kalllka Re: No i mamy Luty 01.02.24, 13:11 Ale za to pierwszego Lutego, wpisał się był, kolega. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 01.02.24, 18:59 No. Nareszcie! Bo juz myslalam, ze jakis znajomy nick do mnie cos powie najwczesniej w okolicy Wielkanocy. Gdzie jest ta bubbly personality forum psy sprzed 20 lat ja sie pytam? Dlaczego ta rzeka odplynela? Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 02.02.24, 11:35 To było forum! To były czasy! Jedno z najlepszych forów rozpełzło się, rozpłynęło, a w końcu je dobito. Rozrabiałaś w swoim czasie girlfriend nieźle 🧨🤣. Dwadzieścia lat minęło, a ja ciepło wspominam wszystkich i niemal wszystko, ech… Macham. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 02.02.24, 21:15 Odmachuje, kimkolwiek jestes! Ja pamietam te wersje z okolic 2004 roku jako niezwykly, oniryczny, skrzacy sie wdziekiem, inteligencja i humorem pub na rozstaju drog, w ktorym sie rozmawialo o zyciu, a miedzy chivaskiem i chivaskiem troche tanczylo, niekiedy wywijajac szabelka. Mysle, ze to nie przypadek, ze akurat to forum zgromadzilo tyle blyskotliwych, madrych i wrazliwych osob. Nie moge z reka na sercu napisac, ze wszystkich wspominam cieplo... Pamietam natomiast tych, z ktorymi mialam flow. Komandosie, marusiu, wodzu, ajwku, rybie, krishka, malonie, jarze, cosso, alfiko, jmx, paco, kardynalowo, kvi, malwino, scyllo, fleur... lubilam was spotkac bardziej, niz sklonna bylam to przyznac. A byl to rok, ktory byl dla mnie wyzwaniem, bo D. wyjezdzal na dlugie safari Luty - you know what. Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 02.02.24, 21:56 Tiaaaaa pamiętam twój duet z alfiką, dawałyście do wiwatu! Komandos, to była sztuka, ja cieeee, rozdawał na prawo i lewo. Dotąd nie wiem, czy to kreacja była, czy też nadzwyczajnie, nadinteligentnie popier… ci on był, ale swój kodeks honorowy miał. Wówczas b.źle znosiłam wulgaryzmy, więc opisałam mu swój stan i jego powody na priv, od tej pory nigdy już nie rzucił w moją stronę niczym plugawym i traktował nad wyraz grzecznie Cudny to czas był, wspominam nad wyraz ciepło. Wszystkich, których wymieniłaś pamiętam, a jakże Trzym się ciepło, rozrabiaro Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 02.02.24, 22:19 No ok, niech bedzie - trafilam na psy z forow politycznych i przynioslam tamtejsza sklonnosc do energicznego floretu Przyznaje sie bez bicia. Pierwsze, z czym sie spotkalam na psy, to to, ze wszyscy sie na Komandosa rzucaja i nikt go nie broni. To mi sie bardzo ale to bardzo nie spodobalo. Szczegolnie ze nie bylo w nim prawdziwej, zajadlej agresji tak naprawde, a nawet, jak sie blizej przyjrzec, bylo to specyficznie dowcipne i inteligentne. Napier… na dzien dobry, potraktowany jak czlowiek juz nie oddawal, no chyba ze ktos cos chrzanil po glupiej stronie, to sie czasem zdenerwowal Znacznie wiecej agresji mial w sobie np. pozornie przestrzegajacy etykiety kwieto czy mokka, ktorej komandos kiedys napisal, ze balby sie jej psa powierzyc… wg mnie b. trafnie. Natomiast pisarstwo komandosa mialo taka forme, ze nie mozna bylo sie w 100% zorientowac, czy nie jest to np. osoba chora. W pierwszej chwili znaczy. Oboje z Lutym bylismy zdezorientowani. Potem sie okazalo, ze komandos to inteligentny papierek lakmusowy. Tak bym to ujela. To b. ladne, co piszesz i wlasnie b. mi do niego pasuje. Podobno w czasach prehistorycznych pisal calkowicie inaczej. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 02.02.24, 23:11 "Podobno w czasach prehistorycznych pisal calkowicie inaczej" Nie podobno, ale na pewno... I czy "pisał"? Czy to tylko kilka wpisów? Nie pamiętam już jak, skąd, i co tam, ale na mocy strzępków informacji z forum (no i mej wrodzonej bystrości, dodam bardzo skromnie ) przeczesałem kiedyś tam forum. Komandos był normalnym młodym chłopakiem, którego życie postawiło w bardzo ciężkiej sytuacji. I pewnie znalazł forum psychologia i chciał zapytać tych co mają doświadczenie w trudnych sytuacjach. Ale odpowiedzieli mu wyłacznie ludzie, którzy nie mieli pojęcia, natomiast bardzo pewni siebie i tzw nastawieni. Po kilku wpisach zmienił nicka na komandos 57 i zaczął wykazywać zakłamanie panujące na forum. Co do moich osobistych kontaktów: atakował mnie wściekle na początku, jak i całą resztę, ale krótko: do momentu, kiedy napisałem, że nie mam ochoty ścigać się, kto ma dłuższego, jeśli nalega, przyznaję on ma. I od tego czasu zostaliśmy pewnego rodzaju sojusznikami, nawet chyba wymienieliśmy kilka maili. Ale na pewno: komandos nie był ani idiotą ani chamem. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 02.02.24, 23:44 Bardzo mnie cieszy to, co napisales. To mi sie sklada w absolutnie realistyczna calosc. Jak by sie puzzle nagle zlozyly. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 02.02.24, 23:55 Myślałem kiedyś, że w temacie komandosa wiesz więcej niż ja. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 03.02.24, 00:23 Nic wiecej nie wiedzialam. Po prostu nie lubie sytuacji, w ktorej wiele osob atakuje jedna. Rozumiem, ze kogos moglo dotykac to, co pisal, ale jakos tak… no nie wiem, mnie tez obsobaczyl, jednak bylo tak absurdalne, ze az zabawne i nie wydaje mi sie, zeby zaslugiwal na nagonke ze strony “policji”. W ogole nie lubie zadnej policji, wole anarchistow Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 03.02.24, 00:32 Z całym szacunkiem, prawi bym się zgodził, ale nie wolę anarchistów. Pomijając nobla, którego ktoś dostał udowadniając nukowo, że anarchia nie ma prawa bytu w społeczeństwie... To... w warynkach anarchii rządzi silnejszy. I ktoś przyjdzie silniejszy do Ciebie o 23.00 i powie: wypierdalaj, to jest od dziś mój dom. I w warunkach anarchii co zrobisz? Wypierdolisz... Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 03.02.24, 00:46 Oj tam. I bez anarchii silniejszy cie wypierdoli. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 03.02.24, 00:51 Wiem. Ale będize musiał przynajmniej mieć rękawiczki albo białe albo choć poszarzałe... Ale żeby nie było: obecna twz demokracja to też idiotyzm Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 03.02.24, 00:57 Ja zawsze bylam po stronie monarchii oswieconej Jak patrze na tego sympatycznego dunskiego krola, ktory przyjechal do PL, to mysle, ze wladze powinno sie moze wylosowywac na loterii? I to prawdziwa, nie symboliczna. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 03.02.24, 01:17 Masz rację. Małpa wylosowana na loterii podejmie 50 % słusznych decyzji. Demokratyczny rząd pewnie z 5 %, zakładając, że wybiera tzw społeczeństwo, które składa się w większości z głupich. Monarchia oświecona: tak super, ale nie ma żadnego wskaźnika z góry, że ta monarchia akurat będzie oświecona. I tu mówimy o przypadkach idealnych, kiedy za żadnym z systemów nie stoją służby, które tak naprawdę rzadzą, mają licence to kill, i nie zrezygnują w razie zmiany rzadu, by iśc na kase w biedronce... Tak więc, trzeba robić swoje. Choć: systemy socjalistyczne i demokratyczne w historii zawsze przyczyniały się do upadku. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 03.02.24, 01:22 A ktory system sie NIE przyczynial do upadku? Musialby byc jakis pozaziemski Ludzie wszystko rozpierdola, kwestia tylko czy z duza czy z b. duza determinacja, szybko czy szybciej. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 03.02.24, 22:17 Racja, nie ma systemu dobrego. Można jedynie wybierać między złymi. Przychylam się do zdania Jordana Petersona, że prawo powinno być tak napisane, by broniło wyłącznie interesów każdej osobnej jednostki, nigdy jakiejkolwiek grupy. Oczywiście, władza może tak czy inaczej prawa nie przestrzegać, ale dużo trudniej jest założyć białe rękawiczki, w tym pierwszym przypadku. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 22:58 Przychylam się do zdania Jordana Petersona, że prawo powinno być tak napisane, by broniło wyłącznie interesów każdej osobnej jednostki, nigdy jakiejkolwiek grupy. Zdecydowanie tak. Jestem calym sercem i mozgiem za bezwzgledna ochrona jednostki przed zbiorowoscia. Kodeksem i maczeta. Nie ufam zbiorowosciom co do zasady. Kulty religijne, mecze i te sprawy nie sa dla mnie. Nie ufam takim emocjom. Nawet koncert Claptona wspominam zle Ewentualnie i wyjatkowo popieram masowe demonstracje w waznych sprawach, czyli... sprawach obrony jednostki przed tlumem Cos bym tu moze jeszcze napisala, ale poniewaz cudem mnie policja nie aresztowala w 2020, wiec stawiam kropke. Odpowiedz Link
shachar Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:49 Nie ufam takim emocjom. Nawet koncert Claptona wspominam zle Dzięki. Ja wspominam żle uczestnictwo w demonstracji pro-choice w Polsce, gdzieś tam w late 90's, wyjechałam w 2001. Tłum cię niesie w dziwnym kierunku, bezmózgowym, zajadłym. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:54 Podobno z tym miał duży problem Jacek Kaczmarski, bo pisząc "Mury" właśnie to co napisałaś miał na myśli, a piosenka stała się kultową interpretowana dokładnie odwrotnie... I żądali na koncertach by śpiewał, a on co miał zrobić? Tłumaczyć? Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 05.02.24, 00:03 Chyba zartujesz... To jest wlasnie wlasciwy kierunek. Nie ma czegos takiego jak "bezmozgowy i zajadly" kierunek w sprawie pro-choice. Jak kurwa mozna NIE byc zajadlym w tej sprawie. Odpowiedz Link
kalllka Re: No i mamy Luty 05.02.24, 12:15 … Skojarzenia tez niosą i bywa, ze w dużo dalsze rejony pamięci niż tłum. Mnie zaniosły do lutego z 92’ u.w. Roku dla mnie istotnego…. ; techniki neurolingwistyczne, zreszta wykorzystywane na psy onego czasu, potrafią „skojarzenia” monitorować. początkowo takie skojarzenia szły w celach rekreacyjnych, później aktywiści - wolontariusze, zauważywszy ze fora / czaty itp narzędzia rekreacji nie są specjalnie czyli profesjonalnie pilnowane, wiec wykorzystywano nasze data w indukcyjnej „ reklamie”. I tak np polsat, za ich pomocą -przerobionych na posty skojarzeń- wiedzy- preferencji politycznych domuwych, postawił sobie cały system przetwarzania danych- zbudował sobie silnie spolaryzowany /psychologicznie uwięziony/ target, a tv satelitarna wylansowawszy „większa polowe” językowego zwyczaju, zwłaszcza u emigrantów z pogardzanego przez „intelektualna opozycje” zmywaka, utrwaliła pozycje. … I tak to stara technika wspominek zaniosła mnie do lutego 92’ w którym Lech trup Kaczyński został prezesem Niku,…a także w rejony wspominek: „ gdzie dwóch się bije trzeci korzysta” Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 05.02.24, 21:15 Dzięki. Ja wspominam żle uczestnictwo w demonstracji pro-choice w Polsce, gdzieś tam w late 90's, wyjechałam w 2001. Tłum cię niesie w dziwnym kierunku, bezmózgowym, zajadłym. Shachar, zebysmy sie dobrze zrozumialy! Nie rozumiem, jak mozesz w 2024 napisac, ze zle wspominasz pierwsze demonstracje pro-choice, bo tlum byl 'zajadly'?! Kurwa, byl patologicznie, ulegle elegancki, a nie zajadly! Iza, Dorota, Marta, Agnieszka, Anna, Justyna i Agata nie zyja, poniewaz wtedy nie rzucalysmy kamieniami!!! Wlasnie z tamtej elegancji i przeswiadczenia o potrzebie szanowania oponenta (tzn. gwalciciela zwanego oponentem) wzielo sie to g. ktore teraz mamy, ze sie nie mozna doprosic elementarnych rzeczy! A dokladnie to nie nie zyja, tylko zostaly zabite, k. mac. I to my przylozylysmy do tego reke, ty i ja. Ja to juz wtedy czulam, ale bylam bardzo, bardzo mloda, za mloda, zeby pierwsza rzucac. Krish jest z tej dyskusji wykluczony, poniewaz ma fiuta, a syty glodnego nigdy nie zrozumie. Po prostu nie moge uwierzyc, ze tak naprawde myslisz, jak napisalas. Na jednej z demonstracji w 2017 jakies mlodziutkie dziewczyny przede mna zaczely skandowac Niebywale Brzydkie Wyrazy. Starsze panie za mna byly bardzo na nie, ze ojej, no mamy racje, ale kurwa to nie jest slowo dla kobiet i w ogole fuj. Odwrocilam sie do nich i powiedzialam im, ze powinny sie zamknac, poniewaz to my ponosimy odpowiedzialnosc za to, ze te dziewczyny musialy dzis tu w ogole przyjsc, zamiast sie calowac z chlopakami po lekcjach. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 05.02.24, 21:36 Penwie po tym wpisie mnie znienawidzisz, ale jak zwykle, mówię co myślę... Z Twojego wpisu wynika tylko to, że byłaś w czołówce. A z wpisu Shahar wynika , że była w tłumie... Ty i inni kontrolowałyście wszystko wraz z tlumem czy tylko cieszyłyście sie poparciem? I, jeśli tam przyszła, to zdaje się popierała? To czemu teraz jej wrażenia są nie halo? Myśl co chcesz, ale właśnie to miałem na myśli, pisząc w wątku o Kaczmarskim... Tłum i idee, tak prawie zawsze inne rzeczy. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 05.02.24, 21:43 Nie znienawidze Cie, Krishka, nie masz na to szans. Bardzo lubie i cenie to, ze mowisz, co myslisz. Musze sie przemiescic do domu, potem odpowiem. Troche mnie oszolomiles tym watkiem o zbiegach okolicznosci. Az sobie musze po drodze kupic jakiegos shiraza z tego wszystkiego Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 05.02.24, 21:51 wolę blauerzweigelta czy gamay... ale to pewnie nie Twoja strefa klimatyczna na dziś Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 05.02.24, 22:26 Was immer... hast du was zum reden , oder... / Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 05.02.24, 23:25 Postanowilam w te mokra i zimna noc sie przespacerowac do domu (tzn. kilka km) z wrazenia, ze wrzuciles temat, o ktorym myslalam dzis pol dnia, a w ogole to pol roku Bo biorac pod uwage, ze dotyczy zbiegow okolicznosci, uwazam to jednak za troche osobliwe. Po drodze otwarta byla tylko Biedra, wiec kupilam tylko karpatke na kolacje. Teraz sie musze troche zastanowic nad soba, tzn. czy nalezy ulegac mysleniu magicznemu Bede sie zastanawiac nad ostatnim kieliszkiem ostatniej orzechowki z naszego bylego orzecha wloskiego. Albo jest to pecanowka, zobaczymy. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 06.02.24, 03:00 Kupie sobie jutro BZ, to moze Cie lepiej zrozumiem. Na razie wydaje mi sie, ze nie bardzo rozumiem. Wiem, o czym jest ta piosenka. Ja sie ani ciesze, ani nie ciesze tlumem w takiej sytuacji. Sa oczywiscie mile momenty, ale - uwierz - nie o nie chodzi. Chodzi o to, ze S. napisala, ze ten tlum byl bezrozumny. Wg mnie nie. Logika tego tlumu nie jest bezrozumna, tylko prosta: yebac zuo, przewazyc, wypalic az do samej ziemi. Autentyczne, nie wyobrazone. W normalnych warunkach, tak ogolnie, sa to emocje straszne, prowadzace do strasznych rzeczy. Ale moze sie zdarzyc tak, ze niosa cos waznego. Kaczynski by nie przegral wyborow, gdyby emocje tlumu, ktore nazywacie (czy S. nazywa, a Ty nie kwestionujesz, albo zdajesz sie ku temu zdaniu przychylac) bezrozumnymi nie przywiodly tego tlumu kobiet pod jego dom i nie zderzyly go z szeregami milicji anti-riot. Z tego powstaly mocne obrazy, ktore w ludzkich mozgach cos zmienily i kazaly stac w pazdzierniku w dlugich kolejkach do urn. A bitwe pod Empikiem pamietasz? To tez byly emocje tlumu i jest to jednoczesnie jedno z najpiekniejszych zdarzen w najnowszej historii PL. Przepraszam, nie powinnam byla tak brutalnie pisac o Twoim miejscu w tej dyskusji. A tak z ciekawosci, jesli to nie tajemnica, byles w tym tlumie? Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 02.02.24, 23:31 Malwina ( chyba dobrze pamiętam, ze to ona) bardzo pomagała rodzicom mającym dzieci z zespołem Aspergera. U nas diagnostyka była jeszcze niemal niemożliwa, wiedza o autyzmie docierała powoli. Malwina mieszkała we Francji, podawała literaturę zachodnią, tłumaczyła fragmenty, opisywała swoje osobiste doświadczenia wychowywania syna z A.. Była bardzo pomocna, poświęcała bardzo dużo czasu na przekazywanie swojego doświadczenia. Dobrze pamiętam jej cierpliwość i kulturę. Kwieto był moderatorem i troszkę zbyt serio traktował tę funkcję. Tłumaczę go jednak tym, że lubił tamto miejsce szczerze i bardzo mu zależało, by trzymało poziom. Łatwo wtedy przedobrzyć Mieliśmy także jedno małżeństwo zeswatane na Psy, ciekawa jestem, czy trwa, niestety nie pamiętam już nicków. Tutaj pisze jan_stereo, ale nie ciągnie go do wspominek Janie? A może? Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 02.02.24, 23:38 Małżeństwo? To chyba, jesli mnie pamięć nie myli alfika z charybdą czy skyllą cz jakoś tam? Nie wiem, ale mam chyba w tyle głowy, że się rozstali już dość dawno (tu mogę się mylić) A co do jana to pastwa. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: No i mamy Luty 04.02.24, 12:07 Co tu wspominac, na forum bylo glownie brzdzenie i fantazjowanie. Swoj pierwszy wjazd na psyche mialem jako pastwa (chyba mnie przekierowalo z jakiejs dyskusji filmowej, stereo sie narodzil z przyczyn 'technicznych' i mojej niecierpliwosci). Na dzien dobry mialem dyskusyjna spinke z kwieto, pozniej nawet sie spotkalismy w realu. W sumie nie sledzilem dalszych losow poznanych ludzi ale mialem wrazenie ze sie ustatkowal z kolezanka OLT, tez poznana na forum i w realu. W tym wczesnym forumowaniu masa byla nickow, pisalo sie jeszcze bez logowania, fnoll czy zlakobieta, mozna by wymieniac dlugo.... komandosa kojarze jako chwilami zabawna osobe, choc na dluzsza mete robil sie monotonny, ale takie widac zycie, draznilo go pewnie ze musi sie uzerac ze smutna dla niego codziennoscia, sadzac jednoczesnie, ze wszyscy piszacy na forum maja rajskie chwile 24/7. Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 15:50 Ale! Janie, jak „bździłeś” razem z innymi, to nie wyglądałeś na znudzonego czy zniesmaczonego Z fnollem i trzciną całkiem fajnenapoziomie bżdżenie odchodziło. Ciekawi ludzie się zebrali, kolorowi. Z czasem posty zaczęły się skracać, dyskusje spłycać, formuła kroczyła w kierunku czatów, gdzie oczekiwano i serwowano błyskotliwe ( mniej lub bardziej) bon moty i riposty. Konfetti i trzaskanie drzwiami. Szybko, coraz szybciej. „ Stare” pniaki nie trzymały tempa, erystyka mościła się na prawach krnąbrnej młodości, tolerancja i ciekawość innych/odmiennych ( ludzi i ich poglądów) ustępowała stadnej „ lojalności”. No i tak to tak Odpowiedz Link
jan_stereo Re: No i mamy Luty 04.02.24, 17:05 To wynikalo z tego, ze jak czlowiek wszedl pierwszy raz na forum, ktore bylo wowczas swego rodzaju nowoscia, to mial zmagazynowane w sobie tematy z wielu lat, takie, ktore chcialo sie doglebnie przedyskutowac. Po jakims czasie forumowania wszystko to bylo juz 'przegadane' na wszystkie strony i pozostalo albo powtarzanie sie, albo przejscie na luzne klepanie towarzyskie. Odpowiedz Link
taniarada Re: No i mamy Luty 04.02.24, 18:46 jan_stereo napisał: > To wynikalo z tego, ze jak czlowiek wszedl pierwszy raz na forum, ktore bylo wo > wczas swego rodzaju nowoscia, to mial zmagazynowane w sobie tematy z wielu lat, > takie, ktore chcialo sie doglebnie przedyskutowac. Po jakims czasie forumowani > a wszystko to bylo juz 'przegadane' na wszystkie strony i pozostalo albo powtar > zanie sie, albo przejscie na luzne klepanie towarzyskie. Później już nie dało się czytać bo było zdominowane przez parę osób. I takiego człowieka jak Astro z ostrymi zaburzeniami. Nawet jest najdłuższy wątek o tym na moderacji. Ileś tam wpisów. No i forum od czasu moderuje pewna adminka. Ale nie zawsze jest. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 18:22 Ton tego, co piszesz, wydaje mi sie troche inny niz 2 dni temu (kilka pieter wyzej). Myle sie? Ja te historie pamietam calkowicie, ale to calkowicie odmiennie. Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 18:57 Ależ ja z sentymentem wspominam te kilka dobrych lat ( ok. 6-8?) od 2002. To, że mam takie obserwacje jakie mam, że forum się zauważalnie zmieniało nie zmniejsza mojej nostalgii za całością. To chyba naturalne, że z największą sympatią wspomina się stany miłe, a chwilę później przebija się: ale zaraz, zaraz. Jak to w relacjach, widzisz to i tamto i nadal lubisz i kochasz, jeśli uczucie prawdziwe. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 20:35 tolerancja i ciekawość innych/odmiennych ( ludzi i ich poglądów) ustępowała stadnej „ lojalności”. Hmm... Widze to dokladnie odwrotnie. Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 21:13 pecanpie napisała: > tolerancja i ciekawość innych/odmiennych ( ludzi i ich poglądów) ustępowała > stadnej „ lojalności”. > > Hmm... Widze to dokladnie odwrotnie. A to ciekawe, bo pisząc to, co zacytowałaś właśnie odnosiłam się do sytuacji, gdy starsze „pieńki” zbijały się w stadko, by stawiać opór ( uwaga !) twojej i alfiki żywiołowości. Zasiedziali dąsali się na rozradowane i z wichrem wpadające „świeżynki”, które za nic mając AJtorytety pląsały według woli swojej i fantazji 🤣 Kiedy już osiadłyście solidniej ja powoli się z Psy ewakuowałam do gęstej, wołającej mnie rzeczywistości, więc już nie wiem jak te relacje pomiędzy stare-nowsze-najnowsze się zmieniały. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 22:31 No to bylas do 2010 czy sie zwijalas jak my 'osiadalysmy'? Bo ja na rzeczonym forum bylam od koncowki 2003 przez 2004, w porywach do 2005 (ale w 2005 juz bez nalezytej starannosci, uwaznosci i czasu). Tak ze nie wiem, o jakim okresie dokladnie piszesz. Kazdy ma prawo do wlasnej oceny sytuacji. Ale... Na wstepie tej niepotrzebnie przydlugiej wypowiedzi chce zwrocic uwage, ze mlodosc jest wzgledna. W klubie 'flirciarzy' jak to ktos gdzies nazwal, byl i malone, i to w sposob zdecydowany byl. Malone i Alfa to 2 pierwsze osoby, ktore 'poznalam' na psy i polubilam od pierwszego watku. A zdaje sie, ze i Jedrus moglby byc moim ojcem. Na szczescie nie jest Tak ze ja to widze raczej jako spor temperamentow, postaw zyciowych, wrazliwosci, otwartosci i oczekiwan. Ale powoli do brzegu. Okreslasz nas malowniczo jako confetti, trzaskanie drzwiami, a zapewne i czerwone szpileczki na parkiecie, c'nie? Napisalas tez, ze nie bylo w nas ciekawosci ludzi. Mysle, ze wrecz odwrotnie. To nie ja nawolywalam do sciecia Komandosa czy marusi. Wlasnie warkniecia byly moje. To tak zwani 'wy', ojcowie i matki zalozycielki, zwani przez 'nas' policjantami (a zakulisowo takze umundurowanymi ksiegowymi), nie majac prawdopodobnie ani pol akcji Agory, wywijaliscie netykieta jak pejczem, jak byscie byli u siebie. Bylo to co najmniej nieladne. Slyszalam jakies szepty, ze mamy sie wynosic na fora towarzyskie czyli w miejsca dla niezbyt elokwentnych erotomanow. Nie bede jechac po nickach, kto byl i pamieta, ten pamieta. Was nikt nigdy nie wyrzucal na forum geriatria. Kiedys poczytalam te uczone dysputy 'sprzed confetti', bo bylam ciekawa, czy ja aby na pewno wszystko dobrze rozumiem i czy jak widze nabzdyczenie i tromtadracje, to czy aby sie nie myle. No nie mylilam sie. Powtarzam: kazdy ma prawo do wlasnej oceny sytuacji i nie bede jechac po nickach, choc mam ochote. No ale. Zdaje sie natomiast, ze przegapiliscie podstawowy fakt: to bylo forum psychologia, wiec bylo takze paragabinetem terapeutycznym. A jesli do dzis nas (rozumiem, ze nie wszystkich, trudno) smieszy, jak kvinnie udaje sie dojsc od minolty z mozliwoscia odlaczenia automatyki do fiuta, to znaczy, ze byla w tym wartosc. forum.gazeta.pl/forum/w,210,12412041,12412041,Uprasza_sie_.html#p12421442 A tak poza tym to peace. Kazdy ma prawo gdzie indziej widziec madrosc i wrazliwosc. Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 22:38 Najintensywniej bywałam 2002-2003, nim się pojawiłyście w duecie. Potem rzadziej i sądzę, że mniej uważnie. Wasze pierwsze kroki na Psy pamiętam właśnie tak - bez kompleksów i z przytupem Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 22:45 „Napisałaś tez, ze nie bylo w nas ciekawosci ludzi„ Ejże! Stop. Dlaczego wzięłaś ten fragment do siebie? ODWROTNIE. Pisałam o zasiedziałych, którym brakowało cierpliwości i uwagi dla nowych, już to poprzednio wyjaśniłam. Wygadali się wcześniej na interesujące ich tematy, przewałkowali, co mieli do przewałkowania ( patrz post Jana) i pozastrzaskiwali się w grupkach adoracyjnych. Ja nawet pamiętam rozważania jak „przytemperować” świeżynki. Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 22:50 Przepraszam, że piszę fragmentami, ale także fragmentami czytam twój post. To ja ciebie w obronę biorę i na „ pieńki” delikatnie, ale wyraźnie wskazuję, że błędy popełniali wobec narybku, a ty mi wykład rugający robisz. Dziękuję, nie kupuję, nie do mnie, schowaj palec. Ja jestem ja, nie jakieś „ wy”. Szkoda. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:01 No ale nie chcialas sie przedstawic, choc Krishka tak ladnie poprosil... tak ze tego Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:03 Nie przedstawię się z przyczyn ważnych, bynajmniej z braku szacunku. Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:07 Wiem, tylko zwracam uwage, ze w zwiazku z tym rozmawiam z pewnym ogolnym konceptem Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:14 W języku angielskim istnieje taka dziwna rzecz (choć nie mam pojęcia, czy tak było od zawsze, czy to tylko jakaś ostatnia genderowa moda): Dopóki nie jest jasna płeć osoby trzeciej, o której mówimy (a chociażby "friend" może być interpretowane dwuznacznie), używa się "they". Więc nie dziw się pisząc incognito, że Ty to nie Ty, ale "oni" Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:23 dodupiec5 napisał(a): > Więc nie dziw się pisząc incognito, że Ty to nie Ty, ale "oni" Ta tyrada do mnie jako do „ onych” jest więc usprawiedliwiona ? A ja nadal, jeśli tak wolisz, jestem więc „ ona”, nie „ oni”. Nawiasem, każdy piszący pod nickiem jest incognito chyba, że chce, by było inaczej. Ja chcę, by pozostało jak jest. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:38 W tym wypadku nie chodziło o płeć, tylko o brak identyfikacji. Ty (wiadomo) albo Wy (nie wiadomo)... Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 05.02.24, 01:02 dodupiec5 napisał(a): > W tym wypadku nie chodziło o płeć, tylko o brak identyfikacji. Ty (wiadomo) alb > o Wy (nie wiadomo)... Nie, inaczej. „Ty” wiadomo , „Ona”/ „”On” nie wiadomo. I nie chodzi o płeć oczywiście, ale o liczbę. Jestem osobą, jedną, pojedynczą sztuką. Jeśli masz taką fantazję możesz pisać „On”. Upieram się jednak, że „Wymi” nie jestem i że przypisywanie win Wymich jednej Onej to przesada Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 05.02.24, 23:43 Ta_, jeszcze raz mowie: peace. Ja sie nie chce klocic. Rozumiem, ze masz swoja prawde, jak kazdy z nas. Odnioslam wrazenie, ze wartosciujesz etapy rozwoju, czy tez zwoju, psychologii, pomimo ze najpierw napisalas, ze nie. Chcialam tylko napisac, ze moja perspektywa jest niejako odwrotna. Przepraszam, jesli poczulas sie zaatakowana czy cos. Wtedy albo teraz. Chce tylko niesmialo zwrocic uwage, ze Krish troszke wyzej rzucil inteligentne i ladne kolo ratunkowe (nam, w tej dyskusji). Ja zrozumialam Uznajmy, ze mialysmy mialy wtedy troche inny spin, ok? Odpowiedz Link
jan_stereo Re: No i mamy Luty 05.02.24, 08:55 dodupiec5 napisał(a): > W tym wypadku nie chodziło o płeć, tylko o brak identyfikacji. Ty (wiadomo) alb > o Wy (nie wiadomo)... Ty czy Wy jest tak samo nieokreslone, jesli nie znasz danej osoby/osob. No chyba, ze chcesz sie zwracac do forumowiczów na zasadzie, Wy towarzyszko/towarzyszu.... Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 05.02.24, 18:57 Nie do końca tak. Masz rację ale: Chcesz powiedzieć, że jeśli nie znasz osobiście, to do każdego piszesz tak samo? Że nie ma znaczenia, czy piszesz do jakiejś tam pecanpie, czy do pecanpie, kiedy wiesz że to gf? Może i tak, niech tam będzie... Odpowiedz Link
taniarada Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:01 "Zdaje sie natomiast, ze przegapiliscie podstawowy fakt: to bylo forum psychologia, wiec bylo takze paragabinetem terapeutycznym. Było później weszła młodość, i zrobiło się zamknięte na prywatność pewnych osób, co miały problemy życiowe. Były kłotnie i nadzieje ,aż wreszcie ktoś zaczął adminować to forum. Bo Polak potrzebuje bata nad głową. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:12 Dokladnie odwrotnie. Problemy mieli nie tylko ci, ktorzy pisali: dajcie mi kochanka, bo nie mam zadnego, ale zeby mial tak 27-30 lat, bo ja mam 25. Kazdy ma jakies problemy. Nie kazdy natomiast uwaza, ze amatorskie rozkminy z umiarkowanie madrymi randomami sa koniecznie najlepsza droga do rozwiazania rzeczonych. Odpowiedz Link
taniarada Re: No i mamy Luty 05.02.24, 07:24 Wszystkim udzielała rad, ale jej nikt nie był w stanie pomóc. Ostatnie młodsze pokolenie za późno to zrozumiało. Ale zrozumiało. Nie potrafi się dostosować do życia doczesnego. I żyje urojeniami swoimi. Odpowiedz Link
noitak Re: No i mamy Luty 05.02.24, 10:06 Taniarado vel n4rmoorr vel 200 innych nicków ( tutaj hellcośtam), najskuteczniejszym jest z moich obserwacji zaserwowanie ci żołnierskiego „ spier…”, co od lat czynią panie na e-matce, gdzie obsikujesz murki, a ostatnio jedna z blogowiczek Tak więc taniarado, hejterze, spamerze, patologiczny pokrzywiony kłamco : spier….j Odpowiedz Link
jan_stereo Re: No i mamy Luty 04.02.24, 20:49 noitak napisała: > Ależ ja z sentymentem wspominam te kilka dobrych lat ( ok. 6-8?) od 2002. To, > że mam takie obserwacje jakie mam, że forum się zauważalnie zmieniało nie zmnie > jsza mojej nostalgii za całością. Forum psyche bylo poczatkowo dosc hermetyczne, pionierskie, niemalze amatorskie, pozniej stalo sie swiatowe, mocno oreklamowane, z profesjonalna administracja i regulami, zamieniajac niejako we wspolczesnego fejsbuka gdzie kazdy z ulicy mogl wejsc i wyjsc. Co nie znaczy ze nawet i wowczas nie bylo fajnych momentow ;')) Odpowiedz Link
jan_stereo Re: No i mamy Luty 04.02.24, 20:46 pecanpie napisała: > Ton tego, co piszesz, wydaje mi sie troche inny niz 2 dni temu (kilka pieter wy > zej). Myle sie? Ja te historie pamietam calkowicie, ale to calkowicie odmiennie. To zalezy ktore te historie mamy teraz na mysli. Dla mnie te pierwsze eksploracje forumowe na psyche mialy miejsce w 2001/2002, wszystko co pozniej to juz troche rutyna, inne fora, a przede wszystkim, bardziej kawiarniany styl bycia. Odpowiedz Link
wilczamia Re: No i mamy Luty 18.01.25, 01:00 Komandosie, marusiu, wodzu, ajwku, rybie, krishka, malonie, jarze, cosso, alfiko, jmx, paco, kardynalowo, kvi, malwino, scyllo, fleur... C’est la vie, et aucun d’entre nous ne s’en sortira vivant. Jakos lekko smutnawo mi dzis, choc myslalam, ze moze tak byc, zwazywszy roznice prawie dwoch pokolen... Zapamietujemy, Grzesiu, dziwne i randomowe rzeczy w zyciu, na przyklad kto sie do nas pierwszy usmiechnal ever w tym universum, jeszcze przed moja siostra Alfika i to z miejsca po pierwszym poscie... W tamtym uroczym watku muzycznym Krish napisal broda, kapelusz panama i banjo / oczywiscie dixieland. Mysle, ze blisko, ale to banjo to przeciez Irish, a ta wesola muzyka to bardziej ta mikrotonowo mikrorzewna z Dublina Ale za mnie tu przywialo 2 dni przed druga rocznica i w rzeczona, nie wiedzac, siedzialam sobie cichutko czytajac te nasze zabawne watki sprzed lat, czekajac na jednego z tych dwoch, z ktorymi chyba tego piwa w tej inkarnacji, z widokiem na IPN, jednak nie piles, co miales...? Zebym ja tu w jakas numerologie nie popadla, rozum zdradziwszy Ze fajnie bylo, chcialam tylko powiedziec! Odpowiedz Link
shachar Re: No i mamy Luty 19.01.25, 00:08 Bylo fajnie, ale wiszenie na tym, co było 20 lat temu jest wrogiem potencjału dnia dzisiejszego. Stop zdziadzieniu! zida w dłoń i z lacza w siedzisko Odpowiedz Link
wilczamia Re: No i mamy Luty 20.01.25, 22:13 Piekna Ogrodniczko! Ale to chyba przeczy idei nasiennictwa? Odpowiedz Link
shachar Re: No i mamy Luty 04.02.24, 03:42 Oj tam, zaraz bez lutego. Luty nigdy nie opuści zakamarków naszego tu pisania. Przeczytałam nowo powstałe wątki z pewnym żalem, do Gazety, że się zebździła, i do Imczego, że tyle wykasował.Wasze sentymenty, dodupcu, pecanpie i kto tam jeszcze, są moimi sentymentami. Mam jednak pytanie. Dlaczego teraz, girlfriend? Tyle lat minęło. Odpowiedz Link
taniarada Re: No i mamy Luty 04.02.24, 05:06 Nie wiesz? Starość dopadła i sentyment nad tym co było i już nie wróci. Zostały tylko wspomnienia nad utraconym życiem w którym tylko chwile są wspaniałe. A czas jak rzeka zapieprza do przodu. Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 18:29 "Starość dopadła i sentyment nad tym co było i już nie wróci." Lol, jezeli chodzi o kod z przodu, wtedy mialam tylko 2, teraz mam tylko 4, wiec jeszcze troche mi zostalo, zanim studenci uniwersytetu medycznego potna moj corpus (delicti) na cieniutkie plasterki ;D Odpowiedz Link
taniarada Re: No i mamy Luty 04.02.24, 18:56 Mnie nie potną- spalą. A drugie muszę znaleźć antidotum na leżenie w obłożnie. Eutanazja jest zakazana. Ale mam jeszcze czas😉 Odpowiedz Link
taniarada Re: No i mamy Luty 04.02.24, 22:55 Diament to tylko kawałek węgla. Po spaleniu może coś zostanie. Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:09 Ja tam nie mam z tym problemu... Już jestem diamentem Po śmierci pozostanie co najwyżej oprawić mnie w jakiś szlachetny metal... Odpowiedz Link
pecanpie Re: No i mamy Luty 04.02.24, 23:14 Ja tam nie mam z tym problemu... Już jestem diamentem big_grin thumbs up & big grin Odpowiedz Link
dodupiec5 Re: No i mamy Luty 05.02.24, 00:04 No, może nieco zmienić szlif, by dodać blasku... Odpowiedz Link