Dodaj do ulubionych

Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.]

30.10.07, 17:46
Apel Juszczenki bez odzewu. Izrael nie uzna, że wywołany przez
Stalina Wielki Głód był aktem ludobójstwa. Nie chce się narazić Rosji
Prezydent Wiktor Juszczenko zamierza się zwrócić do Izraela, by
oficjalnie uznał Wielki Głód na Ukrainie za ludobójstwo. –
Prezydent, który przyjeżdża tu za dwa tygodnie, rzeczywiście ma
takie plany. Liczymy, że naród żydowski, który sam doświadczył
straszliwej tragedii, udzieli nam wsparcia – powiedział „Rz” Maksym
Osawoliuk, attache ukraińskiej ambasady w Tel Awiwie.
Nadzieje Ukraińców mogą jednak nie zostać spełnione. Jak napisał
dziennik „Haarec”, izraelski rząd zamierza odrzucić prośbę
Juszczenki. Nie chce się bowiem narazić Rosji, która nie uznaje za
zbrodnię wywołanej przez bolszewików klęski głodu.Izraelskie władze
nabrały wody w usta. – Nie komentujemy tego artykułu –
powiedział „Rz” rzecznik rządu David Baker. – Mam nadzieję, że
Izraelczycy nas jednak nie zawiodą – skomentował artykuł „Haareca”
Maksym Osawoliuk.
Podkreślił, że jego placówka od dłuższego czasu stara się
zainteresować izraelską opinię publiczną problemem Wielkiego Głodu.
Organizowane są na ten temat odczyty, projekcje filmów i spotkania z
historykami. Dyplomaci rozprowadzają broszury i książki. – Ukraina
kampanię na rzecz uznania tej zbrodni za ludobójstwo prowadzi na
całym świecie. Na głosie Izraela zależy nam jednak szczególnie –
powiedział Osawoliuk.
Nieoficjalnie się mówi, że starania te napotykają opór ze względu na
obowiązującą w Izraelu teorię „wyjątkowości Holokaustu”. Zgodnie z
nią wyniszczenie sześciu milionów Żydów przez Niemców było zbrodnią,
która nie miała precedensu w historii świata. Uznanie Wielkiego
Głodu za ludobójstwo mogłoby zrównać oba wydarzenia.
– Inicjatywa Juszczenki jest dość niefortunna – powiedział „Rz”
Icchak Arad, były szef instytutu Yad Vashem, podczas wojny sowiecki
partyzant. – Oczywiście, każdy naród ma prawo do własnego spojrzenia
na historię, ale w Wielkim Głodzie nie było elementu rasistowskiego –
dodał.Według Arada, o ile celem Holokaustu była zagłada całego
narodu, Wielki Głód na Ukrainie był skierowany przeciwko „bogatym
chłopom”. – Mamy więc zupełnie inne motywy. Tu rasistowski obłęd, a
tu walka klas – przekonuje historyk.
Takie podejście oburza wielu Żydów. „Każdy wie, że Stalin zagłodził
miliony ludzi. A jego sympatycy na Zachodzie, w tym członkowie
żydowskich partii marksistowskich, milczeli” – napisał na forum
internetowym „Haarec” Bob z USA. „Mamy moralny obowiązek uznać
ludobójstwo ukraińskich chłopów” – pisze Fortuna z Kolumbii.
Celem wywołanego w latach 1932 – 1933 głodu była
eksterminacja „kułaków”, czyli chłopów sprzeciwiających się
kolektywizacji. Zamordowano w ten sposób od 5 do 10 mln ludzi.
Zdesperowani chłopi jedli trawę i korę z drzew. Dochodziło też do
kanibalizmu.
www.rp.pl/artykul/65887.html
Obserwuj wątek
    • mat120 Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 30.10.07, 21:48
      Ciężko tę niewątpliwą zbrodnię nazwać ludobójstwem. Nie spełnia
      definicji. Tak samo zresztą jak mord w Katyniu.
      • liberum_veto Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 31.10.07, 06:43
        O definicji ludobójstwa już tu rozmawialiśmy. Zarówno zbrodnia
        katyńska, jak też wielki głód na Ukrainie, spełniają definicję
        ludobójstwa. A że nie chce uznać tego Izrael, to się specjalnie nie
        dziwię. Żydzi nie chcą stracić monopolu na holocaust
        pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_g%C5%82%C3%B3d_na_Ukrainie
        Za ludobójstwo uznają głód na Ukrainie rządy lub parlamenty 26
        państw, w tym: Polska (uchwała Sejmu z 6 grudnia 2006), Ukraina,
        Argentyna, Australia, Azerbejdżan, Kanada, Mołdawia, Gruzja, Belgia,
        Estonia, Węgry, Litwa, Łotwa, Stany Zjednoczone i Watykan. 28
        listopada 2006 r. Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła na
        wniosek prezydenta Wiktora Juszczenki ustawę uznającą Wielki Głód za
        zbrodnię ludobójstwa. Ustawę poparło 233 z 435 deputowanych obecnych
        na sali. "Za" głosowali członkowie prezydenckiego bloku Nasza
        Ukraina, frakcji BJuTy Julii Tymoszenko i Socjalistycznej Partii
        Ołeksandra Moroza. Ustawy nie poparli komuniści i parlamentarzyści z
        prorosyjskiej Partii Regionów premiera Wiktora Janukowycza.
        • pisz_pan_na_berdyczow Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 01.11.07, 20:23
          liberum_veto napisał:

          > O definicji ludobójstwa już tu rozmawialiśmy. Zarówno zbrodnia
          > katyńska, jak też wielki głód na Ukrainie, spełniają definicję
          > ludobójstwa. A że nie chce uznać tego Izrael, to się specjalnie
          nie
          > dziwię. Żydzi nie chcą stracić monopolu na holocaust

          DOKLADNIE O TO CHODZI...
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 01.11.07, 20:22
        mat120 napisał:

        > Ciężko tę niewątpliwą zbrodnię nazwać ludobójstwem. Nie spełnia
        > definicji. Tak samo zresztą jak mord w Katyniu.

        Wyniszczanie CALYCH KLAS SPOLECZNYCH tez jest uznawane za
        ludobojstwo. Na Ukrainie niszczono nieskolektywizowanych chlopow.
        Katyn byl czescia niszczenia polskiej inteligencji. Poza tym
        wyniszczanie inteligencji bylo wtedy dla narodu polskiego tym samym
        co zniszczenie calego narodu...tak samo jak dla narodu ukrainskiego
        wyniszczenie "chliborobow"...
        • mat120 Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 05.11.07, 18:03
          Naprawdę trudno uznać, że na Ukrainie celowo wyniszczano
          nieskolektywizowanych chłopów. Nie ma na to żadnych dowodów. Głód to
          raczej niezamierzony skutek wprowadzania komunistycznych metod
          w gospodarce rolnej. Podobne zjawiska wystąpiły w tym samym czasie
          w Kazachstanie i na Kubaniu.
          Tuż po wojnie, choć na o wiele mniejszą skalę, Ukrainę dotknąła
          podobna klęska głodu spowodowana katastrofalną suszą. Mówiono, że to
          za karę - wyschnięte studnie, ukazywały niejednokrotnie powrzucane
          tam zwłoki pomordowanych.
          • liberum_veto Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 05.11.07, 20:48
            Masz rację, że w kwestii ludobójstwa decydująca jest intencja, a nie
            liczba ofiar. Być może Stalin nie zamierzał wcale doprowadzić do
            śmierci głodowej milionów ukraińskich chłopów. Tak tylko wyszło,
            zabrakło mu wyobrażni, do czego doprowadzić mogą jego działania.
            Poza tym, jak słusznie piszesz, działania przeciwko kułakom nie były
            skierowane wyłącznie przeciwko Ukraińcom.

            P.S. W całej sprawie najbardziej zdumiewa mnie fakt, że Wielki Głód
            na Ukrainie potępił jako zbrodnię ludobójstwa polski Sejm. Ten sam
            Sejm nie wydał zaś do tej pory żadnej uchwały potępiającej
            ukraińskie ludobójstwo na Polakach. Doprawdy zastanawiające...
            • mat120 Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 05.11.07, 22:48
              1/Najpewniej tak właśnie było.
              2/Polskie władze jak na razie są prowadzone na smyczy przez
              Amerykanów, którym nacjonaliści ukraińscy potrzebni są do rozgrywek
              z Rosją.
              To się jednak będzie zmieniać jeśli Ameryka nie zechce stanąć oko
              w oko z obozem chińsko-rosyjskim.
            • wianuszek_kresowy Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 06.11.07, 06:45
              Przeciwko kulakom?
              Ciekawe z czego mieli zyc ci co kulakami nie byli?
              Diadia Stalin pewnie dowoz zywnosci zarzadzil dla miast bo tam
              kulakow nie bylo i tam juz ludzie z glodem nie morzyli.

              P.s.
              Czyzby Sejm nie potepiajac faktu ukrainskiego ludobojstwa na
              Polakach byl antypolski?
    • lukas1492 Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 02.11.07, 01:21
      i co to za różnica czy to uznają jacyś Żydzi, Arabowie czy
      Mongołowie? Było jak było i dzisiejsze interpretacje tego nie
      zmienią. Nie podnieca mnie ten artykuł i nie ziębi.
      • liberum_veto Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 06.11.07, 21:18
        Niezupełnie się z tym zgodzę. Uznanie Wielkiego Głodu za zbrodnię
        ludobójstwa przez Izrael miałoby jednak kolosalną wymowę symboliczną
        www.rp.pl/artykul/65887.html
        Paweł Wieczorkiewicz, profesor historii najnowszej
        Nie ma nic złego w porównywaniu Holokaustu z Wielkim Głodem. Wprost
        przeciwnie. Oba te wydarzenia były do siebie bardzo podobne. Obie
        zbrodnie zostały zaplanowane z premedytacją przez brutalne
        totalitarne reżymy. Obie pochłonęły po kilka milionów ofiar. Obie
        miały na celu biologiczną eksterminację całych grup ludności. W
        pierwszym przypadku chodziło o naród żydowski, w drugim o ukraiński,
        a także rosyjskie chłopstwo. Ludzie umierali i cierpieli jednak tak
        samo. Jedni dusili się w komorach gazowych, drudzy konali z głodu. W
        historii XX wieku doszło do trzech równoważnych wielkich ludobójstw:
        Holokaustu, rzezi Ormian i właśnie Wielkiego Głodu. Rozumiem, że
        Izrael z przyczyn propagandowych broni tezy o wyjątkowości
        Holokaustu. Powinien jednak zmienić politykę i przychylnie odnieść
        się do prośby prezydenta Wiktora Juszczenki.
    • liberum_veto koncert rocznicowy - 24.11. 19.11.07, 17:51
      Ambasada Ukrainy w RP
      Związek Ukraińców w Polsce
      zapraszają na koncert poświęcony
      75 rocznicy Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-33,
      który odbędzie się
      24 listopada 2007 r, o godz 16.00 w Warszawie
      w Kościele Ewangelicko-Augsburskim przy Placu Małachowskiego 1
      wstęp wolny
      www.zup.ukraina.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=126&Itemid=12
    • liberum_veto oświadczenie rosyjskiego MSZ 23.11.07, 08:18
      - Ogłoszenie głodu z lat 1932-1933 aktem ludobójstwa ukraińskiego
      narodu jest jednostronnym zniekształceniem historii w celu
      zadowolenia współczesnej koniunktury polityczno-ideologicznej -
      oświadczyło rosyjskie MSZ. W komentarzu departamentu informacji i
      publikacji zaznaczono między innymi, że "temat głodu lat 30. XX
      wieku w ZSRR, ofiarami którego byli ludzie różnych narodowości, w
      tym Ukraińcy, Rosjanie, Kazachowie i inne narodowości ZSRR - staje
      się przedmiotem coraz większych spekulacji ze strony konkretnych
      opcji politycznych na Ukrainie".
      Zdaniem ministerstwa, uznanie tragicznych zdarzeń tych lat za akt
      ludobójstwa narodu ukraińskiego "to gra polityczna kręgów związanych
      z nacjonalistami ukraińskimi, którzy wykorzystują Wielki Głód 1932-
      1933 w celach wzbudzenia nastrojów antyrosyjskich na Ukrainie.
      Zawężenie ofiar stalinizmu tylko do narodowości ukraińskiej jest
      uwłaczaniem pamięci innych narodowości, które były ofiarami tego
      strasznego głodu" - podkreślono w komentarzu MSZ Rosji.
      Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, inicjator uznania Wielkiego
      Głodu za akt ludobójstwa narodu ukraińskiego, w żadnym z przemówień
      na ten temat nie wspomniał o Polakach mieszkających we wsiach
      obwodów żytomierskiego i winnickiego, umierających tysiącami w
      wyniku wywołanego przez Stalina głodu na Ukrainie. Władze polskie
      również nie wspominają licznych polskich ofiarach reżimu
      komunistycznego.
      Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oświadczyło wczoraj, że nie
      będzie wdawać się w dyskusję na ten temat ze swoim rosyjskim
      odpowiednikiem. Jednocześnie rzecznik ukraińskiego MSZ poradził
      stronie rosyjskiej, aby zapoznała się z większą liczbą książek
      historycznych.
      Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20071121&id=sw16.txt
    • liberum_veto 2008 - Rok Pamięci Wielkiego Głodu 26.11.07, 21:27
      www.rp.pl/artykul/2,71694.html
      Pamięć o Wielkim Głodzie
      Tatiana Serwetnyk 26-11-2007
      Wszystkie pomniki reżimu totalitarnego muszą zniknąć z Ukrainy –
      powiedział prezydent Wiktor Juszczenko podczas obchodów 75. rocznicy
      wielkiego głodu.
      Ukraińcy w sobotę uczcili pamięć kilku milionów ofiar tamtej
      tragedii. Flagi państwowe opuszczono do połowy masztów. W wielu
      miastach odbyły się uroczystości żałobne. Przy pomnikach i
      symbolicznych tablicach ofiar głodu ludzie zapalali świece, kładli
      wieńce oraz kompozycje z kłosów żyta i pszenicy.
      – Świat powinien potępić terror komunistyczny – mówił Wiktor
      Juszczenko. Kolejny raz zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o
      uznanie bolszewizmu za zbrodniczy system. – Bolszewizm i stalinizm –
      to takie same zbrodnicze reżimy jak nazizm i hitleryzm – podkreślił.
      Przywódcy organizacji nacjonalistycznych żądają od prezydenta,
      parlamentu i rządu złożenia pozwu przeciwko Rosji w Europejskim
      Trybunale Praw Człowieka. Chcą, by wypłaciła ona odszkodowania za
      mord na Ukraińcach. – Moskwa bardzo się tego boi, między innymi
      dlatego sprzeciwia się uznaniu przez ONZ wielkiego głodu za
      ludobójstwo – mówi „Rz” ukraiński historyk i Stanisław Kulczycki.
      2008 rok na Ukrainie, na mocy dekretu prezydenta Juszczenki, został
      ogłoszony Rokiem Pamięci Wielkiego Głodu. – W ciągu tych dwunastu
      miesięcy będziemy zbierać kolejne świadectwa zbrodni. Będziemy
      docierać do żyjących jeszcze świadków lub ich rodzin, badać nieznane
      miejsca pochówku ofiar reżimu stalinowskiego – powiedział Kulczycki.
      Wiktor Juszczenko skierował do parlamentu projekt ustawy, która
      przewiduje odpowiedzialność karną za negowanie tragedii sprzed 75
      lat. W wywiadzie dla telewizji 1+1 prezydent powiedział, że Ukraińcy
      powinni brać przykład z Żydów, którzy czczą pamięć ofiar Holokaustu.
      Przez Ukrainę przetoczyły się trzy fale głodu: po rewolucji, w
      latach 1932 – 1933 i po II wojnie światowej. Historycy szacują, że w
      okresie celowo wywołanego przez Stalina wielkiego głodu umierało
      około 25 tysięcy ludzi dziennie. Liczba wszystkich ofiar może
      sięgnąć nawet 10 milionów.
      • pisz_pan_na_berdyczow coraz czesciej Wielki Glod nazywa sie ludobojstwem 27.11.07, 11:17
        www.unian.ua/ukr/news/news-223347.html
        ...i slusznie...ale o "banderowszczyznie" lat 1943-44 tez trzeba
        pamietac...
        • pisz_pan_na_berdyczow JESTEM PEWIEN - BYL UKLAD! 27.11.07, 11:32
          Jaki uklad. Miedzy zbrodniarzami bolszewickimi a zbrodniarzami
          banderowskimi i ich nastepcami..."my nie ruszamy waszych zbrodni, wy
          nie ruszamy waszych"...sprawa Wielkiego Glodu, Bykowni
          itp. ...swiadczy, ze jednak ktos ten uklad zerwal, albo po prostu
          banderowcy przestali byc juz ideowo wszechwladni w pomaranczowym
          obozie (tam byl pewnie inny uklad "my wam oligarchom gwarantujemy
          wplywy i kase, a wy nam "rzad dusz")...
          Juz dawno podejrzewalem istnienie takiego ukladu...TERAZ JESTEM
          PEWIEN!...Reakcja bolszewikow na zerwanie ukladow sa wlasnie
          rozne "akcje antyfaszystowskie" i "oplakiwanie poleglych braci
          Polakow"...Mozna to w jakis sposob wykorzystac...ale uwazalbym na
          wchodzenie z nimi w jakiekolwiek uklady...
          • pisz_pan_na_berdyczow Re: JESTEM PEWIEN - BYL UKLAD! 27.11.07, 11:35
            pisz_pan_na_berdyczow napisał:

            > Jaki uklad. Miedzy zbrodniarzami bolszewickimi a zbrodniarzami
            > banderowskimi i ich nastepcami..."my nie ruszamy waszych zbrodni,
            wy
            > nie ruszamy waszych"...

            Oczywiwscie mialo byc "wy nie ruszacie naszych"...sorry...ale tak
            sie podjaralem odkryciem nowej teorii spisku, ze blad literowy
            zrobilemwink
          • mat120 Re: JESTEM PEWIEN - BYL UKLAD! 27.11.07, 20:37
            Chyba Berdyczów przesadzasz co nieco z tymi teoriami o układach.
            Przecież Rosjanie nie kryją tego, że był Katyń czy krwawe represje
            stalinowskie, które również i ich dotknęły. Całkowicie odwrotnie niż
            banderowcy, którzy albo sie wszystkiego wypierają albo uważają, że
            rzezie były finałem polskiej "okupacji". Poza tym znając ich
            wściekłą antyrosyjskość nie sądzę żeby chcieli iść na jakieś
            mityczne układy z tzw. "bolszewikami".
            Sądzę, że w naszym interesie jest aby społeczeństwo Ukrainy
            wiedziało jak najwiecej o bandytyźmie galicyjskich "bohaterów".
            Wierz mi - wiedza o ich wyczynach na Zachodniej Ukrainie wśród
            młodzieży jest żadna. To q...a "bohaterowie", walczący o wolność!!!
            Ba, nawet wśród ludzi urodzonych krótko po wojnie ta wiedza jest
            znikoma. Dla nich UPA to też"heroje". Starałem się kiedyś o
            postawienie pomnika pomordowanym w rodzinnej miejscowości moich
            dziadków. Pewien miejscowy Ukrainiec, który zadeklarował mi swoją
            pomoc w pewnym momencie zapytał mnie: Zabili ich? A za co? Ręce mi
            opadły.
            Nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że "akcje antyfaszystowskie"
            to reakcja bolszewików na zerwane układy. Czyżbyś uważał za
            banderowcami, że wszyscy, którzy mają podobne do Rosjan i znakomitej
            większości Ukraińców, poglądy na pewne kwestie to muszą koniecznie
            być bolszewicy??
            • lokis1271 Do Mata ! 27.11.07, 20:53
              Witam Kolego Macie !
              Zajrzyj na pocztę, ważna wiadomość !
              Pozdrawiam
              L. Bodio
              • mat120 Re: Do Mata ! 27.11.07, 23:10
                OK. Dzięki!smile

                pozdrawiam
            • pisz_pan_na_berdyczow Re: JESTEM PEWIEN - BYL UKLAD! 28.11.07, 20:13
              mat120 napisał:

              > Chyba Berdyczów przesadzasz co nieco z tymi teoriami o układach.
              > Przecież Rosjanie nie kryją tego, że był Katyń czy krwawe represje
              > stalinowskie, które również i ich dotknęły.

              Ale Ukraina to nie Polska, to po pierwsze. Dla Rosjan Ukraina to co
              najmniej bezposrednia strefa wplywow. Po drugie - nawet na Ukrainie
              niektore zbrodnie mozna ujawnic...ale ujawnienie niektorych
              podkopaloby calkowicie ich wplywy na Ukrainie. Mozna sie przyznac do
              rozstrzeliwania ukrainskich oficerow, ukrainskich opozycjonistow
              itp...ale do zbrodni takich jak Wielki Glod na pewno nie. Czy
              postkomunisci mogliby dalej zachowac swoje wplywy na Ukrainie,
              otwarcie mowiac, ze zameczyli glodem miliony ukrainskich chlopow?
              Mysle ze nie!
              Z banderowcami jest podobnie - wola mowic o "walkach polsko-
              ukrainskich"...kiedy juz nie moga zaprzeczyc mordowaniu polskiej
              ludnosci cywilnej mowia o "atakah na polskich osadnikow wojskowych i
              ich rodziny"...a to tez wielka nieprawda, bo tych kilka lat
              wczesniej Sowieci zastrzelili lub wywiezli na Sybir.
              A do masowego mordowania polskich a nawet ukrainskich chlopow
              przyznac sie nie mozna...
              • pole78 Re: JESTEM PEWIEN - BYL UKLAD! 28.11.07, 21:21
                pisz_pan_na_berdyczow napisał:

                > ich rodziny"...a to tez wielka nieprawda, bo tych kilka lat
                > wczesniej Sowieci zastrzelili lub wywiezli na Sybir.
                > A do masowego mordowania polskich a nawet ukrainskich chlopow
                > przyznac sie nie mozna...


                Kto się nie może przyznać rodzina Gruzina ? dziesiąta woda po
                Dzierżyńskim ? niemieccy żyranci Lenina ? filosemici Berii ?
    • liberum_veto propaganda szowinistycznych umysłów 22.04.08, 21:39
      Wielki Głód na Ukrainie w latach 1932-33 nie był wymierzony w
      Ukraińców - uchwalił wczoraj rosyjski parlament. Dumie wtóruje
      noblista Aleksander Sołżenicyn
      Wczorajsze oświadczenie Dumy ma związek z zabiegami Kijowa o
      przyjęcie do NATO. Zdaniem wielu Rosjan rozdrapywanie ran z epoki
      Stalina jest sterowaną przez Zachód próbą skłócenia Rosjan i
      Ukraińców, aby wyrwać tych drugich z objęć Moskwy.
      "Cierpieliśmy wspólnie i wspólnie czcijmy ofiary. Wielki Głód nie
      był wymierzony w Ukraińców" - głosi uchwała Dumy.
      - Ciągłe próby rewidowania naszej wspólnej historii nie służą ani
      rosyjskim, ani ukraińskim interesom - dodał wczoraj szef rosyjskiego
      MSZ Siergiej Ławrow.
      Politycznym dyskusjom towarzyszy artykuł noblisty Aleksandra
      Sołżenicyna, który we wczorajszych "Izwiestiach" uznał twierdzenia o
      Wielkim Głodzie jako wymierzonym w Ukraińców ludobójstwie
      za "propagandę szowinistycznych umysłów", które wdarły się na salony
      władzy w Kijowie.
      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5081782.html
      • natka134 Re: propaganda szowinistycznych umysłów 24.04.08, 11:48
        Marazm pocztiwego staruszka
        rok 1956 Solzenicyn:
        "Когда началась советско-германская война- через 10 лет после
        душегубской
        коллективизации, через 8 лет после великого украинского мора (шесть
        миллионов
        мёртвых и даже не замечены соседнею Европойwink, через 4 года после
        бесовского
        разгула HКВД.."
        Солженицын А. И.
        Архипелаг ГУЛАГ. 1918 1956. Том третий. М., 1989. С.30 31).

        rok 2008 Solzenicyn:
        "...провокаторский вскрик о "геноциде" стал зарождаться
        десятилетиями спустя - сперва потаенно, в затхлых шовинистических
        умах, злобно настроенных против "москалей", - а вот теперь взнесся
        и в государственные круги нынешней Украины."
        smile
        • liberum_veto Re: propaganda szowinistycznych umysłów 25.04.08, 06:35
          Przyznam, że nie rozumiem. Nie widzę w tych dwóch wypowiedziach
          Sołżenicyna sprzeczności. Liczba ofiar nie jest żadnym kryterium,
          nie decyduje wcale o tym, czy coś było ludobójstwem czy nie. Ze
          zbrodnią ludobójstwa możemy mieć też z kolei do czynienia także
          wtedy, gdy nie ma żadnych ofiar śmiertelnych, np. odbieranie dzieci
          rodzicom ze względu na ich przynależność etniczną czy narodową.
          • natka134 Re: propaganda szowinistycznych umysłów 08.05.08, 14:18
            W pierwszym cytacie Sołżenicyn wymienia zbrodnie stalinowskiego
            reżimu. Miedzy innymi "ukrainskij mor". Czyzby miał na mysli
            zagłodzenie na smierc milionow NIEukraincow? Więc jak nazwać
            zaglodzenie szesciu mln(wdl. Sołżenicyna) z ktorych wiekszosc to
            Ukraincy? Wspominal tez o zagoraditielnych otriadach- nie
            pozwolali opuscic wies, zeby wymienic albo kupic pozywienie.
            Wkasach kolejowych nie sprzedawano biletow dla chlopow. Obozy
            koncentracyjne chlopi mieli na swoich podworkach. I nie wina
            zmarlych, ze ktos teraz zbija na ich kosciach kapital polityczny.To
            był genocyd.
            W drugim cytacie pisarz już ogłasza "wskrik o genocydzie" to
            prowokacja против "москалей" i dodaje:"Да для западных ушей такая
            лютая подтравка пройдет легче всего, они в нашу историю никогда и
            не вникали, им - подай готовую басню, хоть и обезумелую." W takim
            razie za CO te "zachodnie uszy" przyznaly mu Nobla? No chyba ze za
            jego basnie. Tęsknota za Imperium zastapila demokratyczne poglady
            Solzenicyna. Pozniej dodam kilka cytatow mistrza.
            A teraz może wskrik o genocydzie na Wolyniu ktoś nazwie
            prowokacją przeciwko "хохлам"? Nie, no jakzez mozna...krzyczcie, bo
            to przeciez boli. A zeby Niemcy smieli krzyczec-to juz w ogole
            szczyt bezczelnosci, jaki genocyd? To z pewnoscia "prowokacja
            przeciwko ludzkosci".

            • gipsyroad Re: propaganda szowinistycznych umysłów 08.05.08, 21:39
              Wielki Głód był z pewnością ludobójstwem...można się zastanawiać czy
              było to w założeniach ludobójstwo przeciwko Ukraińcom, czy przeciwko
              klasie społecznej ukraińskich indywidualnych rolników
              (chliborobiw)...ale jeśli nawet było to drugie to i tak skierowane
              było w serce narodu ukraińskiego (tu odsyłam do dzieł W. Lypynskiego
              i jego twierdzeń o "chiloborobach" jako elicie narodu ukraińskiego)
            • mat120 Re: propaganda szowinistycznych umysłów 08.05.08, 22:25
              natka134 napisała:
              Рацію має сусідка, а пан має кулемета!

              Niekoniecznie. Równie dobrze może byc odwrotnie. Słusznie pisał
              Liberum, że ocena czy coś jest ludobójstwem czy nie, nie zależy od
              ilości ofiar a raczej od z a m i a r u sprawcy, którym po części
              był nieurodzaj a po części obłąkańcza sowiecka polityka ekonomiczna.
              Ofiarami byli nie tylko Ukraińcy. W mniejszym stopniu sytuacja
              powtórzyła się w 1947r. w wyniku katastrofalnej suszy, którą wielu
              oceniło jako karę za ukraińskie zbrodnie ludobójstwa właśnie.
              Szkoda, że nie dostrzegasz różnicy między Wołyniem a wyżej
              wymienionymi przypadkami. Może raz jeszcze przeczytaj:

              pl.wikisource.org/wiki/Konwencja_ONZ_w_sprawie_zapobiegania_i_karania_zbrodni_ludob%C3%B3jstwa_1948

              • natka134 Re: propaganda szowinistycznych umysłów 14.05.08, 19:41
                <nie zależy od
                ilości ofiar a raczej od z a m i a r u sprawcy>
                Sprawca majac z a m i a r zostawic ofiare bez zadnych szans na
                przezycie nie ma z a m i a r u zniszczenia?
                < którym po części był nieurodzaj>
                A tak wyglądał nieurodzaj:
                "Валовая продукция зерновых и
                технических культур по СССР".
                "Зерновые (в миллионах центнеровwink:
                1929 г. - 717,4
                1930 г. - 835,4
                1931 г. - 694,8
                1932 г. - 698,7
                1933 г. - 898,8"
                OPADY 1932r:
                "Украинская ССР
                удовлетворительные"
                <a po części obłąkańcza sowiecka polityka ekonomiczna. >
                Niemieckiej ideologii rasizmu byl nadany status naukowy,
                stalinowska polityka zbrodnicza tez miala rozne statusy.
                < Ofiarami byli nie tylko Ukraińcy. >
                Oczywiscie. Ofiary NIEzydowskiego pochodzenia tez byly w czasie
                Holokaustu.
                <sytuacja powtórzyła się w 1947r. w wyniku katastrofalnej suszy,>
                Byl nieurodzaj, mimo to
                "общий вывоз зерна за границы Украины в
                сентябре приходится до одного
                миллиона тонн".(Двинский-Кагановичуwink
                >wielu oceniło jako karę za ukraińskie zbrodnie ludobójstwa właśnie>
                Najbardzie ucierpialy wchod i poludnie Ukrainy.
                <Szkoda, że nie dostrzegasz różnicy między Wołyniem a wyżej
                wymienionymi przypadkami. >
                Rożnica jest zawsze..między "przypadkami".
            • krouk Re: propaganda szowinistycznych umysłów 09.05.08, 15:37
              natka134 napisała:

              A teraz może wskrik o genocydzie na Wolyniu ktoś nazwie
              > prowokacją przeciwko "хохлам"? Nie, no jakz
              > ez mozna...krzyczcie, bo
              > to przeciez boli. A zeby Niemcy smieli krzyczec-to juz w ogole
              > szczyt bezczelnosci, jaki genocyd? To z pewnoscia "prowokacja
              > przeciwko ludzkosci".
              ---------------------------------------------------

              ??? Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi - można jaśniej ?

              Ja uważam, że zarówno Wielki Głód jak i tzw. "Antypolska akcja" OUN-
              UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej to ludobójstwo. Wiem
              jednocześnie, że jeśli chodzi o oficjalne nazwanie czegoś
              ludobójstwem to nie chodzi tu o definicję potoczną lecz o spełnienie
              skomplikowanych (i czasami dziwnych) norm prawnych dlatego też
              zupełnie nie przeszkadza mi zastąpienie na szczeblu oficjalnym słowa
              ludobójstwo OUN-UPA równie moim zdaniem mocnym
              określeniem "eksterminacja polskiej ludności cywilnej przez OUN-UPA
              na Wołyniu i w Galicji Wschodniej".
              • natka134 Re: propaganda szowinistycznych umysłów 14.05.08, 18:53
                krouk napisał:
                > ??? Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi - można jaśniej ?
                O bombardowanie Drezna.
                >jeśli chodzi o oficjalne nazwanie czegoś
                > ludobójstwem to nie chodzi tu o definicję potoczną lecz o
                spełnienie
                > skomplikowanych (i czasami dziwnych) norm prawnych
                Moze jednak nie skomplikowane, lecz..okrojone?
                www.latimes.com/news/columnists/la-oe-goldberg8apr08,1,1668592.column
            • liberum_veto Re: propaganda szowinistycznych umysłów 09.05.08, 20:16
              natka134 napisała:

              > W pierwszym cytacie Sołżenicyn wymienia zbrodnie stalinowskiego
              > reżimu. Miedzy innymi "ukrainskij mor". Czyzby miał na mysli
              > zagłodzenie na smierc milionow NIEukraincow? Więc jak nazwać
              > zaglodzenie szesciu mln (wdl. Sołżenicyna) z ktorych wiekszosc to
              > Ukraincy?

              Kwalifikowanie Wielkiego Głodu jako ludobójstwa budzi wątpliwości.
              Była to oczywiście wielka zbrodnia stalinowska, która spowodowała
              miliony ofiar. Jej celem nie było jednak wyniszczenie Ukraińców jako
              narodu, ale zniszczenie tzw. kułactwa, i to nie tylko na Ukrainie,
              ale w całym ZSRR. Umierali nie tylko Ukraińcy, choć ich zginęło
              najwięcej, ale też Rosjanie, Białorusini i przedstawiciele innych
              narodowości. Nie była to zbrodnia o motywach narodowościowych czy
              etnicznych, lecz klasowych i jako taka nie spełnia definicji
              ludobójstwa według Konwencji ONZ, gdzie mowa jest o niszczeniu w
              całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub
              religijnych a "kułactwo" nie stanowiło żadnej z tych grup.
              www.preventgenocide.org/pl/konwencja.htm
              W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z
              następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub
              części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako
              takich...
    • liberum_veto Ukraina przegrała pierwszą bitwę o Wielki Głód 06.06.08, 18:56
      Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy będzie analizować skutki
      Wielkiego Głodu z lat 1932-1933 nie tylko na Ukrainie, ale i na
      terenach całego Związku Radzieckiego. O tym poinformował
      wiceprzewodniczący tej organizacji, poseł ze Szwecji Joran Lindblad.
      Poinformował o tym portal internetowy „Ukraińska Prawda”.
      Według słów Jorana Lindblada, był on przeciwny tej decyzji, ale
      większość członków Komitetu Politycznego postanowiła inaczej.
      Zdaniem posła, świadczy to o tym, że Rosjanie lepiej od Ukraińców
      wspierali swą propozycję. „Wszystko wygląda na to, że Rosjanie mają
      bardzo dobre stosunki z socjalistami w Zgromadzeniu Parlamentarnym
      Rady Europy. Problem polega również na tym, że w Sztokholmie na
      posiedzeniu Komitetu ds. Polityki był tylko jeden przedstawiciel
      Ukrainy (Iwan Popesku – przedstawiciel Partii Regionów), który
      oświadczył, że jest za analizą objawów Wielkiego Głodu zarówno na
      terenach Ukrainy, jak i całego ZSRR. I sprawa była przegrana już
      przed posiedzeniem w Sztokholmie” - podkreślił Joran Lindblad.
      Przypominamy, że Rosja (jak również Partia Regionów) nie podtrzymuje
      uznania Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-1933 za
      ludobójstwo narodu ukraińskiego.
      zik.com.ua/pl/news/2008/06/04/138830
      • mat120 Re: Ukraina przegrała pierwszą bitwę o Wielki Głó 06.06.08, 23:02
        liberum_veto napisał:

        „Wszystko wygląda na to, że Rosjanie mają bardzo dobre stosunki
        z socjalistami w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.

        Myślę, że Rosjanie popełniliby duży błąd gdyby nie wsparli wysiłków
        polskich parlamentarzystów w sprawie ukraińskiego ludobójstwa.smile
    • natka134 Parlament Europejski przyjął rezolucję 27.10.08, 09:01
      "..w której "uznaje Wielki Głód, sztucznie wywołany na Ukrainie w
      latach 1932-1933, za wstrząsającą zbrodnię przeciwko ludności
      Ukrainy i przeciwko ludzkości". W tym roku, obchodzona jest 75
      rocznica tego smutnego aktu, który przyczynił się do śmierci
      milionów Ukraińców.

      Parlament w przyjętej rezolucji uznał "Wielki Głód, sztucznie
      wywołany na Ukrainie w latach 1932-1933, za wstrząsającą zbrodnię
      przeciwko ludności Ukrainy i przeciwko ludzkości." Rezolucja
      uznaje, że działania te doprowadziły do "masowej zagłady i
      pogwałcenia praw człowieka", a także podstawowych praw wolności.
      Wraz z przyjętą rezolucją eurodeputowani złożyli wyrazy współczucia
      ludności Ukrainy, której dotknęła ta tragedia podkreślając, że ten
      dokument jest także oddaniem hołdu pamięci wszystkich ofiar głodu.

      Parlament wezwał kraje powstałe w wyniku rozpadu Związku
      Radzieckiego, aby nie utrudniały prac nad poznaniem prawdy
      historycznej oraz "umożliwiły kompleksowe zbadanie archiwów
      dotyczących Hołodomoru, w celu odsłonięcia i pełnego zbadania
      wszystkich jej przyczyn i konsekwencji".
      e-prawnik.pl/informacje/pe-wielki-glod-na-ukrainie-byl-zbrodnia-przeciwko-ludzkosci
      • anglik_z_kolomyi Re: Parlament Europejski przyjął rezolucję 28.10.08, 16:44
        Jutro Parlament Europejski ma przyjąć uchwałę, że Słońce obraca się
        dookoła Ziemi, co zresztą i tak wszyscy widzą każdego dnia wink
        • mat120 Re: Parlament Europejski przyjął rezolucję 28.10.08, 19:40
          anglik_z_kolomyi napisał:
          Jutro Parlament Europejski ma przyjąć uchwałę, że Słońce obraca się
          > dookoła Ziemi, co zresztą i tak wszyscy widzą każdego dnia wink

          Pojutrze zaś uchwali, że d-UPA to antyfaszystowska organizacja, która broniła
          "czużyńców" przed przebranymi za "bohaterskich" d-upowców nkwudzistami.smile))
    • szturman-ru Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 22.11.08, 07:50
      Podłość. Fałszywe dowody głodu 1932 - 1933 (fotosprawozdanie )
      GŁÓD NA UKRAINIE 1932-1933: HISTORYCZNE MANIPULACJE
      www.sevastopol.su/world.php?id=5713
      • mat120 Prośba do Szturmana 22.11.08, 10:19
        Ponieważ nie wszyscy znają cyrylicę prosiłbym, o ile to jest możliwe, o
        przetłumaczenie na polski chociażby najistotniejszych fragmentów tego materiału.
    • anglik_z_kolomyi mit propagandowy godny Goebbelsa 05.12.08, 09:53
      Zdroworozsądkowe spojrzenie na sprawę prof. Bronisława Łagowskiego
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=felietony&name=995
      W tym tygodniu państwo ukraińskie organizuje obchody 75. Rocznicy
      Wielkiego Głodu na Ukrainie. Bolszewicy swoją obłędną polityką
      kolektywizacji, rekwizycji, rozkułaczania doprowadzili do
      bezprzykładnej katastrofy ekonomicznej i ludzkiej. Miliony ludności
      chłopskiej w różnych rejonach Rosji sowieckiej, od Syberii do
      Białorusi, przez Powołże i Ukrainę, zginęły z głodu. Władze
      dzisiejszej Ukrainy, szukając mitu propagandowego o potężnej wymowie
      antyrosyjskiej, zdecydowały, że będzie nim śmierć głodowa na
      Ukrainie. Oficjalnie uznano, że głód wywołali Rosjanie specjalnie w
      tym celu, aby eksterminować Ukraińców. Zimny cynizm tej operacji
      zbija z tropu. Jeśli chodzi o odwagę tego fałszu, to dorównuje ona
      odwadze Goebbelsa. Wacław Radziwinowicz („Gazeta Wyborcza”, 18
      listopada) tak komentuje odmowę prezydenta Rosji Miedwiediewa
      wzięcia udziału w tej antyrosyjskiej demonstracji: „Trudno było się
      spodziewać, że przyjmie [zaproszenie]. To nie Willy Brandt, którego
      stać było na wielki gest pod pomnikiem Bohaterów Getta”. Widzi
      Wacław Radziwinowicz analogię między mordowaniem Żydów przez Niemców
      i głodzeniem Ukraińców przez Rosjan. Od prezydenta Rosji wymaga
      przyznania się do winy i odegrania takiej roli, jakiej życzą sobie
      neobanderowcy i inni nacjonaliści, którzy stają się coraz bardziej
      zuchwali na Ukrainie. Podczas całego okresu radzieckiego nikt nie
      zauważył dyskryminowania Ukraińców przez Rosjan. Kołchozy i
      rekwizycje na Ukrainie wprowadzali Ukraińcy. Wszyscy podlegali temu
      samemu terrorowi prowadzonemu w imię komunizmu. Jest rzeczą
      powszechnie wiadomą, że najwięcej od komunizmu ucierpieli Rosjanie.
      Ideologia komunistyczna, a nie tożsamość narodowa, integrowała
      bolszewików. Bolszewicy totalnie lekceważyli kwestię narodową. Gdy
      na dziesiątym zjeździe Komunistycznej Partii Rosji Stalin referował
      program polityki międzynarodowej, Woroszyłow, który tego dnia
      przewodniczył obradom, musiał co chwila upominać obecnych, żeby nie
      spacerowali po sali, nie rozmawiali i nie czytali gazet. W ścisłym
      kierownictwie partii bolszewickiej Rosjanie nie odgrywali
      najważniejszej roli; byli mniejszością. Gdyby się musiało w jednym
      zdaniu ująć syntezę komunizmu w Rosji, brzmiałaby ona: Rosja wskutek
      zbiegu historycznych okoliczności stała się ofiarą i źródłem siły
      międzynarodowego komunizmu. Retrospektywne przemienianie komunizmu w
      rosyjski nacjonalizm jest fałszem, przez który przeświecają aktualne
      strategie.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: mit propagandowy godny Goebbelsa 05.12.08, 20:37
        anglik_z_kolomyi napisał:


        > Władze
        > dzisiejszej Ukrainy, szukając mitu propagandowego o potężnej
        wymowie
        > antyrosyjskiej, zdecydowały, że będzie nim śmierć głodowa na
        > Ukrainie. Oficjalnie uznano, że głód wywołali Rosjanie specjalnie
        w
        > tym celu, aby eksterminować Ukraińców.

        Bo tak właśnie było. Fakt, że jednym z celów tej "akcji" był cel
        ekonomiczny - sprzedanie jak największej ilości zboża za granicę.
        Ale ciężar tego wszystkiego został zrzucony głównie na Ukraińców,
        aby przy okazji ich wyniszczyć - to jest wyniszczyć rolników, którzy
        stanowili rdzeń tego narodu. W miastach Ukraińcy byli mniej liczni i
        łatwiejsi do asymilacji.

        > Ideologia komunistyczna, a nie tożsamość narodowa, integrowała
        > bolszewików. Bolszewicy totalnie lekceważyli kwestię narodową. Gdy
        > na dziesiątym zjeździe Komunistycznej Partii Rosji Stalin
        referował
        > program polityki międzynarodowej, Woroszyłow, który tego dnia
        > przewodniczył obradom, musiał co chwila upominać obecnych, żeby
        nie
        > spacerowali po sali, nie rozmawiali i nie czytali gazet. W ścisłym
        > kierownictwie partii bolszewickiej Rosjanie nie odgrywali
        > najważniejszej roli; byli mniejszością. Gdyby się musiało w jednym
        > zdaniu ująć syntezę komunizmu w Rosji, brzmiałaby ona: Rosja
        wskutek
        > zbiegu historycznych okoliczności stała się ofiarą i źródłem siły
        > międzynarodowego komunizmu. Retrospektywne przemienianie komunizmu
        w
        > rosyjski nacjonalizm jest fałszem, przez który przeświecają
        aktualne
        > strategie.

        To prawda jeśli chodzi o Żyda Lwa Bronsteina
        (aka "Trocki")...natomiast Rosjanin gruzińskiego pochodzenia Josif
        Dżugaszwili (aka "Stalin") jak najbardziej kontynuował rosyjski
        nacjonalistyczny imperializm tylko w bolszewickiej formie...
        • anglik_z_kolomyi Re: mit propagandowy godny Goebbelsa 29.12.08, 11:19
          Wielki Głód nie spełnia definicji ludobójstwa, bo jego celem było
          wyniszczenie pewnej klasy społecznej (kułactwa), a nie narodu.
          Podczas tej operacji nie stosowano kryterium narodowościowego.
          Ucierpiały różne narody, ukraiński najbardziej, bo tam po prostu
          było najwięcej "kułaków". Podzielam więc poglądy prof. Łagowskiego,
          który w kolejnym swoim felietonie pisze m.in.:
          "Nacjonalizmem najbardziej niebezpiecznym i niemającym w sobie ani
          trochę szlachetnych treści jest nacjonalizm ukraiński. Nie wiadomo,
          przed kim miałby Ukraińców bronić, skoro nikt im nie zagraża. Nie
          ukazuje on rzeczywistej różnicy między Ukraińcami i Rosjanami, bo
          takiej nie ma. Jest sztucznie, a w znacznej swojej części cynicznie
          wykoncypowany. Wykorzystywanie faktu śmierci głodowej (spowodowanej
          przez bolszewików rosyjskich, ukraińskich, gruzińskich itp.) do
          związania poczucia ukraińskości z nienawiścią do Rosji jest
          zabiegiem podłym, od razu przywodzącym na myśl atmosferę dzikiej
          bezwzględności, jaką roztaczała UPA.
          Węgierski nacjonalizm ma charakter nostalgiczny (nostalgia jest
          uczuciem szlachetnym), estoński - czysto obronny, natomiast
          ukraiński z braku aktualnego wroga jest samobójczy. Widać w nim już
          zarodek rozpadu Ukrainy." (Przegląd, nr 49, 7 grudnia 2008 r.)
    • bosakowski1984 Re: Wielki Głód to nie ludobójstwo [Rz, 30.10.] 05.12.08, 15:03
      Coś jeszcze o polityce Rosji i Wielkim Głodzie
      www2.teologiapolityczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=780&Itemid=118
    • liberum_veto Janukowycz: "cynicznie wykorzystują tę tragedię" 29.12.09, 10:16
      PAP, 27.05.2009
      Utrzymywanie napięcia wokół Wielkiego Głodu na Ukrainie z lat 1932-33 pogłębia
      rozłam społeczeństwa i prowadzi do konfrontacji z Rosją - oświadczył w środę
      przywódca opozycyjnej Partii Regionów Ukrainy i prawdopodobny kandydat na nowego
      prezydenta kraju, Wiktor Janukowycz.
      "Wiadomo, że dla Rosji, jako spadkobierczyni ZSRR, temat ten jest szczególnie
      delikatny" - oznajmił były premier w komunikacie, zamieszczonym na stronie
      internetowej Partii Regionów Ukrainy.
      Janukowycz skomentował w ten sposób decyzję Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU)
      sprzed dwóch dni o wszczęciu sprawy karnej, dotyczącej sztucznie wywołanej w
      czasach stalinowskich klęski głodu. Według ustaleń historyków pochłonęła ona co
      najmniej 3,5 mln istnień ludzkich. Niektórzy badacze mówią nawet o 10 mln ofiar.
      "Oficjalna Moskwa i szeroka społeczność rosyjska słusznie zauważa, iż wskutek
      tych tragicznych wydarzeń ginęli nie tylko Ukraińcy, ale i przedstawiciele
      innych narodowości" - napisał Janukowycz.
      Jak podkreślił, "ten oczywisty fakt" jest mało znaczący dla osób, które
      "cynicznie wykorzystują tę tragedię", by pozostać przy władzy. Przytyk ten
      adresowany był kończącemu kadencję prezydentowi Wiktorowi Juszczence, który od
      początku urzędowania zabiega o międzynarodowe uznanie Wielkiego Głodu za
      zbrodnię ludobójstwa.
      Ani Juszczenko, ani SBU nie zaprzeczają przy tym, iż wśród ofiar głodu byli
      przedstawiciele innych narodów, a winą za klęskę obarczają "stalinowski reżim
      totalitarny".
      Celem wszczętej w poniedziałek przez SBU sprawy karnej dotyczącej Wielkiego
      Głodu jest zebranie od wciąż żyjących świadków tragedii tzw. "dowodów
      bezpośrednich", czyli zeznań, które potwierdzą, iż była ona zbrodnią
      ludobójstwa. Jak twierdził w grudniu 2008 roku szef SBU Wałentyn Naływajczenko,
      następnym krokiem może być proces nad jej organizatorami.
      Według ustaleń SBU, Prokuratury Generalnej Ukrainy i ukraińskiego IPN, wywołując
      Wielki Głód władze stalinowskie dążyły do eliminacji Ukraińców jako grupy
      narodowościowej w ówczesnym ZSRR. W szczytowym momencie głodu na Ukrainie
      umierało ok. 25 tys. ludzi dziennie; notowano wiele przypadków kanibalizmu.
      Jarosław Junko (PAP)
      www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/ukraina;janukowycz;wspominanie;wielkiego;glodu;prowadzi;do;konfrontacji;z;rosja,100,0,454756.html
    • liberum_veto Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 06:52
      Wbrew oczekiwaniom części Ukraińców Zgromadzenie Parlamentarne Rady
      Europy nie uznało Wielkiego Głodu na Ukrainie za ludobójstwo,
      ograniczając się w przyjętej rezolucji do zapisu o "masowym głodzie"
      początku lat 30. w byłym ZSRR.
      "Za uznaniem Wielkiego Głodu za ludobójstwo na narodzie ukraińskim
      głosowało 21 deputowanych, a 55 było przeciw" - podała gazeta
      internetowa "Ukrainska Prawda" z powołaniem się na media rosyjskie.
      Jak informowała wcześniej, sprawozdawcą w sprawie Wielkiego Głodu w
      Zgromadzeniu był jego obecny przewodniczący, Turek Mevlut Cavusoglu.
      Polityk ten "wchodzi do grupy Europejscy Demokraci, znajdującej się
      w strefie wpływu Rosjan" - podkreśliła "Ukrainska Prawda".
      We wtorek, wizytę w Strasburgu złożył prorosyjski prezydent Ukrainy
      Wiktor Janukowycz. Z trybuny Zgromadzenia Parlamentarnego RE
      oświadczył, że Wielki Głód z lat 30. na Ukrainie nie może być uznany
      za ludobójstwo, gdyż Ukraińcy jako naród nie byli celem akcji, która
      doprowadziła do śmierci milionów ludzi.
      Podkreślił, że głód był "wspólną tragedią" wszystkich mieszkańców
      Związku Radzieckiego z okresu rządów Józefa Stalina. Podobne słowa
      zawarto w uchwalonej w środę rezolucji ZG Rady Europy.
      Stanowisko Janukowycza stoi w całkowitej sprzeczności ze
      stanowiskiem jego poprzednika, prozachodniego prezydenta Wiktora
      Juszczenki, który był głównym rzecznikiem przywrócenia pamięci o
      Wielkim Głodzie.
      wiadomosci.onet.pl/2162522,12,rada_europy_wielki_glod_nie_byl_ludobojstwem,item.html
      • lechowski51 Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 17:19
        Jeszcze nie tak dawno uzyteczni idioci jak Sart'e i inni lewccy kretyni
        zFrancji ,Wloch czy Anglii tez twierdzili ze obozy Gulagu to wymysl polskich i
        amerykanskich imperialistow.
        • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 18:20
          Masz problem lechowski. Nie jesteś Europejczykiem smile
          • lechowski51 Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 19:44
            Tak!.Mam problem.W przeciwienstwie do Ciebie kieruje sie polskim interesem
            narodowym a nie tym co wypichcili "medry" w Brukseli lub w Moskwie.
            • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 19:53
              No, tak samo jak Twój idol i "bohater narodowy" Lech Katyński, który
              wyprawiał się specjalnie do Kijowa, aby obchodzić rocznicę Wielkiego
              Głodu oraz nadawał honorowe doktoraty brunatnemu Juszczence,
              gloryfikatorowi UPA i Bandery, ale nie znalazł czasu, aby wziąć
              udział w obchodach rocznicy rzezi wołyńskiej w Warszawie. Taki
              kaczystowski "interes narodowy" to ja mam, za przeproszeniem, ale w
              dupie. Jemu bliższe były ofiary ukraińskie niż polskie. Miał jakąś
              rodzinę na Ukrainie, może dlatego smile
              • fanka_online Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 19:58
                Nie LV, nie tak samo. Nie obrażaj Lechowskiego, proszę.
                • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 20:09
                  Ja wiem, ze jesteś bardzo czuła na punkcie "obrażania" lechowskiego,
                  ale nie musisz tego powtarzać w każdym wątku. Przed chwilą zarzucił
                  mi, że nie kieruję się "polskim interesem narodowym", tylko
                  interesem Moskwy, ale tego oczywiście za obrazę nie uważasz???
                  • fanka_online Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 20:17
                    To nie jest "przeczulenie", ani nawet wdzięczność wobec Jego osoby, a wierz mi,
                    mam powody, aby ją żywić do Lechowskiego.
                    To zwykłe poczucie przyzwoitości, które sprzeciwia się niesłusznej i krzywdzącej
                    insynuacji.

                    Przeszliśmy z Lechowskim swoisty szlak bojowy bardzo brutalnej i prowadzonej
                    haniebnymi metodami walki. Miałam okazję czytać setki Jego postów na wspomniany
                    temat i Twoje uwagi powyżej uważam za niesprawiedliwe, to wszystko.
                    • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 20:26
                      Nie znam historii waszej "sympatii", ale nigdy nie zwracałaś uwagi
                      lechowskiemu, kiedy mnie tu obrażał swoimi aluzjami czy
                      insynuacjami. Więc może sobie lepiej daruj występowanie tutaj w roli
                      jego "adwokata". Bo nie jesteś po prostu obiektywna.
                      • fanka_online Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 20:31
                        Gdybyś mnie swego czasu bronił jak lew, wzorem Lechowskiego, też bym była Twoim
                        adwokatemsmile

                        P.S.Sorry,ale ostatnio mam mało czasu na tzw działalność forumową, a nigdy nie
                        czytam wszystkich wątków i postów, mogłam coś przeoczyć.
                        • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 20:38
                          Na moim forum prywatnym lechowski nie jest osobą mile widzianą. I on
                          o tym dobrze wie. Dałem mu to wyraźnie do zrozumienia. Sam zresztą
                          gromko i publicznie zapowiadał, że się stąd wynosi na dobre. Ale
                          jakoś nie może dotrzymać słowa. Czy tak postępuje człowiek honoru?
                          • fanka_online Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 20:42
                            Hmm....może po prostu Cię lubi?smile
                            • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 20:49
                              Może smile)) Ja myślę, że to raczej poczucie pewnej "misji" (np. obrony
                              dobrego imienia Lecha Kaczyńskiego i PiS), które nakazywało mu także
                              pisanie na znienawidzonym banderowskim forum PuK...
                              Jak ktoś powiedział, nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu...
                              • fanka_online Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 21:01
                                Nie sądzę....zwłaszcza, że sama spotykałam się z podobnymi zarzutami, co
                                przyznaję, niezmiernie mnie bawiłowink
                                Tak się składa, że zarówno Lechowski,jak i ja mamy sporo tzw forumowych wrogów,z
                                tej prostej przyczyny, że w przeciwieństwie do wielu innych forumowiczów
                                jesteśmy konsekwentni w swoich opiniach, chociaż politycznie nic nas nie łączy,a
                                jak widzisz,wiele dzieli.
                                Forum, na którym panuje wzorowa jednomyślność jest zaprzeczeniem idei miejsca
                                swobodnej wymiany poglądów, opinii, wiedzy, doświadczeń i niebezpiecznie
                                oscyluje w kierunku plenum KC, wiecu faszystów i jarkowych snów o
                                potędze...można i należy "pięknie się różnić", szanować bez względu na różnice,
                                bo tylko różnorodność gwarantuje postęp.
                                • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 21:09
                                  Załóż takie forum, to potem porozmawiamy smile
                                  Ja jestem liberalny i otwarty na wymianę poglądów, nawet całkowicie
                                  odmiennych od moich. Nie widzę natomiast powodu, abym miał tolerować
                                  na własnym forum prywatnym osoby, wrogo nastawione do forum i do
                                  mnie osobiście. Wyzywające mnie od faszystów, schizofreników,
                                  paranoików etc. Lechowski należy do tego grona. Ja rozumiem, ze moje
                                  forum czy moje poglądy mogą się komuś nie podobać. Ale to nie powód,
                                  aby mnie obrażać. To tak, jakby ktoś przyszedł do mnie do domu i
                                  napluł mi do zupy albo wyzwał mnie na "dzień dobry" od idiotów,
                                  kretynów czy coś w tym rodzaju. A takie przypadki na forum się
                                  zdarzały. Nie podoba się, to trudno. Fora ze dwora na inne fora smile
                                  • fanka_online Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 29.04.10, 21:18
                                    Zgadzam się z Tobą i cieszę się, że jest takie forum, na którym nie wolno
                                    przekraczać, nie tylko zwyczajowej netykiety, ale i granic zwykłej, ludzkiej
                                    przyzwoitości.
                                    Dlatego wciąż tutaj piszę i nie muszę zakładać forum...Ty dbasz o poziom dyskusjiwink

                                    P.S. Jeśli Lechowski pisał takie posty, ma szczęście, że ich nie zauważyłamwink
                                    • lechowski51 Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 30.04.10, 00:01
                                      liberum-veto pisze;
                                      a jestem liberalny i otwarty na wymianę poglądów, nawet całkowicie
                                      odmiennych od moich. Nie widzę natomiast powodu, abym miał tolerować
                                      na własnym forum prywatnym osoby, wrogo nastawione do forum i do
                                      mnie osobiście. Wyzywające mnie od faszystów, schizofreników,
                                      paranoików etc. Lechowski należy do tego grona. Ja rozumiem, ze moje
                                      forum czy moje poglądy mogą się komuś nie podobać. Ale to nie powód,
                                      aby mnie obrażać. To tak, jakby ktoś przyszedł do mnie do domu i
                                      napluł mi do zupy albo wyzwał mnie na "dzień dobry" od idiotów,
                                      kretynów czy coś w tym rodzaju.

                                      To nie moj jezyk.To raczej jezyk chamskich opini z jakiegos blogu ktore tutaj
                                      reklamujesz i sposob okreslania Twoich politycznych oponentow jak chocby
                                      sp.Kaczynskiego.Na PuK-u pisalem tak jak tutaj aby prostowac klamstwa ktore Ty i
                                      prowidyk tamtego forum szerzycie.Ty gloryfukijac imperialna polityke Moskwy a on
                                      nazywajac ludobojstwo na Wolyniu porachunkami sasiedzkimi,Ognia bandyta a
                                      Bandere bohaterem.
                                      • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 30.04.10, 00:21
                                        Gwoli ścisłości, ja też uważam "Ognia" za bandytę...
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,48782,108279294,108294435,pomnik_Kurasia_w_Zakopanem.html
                                      • liberum_veto Jakie kłamstwa, lechowski? 30.04.10, 07:10
                                        lechowski51 napisał:
                                        > Na PuK-u pisalem tak jak tutaj aby prostowac klamstwa ktore Ty
                                        > i prowidyk tamtego forum szerzycie.

                                        Jakie kłamstwa, lechowski oszołomie? Że Kwaśniewski był dużo lepszym
                                        prezydentem od Lecha Kaczyńskiego? To szczera prawda. Tak uważa
                                        większość Polaków. Ludzie jeszcze nie dali się zwariować.
                                        www.pardon.pl/artykul/11449/a_najlepszy_prezydent_to_nie_wcale_nie_kaczynski
                    • liberum_veto jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 12:46
                      fanka_online napisała:
                      > To zwykłe poczucie przyzwoitości, które sprzeciwia się niesłusznej
                      > i krzywdzącej insynuacji.

                      Bez przesady z tą rzekomą "insynuacją", fanko lechowskiego...
                      Przyrównałem tylko jego rozumienie "polskiego interesu narodowego"
                      do nieświetnej pamięci prezydenta Kaczyńskiego. Gdzież tu
                      insynuacja?! "Niesłuszna" i "krzywdząca"? Szczera prawda!
                      Lechowski bronił tu Kaczora jak lew i ma poglądy identyczne lub co
                      najmniej bardzo zbieżne, może za wyjątkiem tematu ukraińskiego.
                      Który najlepiej obrazuje, jak osoby uzurpujące sobie monopol na
                      rację i patriotyzm realizują w praktyce "polski interes narodowy".
                      Haniebna polityka Lecha Kaczyńskiego przyczyniła się do utrwalenia
                      mitu Bandery i UPA jako bohaterów narodowych Ukrainy...
                      • lechowski51 Re: jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 14:47
                        Moze posilisz sie i zrobisz analize polityki prezydenta wszystkich sbekow wobec
                        Ukrainy?.Jak Kwasniewski wiecowal w Kijowie to byl swiatlym jewropejczykiem jak
                        Kaczynski spotykal sie w Kijowie to knowal przeciwko Polsce.Apropos sondazu na
                        ktory sie powolujesz!.Niestety musi wymrzec pokolenie sbekow i dygnitarzy
                        pzprowskich aby Wolski-Jaruzelski przestal byc traktowany jako ten co uchronil
                        nas przed katastrofa a jego wierny uczen Kwasniewski jako ten co byl mezem stanu
                        a nie politycznym Kalibabka.
                        • fanka_online Re: jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 15:03
                          I dlaczego zmieniasz temat, Lechowski? Zbyt długie przebywanie na FP grozi
                          trądem(?!)
                          LV pytał o Twoje zdanie n/t polityki L.Kaczyńskiego, a nie A.Kwaśniewskiego.
                          Ja je znam doskonale i wiem, że nie zgadzałeś się z lekceważeniem uczczenia
                          ofiar wołyńskiego ludobójstwa przez L.K. i polityką dopieszczania, niesławnej
                          pamięci, Juszczenki, ale LV ma prawo nie wiedzieć, więc możesz mu przecież
                          spokojnie odpowiedzieć zamiast odbijać forumową piłeczkę w najgorszym,
                          przemyskim stylu.
                          • liberum_veto Re: jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 19:01
                            1. Ależ poglądy lechowskiego na temat polityki ukraińskiej Lecha
                            Katyńskiego, przyjaciela banderowca Juszczenki, są mi doskonale
                            znane. W ogóle nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi.
                            2. Lechowski potwierdził się jednak jeszcze raz jako gorliwy
                            wyznawca "kaczyzmu". Nie potwierdził więc Twoich zarzutów, jakoby
                            moja wypowiedź na temat jego poglądów i jego rozumienia "polskiego
                            interesu narodowego" była "krzywdząca" i niesprawiedliwa.
                            3. Na przyszłość zalecałbym więcej wstrzemięźliwości w formułowaniu
                            takich insynuacji pod moim adresem, opartych na niepotrzebnej
                            nadgorliwości czy też niezrozumieniu sensu moich wypowiedzi.
                            Lechowski nie potrzebuje chyba takich "adwokatów". Da sobie radę.
                            • fanka_online Re: jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 20:21
                              1. W ogóle nie rozumiem nawet tego, dlaczego zrażasz do siebie ludzi
                              podzielających Twoje poglądy i ogólnie życzliwie nastawionych do świata i jego
                              mieszkańców (z wszelkiej maści forumowiczami włącznie).
                              2. Krzywdzące i niesprawiedliwe jest posądzanie Lechowskiego o akceptowanie
                              projuszczenkowskiej polityki wschodniej ś.p. Prezydenta.
                              3. Da sobie radę z całą pewnością. Jest mądrym, doświadczonym i, moim zdaniem,
                              nieprzeciętnym człowiekiem, co nie znaczy, że mam milczeć , kiedy spotyka Go
                              jawna niesprawiedliwość( chyba, że mnie zabanujesz,jako nieudolnego adwokatawink

                              P.S. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, a "Chamstwo i złośliwość mogą być
                              dowodem prymitywizmu i braku wychowania, lecz nigdy spontaniczność" Robert Bly
                              • liberum_veto Re: jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 21:05
                                1. Jak Kuba Bogu... Tu już pojechałaś całkiem po bandzie:
                                "Forum, na którym panuje wzorowa jednomyślność jest zaprzeczeniem
                                idei miejsca swobodnej wymiany poglądów, opinii, wiedzy, doświadczeń
                                i niebezpiecznie oscyluje w kierunku plenum KC, wiecu faszystów i
                                jarkowych snów o potędze..."
                                "Plenum KC"? "Wiec faszystów"? Wypraszam sobie takie aluzje!!!
                                2. Ja wcale nie posądzałem Lechowskiego o sprzyjanie
                                projuszczenkowskim sympatiom Kaczyńskiego. To jest właśnie to
                                nieporozumienie, Twoja fałszywa interpretacja mojej wypowiedzi.
                                Poglądy Lechowskiego w tej sprawie znam od dawna. Czytałem jego
                                wypowiedzi na różnych forach od kilku lat. Ciebie "znam" chyba
                                dopiero od grudnia. Nie musisz mi "tłumaczyć" lechowskiego.
                                3. "Jawna niesprawiedliwość"?! Wiesz co, daj se siana. Lechowski
                                wcale tak tego nie odebrał. To tylko Twoje urojenia...
                                • fanka_online Re: jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 21:12
                                  LV, lubię Cię i cieszę się, że zacząłeś mnie cytować (zamiast rzepawink
                                  Weź sobie jeszcze do serca cytacik, a będziesz właścicielem najlepszego forum GWwink
                                  • liberum_veto Re: jaka insynuacja, fanko? 30.04.10, 21:51
                                    Miło mi. Ja też Cię lubię smile Mamy chyba podobne charaktery...
                                    Co do forum, przestałem to traktować w kategoriach jakiejś "misji".
                                    Ale to forum przyciąga jakoś głównie różnych "nawiedzonych" smile
                                    A obcowanie z nimi jest dość męczące...
                                    • fanka_online Re: jaka insynuacja, fanko? 01.05.10, 07:41
                                      Hmmm....podobne charaktery? Niewykluczone. Kresowiacy są na swój sposób
                                      specyficzniwink
                                      A "nawiedzony" był Lacietis, ale poszedł sobie za misiem do Wrocławiawink
                                      • liberum_veto Re: jaka insynuacja, fanko? 01.05.10, 11:09
                                        Widzę, że się stęskniłaś.
                                        Nie wywołuj wilka z lasu, pardon: misia z sieci smile
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,12252,110777234,110825881,Lacietis_wychodzi_z_cienia_.html
                                        • fanka_online Re: jaka insynuacja, fanko? 01.05.10, 12:11
                                          Tęsknota, to chyba nieco inne uczucie, niż to, jakim darzyłam Sieciowego_misiawink
                                          Ale, jak mawiał jeden z naszych kabaretowych prezydentów, "jeśli nie może być
                                          dobrze, niech będzie chociaż" ...śmieszniewink
                                          • liberum_veto Re: jaka insynuacja, fanko? 01.05.10, 13:10
                                            Jak go się czyta na innym forum, to nawet można się pośmiać z
                                            tego "misia" smile Swoją drogą, ma jakieś "zboczenie" na punkcie
                                            niedźwiadków, zamiast przybierać sobie bardziej do niego pasujące
                                            nicki pochodzące od kundelków, np. Azor, Burek, Bobik, Reksio wink
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,12252,110777234,110830471,Bajdurzenia.html
                                            Autor: natalia_sankowska1 01.05.10, 11:54
                                            Choć tyle napisałeś o swych zabiegach maskujących nic nie zmieniłeś:
                                            styl i głupota ta sama. Pisać po polsku nie nauczyłeś się, choć
                                            udajesz zagorzałego patriotę. Cóż, tzw. genetycznym nie potrzeba ani
                                            wiedzy, ani kultury, ani nawet podstawowej umiejętności prawidlowego
                                            wyrażania się w swym własnym języku. Wystarczy im nienawiść do
                                            każdego, kto nie bredzi razem z nimi.
                                            Mimo że kochasz się w niedźwiadkach, ujadasz jak kundel, a więc
                                            nie "Misiu", lecz "Bobik" lub "Szawka". Poddaje pod głosowanie
                                            reszty forumowiczów.
                                            • fanka_online Re: jaka insynuacja, fanko? 01.05.10, 13:21
                                              Hihi...wink
                                              Lwowiacy mówią "skiła",z greckiego "skilos".

                                              A na marginesie komentarza pani NS, podoba mi się bardzo następujący ustęp "Cóż,
                                              tzw. genetycznym nie potrzeba ani
                                              > wiedzy, ani kultury, ani nawet podstawowej umiejętności prawidlowego
                                              > wyrażania się w swym własnym języku. Wystarczy im nienawiść do
                                              > każdego, kto nie bredzi razem z nimi.", który z powodzeniem można zadedykować
                                              wszelkim forumowym "nawiedzeńcom".

                                              P.S. Specyficzny styl Lacietisa do złudzenia przypomina osobnika o nicku, nomen
                                              omen, Wampir-wampir, również cierpiącego z powodu misiofilii.
                                              • liberum_veto Re: jaka insynuacja, fanko? 01.05.10, 13:43
                                                Widzę, że dyskusja się rozwija, a lacietis/vedmid/mis_w_sieci itd.
                                                objawił się jako miłośnik cenzury, z którą tak "walczył" na forum
                                                PU, że aż musiał się poskarżyć administratorowi PuK, powszechnie
                                                znanemu z wielkiego umiłowania wolności słowa w internecie smile
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,12252,110777234,110833665,Re_Bajdurzenia_dosyc_chamstwa_.html
                                                Autor: natalia_sankowska1 01.05.10, 13:26
                                                Obstawianie się rozpoczęło. Ciekawam ile będzie propozycji.
                                                Wiedziałam, że jesteś obrażalski. Wiedziałam, że jesteś zadufany. Że
                                                bezkrytycznie się samouwielbiasz. Że wyskakujesz z chamskimi
                                                odzywkami i epitetami. Że obwiniasz wszystkicj dookoła, sam uważasz
                                                się za wyrocznię bez zarzutu. Uważasz, że jedynie ty możesz oceniać
                                                innych - nieważnie, że nie masz takich kompetencji ani uprawnień.
                                                Jesteś po prostu nikim.
                                                I nagle okazuje się, że jesteś po prostu prymitywnym skarżypytą!
                                                Cóż, nawet mężczyzną nie jesteś. Obrzydliwe.
                                                • fanka_online Re: jaka insynuacja, fanko? 01.05.10, 17:23
                                                  Ależ się roplotkowałeś LV! I to w wątku o głodzie!
                                                  A swoją drogą, zwróć uwagę, że różne misiofile, piotrusie erzet i dariny
                                                  uaktywniają się wyłącznie w chwilach szczególnych; rajd Bandery,wybory
                                                  prezydenckie, kompromitujący proces Martyniaka itp
                                                  Ciekawe, że kwestia floty czarnomorskiej i dantejskich scen w kijowskim
                                                  parlamencie już nie budzi u nich takich emocji...wink
                        • liberum_veto Lech Kaczyński - prezydent wszystkich esbeków? 02.05.10, 07:16
                          lechowski51 napisał:
                          > Moze posilisz sie i zrobisz analize polityki prezydenta
                          > wszystkich sbekow wobec Ukrainy?.Jak Kwasniewski wiecowal w
                          > Kijowie to byl swiatlym jewropejczykiem jak Kaczynski
                          > spotykal sie w Kijowie to knowal przeciwko Polsce.

                          To ciekawe, co piszesz. Wynika z tego, że Lech Kaczyński był wiernym
                          kontynuatorem polityki "prezydenta wszystkich esbeków". Niczego
                          nowego nie wymyślił, małpował tylko Kwaśniewskiego, i to raczej
                          nieudolnie. Nie doceniono go za to ani w Polsce, ani na Ukrainie. A
                          tak bardzo się starał... W ukraińskim sondażu za lobbystę Ukrainy nr
                          1 na świecie uznano Aleksandra Kwaśniewskiego. Od Lecha Katyńskiego
                          wyżej oceniono nawet jego pomagiera z Kancelarii Prezydenta Michała
                          Kamińskiego. Załapał się przynajmniej do pierwszej dziesiątki.
                          Po Lechu "Spieprzaj Dziadu" ani śladu smile Cóż za niewdzięczność...
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4379258.html
                          • fanka_online Re: Lech Kaczyński - prezydent wszystkich esbekó 02.05.10, 07:48
                            Słusznie, bo tak w istocie było. Polska polityka wobec Ukrainy była w zasadzie
                            niezmienna od lat. Co więcej, postępowanie Kwaśniewskiego można jeszcze
                            przynajmniej logicznie uzasadnić, ponieważ tak jak i reszta Europy, miał prawo
                            wierzyć w demokratyczne zmiany pomarańczowej rewolucji i dobrą wolę Juszczenki,
                            a Kaczyński sprawował władzę już na etapie rozczarowań.
                            Ponadto, za czasów Kwaśniewskiego odrestaurowano Cmentarz Orląt, a sytuacja
                            Polaków na Kresach była diametralnie inna.
                            Reasumując, przed Kwaśniewskim Juszczenko czuł respekt, a wobec Kaczyńskiego
                            zrobił się bezczelny, na czym skorzystali jedynie ukraińscy nacjonaliści.
                            • liberum_veto "Juszczenkoza" przyczyną polskiego serwilizmu 02.05.10, 08:30
                              Juszczenko był politykiem budzącym wielkie nadzieje w Europie. Stąd
                              jego poparcie przez Kwaśniewskiego oraz różne niezasłużone zaszczyty
                              i splendory, jakie spotkały go w Polsce, łącznie z tytułem Człowieka
                              Roku tygodnika Wprost, przyznawanego zasadniczo wyłącznie Polakom.
                              Pomarańczowy Juszczenko szybko jednak roztrwonił kapitał zaufania,
                              na dodatek jego manią prześladowczą stało się gloryfikowanie
                              zbrodniarza wojennego Szuchewycza, Bandery i zbrodniczej UPA
                              jako "bohaterów narodowych" Ukrainy. Polskie władze w ogóle na to
                              nie reagowały, zaślepione obłędną polityką wspierania obozu
                              pomarańczowych. Lech Kaczyński zapadł na chorobę, trafnie
                              zdiagnozowaną przez Ziemkiewicza jako "juszczenkoza". Popierał
                              Juszczenkę całkowicie i bezwarunkowo, jak ten ślepy koń z klapami na
                              oczach. Polityka wybitnie nieudolnego, nie darzonego szacunkiem
                              nawet na Ukrainie (katastrofalnie niskie poparcie społeczne).
                              Polityka prowadzącego politykę historyczną wrogą Polsce. Popieranie
                              Juszczenki w 2005 roku nie było błędem, popieranie go w 2009 roku,
                              nadawanie honorowych doktoratów, było już wręcz haniebne. Dużo się w
                              tym czasie zmieniło, a Juszczenko nie spełnił pokładanych w nim
                              nadziei.
                              www.kresy.pl/idee?zobacz/juszczenkoza-przyczyna-polskiego-serwilizmu
                              Co szczególnie absurdalne, w zaistniałej sytuacji, "szarogęsi się w
                              Warszawie" nie przedstawiciel Rosji, Niemiec, czy innego mocarstwa,
                              lecz ambasador Ukrainy, państwa słabego. Ziemkiewicz wskazuje
                              również na fakt, że główny "mecenas" banderowskich resentymentów, a
                              zarazem głowa państwa ukraińskiego, Wiktor Juszczenko, wcale nie
                              jest już reprezentantem Ukraińców. Mimo, iż nadal piastuje urząd
                              prezydenta, posiada poparcie społeczne oscylujące w granicach błędu
                              statystycznego, a więc dwóch procent.
                              Skąd się więc bierze serwilizm polskich elit, wobec Ukrainy w ogóle,
                              a szczególnie Wiktora Juszczenki? Poza zaszłościami z PRL jest inna,
                              równie ważna, a może nawet najważniejsza przyczyna. Aby ją
                              przedstawić, Rafał Ziemkiewicz stwarza nowy termin: „juszczenkoza”.
                              Przypadłość ta, niezwykle zaraźliwa, opanowała chyba większość
                              polskiej klasy politycznej. Objawia się ona w bezkrytycznym,
                              bezwarunkowym i iście służalczym popieraniu wszystkiego, co
                              ukraińskie, a zwłaszcza wtedy, jeżeli ma kolor pomarańczowy.
                              Wszystko w imię „przeciągania” Ukrainy w stronę państw zachodnich.
                              Owo „przeciąganie” wydaje się ideą słuszną, jednak czy jest
                              realizowane właściwie? Czy zaślepieni przez „real-politik” włodarze
                              naszego państwa nie dostrzegają, że pomarańczowa poświata wokół
                              Wiktora Juszczenki, dawno już zmieniła się w brunatny smog? Jeżeli
                              nie, to pozostaje przyłączyć się do Ziemkiewicza i powtórzyć za
                              nim: „to się po prostu che wyć, patrząc, do jakiego stopnia zeszło
                              na dziady państwo dumnie określające się mianem „III
                              Rzeczypospolitej”.
                              • pultorakh A ja i tak będę uważał, że Juszczenka był OK. 02.05.10, 10:01
                                Problem Juszczenki leży w tym, że nie miał on poparcia politycznego w kraju a
                                przede wszystkim za granicą. Gdyby Juszczenka miał takie poparcie w parlamencie
                                jaki ma obecnie Janukowycz, a do tego pełne poparcie ze strony sąsiadów: Polski,
                                Białorusi, Rumunii oraz państw zachodnich głownie Niemiec i Francji to wygrał by
                                te wybory w pierwszej turze.
                                Większość jego pomysłów była bardzo dobra, w tym projekt konstytucji.
                                Po prostu niczego nie mógł wprowadzić w życie bo albo Julka mu nogę podkładała,
                                albo Moskwa kurek z gazem zakręcała. Niemcy i Francja stały i patrzyły, olewając
                                Ukrainę kosztem Rosji. Łukaszenka z przyczyn politycznych dopiero zainteresował
                                się Ukrainą, gdy poczuł na plecach oddech Moskwy chcącej się go pozbyć.
                                Tutaj link do wywiadu z Juszczenką w programie Shuster Live.
                                shuster.kanalukraina.tv/video/4633_iz_rossii_s_lyubov_yu/
                                On sam mówi, że był już nazywany i Moskalem, i faszystą, i komunista i każdym z
                                mozliwych. Sam przecież pochodzi spod granicy rosyjskiej, ukraińskiego języka, o
                                który tak gorliwie walczył nauczył się dopiero 10-15 lat temu, podobnie jak
                                większość ukraińskich polityków z Janukowyczem i Tymoszenko na czele.
                                • fanka_online Re: A ja i tak będę uważał, że Juszczenka był OK. 02.05.10, 14:25
                                  Nie tyle nie miał poparcia, co zmarnował kapitał polityczny, kredyt zaufania i
                                  nadzieje pokładane w nim zarówno przez własne społeczeństwo, jak i resztę
                                  cywilizowanego świata.
                                  Słaby człowiek obraca w niwecz wszelkie oczekiwania z nim związane, a jeśli jest
                                  politykiem, to nieudolnym, skazanym na porażkę.
                                  • pultorakh No dobrze, ale jak miał być silny 02.05.10, 20:44
                                    skoro wszyscy mu kłody pod nogi podkładali, a konstytucja i bałagan w kraju,
                                    oraz słaba pozycja prezydenta wiązała mu ręce??
                                    Gdyby nie zmiany w konstytucji w 2005r, to prezydent Juszczenko z pewnością
                                    mógłby spełnić część obietnic, bo po prostu miałby silną władzę. Juszczenko nie
                                    miał władzy praktycznie w ogóle, po 2005r. to premier ma silniejszą i większą
                                    władzę w kraju, szczególnie jeśli dysponuje silnym zapleczem w parlamencie.
                                    Janukowycz posiada większość w RN, więc weto mu nie straszne. Premier jest
                                    lojalny i ślepo wykonuje wszystkie polecenia prezydenta. Rosja pomaga, a nie
                                    przeszkadza, w dodatku media rosyjskie, mające silny wpływ na Ukrainę wschodnią
                                    popierają prezydenta co przekłada się na poparcie ludności.
                                    Juszczenko niczego takiego nigdy nie miał, dlatego skończył z takim, a nie innym
                                    poparciem. Moim zdaniem największa wina w tym wszystkim leży po stronie Julii
                                    Władymirownej, która jest największą zakałą dla tego kraju.
                                    • liberum_veto Juszczenko całkowicie zawiódł pokładane nadzieje 03.05.10, 07:05
                                      Dobre chęci to za mało. Polityka rozlicza się z efektów jego
                                      działań. Ocena prezydentury Juszczenki przez naród ukraiński jest
                                      miażdżąca, o czym świadczą wyniki niedawnych wyborów. A także b.
                                      krytyczne oceny ze strony analityków, a nawet osób z ukraińskiego
                                      establishmentu politycznego (pomarańczowi Jaceniuk czy Tymoszenko).
                                      Kadencja Juszczenki była dla Ukrainy czasem straconym. Żadna z jego
                                      zapowiedzi nie została zrealizowana. Ja wiem, że wielu Polakom
                                      podobały się antyrosyjskie fobie Wiktora J., wojna gazowa z Rosją
                                      czy dążenie do integracji z NATO (wbrew nastawieniu większości
                                      Ukraińców). Szkopuł w tym, że w tych sprawach był on na Ukrainie w
                                      zdecydowanej mniejszości. Pogłębiał tylko podziały, także
                                      gloryfikowaniem Bandery i UPA. Ukraina w swojej masie nie jest ani
                                      antyrosyjska, ani pro-NATO-wska, ani probanderowska...
                                      www.kresy.pl/idee?zobacz/historia-zatoczyla-kolo
                                      Pięcioletnia kadencja prezydenta Wiktora Juszczenki dobiega końca.
                                      Dla Ukrainy okazała się ona czasem straconym. Juszczenko całkowicie
                                      zawiódł pokładane w nim nadzieje, a "pomarańczowa rewolucja" okazała
                                      się wielkim blefem - socjotechnicznym zabiegiem, na który dało się
                                      nabrać wielu naiwnych, wierząc, że głosując na "pomarańczowego
                                      kandydata" wybierają wolność. Juszczenko szedł do władzy pod hasłem
                                      walki z korupcją, "bandyckim" systemem władzy, funkcjonującej w
                                      interesach wielkich przemysłowych grup, kierowanych przez
                                      (związanych z ustępującym prezydentem) oligarchów: Wiktora Pinczuka
                                      i Rinata Achmetowa. Główną część swoich przedwyborczych deklaracji
                                      Juszczenko poświęcił gospodarce. Obiecywał m.in. ponowne
                                      upaństwowienie szeregu kluczowych zakładów przemysłowych, a
                                      szczególnie kombinatu metalurgicznego "Kriwożstal". Zobowiązywał się
                                      także do podniesienia płac i emerytur. Podkreślał też konieczność
                                      przeorientowania polityki Ukrainy ze Wschodu na Zachód czego wyrazem
                                      miało być jej wstąpienie do UE i NATO.
                                      Żadna z zapowiedzi Juszczenki nie stała się faktem. Wprost
                                      przeciwnie. Jeszcze nigdy korupcja na Ukrainie nie była tak duża jak
                                      obecnie. Potwierdzają to wszystkie zachodnie ośrodki analityczne,
                                      które wręcz sugerują zagranicznemu biznesowi, by ten uciekał z
                                      Ukrainy lub zamrażał działalność. Każdy przedsiębiorca jest bowiem
                                      traktowany jako źródło łapówek. W okresie rządów Juszczenki wpływy
                                      oligarchów w państwie wzrosły do niebotycznej potęgi. Przeciwnicy
                                      Juszczenki zarzucali mu m.in., że nawet w okresie rządów Kuczmy nie
                                      były one tak duże. Według Arsenija Jaceniuka niedawnego sojusznika
                                      Juszczenki cała Ukraina została podzielona na klanowe państewka, w
                                      których głos ich prywatnych właścicieli w każdej sprawie jest
                                      decydujący. Obecnie ma być na Ukrainie 10 takich państewek. Są
                                      to: "Wielika Achmetiwka" ze stolicą w Doniecku, "Kołomojszczina",
                                      zarządzana z Dniepropietrowska, "Faldman Bazar", kierowany z
                                      Charkowa, "Mała Łazinszczyna" ze stołecznym miastem w
                                      Kirowogradzie, "Furwic-Siti", administrowana z Odessy, "Tumamist
                                      Czerniowieckogo" ze stolica w Kijowie, "Poroszenszcina" z centrum w
                                      Winnicy, "Tjahnibokiwszcina" ze stolicą we
                                      Lwowie, "Ratukinjawszcina" zarządzana z Użhorodu i "Bołoga- stan",
                                      kierowany z Kowla.
        • liberum_veto Re: Rada Europy: Wielki Głód nie był ludobójstwem 03.05.10, 11:38
          lechowski51 napisał:
          > Jeszcze nie tak dawno uzyteczni idioci jak Sart'e i inni lewccy
          > kretyni z Francji, Wloch czy Anglii tez twierdzili ze obozy Gulagu
          > to wymysl polskich i amerykanskich imperialistow.

          Porównanie ni przypiął, ni przyłatał.
          Nikt nie kwestionuje Wielkiego Głodu jako faktu historycznego.
          Kwestią sporną jest tylko to, czy spełnia on definicję ludobójstwa
          według Konwencji ONZ. Otóż NIE SPEŁNIA!
          • pultorakh Wg. definicji ONZ nie spełnia, ale ONZ to debile. 03.05.10, 17:00
            Jak wiadomo ONZ jest tak bezużyteczną organizacją jak mało która, bo więcej
            pieniędzy idzie na jej utrzymanie niż na pomoc. Polecam holenderski dokument pt.
            Ciesz się biedą o "organizacjach humanitarnych", które działają pod auspicjami
            ONZ, dzięki którym nędza i głód w Afryce jest z roku na rok coraz większa.
            Wracając do tematu - nie ważne co sądzi ONZ, tylko co podpowiada mózg i rozum.
            Wielki Głód to była zbrodnia przeciwko ludzkości ale i ludobójstwo. Celem tego
            sztucznie wywołanego głodu, miałobyć fizyczne usunięcie jak największej liczby
            ludności należącej do danej grupy tylko dlatego, że należały do tej grupy.
            W wyniku tej zbrodni nie zginęli robotnicy, górnicy, kapitaliści, towarzysze
            partyjni ale głównie chłopi oraz ludzie z nimi związani. Przede wszystkim byli
            to wrogowie państwa, tacy sami wrogowie dla ZSRR jak Żydzi dla III Rzeszy.
            Jednych i drugich chciano usunąć ponieważ z góry założono że mogą w przyszłości
            czemuś tam zagrozić.
            Naziści wymyślili sobie, że Żydzi chcą zniszczyć Niemcy i że od zawsze ich
            niszczyli, Sowieci wymyślili, że bogate chłopstwo nie wpisuje się w obraz
            ideologiczny i że w przyszłości mogą zagrozić trwałości państwa.
            Co do samych Ukraińców to jest to niewyjaśnione, niewiadomo dokładnie czy akurat
            na Ukrainie nie zastosowano przesłanek narodowych. Wiadomo jakie były problemy z
            Ukrainą wcześniej i że jest to republika typowo chłopska o silnym poczuciu
            niezależności.
            Zniszczenie paru milionów ludzi w najbardziej żyznej części ZSRR, w najbardziej
            zagrożonej secesją republice uratowało ZSRR od wcześniejszego rozpadu. Trzeba
            pamiętać o fali mordów w latach 1937-1938 których epicentrum przypadło na
            Białoruś i Ukrainę gdzie zabito największy procent ludności.
            • fanka_online Re: Wg. definicji ONZ nie spełnia, ale ONZ to deb 03.05.10, 17:44
              Widzę LV, że usiłujesz sprowokować Lechowskiego do polemiki, ale tym razem chyba
              jednak się obraził, skoro jej nie podejmujewink

              Oczywiście, zgadzam się z przedmówcą i pomijając kwestię bezużytecznej ONZ,
              chciałabym zwrócić uwagę, że tam gdzie mowa o życiu i śmierci, stosowanie
              definicji jest zwykłym cynizmem.
              Tak więc cynizmem jest każda próba klasyfikowania takich faktów historycznych,
              jak będący tematem wątku wielki głód na Ukrainie, Katyń, holokaust, mordy UPA,
              Bałkany, Rwanda itp
              Kiedy nieprzypadkowo giną ludzie mówimy o zbrodni. Czym więc jest ludobójstwo,
              jeśli nie megazbrodnią dokonywaną masowo i z premedytacją?
              Niuanse definicji, które mogą być przedmiotem sporu prawników w trybunale
              osądzającym zbrodniarzy, dla przeciętnego człowieka nie mają żadnego znaczenia,
              a osobista lub narodowa tragedia powinna uczyć, głównie przezorności.
              • liberum_veto Re: Wg. definicji ONZ nie spełnia, ale ONZ to deb 03.05.10, 18:58
                1. Widzę, że masz fioła na punkcie Lechowskiego, ale nie jest to,
                jeszcze i na szczęście, tematem tej dyskusji.
                2. Cieszę się, że w końcu napisałaś coś na temat, albo przynajmniej
                coś koło tematu wątku, w przeciwieństwie do poprzednich 15 wpisów.
                3. Jest różnica pomiędzy "ludobójstwem" w potocznym rozumieniu tego
                słowa, a ludobójstwem w znaczeniu prawnym. I nie jest to żaden
                cynizm, tylko stosowanie się do określonych reguł prawnych. Co
                innego nieumyślne zabójstwo, np. śmierć w wyniku wypadku
                samochodowego, a co innego mord z premedytacją albo zbrodnia
                popełniona ze szczególnym okrucieństwem. Choć efekt jest ten sam.
                Ginie człowiek.
                4. Ani Katyń, ani Wielki Głód nie spełniają definicji ludobójstwa.
                • fanka_online Re: Wg. definicji ONZ nie spełnia, ale ONZ to deb 03.05.10, 19:09
                  1.Widzę, że znów wstałeś lewą nogą i zamiast się cieszyć z mojej obecności,
                  marudzisz jak zwyklesad
                  Moje fioły, moja sprawa. Lechowski pod nie nie podpada, ale nic Ci do tegowink
                  2.Aaa...jednak się cieszysz! Jak miło, że wreszcie zauważyłeś, że potrafię pisać!
                  Ten wątek wreszcie wrócił na właściwe tory, więc trudno teraz pisać "coś nie
                  koło tematu"wink
                  3. Wzrok mam w porządku i różnice dostrzegam, zrobiłam nawet wzmiankę. Jednak
                  nie jest to forum dla prawników, więc chyba mogę sobie pozwolić na osobistą
                  refleksję...mogę?wink
                  4.Dla ofiar Katynia i Wielkiego Głodu oraz dla ich bliskich , definicje nie mają
                  żadnego znaczenia.
                  • liberum_veto Magiel Podkarpacki 04.05.10, 12:52
                    1. Nie zwykłem wstawać z łóżka dopiero o 7 wieczorem smile
                    2. Twoje fioły naprawdę mnie nie obchodzą. Niepotrzebnie zawracasz
                    mi tu nimi głowę, i to w wątku na tak poważne tematy, jak Wielki
                    Głód czy ludobójstwo. Załóż może jakiś oddzielny wątek pt. "Magiel
                    Podkarpacki" i tam się zastanawiaj, kto kogo obraził, kto się
                    obraził, i co to kogo obchodzi? Możesz tam też roztrząsać rzekome
                    krzywdy i insynuacje Lechowskiego oraz doń skierowane, jak również
                    dokonywać psychoanalizy własnych urojeń i insynuacji.
                    3. Dla ofiar Katynia i Wielkiego Głodu nie ma oczywiście znaczenia,
                    czy zbrodnie te spełniają definicję prawną ludobójstwa. Dla tego
                    wątku ma to zaś znaczenie kluczowe. I w zasadzie wyłącznie tego
                    dotyczy cała ta dyskusja, także na forum różnych organizacji
                    międzynarodowych.
                • pultorakh Zgodnie z zasadą "prawo nie działa wstecz" 03.05.10, 21:01
                  nie jest ludobójstwem:
                  -Wielki Głód
                  -Katyń
                  -Holocaust
                  -mord Cyganów podczas II wojny światowej
                  -mordy dokonywane przez Japończyków w Chinach podczas wojny 1937-1945
                  -mord Ormian dokonany przez Turków
                  -mord ludności rdzennej w Afyrce dokonywany przez Brytyjczyków, Niemców,
                  Francuzów, Belgów, Portugalczyków czy Włochów
                  -mord ludności rdzennej na Syberii dokonywany przez Rosjan
                  -mord ludności rdzennej w Ameryce Północnej dokonywany przez Anglików a potem
                  przez Amerykanów
                  -mordy dokonywane na ludności rdzennej w Ameryce Południowej przez
                  Portugalczyków oraz Hiszpanów w początkowych czasach kolonizacji tego kontynentu
                  (specjalnie nie piszę o mordach w Meksyku, ponieważ tam mordował wirus
                  meksykański uśpiony od dawna, a nie Hiszpanie)
                  -mordy dokonywane przez Mongołów w czasie swoich podbojów
                  -mordy dokonywane przez Arabów w czasie Dżihadu i "szerzenia wiary" w pierwszych
                  wiekach po śmierci Mahometa
                  -mordy dokonywane przez Rzymian na Kartagińczykach czy potem na Żydach po
                  powstaniu Bar Kohby w II w n.e.
                  -wiele, wiele, wiele innych mordów i zbrodni o masowym charakterze dokonywanych
                  w najbardziej bestialski sposób, łącznie kilkaset milionów ludzi w ciągu wieków
                  Gdyby podliczeń stosunek przypadków LUDOBÓJSTWA do nie ludobójstwa wyniósł by on
                  pewnie jak 1:50 jak nie wiecej, o liczie ofiar nawet nie myśląc. Przebieg
                  ludobójstw i nie ludobójstw , ich przyczyny i skutki niczym się nie różnią.
                  • liberum_veto Re: Zgodnie z zasadą "prawo nie działa wstecz" 03.05.10, 21:16
                    Poniekąd masz rację. Definicję ludobójstwa wprowadzono do prawa
                    międzynarodowego, a i krajowego, dopiero po II wojnie światowej.
                    A karano za to osoby, które dopuściły się tej zbrodni w okresie II
                    wojny światowej. Złamano w ten sposób kardynalną zasadę prawa,
                    obowiązującą od starożytności: "Prawo nie działa wstecz". Złamanie
                    tej zasady stanowi rodzaj "barbarzyństwa" prawnego...
                    Historia ludzkości jest historią wzajemnego wyrzynania się różnych
                    plemion, a czasem także w ramach tego samego plemienia czy narodu.
                    Tak było, jest i będzie, i nie zmienią tego żadne definicje prawne,
                    zwłaszcza te wprowadzone ex post.
            • liberum_veto "ONZ to debile" 05.05.10, 14:19
              1. Twoja subiektywna ocena działalności ONZ nie ma żadnego znaczenia
              dla tematu tego wątku. A "argument", że ONZ to "debile" bardzo mi
              przypomina dyskusję na ten sam temat z Klaudiuszem W. Tylko że on
              użył podobnego (bardziej dosadnego) określenia w stosunku do
              prokuratorów IPN, zajmujących się zawodowo problematyką ludobójstwa
              i zbrodni przeciwko ludzkości
              forum.gazeta.pl/forum/w,48782,69922330,70441550,A_dla_mnie_prokuratorzy_IPN_to_zwykle_KURWY.html
              2. Jakby tam nie patrzeć, to definicję ludobójstwa i wprowadzenie
              tego terminu do prawa międzynarodowego zawdzięczamy właśnie ONZ. A
              twórcą tej definicji był Rafał Lemkin, prawnik pochodzący ze Lwowa.
              Do niego więc zgłaszaj pretensje... Definicja się przyjęła, choć
              może nie jest doskonała. Nawet na pewno nie jest. Pomimo tego jest
              do dziś obowiązująca i stosowana.
              3. Moim zdaniem, Wielki Głód trudno zaliczyć do kategorii
              ludobójstwa nie tylko dlatego, że miał on motywy klasowe (walka z
              kułactwem), a nie narodowe czy etniczne. Ofiarami Wielkiego Głodu
              padali przedstawiciele różnych narodowości, także Rosjanie.
              Traktowanie WG jako ludobójstwa narodu ukraińskiego to próba
              zawłaszczania sobie tej tragedii, która była udziałem wielu marodów.
              I, jak wyżej, która nie miała motywu narodowego. Bolszewicy nie
              zwracali w ogóle większej uwagi na kwestie narodowściowe. Oni
              tworzyli nowy naród, naród sowiecki. A historię traktowali jako
              walkę klas, a nie narodów. Klasy wyzyskiwaczy i klasy wyzyskiwanych.
              No i kułacy znaleźli się po niewłaściwej stronie barykady. I dlatego
              ich tępiono. Wcale nie dlatego, że byli Ukraińcami czy Żydami. I
              dlatego Wielki Głód nie spełnia definicji ludobójstwa, niezależnie
              od liczby ofiar.
              • pultorakh Jak dla mnie ludobójstwa nigdy nie było. 05.05.10, 17:25
                Ani w XX ani w I w. n.e. czy kiedykolwiek. Ludobójstwo dotyczy tylko wybranych
                świętych narodów i narodowości takich jak Bośniacy, Żydzi czy Tusti/Hutu. Inne
                ofiary mordów to zwykłe śmiecie które nie zasługują na pamięć mimo że ginęły w
                większych ilościach i w straszniejszy sposób.
                Moje określenie ONZ dotyczy całości działania tej bezużytecznej organizacji
                która więcej złego zdziałała niż dobrego, a nie ich rezolucji.
                Podałem przykład tych organizacji humanitarnych działających pod auspicjami
                ONZu, które utrwalają głód i nędze, przykładów "wojsk pokojowych" w Srebrenicy
                czy Rwandzie nawet nie będę komentował.
                Tak więc wszystko co wychodzi spod pióra i głosowań tej badziewnej organizacji
                ma dla mnie zerową wartość, także ta definicja ludobójstwa.
                • liberum_veto Re: Jak dla mnie ludobójstwa nigdy nie było. 05.05.10, 18:57
                  O ONZ można powiedzieć wiele złego, ale nie ma szans na utworzenie
                  czegoś lepszego. O kryzysie ONZ mówi się niemal od momentu jej
                  powstania, a jednak trwa w najlepsze. Jest to jednak ważny czynnik
                  stabilizujący sytuację na świecie. Chociaż skuteczność tzw. operacji
                  pokojowych ONZ jest znikoma. Bez ONZ wojen na świecie (i cierpień
                  ludności cywilnej) byłoby jednak jeszcze więcej.
                  Ciekawa dyskusja na ten temat na forum historycy.org
                  www.historycy.org/index.php?showtopic=19630&st=0
                  ONZ zalozono 61 lat temu. Przez 55 lat, do roku '91 radzila sobie
                  niezle i mozna stwierdzic, ze sprawdzila sie w swej roli. Jednak po
                  upadku Bloku Wschodniego, ONZ rowniez zaczelo upadac i teraz
                  przypomina swa poprzedniczke - Lige Narodow. Czy czeka ja (ONZ) ten
                  sam los?
                  Do takiej refleksji skolnily mnie ostatnie wydarzenia w Libanie. Bo
                  nie dosc, ze organnizacja ta nie potrafi powstrzymac eskalacji
                  konfliktu, to jeszcze posrednio jest odpowiedzialana za ta sytuacje
                  (oddzialy ONZ stacjonuja w Libanie juz od wielu lat - watek ten
                  wielkorotnie poryszany przy temacie Israel vs. Hezbollah). Jesli do
                  tego dodamy calkowity paraliz w czasie konfliktu w b.Jugoslawii -
                  skandaliczna postawa w czasie oblezenia, a potem masakry Srebrnicy,
                  Kosowo. Nieudolnosc przy podejmowaniu uchwal i decyzji w sprawie
                  konfliktu palestynskiego. Brak jakiegokolwiek wplywu na roznorakie
                  rezimy - Iran, Kuba, Korea Pln, oraz wiele dyktatur afrykanskich.
                  Przy okazji 2 wojny w Iraku okazalo sie tez, ze mocarstwa za nic
                  sobie maja ta organizacje. Organizacje, ktora wstrzasaja skandale
                  korupcyjne i sexualne (Angola, Kongo). Mozna by zadac hamletowskie
                  pytanie: "Byc albo nie byc?"
                  Moim zdaniem BYC. Mimo calej krytyki ONZ uczynila wiele dobrego na
                  swiecie. Po jej stronie jest tradycja, mimo wszystko szacunek i
                  image, jaki sobie stworzyla przez te ponad pol wieku. Zeby bys
                  sprawiedliwym, to trzeba jasno powiedziec, ze to nie ONZ jest
                  odpowiedzialna za to ze ma skneblowane usta i zwiazane rece. Winne
                  sa przede wszystkim panstwa, ktore sa jej czlonkami a szczegolnie
                  stali czlonkowie Rady Bezpieczenstwa ONZ.
                  Dla dobra ludzkosci Organizacja Narodow Zjednoczonych potrzebuje
                  gruntownych reform!!
    • liberum_veto Rezolucja ZP Rady Europy [28.04.2010] 09.05.10, 06:52
      Commemorating the victims of the Great Famine (Holodomor) in the
      former USSR

      Resolution 1723 (2010)

      1. The Parliamentary Assembly refers to Resolution 1481 (2006)
      on the need for international condemnation of crimes of totalitarian
      communist regimes, in which it strongly condemned the massive human
      rights violations committed by the totalitarian communist regimes
      and expressed sympathy, understanding and recognition vis-à-vis the
      victims of these crimes. It also stated that awareness of history is
      one of the preconditions for avoiding similar crimes in the future.

      2. The totalitarian Stalinist regime in the former Soviet
      Union led to horrifying human rights violations which deprived
      millions of people of their right to life.

      3. One of the most tragic pages in the history of the peoples
      of the former Soviet Union was the mass famine in grain-growing
      areas of the country which started in the late 1920s and culminated
      in 1932-33.

      4. Millions of innocent people in Belarus, Kazakhstan,
      Moldova, Russia and Ukraine, which were parts of the Soviet Union,
      lost their lives as a result of mass starvation caused by cruel and
      deliberate actions and policies of the Soviet regime.

      5. In Ukraine, which suffered the most, the peasantry was
      particularly hit by the Great Famine and millions of individual
      farmers and members of their families died of hunger following
      forced “collectivisation”, a ban on departures from the affected
      areas and confiscation of grain and other food. These tragic events
      are referred to as Holodomor (politically-motivated famine) and are
      recognised by Ukrainian law as an act of genocide against Ukrainians.

      6. In Kazakhstan, too, millions fell victim to the mass
      famine, and the ratio of the dead to the whole population is
      believed to be the highest among all peoples of the former USSR.
      Traditionally nomads, the cattle-growing Kazakhs were forced to
      settle down and were deprived of livestock. The Great Famine is
      remembered as the greatest tragedy of the Kazakh people.

      7. In the grain-producing areas of Russia (the Middle and
      Lower Volga, the North Caucasus, the central Black-Soil region, the
      Southern Urals, Western Siberia and some other regions), the famine
      caused by “collectivisation” and dispossession of the individual
      farmers took millions of lives in rural and urban areas. In absolute
      figures, it is estimated that the population of Russia paid the
      heaviest death toll as a result of the Soviet agricultural policies.

      8. Hundreds of thousands of farmers also died in Belarus and
      the Republic of Moldova.

      9. While these events may have had particularities in various
      regions, the results were the same: millions of human lives were
      mercilessly sacrificed to the fulfilment of the policies and plans
      of the Stalinist regime.

      10. The Assembly honours the memory of all those who perished
      in this unprecedented human disaster, and recognises them as victims
      of a cruel crime of the Soviet regime against its own people.

      11. It strongly condemns the cruel policies pursued by the
      Stalinist regime, which resulted in the death of millions of
      innocent people, as a crime against humanity. It resolutely rejects
      any attempts to justify these deadly policies, by whatever purposes,
      and recalls that the right to life is non-derogable.

      12. It welcomes the efforts aimed at revealing the historical
      truth about, and at raising the public awareness of, these tragic
      events of the past. Such efforts should seek to unite, not divide
      peoples.

      13. The Assembly welcomes the important work already done in
      Belarus, Kazakhstan, the Republic of Moldova, Russia and in
      particular in Ukraine in order to ease access to archives, and calls
      on the competent authorities of these countries to open up all their
      archives and facilitate access thereto to all researchers, including
      from other states.

      14. It further calls on other Council of Europe member states
      to make their national archives open and accessible.

      15. The Assembly calls on historians of all countries of the
      former Soviet Union, which suffered during the Great Famine, as well
      as historians from other countries, to conduct joint independent
      research programmes in order to establish the full, un-biased and un-
      politicised truth about this human tragedy, and to make it public.

      16. It urges the politicians in all Council of Europe member
      states to abstain from any attempts to exert political influence on
      historians and prejudge the outcome of independent scientific
      research.

      17. It welcomes the decision by the Ukrainian authorities to
      establish a national day of commemoration of the victims of the
      Great Famine (Holodomor) in Ukraine, and encourages the authorities
      of other countries which also suffered to do the same with regard to
      their own victims.

      18. It furthermore encourages the authorities of all these
      countries to agree on joint activities aimed at commemorating the
      victims of the Great Famine, regardless of their nationality.
      assembly.coe.int/Mainf.asp?link=/Documents/AdoptedText/ta10/ERES1723.htm
    • liberum_veto Zdjęcia oskarżają: Wielki Głód na Ukrainie 23.11.13, 14:42
      "Wielki Głód na Ukrainie. Zdjęcia oskarżają". Wystawa pod takim tytułem rozpoczęła lubelskie obchody, upamiętniające ofiary tej tragedii sprzed 80-ciu lat.

      W latach 1932-33 z głodu zmarły miliony ludzi - przypomniał podczas otwarcia wystawy konsul generalny Ukrainy w Lublinie, Iwan Hrycak. Z szacunków wynika, że zginęło ponad 6 milionów Ukraińców i przeszło 50 tysięcy Polaków. Zdaniem konsula Hrycaka, liczba ofiar mogła być jeszcze większa.

      Proboszcz parafii greckokatolickiej, ksiądz Stefan Batruch podkreśla, że nikt nie poniósł odpowiedzialności za Wielki Głód. Nikt nie chce uznać tego za popełnioną winę, także spadkobiercy komunistycznej ideologii - powiedział duchowny.

      Klęska głodu dotknęła Ukrainę po wprowadzeniu przez władze sowieckie kolektywizacji rolnictwa i przymusowych kontyngentów produktów rolnych.

      Wystawa zdjęć otwarta na wydziale politologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej to pierwszy punkt lubelskich obchodów, upamiętniających ofiary tej tragedii. Jutro o 16.00 na Placu Litewskim zapłoną świeczki ku czci ofiar, w niedzielę obchody organizuje Towarzystwo Ukraińskie w Lublinie. Rozpocznie je rano msza żałobna w cerkwi przy ulicy Dolińskego.
      IAR/KRESY.PL
      www.kresy.pl/wydarzenia,kultura?zobacz/zdjecia-oskarzaja-wielki-glod-na-ukrainie
      • 99venus Zdjęcia oskarżają 23.11.13, 14:45
        czy w Lublinie była wystawa w związku z 70 rocznicą rozpoczęcia ludobójstwa na Kresach przez ukraińskich nacjonalistów?
        • liberum_veto Uchwała Sejmu RP ws. ofiar Wielkiego Głodu 23.11.13, 15:02
          Nie wiem, czy była wystawa w Lublinie... Faktem jest, że Sejmowi RP ze znacznie większą łatwością przyszło uznanie tzw. Wielkiego Głodu - jako zbrodni na narodzie UKRAINSKIM - za ludobójstwo niż zbrodni na narodzie POLSKIM popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów spod znaku OUN i UPA w ramach tzw. rzezi wołyńskiej... Zdumiewające... Zwłaszcza, że Wielki Głód wcale nie spełnia definicji ludobójstwa według prawa międzynarodowego... W przeciwieństwie do rzezi wołyńskiej, gdzie Polaków mordowano tylko za to, że byli Polakami... Klasyczne ludobójstwo...
          orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/uchwaly/1161_u.htmUCHWAŁA
          Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
          z dnia 6 grudnia 2006 r.
          w sprawie uczczenia ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie

          Sejm Rzeczypospolitej Polskiej łącząc się w bólu z bliskimi ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie, który w latach 1932-1933 kosztował życie miliony mieszkańców ukraińskich wsi, potępia totalitarny reżim odpowiedzialny za to ludobójstwo.

          Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyrażając swoje najgłębsze współczucie obywatelom Ukrainy, pragnie dać wyraz nadziei, że pamięć o ofiarach tej zbrodni pozostanie przestrogą przed wszelkimi formami totalitaryzmu, który jakże boleśnie dotknął XX-wieczną Europę, w tym szczególnie Polaków i Ukraińców.
          MARSZAŁEKSEJMU /- / Marek Jurek
          • 99venus Re: Uchwała Sejmu RP ws. ofiar Wielkiego Głodu 23.11.13, 15:07
            i o to własnie mi chodzi.
            kto jest organizatorem wystawy w Lublinie?
            • liberum_veto Wystawa: Wielki Głód na Ukrainie.Zdjęcia oskarżają 23.11.13, 15:26
              Skromna wystawa uczelniana na UMCS. Żadne tam oficjalne obchody państwowe...
              www.kurierlubelski.pl/artykul/1048796,wystawa-wielki-glod-na-ukrainie-zdjecia-oskarzaja,id,t.html
              Wielki Głód na Ukrainie był wywołany świadomym działaniem władz bolszewickich. Chłopom zabierano całe zapasy zboża, także tego przeznaczonego na zasiewy. W latach 1932-33 zmarło z głodu, według różnych szacunków, od 4 do 6 mln ludzi. Najbardziej dotknięty został teren Ukrainy.

              - Dekret o pięciu kłosach przewidywał wyrok śmierci lub 10 lat łagrów za kradzież z pola - mówił wczoraj prof. Grzegorz Janusz, dziekan Wydziału Politologii UMCS, na otwarciu wystawy "Wielki Głód na Ukrainie. Zdjęcia oskarżają".
              • 99venus Re: Wystawa: Wielki Głód na Ukrainie.Zdjęcia oska 23.11.13, 16:33
                jak widać narodowcy w Lublinie potrafią tylko burdy wywoływać.zrobić coś pozytywnego typu wystawa to już nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka