Dodaj do ulubionych

Sąd pracy

04.02.10, 10:49
Szanowne/ni WDPD,
czy ktoś z Was miał może do czynienia z sądem pracy? Ile lat może trwać nim sąd w ogóle rozpatrzy moją sprawę? Czy ktoś z Was sądził się z pracodawcą?
W piątek zostałam zmuszona szantażem do podpisania porozumienia stron, kiedy w poniedziałek okazało się że jestem w ciąży i przedłożyłam we wtorek zaświadczenie - zgodnie z prawem przywrócono mnie, zaś następnego dnia wręczono dyscyplinarne zwolnienie za sprawą 'haków' min. pisania prywatnych maili ze służbowej poczty.
Żeby było piękniej, pracodawcą jest kobieta i matka - nie potrafię w żaden sposób zrozumieć jej postępowania - jej zawiści i zaciętości - czy koś z Was potrafi to zrozumieć? W moim systemie wartości nie mieści sie takie postępowanie i nie potrafię zupełnie go zrozumieć sad

Obserwuj wątek
    • mujer_bonita Re: Sąd pracy 04.02.10, 11:09
      szamponetka1 napisała:
      > zgodnie z prawem przywrócono mnie, zaś następnego dnia wręczono dyscyplinarne
      > zwolnienie za sprawą 'haków' min. pisania prywatnych maili ze służbowej
      > poczty.

      Twoja sytuacja zależy w zasadzie od wagi tych 'haków'. Według Kodeksu Pracy zwolnić dyscyplinarnie pracownika można za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Obowiązki wynikają z Kodeksu i z regulaminu firmy. Tak naprawdę sąd będzie właśnie rozstrzygał wagę Twoich przewinień, bo kodeks nie określa co jest ciężkie a co nie.

      Co bardzo ważne - pracodawca może dyscyplinarnie zwolnić pracownika do miesiąca od uzyskania informacji o podstawach do takiego zwolnienia. Czyli - jeżeli o części zarzucanych Ci spraw pracodawca wiedział np. pół roku temu to nie może tego użyć. Ważne jest kiedy o danej rzeczy wiedział a nie wydarzyła się.
      • mieszko02 Re: Sąd pracy 04.02.10, 11:22
        to raczej nie jest ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Co
        ważne, czy pracodawca na zasadach ogólnie przyjetych w firmie
        (regulamin, zarządzenia) poinformował pracowników o zakazie
        wykorzystywania firmowej skrzynki do celow prywatnych?
        • szamponetka1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:01
          nie pracodawca nie poinformował pracowników żadnym zarządzeniem o zakazie
          używania skrzynki mailowej do wysyłania prywatnych maili.
          To jest jeden z 3 argumentów.
          Kolejnym było że nie świadczyłam pracy osobiście tylko "zlecałam" osobom trzecim
          - nie zlecałam tylko prosiłam męża o pomoc i uwagi -on ma większe doświadczenie
          ode mnie w obszarach w których sie radziłam, poza tym nie kryłam sie z tym -
          informując ją, ze nie znam sie na tym i proszę męża o pomoc - więc widziała że
          coś takiego ma miejsce - informacja na moją niekorzyść odbywała sie droga ustną sad.
          trzeci zarzut, z przekazałam dane adresowe firm klientów - bez nazwisk osób w
          nich pracujacych mężowi z prośbą o rozwiazanie problemu którego nikt w firmie
          nie potrafił rozwiazać - o tym również ja ustnie poinformowałam.
          Jest moje słow i maile, które ma mąz na skrzynce kontra jej słowo i pracownicy,
          którzy ew. w sądzie bedą świadczyć na jej korzyść.
          • mujer_bonita Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:41
            szamponetka1 napisała:
            > Jest moje słow i maile, które ma mąz na skrzynce kontra jej słowo i pracownicy,
            > którzy ew. w sądzie bedą świadczyć na jej korzyść.

            No i niestety to jest słaby punkt. W sądzie najbardziej liczy się to, co można twardo udowodnić.
            • szamponetka1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:51
              wiem, jedyna nadzieja, że nie usunie maili - tym bardziej, ze ja do niej pisałam
              co robię i dlaczego to robię, ale głupia nie drukowałam sobie tego. Mam
              nadzieję, ze Sąd moją skrzynkę mailową zabezpieczy jao materiał dowodowy.
              • mujer_bonita Re: Sąd pracy 04.02.10, 13:18
                szamponetka1 napisała:
                > wiem, jedyna nadzieja, że nie usunie maili - tym bardziej, ze ja do niej pisałam
                > co robię i dlaczego to robię, ale głupia nie drukowałam sobie tego. Mam
                > nadzieję, ze Sąd moją skrzynkę mailową zabezpieczy jao materiał dowodowy.

                Jeżeli jest taka jak piszesz - już je usunęła.
      • szamponetka1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 11:37
        Część z tych rzeczy , o których piszesz - wiem, ze tak jest. Prawnik powiedział,
        ze jest 97 % szans na wygranie. Sprawy, które podaje jako argumenty - wydarzyły
        sie w połowie grudnia i wcześniej.
        Chciałam sie tylko dowiedzieć ile czasu może trwać taka sprawa w sądzie i ile
        czasu może upłynąć od złożenia pozwu do pierwszej rozprawy. Wiem, ze to będzie
        trudna walka i szefowa będzie wywlekała brudy i stosowała nieuczciwe chwyty i ze
        żaden z pracowników nie bedzie zeznawał na moją korzyść- a ja w ciąży - i
        dodatkowy stres sad
    • 1luna1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:24
      Termin pierwszej rozprawy zależy od ilości spraw w danym Sądzie
      Pracy. Takie sprawy ciągną się czasami nawet kilka lat. Pracodawca,
      znając życie, będzie zapewne opóźniał różnymi metodami. Musisz
      zdobyć silne dowody na swoją obronę. Pracownicy będą bali się
      świadczyć na Twoją korzyść, w obawie o potencjalną utratę pracy.
      Też nie potrafię zrozumieć postępowania szefowej. Myślę, że masz
      duże szanse wygrać sprawę. Wiem, że odbędzie się to kosztem nerwów i
      zdrowia Twojego i dziecka. Współczuję bardzo. Pozdrawiam.
      • myszencja6 Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:35
        o ile się nie mylę, to masz dwa tygodnie na odwołanie się do Sądu. Dwa tygodnie
        od momentu wręczenia wypowiedzenia. Powinna być na nim adnotacja że masz takie
        prawo. Jak jej nie ma- kolejny strzal w stronę pracodawcy.
        A dlaczego ona Cię tak potraktowała? musi to być coś więcej niż to co
        wymieniłaś, bo te argumenty są tak naprawdę śmieszne. Może jakieś osobiste
        animozje....
        O zakazie korzystania ze skrzynki meilowej do celów prywatnych może być w
        Regulaminie Pracy. Niemniej jednak to nie jest ciężkie przewinienie. Ciężkie to
        np jakbyś przyszła do pracy pijana, nie stawiła się do pracy bez
        usprawiedliwienie, coś byś ukradła, okradła firmę lub świadomie naraziła ją na
        straty finansowe.
        Z tego co piszesz to nic takiego nie miało miejsca.
        Nie rozumiem tych zadań zlecanych Twojemu mężowi- on robił Twoje zadania? W
        sumie to ona powinna być zadowolona, że on za darmo robił coś czego nie umiał
        zrobić nikt inny w firmiewink
        Jeżeli nie masz nic więcej na sumieniu to wygrasz tę sprawę z palcem w nosie.
        Musisz się jednak uzbroić w cierpliwość. Nie denerwuj się, prawnik Cię
        wyciągnie. Z tego co się orientuję, to nawet nie będziesz musiała stawiać się
        osobiście na rozprawy.
        • szamponetka1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:47
          naprawdę, takie powody są w dyscyplinarce.
          Wiem, ze to wynika z osobistej obrazy - zwolniła mnie - ja sie 'wywinęła' nie
          moż ebyć tak. Jest to osoba, która musi miec i ma w firmię władzę absolutną.
          Nikt nie może zrobić niczego bez jej pozwolenia, nad wszystkim musi mieć władzę,
          o wszystkim musi wiedzieć, musi znać wszystkie hasła do komputerów - nikt bez
          jej wiedzy nie może mieć zahasłowanego laptopa czy komputera.
          Jedyny poód jaki mi do głowy przychodzi to urażona ambicja - ONA mnie zwolniła a
          tu pojawiło sie coś co uchyla jej decyzję - podpisałam rozwiązanie umowy
          działając w błędzie - nie wiedziałam o ciąży. A co najlepsze to jest/była
          kobieta z którą pracowałam w poprzedniej firmie - ja byłam w jednej komórce ona
          w innej - potem odeszłą i została prezesem spółki. W zeszłym roku firma
          zredukowała moje stanowisko, a ona akurat szukała kogoś z mojej działki....
        • bebe.lapin Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:49
          > A dlaczego ona Cię tak potraktowała?

          "W piątek zostałam zmuszona szantażem do podpisania porozumienia stron, kiedy w
          poniedziałek okazało się że jestem w ciąży i przedłożyłam we wtorek
          zaświadczenie - zgodnie z prawem przywrócono mnie, zaś następnego dnia wręczono
          dyscyplinarne zwolnienie za sprawą 'haków' min. pisania prywatnych maili ze
          służbowej poczty. "

          Czyli, jak rozumiem, z niejasnych powodow (moze redukcja zatrudnienia, a szefowa
          nie maila zamiaru wyplacac jakis pieniedzy, ktore by sie nalezaly przy zerwaniu
          umowy o prace z jej strony)szefowa zmusila ja do rozwiazania stosunku pracy, a
          gdy okazalo sie, ze szamponetka1 jest w ciazy i zgodnie z prawem (?) nie mozna z
          nia rozwiazac umowy, to postanowila sie jej pozbyc inaczej.
          • szamponetka1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:55
            zgadza się. Świadczone przez mnie usługi nie odpowiadały jej, mimo, ze na
            poczatku była mini zachwycona - jej prawo. Jako powody zwolnienia z
            wypowiedzeniem podała takie które nie dotyczyły mojej wiedzy i umiejętności
            tylko około - argumentując, z eto wszystko zostanie wpisane dfo świadectwa pracy
            - więc podpisałam porozumienie - Głupia byłam, ale sie już teraz czegoś nauczyłam.
            Jak wyszło że jestem w ciąży i nie może zwolnić w żaden sposób tylko
            dyscyplinarnie - tak zrobiła.
        • 1luna1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 12:56
          myszencja6 napisała:

          > o ile się nie mylę, to masz dwa tygodnie na odwołanie się do Sądu.

          Tylko 7 dnijest na odwołanie się do Sądu Pracy.
          • szamponetka1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 13:00
            w tym przypadku 14 - sprawdzone
            • mieszko02 Re: Sąd pracy 04.02.10, 14:41
              zgadza się, przy rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia termin
              odwołania to 14 dni. Wg mnie masz bardzo duże szanse na przywrócenie
              do pracy, bo rozumiem, że o to bedziesz wnosiła. Wspołczuję przezyć,
              które Cie czekają, bo okres ciąży powinien byc radosny. Musisz
              jednak zawalczyć przed sądem, bo nawet gdybys teraz dostała ZLA (L-
              4) to ZUS wypłaci Ci zasiłek, ale macierzyńskiego już nie.
            • 1luna1 Re: Sąd pracy 04.02.10, 17:28
              szamponetka1 napisała:

              > w tym przypadku 14 - sprawdzone
              Tak! Przepraszam nie doczytałam, że rozwiązanie umowy nastapiło z
              art. 52 KP.
              Na pocieszenie dorzucę, że ocena zasadności roszczenia będzie
              należeć do sądu pracy, który stwierdzi czy zarzucany Tobie czyn
              posiada znamiona ustawowej przyczyny niezwłocznego rozwiązania
              umowy. Moim zdaniem u Ciebie nie nastapiło ciężkie naruszenie
              obowiązków pracowniczych. Na szczęście Ławnicy to ludzie z sercem i
              jestem dobrej myśli. Jeśli będziesz przywrócona do pracy wyrokiem
              sądu, to otrzymasz wynagrodzenie za cały okres pozostawania bez
              pracy. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
    • kamw1807 Re: Sąd pracy 04.02.10, 19:51
      szamponetka1 napisała:

      > Szanowne/ni WDPD,

      w trące tylko, słowa uznania za zauważenie płci męskiej na tym forumsmile
      szamponetka goodsmile
      • aleks-ok Re: Sąd pracy 04.02.10, 21:03
        Polecam rownoczesne zgloszenie do panstwowej inspekcji pracy-
        pracodawca nie jest informowany kto zlecil kontrolę, za łamanie
        kodeksu pracy grozi do 30.000 kary, pip większosc spraw rozpatruje
        do 30dni,praownik otrzymuje raport po zakonczeniu pracy inspektora.
        W moim wypadku -tez spowodowanym ciążą wystarczylo tylko wymienic
        te 3 litery aby od razu przyznano mi rację i wycofano się z
        jakichkolwiek prob szkodzenia mi.Powodzenia.
        • szamponetka1 Re: Sąd pracy 05.02.10, 10:25
          do alex_ok.
          a czy mogłabyś na gazetowego prywatnie napisać coś więcej?
        • bella16 Re: Sąd pracy 05.02.10, 10:40
          Jak najszybciej odwołaj sie do Sądu pracy. PIP swoją droga, ale
          przywrócenie do pracy to tylko Sąd. W świadectwie pracy nie wpisuje
          się żadnych motywów rozwiązania umowy o pracę, tylko podstawę
          prawną.
          • szyrafka Re: Sąd pracy 09.02.10, 21:02
            Nie wiem, czy Twoje pytanie jest dalej aktualne, ale chciałabym się podzielić z Tobą moimi doświadczeniami. Sprawa dotyczyła rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem, ale powód, jaki podano w wypowiedzeniu był kwestią sporną. Pozew wniosłam 6.10.09; około 20.11.09 otrzymałam informację z sądu o terminie rozprawy, którą ustalono na pierwszy tydzień stycznia 2010r. Moje miasto liczy około 40 tys. mieszkańców. Pamiętaj o tym, że pracodawcy w sądzie miękną i może uda Ci się zamknąć sprawę ugodą na dobrych warunkach. I tego Ci z całego serca życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka