iguana1978 28.08.07, 18:55 matko aż strach się bać co to może oznaczać?.... ale co tam cieszę się )) pięknie pachną tak Iguankowo ) chyba częściej będę go szarpać i podpuszczać hehe Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 28.08.07, 22:01 hmmm......nie podejrzewaj...ciesz sie.. Odpowiedz Link
debest3 Re: dostałam perfumy od męża... 28.08.07, 22:51 no tak...monsz chciał uszczęśliwic kobitke swojego życia..a ona patrzy czy tu jakiejś pułapki nie ma...he he..czy taki gest jest az tak niecodzienny? Odpowiedz Link
iguana1978 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 08:10 niecodzienny ale bardzo miły )) wiem, ze to było szczere widziałam po oczach )) Odpowiedz Link
sefdzi Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 09:59 ja z doświadczenia wiem, że jak żona jest dla mnie nadmiernie miła, to znaczy że ma do mnie jakąś prośbę. Im prośba większego kalibru, tym jest bardziej miła, ale żeby perfumy kupiła, nie, to raczej się nie zdarzyło... Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 10:39 Was to tylko nowy i wymarzony samochod by uszczesliwil....pewnie Odpowiedz Link
sefdzi Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 11:05 no co Ty jeździć w samochodzie kupionym przez żonę ? cały czas by mi to wypominała, a jak by moja męskość na tym ucierpiała, a jak bym po pracy gdzieś podwoził atrakcyjną koleżankę, to bym miał nieustające wyrzuty sumienia ;-( Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 11:21 wzorowy z Ciebie maz...skoro Cie wyrzuty sumienia gnebia Odpowiedz Link
sefdzi Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 11:28 to było w trybie przypuszczającym, miałbym wyrzuty sumienia, jak by mi samochód kupiła, dawała kieszonkowe 5 tysięcy miesięcznie, zabierała na wykwintne kolacje, itd, itp ale tego nie robi, więc wyrzutów sumienia nie mam Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 11:34 aha....w trybie przypuszczajacym.... a ja nie mialabym zadnych wyrzutow sumienia...bo co jest w tym zlego, ze podwiozlabym przystojnego kumpla z pracy do domu...? "dobrym uczynkiem" bym to nazwala)) Odpowiedz Link
sefdzi Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 12:14 dobry uczynek to podwiezienie brzydkiej kobiety a podwiezienie atrakcyjnej to sama przyjemność a apetyt rośnie w miarę jedzenia, jak sie ją fajnie podwozi, to może i można z nia innę fajne rzeczy robić. po prostu zona mnie za dobrze zna, by nie wyczuwać zagrożenia z takiej sytuacji, no i ma świadomośc że mnie zaniedbuje, bo samochodu sportowego nie chce kupić ;-( Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 12:44 Dwa swiaty...kobiecy i meski i dwie rozne definicje dobrego uczynku.... Z tym apetytem to sie zgodze...dlatego moze lepiej nie zaczynac tego posilku?))) Masz przebiegla zone...i chwala jej za to, ze wie ...co dla Ciebie najlepsze....) ...chyba jednak nie dostaniesz od niej tych "sportowych san".... Odpowiedz Link
sefdzi Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 13:01 nie wiem co za cholera, że wszyscy chwalą moją zonę Bettina mogę Was zapoznać, na pewno się polubicie Odpowiedz Link
hobbit69 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 13:15 To się nazywa kobieca solidarność. i jak zwykle jak facet chce dobrze to i tak wyjdzie jeszcze gorzej. Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 13:27 hobbit69 napisał: > To się nazywa kobieca solidarność. > i jak zwykle jak facet chce dobrze to i tak wyjdzie jeszcze gorzej. > Nie wierze w to......gdyby moj facet mi zaproponowal wyjazd np. do Norwegii napewno bym sie ucieszyla...ale on tylko do cieplych krajow...chce(( Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 13:25 sefdzi napisał: > nie wiem co za cholera, że wszyscy chwalą moją zonę > Bettina mogę Was zapoznać, na pewno się polubicie Chetnie poznalabym nowa kolezanke..... Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 19:42 zartownic sie znalazl...zapamietam sobie.. Odpowiedz Link
moon32 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 17:02 własnie co to może oznaczac, tez dostałam moje ulubione ))siostra tez dostała, ale nie od męża)zmowa jakaś, cóż oni mogą chcieć lub co takiego narozrabiali )) Odpowiedz Link
iguana1978 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 17:57 a ja tam myslę, że jak się czegoś nie umie powiedzieć to się robi prezent Odpowiedz Link
skorpionica11 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 19:02 eheheee maz musi sie raz na jakis czas podlizac Odpowiedz Link
debest3 Re: dostałam perfumy od męża... 29.08.07, 19:13 mhm...podlizać..ja bym powiedział że jednak mu zależy na żonie...niby skromny gest a jaki znaczący...aha co sefdzi mówiłeś że żone byś chciał z kims poznać? Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 30.08.07, 15:41 Iguana.....a jakie to perfumy dostalas od meza?......Twojego?) Odpowiedz Link
khinga Re: dostałam perfumy od męża... 30.08.07, 15:44 a wracając do twojego Obssesion to są dwa rodzaje...day i night Ten drugi jest intensywniejszy) który kiedyś miałam Odpowiedz Link
bettina75 Re: dostałam perfumy od męża... 30.08.07, 15:50 hmm...Obssesion von Calvin Klein?... taka jakowata butelka?...bo u mnie nic takiego nie pisze....???? naprawde nie znam( Odpowiedz Link
bettina75 tak wyglada moj:) 30.08.07, 15:52 img.idealo.de/folder/Product/102/5/102595/produktbild_mittel.gif Odpowiedz Link