrem. Potem wytworzony syrop połączyć z "nalwem", przefiltrować chyba i odstawić do dojrzewania na b. dłuuuugo. Im dłużej tym lepiej.
            Tak głoszą przepisy, ponieważ robię po raz pierwszy to staram się tego trzymać.
            Ale miałam wątpliwości bo we wszystkich nalewkach dotychczas robionych cukier od razu dawało się na owoce (pigwówka, malinówka, rajskie jabłuszka, gruszkówka).
            Może Qubraq będzie tak miły i podzieli się doświadczeniem? Czy może należało od razu sypnąć cukru?? A dodawać coś "przyprawowo" - bo te derenie to raczej aromatu nie mają smile
            • qubraq Re: dereń 14.09.13, 10:52
              Turchanyi, ja tez nie daje cukru na poczatku tylko zalewam opłukane owoce destylatem z berbeluchy, takim ok. 80-cioprocentowym (dostaje go w czasie "Uroczyska" w Supraślu podczas "mistrzostw świata" na najlepsze nalewki puszczańskie z Puszczy Knyszyńskiej) i zostawiam na dłuuugo; dopiero potem, po zlaniu nalewki wysycam pozostały owoc niewielką ilością cukru tak zeby po jakims czasie powstał syrop mniej więcej do wysokosci owoców w słoiku i po dwoch tygodniach zlewam ten syrop i zaczynam komponowac nalewkę zależnie od smaku ktory mi akurat przyjdzie do glowy - uzywam różnych dodatkow takich jak własna esencja waniliowa, goździk, cynamon, odrobinka piołunu czy tez inne zioła z łąk a nawet troche własnej Trejos Devinerios czyli litewskiej trajanki no i stoi sobie dalej ... smile
              • turchanyi Re: dereń 16.09.13, 08:43
                Dzięki Qubraqu! Uspokoiłam się Twoim wyjasnieniem (chyba nie zmarnuję tego całego dobra - derenia, gorzały itp). Na razie puściły trochę farby. Spróbuję w każdym słoju inaczej przyprawić.
                A kiedy są najbliższe "mistrzostwa świata" w Supraślu? Kawałek drogi, ale chyba warto!
                • qubraq Re: dereń 16.09.13, 10:07
                  turchanyi napisała:

                  > A kiedy są najbliższe "mistrzostwa świata" w Supraślu? Kawałek drogi, ale chyba
                  > warto!

                  Doroczne "Uroczysko" jest zazwyczaj w weekend na poczatku czerwca, dokladną datę podam Ci mniej więcej po Wielkanocy jak sie sam dowiem od Michała K. kierujacego tą imprezą; poza tym wystarczy kliknąc na "Uroczysko" i tam "wsio jasno budziet"... smile
                  • turchanyi Re: dereń 16.09.13, 11:17
                    Juz sobie poczytałam o Uroczysku. Poza nalewkami inne atrakcje też wyglądają pociagająco.
                    A masz juz jakieś puchary i dyplomy za swoje nalewki? smile
                    • qubraq Re: dereń 18.09.13, 10:25
                      turchanyi napisała:

                      > Juz sobie poczytałam o Uroczysku. Poza nalewkami inne atrakcje też wyglądają po
                      > ciagająco.
                      > A masz juz jakieś puchary i dyplomy za swoje nalewki? smile

                      nie startuje w konkursach na Uroczysku natomiast przyjaźnię się z kilkoma finalistami smile

      • qubraq Re: dereń 13.09.13, 10:54
        Moje nastojki dereniowe zazwyczaj stoja przez rok, do następnego zbioru... smile
        • kasia_bzdeta_wons Re: dereń 18.09.13, 09:36
          Wow. Dzieki.jaka szkoda ze nie mam piwnicy. Chyba tylko pigwowka w tym roku jednak wink
          • turchanyi Re: dereń 18.09.13, 12:13
            Moim skromnym zdaniem pigwówka jest the best. W moim rękodziele nalewkowym to był pierwszy produkt na jaki się porwałam.
            Jak twierdzą ci co go spożywali, spożywają i nadal mają taki zamiar - bardzo udany.
            • buka007 Re: dereń 18.09.13, 12:31
              a podasz przepis? smile
              • turchanyi Re: dereń 18.09.13, 13:41
                Przepis wypróbowany od lat, podał go na forum kuchnia jacek1f i chwała mu za to! Qubraq doradził, żeby dołożyć jeszcze trochę ususzonych plasterków pigwowca. Cytuję jacka1f:
                1 kg pigwy (owoców pigwowca) myję, kroję na cztery i wyjmuję (to najtrudniejsze) nożykiem gniazda z pestkami (można pokroić w mikserze/malakserze na cieniutkie płatki) i warstwami przesypuję cukrem. Jak zostanie trochę białego, to nic. Robię w słojach, bo do butelek ciężko wchodziły. Zasypuję w słoju pigwy cukrem - dwie szklanki. Zalewam od razu (bo pigwa nie puści i tak soku pod cukier) 0,5 l wódki (a nie spirytusem, bo on wyhamowuje wszystko od razu). Przez 2-3 dni czasem biorę słój i mieszam żeby cukier znikł całkowicie. Stoi z miesiąc. Potem dodaję kawałek cynamonu - 2 cm, 6 - 8 goździków , 2-3 ziarnka kardamonu w całości. I dodaję ćwiartkę spirytusu. Mieszam-potrzasam i odstawiam. Jeszcze 2 miesiące sad. Nazywamy ją styczniówką, bo próbujemy na Nowy Rok. Zlać można potem spokojnie do butli i zalać pigwowce jeszcze raz gorzałą, dodając cukru szklankę. Naciągnie też, że miło smile.
                • qubraq Re: dereń 18.09.13, 16:38
                  Aha, już wiem, pospieszyłem się wink z tym że ja miałem na mysli kilka plasterków suszonej pigwy - nie pigwowca... smile
                  • turchanyi Re: dereń 19.09.13, 08:21
                    Qubraqu - dzięki za upomnienie. Pigwę - jedno młode drzewko - też już od ponad roku w ogrodzie mam. Kwitła pięknie i dwie mechate pigwy sobie dojrzewają. Będą do suszenia w plasterkach smile A nalewka jest na owocach pigwowca, te są popularne i łatwo wszędzie dostępne.
                    Pigwa marzyła mi się od dłuższego czasu i trudno było ją znaleźć w ogrodnictwach w Krakowie.
                    • kasia_bzdeta_wons Re: dereń 19.09.13, 09:11
                      Ha! Mam jedno i drugie, tz rodzice. Nalewka jest mieszanina tychze, tz bedzie bo mechate jeszcze wisza na drzewku.
            • qubraq Re: dereń 18.09.13, 16:36
              turchanyi napisała:
              > Moim skromnym zdaniem pigwówka jest the best. W moim rękodziele nalewkowym to był > pierwszy produkt na jaki się porwałam.
              > Jak twierdzą ci co go spożywali, spożywają i nadal mają taki zamiar - bardzo udany.

              ale co masz na mysli? pigwę czyli drzewo o duzych mechatych owocach takich jak jabłka czy tez pigwowca czyli niski krzaczek z takimi fajnymi żółtymi owockami ? Jest kilka całkiem różnych technik robienia z nich nalewek... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka