Dodaj do ulubionych

orzecznictwo ?!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.02, 21:12
Mam prośbę
Jeśli ktoś z was na komisji orzekania o stopniu niepenosprawności lub ZUS
został potraktowany godnie i sprawiedliwie - niech sie odezwie .
Mam wrażenie , że instytucje zajmujące się niepełnosprawnymi z założenia
NIE MAJĄ POJĘCIA o orzecznictwie , a tzw. "lekarze" tam zasiadający to grupa
konowałów odreagowujących to , że brak umiejętności dyskwalifikuje ich jako
lekarzy . Chamstwo kryje brak wiedzy , lizusostwo - by odrzucic jak
najwięcej - premiowane jest przez przełozonych .
Czy ktoś z was interweniował u rzecznika praw osób niepełnosprawnych ?
Banda kretynów , którzy opłacani z naszych podatków NIC nie robią , bo mają
swoje ciepłe posadki , a autentyczna troska o słabszych jest im obca .
NIKT NIE MA ZAMIARU bronić naszych praw - i o ile sami nie zadbamy o godne
traktowanie , nie wywalczymy niczego z należnych nam praw .
Piszcie odwołania , skargi itp. - im więcej papierków , tym lepiej - nie
rezygnujcie z walki o to , co wam się należy !
A na komisję - polecam zabrać dyktafon - zapis może się przydać -
odwaga "lekarza" zniak jak ręką odjął .
A może KTOŚ WAŻNY w tym kraju zainteresuje się naszą sytuacją ? - wątpię !!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Deni Re: orzecznictwo ?!!!! IP: *.njp.gliwice.pl 25.10.02, 16:53
      Witam!
      Odzywam się mimo że nie zostałam godnie potraktowana przez orzecznika.
      A właściwie to dlatego się odzywam, bo przechodziłam przez to i wiem doskonale
      jak to wygląda. Oczywiście nie przyznano mi prawa do renty, jednak ją mam. Po
      odrzuceniu mnie przez komisję wojewódzką postanowiłam oddać sprawę do sądu.
      Nareszcie zostałam potraktowana przez lekarzy (biegłych) jak człowiek. Wreszcie
      ktoś mnie dokładnie zbadał, bo badanie w wykonaniu lekarza zusowskiego
      (okulista) było parodią.
      Wszystkim, którzy mają problemy z otrzymaniem renty i czują, że na prawdę się
      im należy polecam drogę sądową.
    • wredna2 Re: orzecznictwo ?!!!! 26.10.02, 13:07
      Masz racje....sytuacja jest dokladnie taka / pomijam tu inwektywy, ale rozumiem
      Twoj gniew!/

      Jestem po kilku operacjach oka i z faktyczna jednoocznoscia, raczej bez szansy
      na poprawe, co niezbicie wynika z dolaczonej dokumentacji szpitalnej.
      Po wielomiesiecznym leczeniu zdecydowalam sie wrocic do pracy / komputer,
      cyferki!!/ bo alternatywa byla depresja wynikajaca z siedzenia w domu i
      rozmyslanie co ze mna bedzie...

      Na komisji nie ogladal mnie zaden lekarz orzecznik!!!
      A pytania pan z komisji dotyczyly raczej mojego stanu posiadanie niz stanu
      zdrowia...
      Moj wniosek o przyznanie grupy zostal odrzucony , a w uzasadnieniu napisano,
      ze /cytuje/..."aktualny stan zdrowia ( praktyczna jednoocznosc ) swierdzony na
      podstawie ....badania wlasnego ... nie zaburza sprawnosci organizmu oraz
      funkcjonowania spolecznego w stopniu uzasadniajacym zaliczenie...itd
      Stan zdrowia nie ogranicza mozliwosci kontynuacji zatrudnienia."

      Fakt, ze pracuje wykorzystany zostal przeciwko mnie!

      Wnioslam odwolanie, nie powiem, dosyc ostre w slowach ale rzetelne w
      argumentach... i po 4 / slownie: czterech!!!/ m-cach otrzymalam zawiadomienie o
      posiedzeniu komisji odwolawcej. Posiedzenie / znow komisja zlozona z 3
      osob!!!/trawalo ok.10 min, z czego 1/3 czasu zajelo odczytywanie na glos i
      zapisywanie na osrebnych kartkach danych z mojego dowodu tozsamosci, potem
      zadano mi kilka pytan znow dotyczacych raczej mojej sytuacji
      materialnej, /notabene, odpowiedz na nie byla juz w aktach!/, a na koniec ,
      jakby od niechcenia, pytanie z dziedziny medycyny, /cytuje/" czy pani byla
      krotkowidzem?" .
      Znow nie ogladal mnie zaden lekarz mimo ze w odwolaniu napisalam wyraznie, ze
      czeka mnie kolejna operacja!

      I rezultat? Przyznano mi stopien niepelnosprawnosci!!!!

      Teraz mam pytanie! Kto placi za takie fikcyjne posiedzenia! Bo wiem , ze to nie
      ono , a wylacznie moje odwolanie,moja rzetelna argumentacja i moj protest
      przeciw bezdusznosci sprawil, ze mi ta niepelnosprawnosc uznano!
      Ale przeciez nie napisalam w nim nic nadzwyczajnego, choc dosyc ostro!
      Napisalam w nim cala obiektywna prawde, uzylam argumentow ktore w tej sytuacji
      same przychodza do glowy kazdemu przecietnemu czlowiek, a nie tylko osobom
      ktorych wrazliwosc sila rzeczy powinna byc wyostrzona, bo orzekaja czesto o
      byc albo nie byc innych, pokrzywdzonych przez los!!!!

      I macie racje piszac, ze u podstaw tej "dobroczynnej" dzialalnosci panstwa
      lezy dazenie do sprostania jakiejs irracjonalnej statystyce!!!
      I macie tez racje / niestety!/ ze w tym kraju los ludzi niepelnosprawnych
      nikogo, poza nimi samymi, zupelnie nie interesuje!!!!



    • Gość: a_l_a Re: orzecznictwo ?!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.02, 23:03
      Widzę ,że wszyscy maja niezapomniane przeżycia z komisji okulistycznych .
      U mnie syn , 16 lat - zwyrodnienie barwnikowe siatkówki , pole widzenia
      ok.5% , niedowidzenie obuoczne .
      Na powitanie - zamiast odpowiedzi na dzień dobry - pytanie - czy masz
      dziewczynę ? Z naszej strony konsternacja . Pan? doktor dowcipnie -
      bo jak idziesz z nia do łóżka to też bierzesz mamusię ? Rubaszny śmiech .
      Mój protest , że nie pozwolę itp . Próba wyrzucenia mnie z sali . Dalej
      komentarze w tym samym stylu .. Komisja ?! - każdy z członków w innej sali i
      indywidualne odpytywanie . Zarzut ze wszystkiego - że liceum , że dobre oceny ,
      zero JAKICHKOLWIEK badan . Całość - około 10 minut . Lekarz PRZY MNIE wypisuje
      tzw.orzeczenie komisji (odkąd to komisja obraduje oddzielnie ? )
      Oczywiscie negatywne przy tym stanie zdrowia . Odwołanie , skarga do
      pełnomocnika ds.osób niepełnosprawnych ORAZ WSTRZYMANIE wskutek odwołania -
      ZGODNIE Z PRAWEM!- WSZELKICH ŚWIADCZEŃ . Na komisji odwoławczej - lekarz czyta
      moje odwołanie i nie ma nawet tablic do sprawdzenia ostrości wzroku ...
      Odwołanie oparłam na argumentach czysto merytorycznych - stare kryteria grup
      inwalidzkich , % utraty zdrowia itp.
      Tzw. komisja odwoławcza ma do powiedzenia synowi jedno - że matka działa na
      jego niekorzyść - cytat - nie mając serca i DLA WłASNYCH interesów ciągając go
      bez powodu ...
      TO JEST PATOLOGIA , która nikogo nie obchodzi !
      Orzeczenie ostateczne - niepełnosprawność znaczna . I ogromne spustoszenie
      psychiki - dzięki pp. lekarzom .
      Całość historii i tak w skrócie .
      Walczcie o swoje prawa !!!
    • Gość: mariona Re: orzecznictwo ?!!!! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 14:47
      Czytając Wasze wypowiedzi na temat orzecznictwa, jestem przerażona tym, co mnie
      czeka. Jestem na początku tej drogi. Stwierdzono u mnie SM. Wzięłam pierwsze
      zwolnienie i za miesiąc pani neurolog wypisze skierowanie na komisję. Jeżeli
      czyta to SM-owiec, to niech się odezwie, jakie mam szanse. Czy oni na komisji
      uważają, że jest choroba uleczalna? Ja nie mam siły walczyć z całym światem,
      tzn. walczyć o swoje. Chorzy na SM wiedzą co mam na myśli.
      Pozdrowienia
    • Gość: Robert0073 Lekarze-orzecznicy to hieny IP: *.biaman.pl 03.01.03, 21:31
      Lekarze-orzecznicy to hieny żerujące na niepelnosprawnych. ZUS daje im kasę za
      każdego odrzuconego petenta na komisji. To jest po prostu SKANDAL!! Ale Miller
      i spółka chyba nawet nie wiedzą o istnieniu ludzi niepełnosprawnych i metodach
      ich poniżania.
      • alka_xx Re: Lekarze-orzecznicy to hieny 04.01.03, 17:26
        Tak, to jest skandal, delikatnie mowiac!
        A rzad doskonale wie, czego dowodem jest nowelizacja ustawy o rehabilitacji
        zawodowej niepelnosprawnych...
        Gdzie mogli to uszczkneli cos z przywilejow niepelnosprawnym / i na dodatek
        zaczeli wprowadzac w zycie zanim jeszcze zostala podpisana/, a nowy kodeks
        pracy jeszcze dolozyl swoje!

        Odnosi sie wrazenie, ze wladza malymi kroczkami realizuje "Program
        eksterminacji niepelnosprawnych".





        Gość portalu: Robert0073 napisał(a):

        > Lekarze-orzecznicy to hieny żerujące na niepelnosprawnych. ZUS daje im kasę
        za
        > każdego odrzuconego petenta na komisji. To jest po prostu SKANDAL!! Ale
        Miller
        > i spółka chyba nawet nie wiedzą o istnieniu ludzi niepełnosprawnych i
        metodach
        > ich poniżania.
    • Gość: lukasz_301 Re: orzecznictwo ?!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.03, 21:42
      Ha ja komisę przechodziłem dwa razy.w Warszawie i Toruniu.za pierwszym razem
      lekarz był piany,w toruniu nawet szanowna komisja nawet nie rzuciła
      okiem.fajnie co?!a ja głupi bałem sie że mnie odrzucą i przez pół roku
      kombinowałem papiery.pozdrawiam
    • Gość: tor Re: orzecznictwo ?!!!! IP: 209.234.157.* 11.02.03, 03:34
      Zawsze zaniżają mi o jedną grupę! No cóż ... Trudno.
      Pozdrawiam
    • Gość: ania Re: orzecznictwo ?!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.03, 02:38
      a ja wlasciwie moge powiedziec cos dobrego, albo raczej
      neutralnego. zlozylam podanie, postaralam sie o aktualne
      badania, przynioslam wszystko na komisje (czekalam na nia
      pol roku) i dostalam orzeczenie o lekkim stopniu
      niepelnosprawnosci. bez bolu, choc faktycznie niewiele mi
      sie przygladali:) podobno byla tam tez pani psycholog,
      ale widocznie wszystko bylo w papierach - nie zabrala glosu:)
      ale przy okazji mam male pytanie. jestem krotkowidzem.
      urodzilam sie bez wady, a na dzien dzisiejszy mam cos
      kolo -12. zastanawiam sie czy zaliczam sie do osob
      slabowidzacych czy tez "w miare" widzacych. nie chce
      walczyc z nimi o jakies prawa do pieniedzy, ale chce po
      prostu zaspokoic ciekawosc.

      ania
      • alka_xx Re: orzecznictwo ?!!!! 03.06.04, 16:55
        A jak jest dzisiaj?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka