Wczoraj jadłam sałatkę złożoną z rzymskiej sałaty, smażonych
drobiowych wątróbek i... gęstego, słodkiego sosu malinowego. PYCHA!
Innym razem to były pomidorki koktajlowe z czekoladowym sosem.
Jeszcze kiedy indziej deser z utartego na krem słonego sera
pleśniowego podanego ze słodkimi, świeżymi figami. A na samym
początku świeży szpinak z granatowymi pestkami.
I to nie były moje eksperymenty tylko restauracje, czasem
takie "exclusive". Moda na kuchnię fusion panuje już od kilku lat, a
dopiero teraz przyszło mi do głowy, żeby może samej spróbować
poeksperymentować. Tylko gdzie znaleźć inspirację?
A Wy? Lubicie i stosujecie takie "dziwne" połączenia? Macie ulubione
potrawy "fusion"? Co polecacie?