Dodaj do ulubionych

widzimisie Zespołów orzekajacych-do eksperta

27.11.03, 21:02
Jestem inwalidą wzroku.
W wyniku choroby i czterech powaznych operacji przeprowadzonych w renomowanej
Klinice straciłam prawie zupełnie wzrok w jednym oku.
Orzeczono mi lekki stopien niepełnosprawnosci, ale dopiero po zaskarżeniu
przeze mnie decyzji Zespołu Powiatowego, który mimo stwierdzonej u mnie
jednooczności, uznał mnie za osobe pełnosprawną!!!/ Moja walka
z "kompetentnymi" urzednikami trwała około 1 roku!!!, a spotkania Zespołu
orzekajacego to była po prostu kpina ze mnie i z mojej choroby!!!/

Pracuje w ZPCHRZ-e gdzie twierdzą, ze w zwiazku z moja lekką
niepełnosprawnością nie przysługują mi żadne dodatkowe ulgi i zwolnienia.
Pracuję prawie wylącznie przy komputerze , co przy moim inwalidztwie stanowi
dla mnie ogromny wysiłek, ale moje inwalidztwo jest dla mojego otoczenia
praktycznie niedostrzegalne.

W mojej firmie, na równorzednym z moim stanowisku, pracuje osoba z
niepełnosprawnością narzadu ruchu, która utyka na nogi, ale bez wiekszego
problemu porusza sie o własnych siłach. Jej schorzenie nie utrudnia w zaden
sposób wykonywania przez nia pracy. Osoba ta ma przyznany umiarkowany
stopien niepełnosprawnosci i w zwiazku z tym:
-korzysta z dodatkowego płatnego 10 dniowego urlopu rehabilitacyjnego
-pracuje w skróconym 35 godzinnym tygodniu pracy
-korzysta w czasie pracy z zabiegów rehabilitacyjnych przepisanych jej
przez lekarza/ bez odpracowania/
-otrzymuje pozyczki z ZFRON, regularnie umarzane w 50%
-pewno jeszcze wiele innych, którymi sie głośno nie chwali...

W swietle tego co napisałam mam pytanie?! Jakimi tak naprawde kryteriami
zdrowotnymi i społecznymi, kierują sie te Wasze pseudo komisje i zespoły,
które " klasyfikują" ludzi wg własnego widzimisie, decydujac w ten sposób
niejednokrotnie o jego statusie społecznym ,poziomie zycia, a takze o stanie
zdrowia!

A teraz cytat z ustawy dot. stopni niepełnosprawności,...
i konia z rzędem temu, kto potrafi mi klarownie wytłumaczyc faktyczną
róznice miedzy lekkim, a srednim stopniem niepełnosprawnosci! I jak sie to ma
do opisanych przeze mnie przypadków!!!

Ustawa ustala trzy stopnie niepełnosprawności.
I. Znaczny - [...]

II. Umiarkowany - przyznaje się osobie z naruszoną sprawnością organizmu,
niezdolnej do pracy albo zdolnej do pracy jedynie w warunkach pracy
chronionej lub wymagającej czasowej albo częściowej pomocy innych osób w celu
odgrywania ról społecznych.

III. Lekki - przyznaje się osobie o naruszonej sprawności organizmu,
powodującej w sposób istotny obniżenie zdolności do wykonywania pracy, w
porównaniu do zdolności, jaką wykazuje osoba o podobnych kwalifikacjach
zawodowych z pełną sprawnością psychiczną i fizyczną, lub mającą ograniczenia
w odgrywaniu ról społecznych, dające się kompensować za pomocą wyposażenia w
przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze lub środki techniczne.

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • ags2 Re: widzimisie Zespołów orzekajacych-do eksperta 05.12.03, 15:52
      Jezeli to Cie pocieszy, to ja z ZUS-em walcze już 2 lata. mam przyznaną
      częściową niezdolnośc do pracy bez prawa do renty, z tego tytułu, że moje
      inwalidztwo powstało przed 31.12.1994r. W tej chwili skierowałam sprawę do
      Sądu. mam tez dosc tych kretynskich komisji.
      Pamietaj rentę mają tylko Ci, którzy przekupują lekarzy i tak naprawdę nie chce
      im się pracować.
      Korupcja górą.
      • lekarz_mimo_woli ekspert poszedl na szkolenie! 05.12.03, 20:51
        Dziekuje Ci ags2 za odpowiedz, jak widzisz żaden ekspert nie odważył sie
        zinterpretowac mi przepisów, które przeciez będac tak bardzo niekonkretne,
        przeciez stosowane sa na codzień, ku naszemu pognebieniu!
        Całe szczescie, takze dla " ekspertów ", że konczy sie juz wreszcie ten rok
        2003, tak pochopnie okrzyczany Rokiem Osób Niepełnosprawnych!! Niewiele chyba
        konkretnego zrobiono w nim dla ludzi łomnych. Chyba tylko nowela
        " naszej" ustawy, która odbierze nam resztę i tak marnych swiadczeń, bedzie
        jedynym namacalnym dowodem zainteresowania " reszty świata" sprawami ludzi
        niepełnopsprawnych!
        Smutne jest to co piszesz, ale wiem, ze taka jest własnie rzeczywistość w ZUS-
        ie. Ja nigdy nie dawalam, wiec pretensje powinnam miec tylko do siebie!!
        Zycze Ci wygranej z tą gromadą niekompetentnych i w sumie nieżyczliwych nam
        ludzi! Trzymam kciuki!!
        • walpoz11 A kiedy lekarze orzecznicy? na szkolenie?! 02.02.04, 20:27
          Ja za to w ostatnim dniu Roku ON stałem sie zdrowy ;)(czytam z
          orzeczenia "komisji" ZUS). Pewnie dlatego że nie miałem ze sobą szampana kiedy
          zapytał o to lekarz orzecznik :( w ten sylwestrowy dzień.
          cyt za komisją:"Przyszedłem na komisję to znaczy że do pracy też mógłbym
          iść" :)))))) po czteroletnim pobycie na rencie, nagle ozdrowiałem HURA!!!!
    • alka_xx Re: widzimisie Zespołów orzekajacych-do eksperta 21.01.04, 16:51
      Cisza w koło...
    • maszar Re: widzimisie Zespołów orzekajacych-do eksperta 25.01.04, 20:07
      Przykro mie, ale to nie jest widzimisię PZON, tylko stosowanie sie do
      obowiązującego prawa, za które możesz podziekować miłościwie nam panującym -
      Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 21.05.2002 r. - w & 26
      p.1hczytamy,że do uzmania niepełnosprawności uprawnia " wrodzone lub nabyte
      wady narządu wzroku powodujące ogrAniczenie jego sprawności prowadzące do
      obniżenia ostrości wzroku W OKU LEPSZYM DO 0,2 (...). Tak więc według litery
      prawa osoba jednooczna nie powinna zostać uznana za niepełnosprawną - miej tu
      pretensję nie do lekarza orzecznika (dla niego powyższe przepisy są wiążące),
      tylko do kochanego rządu.
      • lekarz_mimo_woli jednak widzimisie !!! 10.02.04, 19:20
        Dziekuje Ci za odpowiedz, wiadomo, ze za wszystko odpowiedzialny jest rzad, bo
        to on tworzy obowiazujace przepisy.
        Ale wytłumacz mi, dlaczego w takim razie zaskarżona przeze mnie do instancji
        wyższej pierwotna decyzja zespołu powiatowego, który nie przyznał mi grupy
        inwalidzkiej, została w całości przez ta instacje cofnieta i nowa decyzja
        zmieniła sie o 180 stopni!!! tzn. w majestacie prawa uznano mnie za osobe
        niepelnosprawna!
        Nikt nie dostał ode mnie złamanego grosza! Nie miałam zadnych znajomosci!
        Pytam wiec od czego to zalezy? Czy to nie jest dowód właśnie na widzimisie
        urzędników i wybiórcze stosowanie lub dowolne interpretowanie przez nich
        istniejacych przepisów? Czy to nie jest dowód na niekompetencje urzedników
        nizszego szczebla osmielajacych sie w taki sposób decydowac o moim byc albo nie
        byc??? To po prostu oburzajace!!!



        maszar napisał:

        > Przykro mie, ale to nie jest widzimisię PZON, tylko stosowanie sie do
        > obowiązującego prawa,(...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka