zawle 03.01.10, 22:35 1. Do ciasta na pierogi dodaję ciepłą wodę. 2. Cebulę żeby zeszklić, można dodać trochę soli lub wody. I oczywiście trzeba na małym ogniu. 3. Farsz do pierogów podsmażam. Gdy ostygnie, dodaję bułkę tartą i jajko, przyprawy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jul-kaa Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 03.01.10, 22:42 zawle napisała: > 1. Do ciasta na pierogi dodaję ciepłą wodę. A ja wrzątek I odrobinę zimnej. Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 03.01.10, 23:50 Do ciasta na pierogi dodaję same żółtka, bo wtedy jest miększe i mniej gumowate. Do naleśników dodaję świeżo otwartą wodę gazowaną, żeby były pulchne. Do fasolki po bretońsku dodaję sporą łychę tajskiego sosu z chilli i czosnku, bardzo pikantnego. Do białych sosów (śmietanowych, beszamelowych czy maslanych) dodaję gałkę muszkatołową. Do ciasta na pizzę dodaję czosnek i bazylię, dzięki temu wszyscy pałaszują brzegi Do paluszków krabowych i krewetek na zimno robię najprostszy sos na świecie (majonez z keczupem) i zbieram pochwały za pyszne danie Moją najskrytszą tajemnicą jest to, że nie umiem smażyć i odsmażać Zawsze mi się w końcu przypali, albo nie zarumieni. Do pierogów dodaję trochę wody i najpierw je paruje, dopiero później podsmażam, dzięki temu są ciepłe w środku i nie spalone. Mięs nie smażę. Placki i temu podobne wychodzą mi tylko na suchej patelni. Odpowiedz Link
gaga172 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 07:12 A ja do ciasta na pierogi, nie dodaję wogóle ani zółtka ani jajka, zaparzam mąkę wrzatkiem, później dodaję letnią czy tez zimną wodę i OLEJ, dzięki temu ciasto jest rewelacyjnie miękkie. Wszyscy zachwalają moje pierożki Odpowiedz Link
elaola1 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 08:00 A ja do ciasta pierogowego dodaję ciepłą wodę i odrobinę drożdży / na 1 kg mąki kulkę drożdży wielkości dużego orzecha laskowego/ Odpowiedz Link
tomelanka Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 08.01.10, 21:33 i kleja sie te pierogi z olejem? moja mam kiedys zrobila za namowa ciotki i kleła jak szewc Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 13:09 > Do naleśników dodaję świeżo otwartą wodę gazowaną, żeby były pulchne. no ale to chyba nie robia sie nalesniki ale placki? Robisz widocznie nowa metoda bo, nalesniki tradycyjne francuskie ( Crepes) sa plaskie i sa na mace ciemnej czy jasnej robione. Nie powinny byc pulchne, maja sie skladac czy zwijac. Placki angielskie ( Pancake) sa pulchne i robi sie je na tym samym ciescie co nalesnikowe ale z dodatkiem proszku do pieczenia ( tudziez niektorzy wola z soda) i mozna dodac nieco wody gazowanej bo pulchnosc tutaj to idea przewodnia. > Do ciasta na pierogi dodaję same żółtka, bo wtedy jest miększe i mniej gumowate Ja dodaje do ciasta pierogowego troche wody gazowanej dla pulchnosci ciasta. Ale tez bardzo dobry przepis maslanka+ maka znalazlam wlasnie na tym forum Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 13:20 > > Do naleśników dodaję świeżo otwartą wodę gazowaną, żeby były pulchne. > > no ale to chyba nie robia sie nalesniki ale placki? Robisz widocznie nowa metod > a bo, nalesniki tradycyjne francuskie ( Crepes) sa plaskie i sa na mace ciemnej > czy jasnej robione. Nie powinny byc pulchne, maja sie skladac czy zwijac. Nie, nie powstają placki. Woda gazowana nie ma aż takiej "siły" jak np. soda. Po prostu taki naleśnik ma mikroskopijna bąbelki w sobie, a nie jest gładki jak cerata. Ja takie wolę. Dodaję tez odrobinkę oleju, zeby się nie przyklejały, bo smażę na suchej patelni. Oczywiście zwija się i składa idealnie, bo smażę cieniutkie. Pancake'i, o ile mi wiadomi, robi się na maślance, nie na mleku. W amerykańskiej książce kucharskiej jest napisane, żeby dodać trochę roztopionego masła i sodę. Ciasto zostawia się na 15 minut i smaży na suchej patelni. Pierogów z maślanką musze spróbować, bo brzmi to bardzo zachęcająco Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 13:26 > Pancake'i, o ile mi wiadomi, robi się na maślance, nie na mleku. W Uk nie ma czegos takiego jak maslanka, w USA tez. A dostepny buttermilk niezbyt przypomina nasza polska maslanke. Pancakes robi sie na mleku. Np tutaj klasyczny przepis allrecipes.com/Recipe/good-old-fashioned-pancakes/Detail.aspx > Pierogów z maślanką musze spróbować, bo brzmi to bardzo zachęcająco a ja moze dodam troche wody gazowanej do nalesnikow nastepnym razem zatem! Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 14:16 Czyli to, co Nigella nazywa maślanką w rzeczywistości nią nie jest? Przepraszam więc za wprowadzenie w błąd. Ostatnio robiłam pancake'i na kefirze (bo mleko i maślanka wyszły) i były świetne Potrzeba matką wynalazku jednym słowem. Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 20:50 Buttermilk to nic innego jak maslanka... Nie wiem skad wzielas, ze to nie jet to. - Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 21:36 W tesco, asda, sainsburaku takie geste toto jest i tluste. Inne niz nasza polska wspaniala maslanka ( zaraz oberwe pomidorami za to wywyzszanie polskiej maslanki) Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 05.01.10, 04:08 Czy mowisz o sklepach z UK czy z USA? Wiesz, chleb tez jest inny w kazdym kraju, jogurty, wedliny, mieso itd. W czasach kryzysu robilismy sami w domu maslo i musze przyznac, ze polskie maslanki nie bardzo przypominaja te prawdziwa Odpowiedz Link
upl Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 11:42 Buttermilk to maslanka - w Polsce w zaleznosci od firmy tez jest raz gesta a raz rzadsza. W Niemczech to Buttermilch. Odpowiedz Link
budyniowatowe Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 16:54 upl napisała: > Buttermilk to maslanka - w Polsce w zaleznosci od firmy tez jest raz gesta a ra > z > rzadsza. W Niemczech to Buttermilch. Bo to zalezy ile wody odparuja. Tak samo jest ze smietana. Odpowiedz Link
artur737 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 17:28 Fasole gotuje zawsze w slowcookerze. Nigdy sie rozpada na kawalki ani nie rozgotuje. Nadaje sie super do roznych salatek, gdzie wyglad jest wazny. Odpowiedz Link
gos85 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 22:24 ja oglądając i czytając amerykańskie/angielskie przepisy też czytałam ze ma być maślanka, ale może to kwestia tłumaczenia..? Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 05.01.10, 04:04 Napewno w przepisie jest mleko albo maslanka. Odpowiedz Link
kbor Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 15:04 A nie lepiej oddzielic jajka i ubic piane? Nie trzeba zadnych wod gazowanych, czy sody. Sa babelki, i sa pulchne... Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 14:06 Na suchej patelni teflonowej? Ja dopiero ostatnio nauczyłam się SMAŻYĆ naleśniki na teflonie, a nie wysuszać je na wafelki. Kluczem był pędzelek i smarowanie patelni olejem przed każdym naleśnikiem. Dolewanie oleju, oliwy, roztopionego masła do samego ciasta nie przynosiło rezultatów. Innymi tajemnicami się nie podzielę - nie bez powodu to są tajemnice Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 14:11 Wiesz co, moja tajemnica smażenia na suchym teflonie polega na tym, że albo przykrywam naleśnik na chwilkę po odwróceniu, albo przykrywam je już zdjęte z patelni (ale jeszcze gorące), żeby podmiękły. Co prawda nigdy nie robiły mi się wafelki, tylko suche brzegi i ta metoda doskonale ten problem rozwiązała. Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 14:19 Mnie się wafelki robiły przy za gęstym cieście - ale póki nie zaczęłam smarować, to suche brzegi były mimo przykrywania. Myślę, że to też od ciasta zależy, bo wiadomo, że ile kucharek, tyle przepisów Muszę też przyznać, że naleśniki o niebo lepiej smaży się na kuchence gazowej niż na elektrycznej. Żeliwnej patelni naleśnikowej od lat bezskutecznie szukam. Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 14:30 Odkąd jestem wyznawczynią Boga Indukcji (Bogini właściwie) wszelkie moje problemy natury temperaturowej zniknęły Chwalę tę płytę pod niebiosa i nie zamienię na żadną inną. Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 19:22 Być może na indukcji jest lepiej niż na gazowej - ale póki nie mam siły, jestem skazana na gaz. Odpowiedz Link
omawad Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 11:59 jest płyta firmy amica, o mocy przyłączenia 3,5KW, najmniej na rynku. Ja też mam dość gazu i nie mam siły, więc sobie taką instaluję Domyślam się, że będzie wolniejsza niż te o większej mocy, ale podobno i tak lepsza od zwykłej elektrycznej... Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 19:27 U mnie w mieszkaniu 3,5 kW to też za dużo. Odpowiedz Link
jul-kaa Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 14:57 misself napisała: > Mnie się wafelki robiły przy za gęstym cieście - ale póki nie zaczęłam smarować > , > to suche brzegi były mimo przykrywania. Ale przecież suche brzegi są najsmaczniejsze Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 19:21 jul-kaa napisała: > > Ale przecież suche brzegi są najsmaczniejsze Spróbuj zrobić krokiety z takich z suchymi brzegami Albo w ogóle zwinąć je jakkolwiek. Odpowiedz Link
madzioreck Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 20:34 misself napisała: > jul-kaa napisała: > > > > Ale przecież suche brzegi są najsmaczniejsze > > Spróbuj zrobić krokiety z takich z suchymi brzegami Albo w ogóle zwinąć je > jakkolwiek. Ja robiłam, jeśli ten "brzeg" to nie 3 cm, to bez problemu Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 15:11 A ja sie zakochalam w takiej pol-indukcyjnej i pol gazowej kuchence i zamierzam taka kupic. lub Jeszcze dodatkowo chcialabym tez takie cos co zowia Teppan Yakiczyli smazalnice bezposrednio na szkle. No ale bez tego juz da sie przezyc, acz wiele domino- combo wspolczesnych kuchenek ma takowe... Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 16:19 Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służyć ta część gazowa, ale wynika to z tego, ze nigdy nie gotowałam na gazie i po prostu tego nie umiem (wkurza mnie już samo gotowanie wody na herbatę u teściowej). Prawda jest jednak taka, że mistrzowie kuchni gotują na gazie i coś w tym musi być Co do indukcji: najpierw kupiliśmy taka pół na pół, indukcję i elektryczna. Skończyło się na tym, że gotowałam wyłącznie na dwóch palnikach. Po trzech miesiącach opchnęłam tę płytę na Allegro i kupiłam pełną indukcję. To smażenie na gołej płycie wydaj mi się trochę dziwne, ale poczytam o tym. Te warzywka to takie przysuszone chyba wychodzą, albo upieczone, tak? Nie rozumem idei, muszę się dokształcić Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 17:12 To nie takie proste otterly. Gdyby wybor co do Indukcyjnej kuchni byl taki oczywisty to nie powstawalyby takowe kuchenki jakie lacza gazowa i indukcyjna w jednym. A sa na rynku.. i to sporo. Internet roi sie od argumentow czy gazowa lepsza czy indukcyjna. Niemniej jednak nie wszystkie garnki i patelnie akceptuja indukcyjna np. przeswietne patelnie miedziane Mauviela niestety nie nadaja sie, Emily Henry przeswietne ceramiczne naczynia ( np Tagine marokanskie) tez nie nadaja sie, ani zadne fantazyjne patelnie z wybrzuszeniami pod spodem . Nakladki przystosowywyjace jak narazie sa niezbyt zadowalajace bo wcale nie jest wtedy szybki proces gotowania. Gaz jest tez bardzo dobry do smazenia szybkiego i jesli chcemy by cieplo objelo cale naczynie wyzej niz sama podstawa np Aebleskiver, Krumkake tradycyjne patelnie. Czasem tez cos chce sobie "opalic". Indukcja jest tylko do metalowych naczyn i to takich do jakich przyczepi sie magnes. Zadnych innych fantazji. Indukcja zas nie ma rownych w gotowaniu, prazeniu, duszeniu w niewyszukanych garnkach z plaskim dnem. No ale tutaj juz mowie o kwestiach naprawde koneserskich (wiekszosc przecietnych smiertelnikow nie ma pojecia jak cudownie sie smazy na miedzianym Rolls-Royce patelni jaka jest Mauviel) bo oczywiscie i na jednej i na drugiej mozna swietnie gotowac i smazyc i wiekszosc osob wybierze jedna. > To smażenie na gołej płycie wydaj mi się trochę dziwne, ale poczytam o tym. Te warzywka to takie przysuszone chyba wychodzą, albo upieczone, tak? No tak samo smazysz jak na patelni. Wlewasz tam tluszcz, jaki potem bardzo latwo zmywasz i sie nic nie przypala. Mozna smazyc nawet schaboszczaki mezowi). Zaleta tejze plyty jest to ze nie uzywasz patelni. Jak postawisz na tym talerz to przed podaniem sie "ociepli", mozna sobie cos "odparowywac tam" jak jak rowniez suszyc grzybki itd itp... No ale to juz gadzet, niestety drogi gadzet. Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 19:20 Nie jestem inżynierem, ale mój małż jest i on twierdzi, że z samej zasady działania kuchni indukcyjnej (bo tym się ona różni od elektrycznej) wynika to, że ona grzeje garnek w całej objętości. Garnek oczywiście musi być ferromagnetykiem. Dodatkowo cząsteczki wody wewnątrz potrawy ulegają podgrzaniu. Zresztą widać to, jak się gotuje gar przezroczystej cieczy. Bąbelki lecą ze wszystkich stron, nie tylko "od dna". Gazu w domu nie znoszę i się go boje (malutka fobia, z którą nie chce mi się walczyć), więc mam doprowadzony tylko do pieca do piwnicy i niech tak zostanie na wieki wieków. Oczywiście wszystko garnki się nie nadają. Dlatego kupiliśmy tę nieszczęsną mieszaną płytę. Jednak komfort gotowania na indukcji jest tak genialny, że łatwiej było wymienić garnki, niż męczyć się na palnikach grzałkowych. Rolls-Royców patelni nie używam, wystarczy mi zwykły tefal i mój ulubiony ciężki Berg Hoff. Widzę, że mam do czynienia ze znawcą i specjalistą, a ja zwykły gotowacz obiadów jestem Opalać mi się zdarza, ale nie potrzebuję do tego kuchenki )) Poczytałam o tej płycie do smażenia. Faktycznie miły bajer, ale jakoś nie wierzę w takie dziwadła w domu. Ma się toto, miejsce zajmuje, a używa nie raz na ruski rok. Nie lubię zagracać domu zbędnymi maszynami. Trochę mi to przypomina raclette, którym bawiliśmy się przez pierwszy tydzień, a teraz gdzieś stoi w piwnicy. Odpowiedz Link
misself OT o gazie 04.01.10, 19:28 otterly napisała: > > Gazu w domu nie znoszę i się go boje (malutka fobia, z którą nie chce mi się > walczyć), więc mam doprowadzony tylko do pieca do piwnicy i niech tak zostanie > na wieki wieków. Jeszcze 2 lata temu mówiłam dokładnie to samo! Bałam się panicznie, nawet wbrew racjonalnemu myśleniu. Ale przy remoncie okazało się, że do naszego bloku nie ma podłączonej siły i albo sobie ognisko rozpalę w kuchni, albo zaakceptuję płytę gazową. (Kiedy szukaliśmy mieszkania i w łazience albo w kuchni był piecyk gazowy, ja od razu wykreślałam tę ofertę.) Życzę Ci, żebyś nigdy nie musiała stawać przed takim dylematem - bo przyznam, że na początku chciało mi się płakać ze strachu, a nie gotować. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 20:29 > Nie jestem inżynierem, ale mój małż jest i on twierdzi, że z samej zasady działania kuchni indukcyjnej (bo tym się ona różni od elektrycznej) wynika to, że ona grzeje garnek w całej objętości. W calej objetosci nie grzeje tylko dno gdzie przylega,a to dno oczywiscie tez nagrzewa i boczne scianki garnka. W koncu to metalowe garnki ferromagnetyczne trza uzywac. > Oczywiście wszystko garnki się nie nadają. Dlatego kupiliśmy tę nieszczęsną mieszaną płytę. Jednak komfort gotowania na indukcji jest tak genialny, że łatwiej było wymienić garnki, niż męczyć się na palnikach grzałkowych. Niektorych nie da sie latwo zamienic np tego: Taka patelnia najlepiej dziala na gazie. No i ceramika super tudziez miedz Dlatego doceniajac osiagniecia indukcyjnej i chcac nie ograniczac sie do metalowych garnkow najlepszym rozwiazaniem jest albo gazowo-indukcyjna albo ceramiczno-indukcyjna Dlatego w kuchni mistrzow gotowania czy nawet w domku u naszej Ewy Wachowicz ( przyjrzyj sie na jej programie) i wszystkich ludzi jacy doceniaja inne efekty w innych materialach z jakich sa garnki- znajduje sie nie tylko indukcyjna ale i gazowa czy ceramiczna. Faktycznie miły bajer, ale jakoś nie wierzę w takie dziwadła w domu Tego typu smazenie Tepan Yaki jest bardzo popularne na wschodzie i tam w wielu domach spotykane i w restauracjach gdzie smaza ci przed nosem. Osobiscie mi sie to podoba i ja bym tam wszystko na tym smazyla i przydaloby sie. Tyle ze nie mam z tym doswiadczenia w praktyce tylko ze slyszenia o tym.Poza tym paskudnie drogo. W UK w tej chwili jest na to wielka moda na DOMINO - typ kuchni gdzie skladaja sobie co chca z kilku podwojnych palnikow: Jako ze w 2 polowie tego roku bede sie przeprowadzac i urzadzac nowa kuchnie to biore pod uwage wszystkie opcje. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 20:30 psia kosc... Wielgachne te zdjecia garow wyszly, a wklejalam malutkie. Sorki za taki obszerny w rezultacie wpis! Odpowiedz Link
otterly Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 20:54 Masz rację, jak wspomniałam, nie jestem mistrzem kuchni, tylko zwykłym gotowaczem obiadów. Na wymyślne wole pójść do knajpy. O ile kombinację gaz-indukcja rozumiem (bo, jak pisałam wcześniej, mistrzowie gotują na gazie), to kombinacji indukcja-ceramika nie rozumem i uważam, że to jest porażka. Doświadczyłam i stwierdzam, że to były wyrzucone pieniądze. Nienawidzę bezwładności płyty ceramicznej. Piękne te naczynia ceramiczne, fakt. Jestem kuchennym amatorem, więc wykorzystałabym dwa razy i odstawiła na półkę. Znam się nie od dziś Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 21:04 to kombinacji indukcja-ceramika nie rozumem i uważam, że to jest porażka. no ja tez jesli sie zdecyduje to na gaz i indukcje. Tyle ze sa ludzie jacy nie maja mozliwosci podlaczenia gazu a chca nadal korzystac z tych miedzianych ceramicznych. Ja tez nie jestem profesjonalista ale Tagine uzywam jak cokolwiek dusze. A miedziana patelnie do smazenia duzo czesciej niz tefala. Odpowiedz Link
izabelski Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służy 04.01.10, 19:25 >>Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służyć ta część gazowa<< a chociazby do woka nie sadze,zeby na kuchence indukcyjnej dalo sie uzyskac rozgrzanei oleju jak w woku a jesli sie da, to mnei oscwieccie Odpowiedz Link
misself Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 04.01.10, 19:29 Jeśli założyć, że indukcja podgrzewa całe naczynie, a nie tylko spód, to nawet lepiej ten wok na indukcji postawić... Ale teoretyzuję Te łączone kuchenki są też dla tych, którzy mają słabszą instalację elektryczną, która dźwiga naraz tylko dwa palniki, a nie cztery. Odpowiedz Link
otterly Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 04.01.10, 19:33 Oczywiście, że olej rozgrzewa się dokładnie tak samo jak na innej kuchni. A możliwość smażenia w woku zależy od tego, z czego ten wok jest zrobiony. Są takie przystosowane do indukcji: pl.wikipedia.org/wiki/Wok Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 06.01.10, 14:13 izabelski, zgadzam sie z toba w 100%, mialam kiedys kuchenke gazowa, ostatnio zostalam namowiona na elektryczna, nie da sie uzyskac takiego rozgrzania oleju na elektrycznej, zreszta najlepsi kucharze gotuja TYLKO na gazowych...co do maslanki, jest podobna do polskiej w Tesco w Londynie, wode mineralna dodaje zawsze do ciasta do smazenia owocow morza i warzyw po japonsku, piwo do ciasta nalesnikowego do smazenia ryb i do ciasta na faworki. Odpowiedz Link
otterly Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 06.01.10, 14:50 Mówiłyśmy tu o kuchenkach indukcyjnych, a nie elektrycznych, a ty różnica. Na elektrycznej da się wszystko rozgrzać tak samo, jak na gazowej, tylko wymaga to dłuższego czasu. Wadą elektrycznej ceramicznej jest jej bezwładność, nie uzyskiwana temperatura. Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 08.01.10, 16:35 Jesli indukcyjna to elektryczna ceramiczna to mowimy o tych samych, nie spotkalam sie, ze slowem kuchenka indukcyjna, mieszkam od lat 30 poza granicami Polski. Napisalam, ze najlepsi kucharze gotuja na gazie, bo slyszalam to od wielu swietnych kucharzy, ja sama duzo gotuje i widze roznice, na korzysc gazowej, kuchnia chinska, japonska i steki nie wychodzi najlepiej na jakiejkolwiek innej kuchence. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 08.01.10, 18:09 Kuchenka indukcyjna to nie to samo co kuchenka ceramiczna. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 08.01.10, 18:21 ilonka, dziewczyny maja racje. Kuchnia indukcyjna jest ceramiczna ( szklo) ale to nie to samo co zwykla kuchnia elektryczna ceramiczna ( szklo). Roznica jest magnetyczna technologia zwykla ceramiczna elektryczna sie nagrzewa i palucha 5 mm obok podstawy garnka e polozysz bo cie poparzy. W Indukcyjnej ceramika jest zimna i tylko sam garnek sie nagrzewa Odpowiedz Link
misself Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 06.01.10, 19:29 "Najlepsi kucharze gotują tylko na gazowych". Bo tak jest najszybciej - i najłatwiej. Trudno żeby Makłowiczowi ciągnęli prąd na jakieś pole, butla z gazem jest bardziej mobilna Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 07.01.10, 09:04 Misself litości Prawdziwi kucharze A nie Makłowicz Odpowiedz Link
misself Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 07.01.10, 11:04 truscaveczka napisała: > Misself litości Prawdziwi kucharze A nie Makłowicz Jakoś nie mogłam sobie przypomnieć nikogo prawdziwego, kto gotowałby w plenerze Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 08.01.10, 16:42 misself napisała: > "Najlepsi kucharze gotują tylko na gazowych". > > Bo tak jest najszybciej - i najłatwiej. Trudno żeby Makłowiczowi ciągnęli prąd > na jakieś pole, butla z gazem jest bardziej mobilna Nie wiem kto to jest ten Maklowicz, nie mowimy tu o gotowaniu w warunkach eksteremalnych, tylko o roznych kuchenkach, piszesz, ze najszybciej, wlasnie o to mi chodzi, obsmazam szybko mieso np. na gulasz (wegierski)na gazie i potem dusze, na jakiekolwiek elektrycznej, halogenowej itp, nie wychodzi mi to tak dobrze, chinskie tez nie za bardzo. Odpowiedz Link
misself Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 08.01.10, 20:04 ilonka45 napisała: > > Nie wiem kto to jest ten Maklowicz, Rozumiem, że nie masz dostępu do polskiej telewizji, ale polskie Google można przeszukiwać z dowolnego miejsca na Ziemi (poza ChL chyba ). Wydaje mi się, że w telewizji ważniejszy jest czas przygotowania potraw niż inne czynniki - a kto to wie, na czym gotują "najlepsi kucharze" w zaciszu domowym? Każdy rodzaj gotowania ma swoje zalety i wady, i nie ma sensu się kłócić, co lepsze, tylko gotować tak, jak każdemu wygodniej. Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 12.01.10, 16:37 Do Jagody: umiem smazyc, gotuje od 40 lat (mialam 10 lat jak zaczelam gotowac) i prowadzilam w Londynie restauracje przez pare lat. do mysself: pewnie,ze mozna na jakiejkolwiek elektrycznej ugotowac mnostwo rzeczy, ja mowie o czyms innym a mianowicie o kontrolowaniu temperatury i smazeniu np. potraw chinskich, gazowa wygrywa za kazdym razem, nie mowie tu o smazeniu nalesnikow, to mozna na kazdej kuchence, zreszta NIGDY i w ZADNEJ restauracji nie spotkalam sie z kuchenka elektryczna.... zauwazylam tez, ze w Anglii dodaja do gazu acetelyne, co powoduje, ze osiaga ten gaz wieksza temperature. A co do tego Maklowicza to obejrzalam i nie jestem nim zachwycona. Odpowiedz Link
misself Re: Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miałaby służ 12.01.10, 18:47 Jeśli trudno Ci zapamiętać pisownię mojego nicka, zawsze możesz go skopiować i wkleić do swojego posta. Bardzo, bardzo nie lubię, jak ktoś przekręca moje imię, nazwisko albo nick. Co do kuchenek - to jestem ciekawa, co byś zrobiła w Polsce, tu nie do każdego budynku doprowadzony jest gaz, a kuchenka z butlą wymaga dodatkowych pozwoleń. Odpowiedz Link
koontza2 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 15:57 a jaka indukcje tak sobie chwalisz? pytam bo remontuje kuchnie i mam okazję sobie to i owo zmienic : Odpowiedz Link
jagoda85 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 14:34 Dlaczego na kuchni elektrycznej gorzej się smaży, może nie umiesz smażyć na niej. Ja początkowo też miałam problem, ale ze smażeniem wszystkiego, nie tylko naleśnków, teraz nie mam problemów. A do smażenia naleśników używam atomizera do oliwy lub oleju takiego www.skapiec.pl/site/cat/2912/comp/623328 super sprawa, polecam. Odpowiedz Link
allija Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 19:52 o ile ja dobrze pamietam, a raczej dobrze, to wode gazowana dodaje się żeby nalesniki ładnie sie przysmażały a nie zeby były pulchne, pulchne to wiadomo, ubic białka. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 14:26 Robiłam naleśniki z wodą mineralną gazowaną. Porażka, wstrętne gumowate naleśniki. Nie mam nawet do czego przyrównać tego smaku. Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 19:34 jagoda85 napisała: > Robiłam naleśniki z wodą mineralną gazowaną. Porażka, wstrętne > gumowate naleśniki. Nie mam nawet do czego przyrównać tego smaku. A jakie wychodzą z wodą niegazowaną? Chrupkie? Odpowiedz Link
jagoda85 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 19:45 Robię naleśniki na mleku, Takie są dla nas najsmaczniejsze. Zależy co komu smakuje. Odpowiedz Link
pierwszy_poruszyciel Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 22:29 Bo wody mineralnej dodaje się tylko trochę, jako uzupełnienie mleka a nie zamiast niego Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 07.01.10, 11:06 jagoda85 napisała: > Robię naleśniki na mleku, Takie są dla nas najsmaczniejsze. Zależy > co komu smakuje. Nie odpowiedziałaś na moje pytanie Odpowiedz Link
jagoda85 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 07.01.10, 14:39 Dla nas też beznadziejne w smaku. Może one są bardziej chrupkie, ale po chwili robą się wstrętne gumwote, ciągliwe. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 12:35 A po co dodajesz do farszu bułkę tartą i jajka? Odpowiedz Link
klara551 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 13:48 Do pierogów np z jagodami,żeby nie pryskały sokiem po okolicy,a jajks do pierogów z mięsem,serem żeby farsz się nie rozsypywał Odpowiedz Link
jagoda85 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 14:23 Jajko do farszu z mięsem? No jeszcze do sera, to byłabym w stanie wytrzymać, choć za bardzo sobie tego nie wyobrażam, ale do mięsa? Odpowiedz Link
groszek-5 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 12:50 1. Gdy chce szybko ugotowac ziemniaki-dodaje troche masla lub marg. 2. Do panierki kotletow czyli do jajka nigdy nie dodaje wody,mleka,tylko pare kropel oliwy.Panierka nie bedzie odpadac po usmazeniu. 3. Mieso,ktore chce piec w piekarniku-zawsze pieke w rekawie. Piecyk mam zawsze czysty. 4. Gdy gotuje rosol-dodaje suszonego grzybka.Ma piekny kolor. 5. Sledzie mocze 30min.w mleku.Sa delikatne. Odpowiedz Link
irenazu Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 19:02 -Mięso na kotlety lub bitki rozbijam w torebce foliowej-nie pryska na całą okolicę. -Bułkę tartą przyrumieniam na suchej patelni i do prawie gotowej dodaję masło,unikam zbyt długiego smażenia masła. -Do wody,w której mam gotować pierogi,kopytka dodaję łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w wodzie - nie rozklejają się te kluseczki,które gotuję. Odpowiedz Link
cafe_tee Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 04.01.10, 21:23 izabelski napisał: > nie sadze,zeby na kuchence indukcyjnej dalo sie uzyskac rozgrzanei > oleju jak w woku > a jesli sie da, to mnei oscwieccie Zatem...oświecam da się. i w życiu - o własnych zmysłach - nie wrócę do gazu. Gary są teraz wszędzie - ceny bardzo niskie. Kilka lat temu, kiedy montowałam indukcję, ceny były horrendalne, teraz komplet w Ikei 90zł. A z sekretów: do naleśników - mineralną gazowaną polecam. Pulchne wychodzą. Do placków ziemniaczanych - łyżkę,dwie (lub trzy ) maślanki/kefiru/jogurtu (wg uznania)- polecam. Ziemniaki nie ściemnieją i będą bielusieńkie jak ta lala Do rosołu opaloną cebulę lub kapelusz grzybka - polecam. Mięso na schabowe (większą ilość)- od razu porcjuję, rozbijam (przez folię) i wkładam do zamrażalnika.Potem wyciągam gotowe i rozbite moment się rozmrażają -przy niespodziewanych niedzielnych gościach przelane zimną wodą z kranu 2 minuty! Odpowiedz Link
cafe_tee zonk ;) 04.01.10, 21:25 Do placków ziemniaczanych - łyżkę,dwie (lub trzy ) maślanki/kefiru/jogurtu (wg uznania)- polecam. Ziemniaki nie ściemnieją i będą bielusieńkie jak ta lala oczywiście miałam namyśli surowe, starte ziemniaki. Do "zaczynu" dodajemy jogurt. Odpowiedz Link
marta_pl69 re-tajemnice kuchenne 05.01.10, 09:11 Jedna z moich (choc zapozyczonych) tajemnic kuchennych jest doprawianie farszu do ryby po grecku musztarda.Nie dodaje innych przypraw wogole,a samej musztardzy nie trzeba duzo.Jakby ktos chcial sprobowac to na farsz sklada sie tylko drobna posiekany por i marchewka starta na grubych oczkach.Musztarde daje sie pod koniec. Przepis jest od mojej tesciowej,zewsze mi smakowala jej ryba,a mi nigdy nie wychodzila taka,az nie poznalam tajemnicy. Aha i zauwazylam jeszcze jedna zaleznosc-jak odrobinke przypale farsz na patelni w trakcie smazenia,jest wtedy najlepszy. Odpowiedz Link
smutas13 Re: re-tajemnice kuchenne 05.01.10, 09:41 Jesteście super, dzielicie się swoimi tajemnicami (znam osoby, które nie zdradzają swoich tajemnic) Przeczytalam cały wątek. Nektóre "tajemnice" też stosuję więc nie będę się powtarzać. Ale, chyba nie było o gotowaniu makaronu. Kiedy woda zagotuje się, dodaję sól, wkładam makaron, mieszam, przykrywam garnek pokrywką i wyłączam gaz. Po chwili znowu zamieszam i próbuję. Metoda to sprawdza się przy makaronie drobnym, gruby makaron musi się jednak, chwilę pogotować. Odpowiedz Link
agatha-christie Re: re-tajemnice kuchenne 05.01.10, 12:48 A ja niedawno wpadłam na taki pomysł: łyżeczka masła, duża łyżka bułki tartej razem na talerzyku do mikrofalówki (na tym maśle taka górka usypana z bułki). Nastawiam na 1 min. (ale mam moc 1100W) i jest już gotowa posypka do warzyw. Teraz już nie wyciagam patelni i nie czekam. Odpowiedz Link
mabel20 Re: re-tajemnice kuchenne 05.01.10, 21:46 Mikrofalówka rumieni Ci tę bułkę? Moja by nie zrumieniła - tylko i wyłącznie by podgrzała. Odpowiedz Link
mabel20 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 05.01.10, 21:43 > Mięso na schabowe (większą ilość)- od razu porcjuję, rozbijam (przez folię) i > wkładam do zamrażalnika.Potem wyciągam gotowe i rozbite moment się rozmrażaj > ą > -przy niespodziewanych niedzielnych gościach przelane zimną wodą z kranu 2 > minuty! To jest świetny pomysł!!! Tak sobie tylko myślę, że wtedy to mięso jest już skazane na schabowe, albo coś w tym rodzaju. Odpowiedz Link
zawle Re: skwarki 05.01.10, 23:00 Smalcowe...żeby były chrupiące i mięciutkie. Słoninę w początkowym okresie, aż do lekkiego zarumienienia stapiam pod przykryciem. Potem zdejmuję przykrywkę i dobrązawiam bez.\ Cytryny okrągłe nigdy nie bywają gorzkie Odpowiedz Link
klara551 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 13:46 A ja ziemniaki na placki rozdrabniam w maszynce do mielenia mięsa.O dziwo nie ciemnieją. Odpowiedz Link
sapalka1 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 11:51 -do wody, w której gotuje pierogi/makaron/kluski dodaję oliwy - nie sklejają się, -jeśli muszę użyć tłuczka wobec mięska wykorzystuję woreczki foliowe by nie pryskało, -rozmrazam już praktycznie tylko (nie licząc ciasta francuskiego) w mikrofalówce Odpowiedz Link
alza73 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 12:23 1. mielone, gołąbki Do mięsa mielonego przeznaczonego na mielone lub gołąbki dodaję zezłoconą cebulkę, 2. placki ziemniaczane jajka do placków ziemniaczanych ubijam (generalnie wrzucam jaja, cebulę i ziemniaki do robota) i koniecznie do placków dodaję majeranek 3. sos do zagęszczania sosów używam zrumienionej na suchej patelni bułki tartej 4. galaretka z nóżek gotuję nóżki razem z mięsem wieprzowym (biodrówka, łopatka) i warzywami i nie dodaję żelatyny, a galaretka pięknie zastyga 5. mięso, aby szybciej było gotowe do pieczenia zalewam po dodaniu przypraw gorącą wodą 6. białka z jaj szybciej się ubiją kiedy jajka będą wyciągnięte prosto z lodówki Odpowiedz Link
ostryga11 Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 12:51 - Do fasolki po bretońsku wrzucam oprócz normalnych przypraw (papryka, chili etc.) kilka kostek gorzkiej czekolady - sos robi się aksamitny. - kiedy gotuję "kurczaka w potrawce" (potrawa kaszubska - sos słodko- kwaśny z rodzynkami) - to do sosu na bazie rosołu najpierw dodaję żółtko, a potem dopiero mąkę. Odkryłam to niedawno i w końcu nie robią się grudki. Pewnie działa i przy innych sosach.... -gołabki przed duszeniem lekko przypalam na oleju - sos jest brązowy, a smak niepowtarzalny (należy jednak uważać, aby potrawy nie zwęglić!) - żurek najczęściej gotuję z paczki (wiem, wiem, to nie zurek, ale erzac) i dorzucam do niego trzy wycisnięte ząbki czosnku i majranek, oraz białą kielbasę wcześniej upieczoną, jajka i ziemniaki wcześniej ugotowane w osobnym garnuszku, drobno pokrojone. da sie jeść! -białej kiełbasy nie gotuję, tylko piekę w starym, babcinym prodizu ok. 1,5 godziny. Rewelacja! -farsz do pierogów z mięsem robię z mięsa surowego mielonego podsamżonego z cebulką. Nie gotuję mięsa i farsz nie jest papkowaty. Dzięki za poprzednie rady, na pewno spróbuję z bułką ziemniaczaną do wody na pierogów i z wodą gazowaną do naleśnikow, a już pomysł, by zamrażać wczesniej "rozklepanae" kotlety powalił mnie swoją prostotą i praktycznością Odpowiedz Link
garfield_ja Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 14:17 -do sosu pieczeniowego dodaje szczypte rozpuszczalnej kawy, sos ma głębszy smak i jest ciemniejszy -moj ojciec,spec od fasolki po bretonsku, dodaje do niej karmel dla bardziej wyrazistego smaku -czesto do miesa drobiowego dodaje troche cynamonu i curry, potrawa ma wtedy bardziej orientalny smaczek -żeby usmażyc pieczarki wrzucam je na bardzo rogrzany tłuszcz, wtedy ładnie sie zrumienią a nie ugotują w tłuszczu -nie gotuje osobno makaronu ani ryżu do zupy,tylko w zupie, wrzucam pod koniec gotowania,nie zmienia to samku a jest szybciej -do barszczu dodaje całą cebulę i kilka ząbków czosnku(potem je wyciągam i wurzucam)oraz powidła i miód, ma wtedy bardzo bogaty smak, miód dodaję też do bigosu, który robię pół na pół:kapusta kiszona i biała -przy zupie ogórkowej najpierw gotuje wszystkie warzywa a ogórki dodaje na samym oncu, nie ma ryzyka,ze kwas zahamuje dogotowywanie sie pozostałych warzyw,co juz mi sie kiedys zdarzyło Odpowiedz Link
asdaa Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 06.01.10, 14:31 Do placków ziemniaczanych dodaję startą marchew w proporcjach: jedna sztuka na 3 duże kartofle. I wyłacznie tarka z grubymi oczkami Odpowiedz Link
eas_y Tajemnica 06.01.10, 15:52 Tajemnica juz nie bedzie tajemnicą jak wam powiem... No dobra jedną zdradzę: w celu ekspresowego ugotowania fasolki po bretońsku gotujemy samą fasole chwile w wodzie z sodą, potem płukamy i gotujemy dalej... Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Tajemnica 06.01.10, 22:54 Mimo wszystko podziękuję. Już po samej fasolce trzeba dobrze wietrzyć, a po sodzie, olaboga Odpowiedz Link
eas_y Re: Tajemnica 07.01.10, 08:27 hehe jakoś nie zauważyłam różnicy, bo tą paskudną wodę z sodą po prostu odlewam, potem fasolę się płucze i po sodzie ani śladu....gotuję ją sobie dalej z keczupem włocławskim, słoiczkiem koncentratu, jakąs przesmażoną kiełbachą albo boczkiem. Do tego przyprawy majeranek i koniecznie tymianek. Na koniec sól pieprz troche cukru do smaku. Nie wiem..moze tymianek ma jakies magiczne właściwości ze nie trzeba wietrzyc??? Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Tajemnica 07.01.10, 14:46 Wszelkie grochy, i fasole gotuję wg. przepisu zdobytego gdzieś na from kuchennym, ale nie pamiętam już kto to podawał, więc z góry przepraszam autora przepisu. Groch, lub fasolę moczę przez noc w wodzie. Potem tą wodę wylewam, fasolę, groch przepłukuję, i zalewam świeżą wodą. Doprowadzam fasolę, groch do wrzenia, i odcedzam, płuczę wodą. Następnie zalewam czystą wodą, i już gotuję do miękkości. Dobry sposób na pozbycie się "sensacji" fasolowo- grochowych. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Sikam do zlewu z brudnymi naczyniami 06.01.10, 19:47 troll_bagienny napisał: > Pluję gościom do napojów i robię kotletom panierkę z zakurzonej > podłogi No, no trolu, tylko pozazdrościć twoim gościom. Odpowiedz Link
guresko a ja 06.01.10, 20:25 proszę o pomoc męża i to on ma sekrety www.smellthegrave.pl/?143,pl_mom%60s-work Odpowiedz Link
wydymac_freda maksymalne uproszczenie 06.01.10, 21:54 Bo im bardziej kombinowane tym gorzej. 1. placki ziemniaczane robie tylko z ziemniaków i przyprawa (polecam czosnek), zadnej maki, zadnych jajek. 2. mieso - zawsze idzie wczesniej min. na 1 godz. do marynaty i nie takiej z torebki, ale domowej 3. kotlety - zadnej panierki (wyjatkiem są mielone), prosto z marynaty na rozgrzana patelnię 4. minimalne uzycie bułki tartej, a jesli już to wyłacznie domowa, z samodzielnie suszonej bułki, wykluczone tez jej rumienienie, bo pogarsza i smak i jakość 5. warzywa gotowane wyłacznie na parze, serwowane z odrobina soli lub zupełnie bez soli; zawsze "al dente", czy nie rozmiękłe, warzywa w zupie tez nie rozgotowane na paćkę 6. ziemniaki gotowane - jak wyzej, wyłacznie na parze, nie w wodzie 7. sosy - nigdy z torebki, nigdy z zasmażka, czy mąką, zagęszczone przez odparowanie wody 8. zupy warzywne tylko na wywarach warzywnych, a miesne na miesno-warzywnych - żadnych kostek! 9. sosy do sałatek - jako kombinacje na bazie oliwy, soku z cytryny, dobrych octów winnych i ziół, zadnych torebek-gotowców, 10. śmietana - wywalona, tylko biały jogurt 11. ciasto na pierogi - maka i jajko + mocno goraca woda, jajko 1 na 1 kg maki, wtedy jest ciasto odpowiednio elastyczne; w trakcie lepienia pierogów ciasto trzymane przykryte głebokim talerzem, zeby nie schło i nie traciło ciepła Odpowiedz Link
jagoda85 Re: maksymalne uproszczenie 06.01.10, 22:25 Mam do ciebie gorącą prośbę, czy mogłabyś podać parę przepisów na takie zagęszczone sosy? Widzę, że prowadzisz kuchnię prawie taką jak ja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: maksymalne uproszczenie 06.01.10, 23:07 1. placki ziemniaczane robie tylko z ziemniaków i przyprawa (polecam czosnek), zadnej maki, zadnych jajek > 11. ciasto na pierogi - maka i jajko + mocno goraca woda a czemu w plackach jajka sa be... ( i nie rozwalaja ci sie?) a w pierogach ok? > 4. minimalne uzycie bułki tartej, a jesli już to wyłacznie domowa, z > samodzielnie suszonej bułki, wykluczone tez jej rumienienie, bo pogarsza i smak i jakość dla mnie polepsza smak kalafiora Odpowiedz Link
truscaveczka Re: maksymalne uproszczenie 07.01.10, 08:59 W życiu nie widziałam panierowanego mielonego Mozesz uściślić? Odpowiedz Link
zowikczerwony Re: maksymalne uproszczenie 07.01.10, 12:02 truscaveczka napisała: > W życiu nie widziałam panierowanego mielonego Mozesz uściślić? Chyba chodzi o to ,ze zamiast w mące są obtaczane w samej bułce tartej. Ja też tak robię. Odpowiedz Link
misself Re: maksymalne uproszczenie 08.01.10, 20:05 Ja też, to chyba żadna tajemnica, a standardowy sposób na karminadle Odpowiedz Link
misself Re: maksymalne uproszczenie 07.01.10, 11:10 wydymac_freda napisał: > 1. placki ziemniaczane robie tylko z ziemniaków i przyprawa (polecam czosnek), > zadnej maki, zadnych jajek. Musisz mieć jakieś nowoczesne ziemniaki - moje to mięczaki, jak zetrę, to się rozpadają. Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 07.01.10, 04:00 Pizza: placek juz przygotowany (z sosem i posypanym serem) zostawiam na co namniej godzine zeby wyrosl, dopiero wtedy inne dodatki - pieczenie w piecu gazowym (o wiele lepszym) na maksymalnej temperaturze. Odpowiedz Link
el-li Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 07.01.10, 23:36 Do farszu ruskiego dodaję kostkę bryndzy, wyostrza smak. Do ciasta pierogowego daje wrzatek (tak aby rąk nie oparzyć) sól, olej i ostatnio (do uszek) 2 jajka na 1 kg mąki tortowej.Ciasto było bardzo elastyczne i dobre. Wydaje mi sie, że jakość ciasta zależy nie tak od dodatków jak od mąki.Spojrze na makę i wiem jakie będzie ciasto. Zawsze używam tortowej. Czy to dobrze czy nie ...nie wiem. Jest ok. Człowiek uczy się przez całe życie. Odpowiedz Link
misself Re: tajemnice kuchnne i nie tylko 08.01.10, 20:07 Ja wolę ciasto na pierogi czy makaron robić z poznańskiej i z samych żółtek. * mąka poznańska, typ 500 - polecana do ciast kluskowych, pierogowych, na pizzę, a także do zasmażek i sosów * mąka luksusowa, typ 550 - polecana do ciast drożdżowych i smażonych * mąka tortowa, typ 450 - polecana do ciast biszkoptowych i biszkoptowo - tłuszczowych * mąka krupczatka, typ 500 - polecana do ciast kruchych i półkruchych oraz parzonych i makaronowych * mąka wrocławska, typ 500 - polecana do ciast drożdżowych, francuskich, półfrancuskich, naleśników oraz zup i sosów Odpowiedz Link
cafe_tee a propo's rozbitych mrożonych "schabowych" 09.01.10, 00:06 Zapomniałam napisać, że każdego rozbitego kotleta schabowego, wkładamy do oddzielnego woreczka. Bo jak zamrozi się "w kupie", to będzie jeden wielki kawał mięsa i trudno potem na szybko to rozmrozić. Odpowiedz Link
pirania78 Re: a propo's rozbitych mrożonych "schabowych" 10.01.10, 00:01 Ja schabowe rozbijam, panieruję, siup do woreczków-każdy osobno i wtedy mrożę. Potrzebny szybki obiadek-wyciągam kotleta i rzucam od razu na rozgrzane masło na patelni. Ekspresowo i dobre Odpowiedz Link