a_iii_ty
31.03.23, 16:00
temat walkowany juz wiele razy. Co wy w temacie ?
Ponizej wziety tekst po ujeciu mordercy 2 osob. Zgadzam sie w 100%.
Brak kary śmierci to inteligencka patologia. Morderca zabijając kogoś dla korzyści materialnych lub przykładowo dla kaprysu, nie uznaje życia ludzkiego za coś ważnego. Zabijając godzi się niejako, że i jego życie nie jest czymś ważnym. Winna tu obowiązywać zasada równego traktowania wobec prawa obu stron. Inaczej uznajemy, że morderca jest nadczłowiekiem, istotą która ma przywilej zabijania, ale jego życie jest zawsze gwarantowane przez prawo. Nie ma wielkiego znaczenia również ta kwestia, czy kara śmierci zmniejsza ilość zabójstw. Pewna ilość morderstw zawsze będzie. Jednak przy obowiązywaniu kary śmierci do dużej ilości morderstw nie dojdzie, bo morderca nie zawsze działa w emocjach, czyli w afekcie. Duża część morderców kalkuluje i oni dobrze wiedzą, że obecnie bez względu na to ile osób zabiją, to ich życie jest chronione prawem. Prawo stoi po stronie mordercy i jednocześnie gardzi ofiarą. To jest czysta patologia. A statystyki odnośnie oddziaływania kary śmierci na ilość zabójstw to kolejna patologia, czyli fałszerstwo.