djapanazy
20.08.07, 12:07
Z Kalkuty chimeryk,
chciał napisać limeryk,
lecz go to strasznie męczyło,
bo mu nie wychodziło.
Nie wychodziło kochanie na sianie,
tylko się temu przyglądanie.
Wlazł nawet na gniazdo bocianie,
by z stamtąd podglądać panie.
Wszystkie były rozebrane,
oraz w futro baranie odziane.
Dobrze, że był z Kalkuty,
bo mógł sobie kupić buty.
Buty siedmiomilowe,
do drogi zawsze gotowe.