Dodaj do ulubionych

Kiszona kapusta

26.12.09, 13:21
Jak czytam,ze ludzie plucza kapuste kiszona albo obgotowywuja po 2-3 razy to
zaczyna mnie bolec zoladek.Kto takie rzeczy robi?
Wszystkie witaminy i wlasciwosci,ktore posiada kapusta wylewacie do zlewu.
Kapuste za kwasna na bigos neutralizuje sie kapusta slodka czyli taka w
glowce.Ostatecznie mozna troche odcisnac soku (wypic go) i dodac wody,ale
nigdy nie plukac.Taka kapucha jest bez zadnej warosci i smaku.Radze,abyscie
mile Panie poszukaly na GOGLE pare artykulow na ten temat i pczytaly.Jest ich
naprawde sporo i sa bardzo ciekawe.Same sie przekonacie jak wielki robicie
blad we wlasnej kuchni.
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: Kiszona kapusta 26.12.09, 20:23
      Bardzo slusznie spostrzezenie.
      Niestety, wiele osob wylewa zalewe z ogorkow i kapusty oraz ja
      plucze, a potem biegaja do apteki po witaminy, bo czegos im brak.

      Jesli kapusta na surowke jest za kwasna nawet po odcisnieciu,
      dorzucam wiecej marchwi i po klopocie. Sok z kapusty zawsze wypija
      maz, okaz zdrowia i strusi zoladek.
      • bellis.blog.onet.pl Re: Kiszona kapusta 28.12.09, 18:33
        Dokładnie. Mnie tez aż ściska jak słyszę o przegotowywaniu kapusty
        kilka razy np. do kapuśniaku. Jaki to ma sens? Przecież wystarczy dodać
        trochę cukru. Kapusta straci wystarczająco dużo podczas nawet pojedynczego gotowania by jeszcze pozbawiać się jej dobrodziejstw z
        własnej woli...
          • lili-2008 Re: Kiszona kapusta 28.12.09, 23:07
            póki co gotuję bigos i kapuśniak dla smaku i dlatego, że uwielbiam kapustę, ale zaintrygowałyście mnie i spróbuję ugotować z kapustą słodką, chociaż wydaje mi się to okropnie pracochłonne... wrzucacie wszystko do jednego gara? bo moja babcia gotowała kapuchy osobno i potem je mieszała (chyba)
            • gos85 Re: Kiszona kapusta 28.12.09, 23:22
              aja przyznam że nie wiedziałam o tym..nie pomyślałam że wylewam do zlewu witaminy. Ale faktycznie, będę więc dodawać do kiszonej zwykła białą.

              całe życie się człowiek uczy w końcuwink
            • smutas13 Re: Kiszona kapusta 29.12.09, 10:15
              lili-2008 napisała:

              > bo moja ba
              > bcia gotowała kapuchy osobno i potem je mieszała (chyba)

              Tak jak twoja babcia, gotuję kapusty osobno (na bigos), później je
              łączę. Kiszonej kapusty nie płuczę. Sok wypijamy lub gotujemy z nim
              zupę - kwaśnicę.
    • joanka-r Re: Kiszona kapusta 29.12.09, 10:53
      Piszesz prawdę, ale kapusta , ktorą gotuje sie kilka godzin na bigos i tak traci wszelakie dobro, ktore w sobie ma. Wiec jaka roznica czy ja ją opłucze czy wygotuję? Żadna. a poza tym, nie wszyscy mogą jadać bigos z dodatkiem kapusty surowej. Wbrew pozorom, wzdyma kapusta nowa, a kiszona nie.
      • dariamax Re: Kiszona kapusta 29.12.09, 13:19
        Ja robię dwa różne rodzaje bigosy. Jak gotowany to łącze dwie ugotowane osobno
        kapusty zwykłą i kiszoną, ale bigos pieczony robi się tylko z kiszonej i tam
        trzeba płukać i obgotowywać.
    • budzik11 Re: Kiszona kapusta 29.12.09, 14:06
      Witaminy swoją drogą, ale wszelkie kiszonki są świetnymi, naturalnymi
      probiotykami - zawierają bakterie kwasu mlekowego. Szklaneczka soku z kiszonych
      ogórków czy kapusty będzie lepsza niż wszelkie actimele i inne tego typu wynalazki.
      Z tego samego powodu nie należy też zmywać z kiszonych ogórków białego nalotu -
      to są właśnie kolonie pożytecznych bakterii.

      A swoją drogą sok z kiszonej kapusty jest świetny na kaca (ze wzgl. na ogromną
      ilość wit. C) - można nawet kupić butelkowany za ciężkie pieniądze.
    • maria10344 Re: Kiszona kapusta 29.12.09, 16:03
      Kapustę kiszoną kupuję w sprawdzonym sklepiku i nigdy nie jest ona zbyt
      przekiszona.Takowej po prostu nie kupuję.Zastanawiam się nad tymi witaminami w
      bigosie gotowanym przez 2 tygodnie.Moim zdaniem tam ich już nie ma.Nie lubię
      bigosu z dodatkiem kapusty świażej.
      Uwielbiam grochówkę z dodatkiem kapustki kiszonej,ale też nie na bardzo
      przekiszonej.
      • budzik11 Re: Kiszona kapusta 29.12.09, 16:17
        maria10344 napisała:

        Zastanawiam się nad tymi witaminami w
        > bigosie gotowanym przez 2 tygodnie.Moim zdaniem tam ich już nie ma.

        A to nie jest tak, że witaminy rozpuszczają się w wodzie w czasie gotowania? I
        jeśli np. gotujemy ziemniaki i je odcedzamy, to witaminki idą do ścieku, ale
        jeśli kapustę zjadamy w tym, w czym się gotowała (czyli zjadamy to, co
        włożyliśmy, nie wylewamy nic) to jednak te witaminy też zjadamy?
        • irekf.net Re: Kiszona kapusta 29.12.09, 19:17
          Otóż nie. To o czym piszesz to wypłukiwanie a nie rozpuszczanie. Tak
          czy inaczej ten przypadek nie ma tu miejsca. Po prostu witaminy są
          niszczone przez wysoką temperaturę i tu tkwi szkopuł. Bo nawet jeśli
          tą wodę z wypłukanymi, Twoim zdaniem, witaminami wypijesz po
          gotowaniu to nic Ci nie da, bo witaminy owe będą już unicestwione.
          Najzdrowsza jest kiszona kapusta w postaci surowej, np. surówki. W
          przypadku gotowanej pozostaje już tylko kwestia smaku. Ja nigdy nie
          płuczę, nie obgotowuję wylewając. Po prostu jadam kiszoną kapustę
          właśnie dlatego, że jest kwaśna. Wręcz często dokwaszam kapuśniak
          sokiem z cytryny jak jest marnie ukiszona wink
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka