Dodaj do ulubionych

Żelazko vs stacja parowa

09.05.10, 20:33
Mam żelazko parowe Philipsa. Niby bardzo dobre, ma wszystko to czego oczekuję.
Piszę niby bo już raz wymienione było na gwarancji a po niespełna 4 miesiącach
widzę, że z tym nowym dzieje się ta sama historia jak z poprzednim. I przyszło
mi na myśl, że w razie gdyby była możliwość to bym może nabyła teraz stację
parową. I stąd moje pytania do użytkowniczek. Czym żelazko różni się od stacji
parowej? Jakie są wasze subiektywne odczucia? Czy nie żałujecie tego zakupu
(przede wszystkim na stosunek ceny do komfortu prasowania)? Jakie są minusy
stacji? Itd, itp.
Ja prasuję rzeczy raczej hurtowo. No i w razie czego to na stanie mam jeszcze
jedno żelazko parowe.

Piszcie, piszcie, piszciewink
Obserwuj wątek
      • misself Re: Żelazko vs stacja parowa 10.05.10, 10:10
        amica24 napisała:

        > Zastanawialam sie przez chwilę nad stacją parową, kiedy wysiadło mi
        > żelazko, ale ostatecznie sie nie zdecydowałam. Przesądziły gabaryty
        > oraz cena (i jedno i drugie za duże w przypadku stacji).

        U mnie tak samo. Nie kupiłabym żelazka ze stacją, bo to kolubryna i musiałabym
        znaleźć na nią miejsce. Poza tym cena mnie odstraszyła. Koleżanka dostała w
        prezencie stację (czyli - za darmo!), a i tak prasuje zwykłym żelazkiem, bo jej
        się nie chce wyciągać i przygotowywać stacji do użycia.

        BTW chyba mam nieziemskie szczęście - moje żelazko ma cztery lata i jest
        bezawaryjne.
        • paolka_82 Re: Żelazko vs stacja parowa 11.05.10, 12:38
          No to ja się wypowiem, jako, że kupiłam stacje parową tydzień temu.
          Też sie biłam z myślami, czy w ogóle kupować, czy będzie mi to służyło, a może
          ta stacja to przereklamowany produkt.
          Szkoda było mi kasy na nową, bo gdyby okazała sie niewypałem to w brode bym
          sobie pluła.
          Pojechałam na giełdę do Słomczyna i wyczaiłam uzywaną "poniemiecką" za całe 40
          zeta. Dokupiłam do niej wielgachna deske do prasowania za kolejne 30 zeta no i
          teraz to ja mogę prasować !
          Stacja różni się tym że generuję olbrzymia ilośc pary co znacznie ułatwia i
          przyspiesza prasowanie, przydaje sie zwłaszcza do dużych rzeczy, typu pościel,
          zasłony, ale rewelacyjnie prasuje sie równiez wszelkie podkoszulki bawełniane no
          i koszule.
          W nowszych stacjach jest regulacja pary, u mnie najprostszy model bez żadnych
          udziwnień, ale takie podobno najdłużej wytrzymują.

          Jesli chodzi o minusy, to faktycznie stacja zajmuje więcej miejsca niz żelazko,
          świetnie się sprawdzi w domu, gdzie jest pralnia, ew. jakieś pomieszczenie gosp.
          w małym mieszkanku może być problem. No i na desce jej nie ustawisz, musisz mieć
          przy desce jakiś stolik albo parapet okienny, zależy gdzie prasujesz.

          Jeśli jednak masz trochę miejsca to szczerze polecam. Zwróć tylko uwagę czy to
          żelazko ze stacji można stawiać pionowo, mojego niestety nie da sie tak stawiać,
          muszę go odkładać na stację.
          Podsumowując:

          Jak mam kilka rzeczy do prasowania -biore zwykłe żelazko, ale przeważnie mam
          caaaaałe sterty (3 dzieci) i wtedy rozkładam stację.
          • amica24 Re: Żelazko vs stacja parowa 12.05.10, 09:57
            Paolka_82, po Twoim poscie tez bym kupila takie zelazko
            (najchetniej za 50 zl). Czy w Slomczynie trzeba taka
            stacje "wyczaic", czy raczej na pewno jak sie pojedzie to beda? W
            ogole nie wiedzialam, ze tam mozna cos kupic oprocz samochodu...
            • paolka_82 Re: Żelazko vs stacja parowa 13.05.10, 13:14
              Kochana, w Słomczynie to wszystko teraz można kupić, począwszy od majtek
              skończywszy na meblach do salonu. Teraz to regularne olbrzymie targowisko,
              samochody też są.
              Musisz pójść na alejki z tzw. wystawkami, czyli są to rzeczy(w dużej części
              graty) przywiezione z Niemiec. Przeważnie są to 3-4 alejki i tam jest dosłownie
              wszystko. Używane rowery, kosiarki, meble zabawki dziecięce, doniczki, szklanki
              itd. Jak byłam ostatnio to widziałam chyba 5 czy 6 tych stacji parowych, w
              zeszłym roku też było ich kilka. W zasadzie to sa za każdym razem, tylko zależy
              w jakim stanie. Czasami żelazko widać że jest zakamienione albo stopa
              przypalona. Generalnie zawsze trafisz jakąś stacje, problem tylko czy w stanie
              dobrym czy nie bardzo. Desek do prasowania też jest oporowo, te duże , które u
              nas w sklepie kosztuja ok 200 zł, tam sa po 30-50 zeta. Tylko tez są i w dobrym
              stanie i takie mooocno zużyte. Ja kupiłam taką co ma gniazdko po spodem, więc
              nie muszę sie już podłączać zaraz przy ścianie.
              Ogólnie jeśli lubisz te klimaty, że trzeba dobrze pogrzebać żeby znależć
              perełkę to polecam giełdę. Jeśli natomiast się nastawiasz na czyste i pięknie
              wyeksponowane rzeczy to niestety ale się zawiedziesz. Ja uwielbiam te niemieckie
              wystawki, ale wiem że nie każdy to lubi.
              Pozdrawiam.
              • tanahoe Re: Żelazko vs stacja parowa 17.05.10, 13:24
                Ja mam stację tefala. Mąż zaszalał. Dla własnej wygody tongue_out Jest duża więc trzeba
                mieć miejsce na to aby ją postawić. Zbiornik na wodę jest duży więc nie trzeba
                ciągle dolewać wody. Ma przyciski z 2 rodzajami strumienia pary. Żelazko
                normalnie można stawiać w pionie. Wąż od stacji jest na tyle długi, że spokonie
                stoi sobie na ziemi a Ty prasujesz. Od czasu do czasu trzeba odkamieniać stację.
                Ja osobiście jestem zadowolona. Też prasuję od czasu do czasu większe ilości
                prania smile Może tylko jedna wada nie wada, że jak się prasuje dużo z parą to z
                deski zaczyna kapać od dołu woda. No ale przy żelazku pewnie to samo się dzieje.
                • figaroo Re: Żelazko vs stacja parowa 18.05.10, 00:14
                  To cecha żelazek parowych. I zależy od deski. Wcześniej miałam taką z f-my
                  Leifheit z metalową siatką i kapało, że spawy mi zardzewiały i w końcu pękło.
                  Teraz mam z tej samej firmy, tyle że to na czym się prasuje jest z takiego jakby
                  styropianu (Airboard) to już mi nic nie kapie. A swoją drogą polecam tę deskę.
    • mam1977 Re: Żelazko vs stacja parowa 18.05.10, 16:44
      mam tefala..kupiłam sprzet powystatowy na allegro i nie oddam za
      nic. Jak na reklamie raz dotkniesz i juz wyprasowane. jest
      lekkie...a czy zajmuje duzo miejsca? U mnie deska stoi na stałe wiec
      zelazko mi nie przeszkadzasmile
      • agnes1704 Re: Żelazko vs stacja parowa 18.05.10, 16:49
        Pisałam już wcześniej, ja mam takie urządzenie do sprzątania z dodatkiem
        żelazka. Sprzątam nim wiele powierzchni, myję okna, podłogi, ściany,
        sanitariaty, kwiaty i wiele innych. A jak mam potrzebę prasowania, to cyk,
        podłączam żelazko i prasuję, że hej. Nie oddam nikomu!!!
          • agnes1704 Re: Żelazko vs stacja parowa 18.05.10, 21:22
            ja mam model sc1030 z żelazkiem. Powiem tak - żałuję, że nie kupiłam tego
            urządzenia wcześniej, ale zwyczajnie nie wiedziałam, że istniejeuncertain
            Jestem zachwycona łatwością i prostotą sprzątania, a okien nigdy nie miałam tak
            czystych, bo teraz myję je stosunkowo często, szybko i bez wysiłku.
            A co do prasowania, to jest także ogromne ułatwienie, prasuje się szybciej i bez
            problemu usuwa wszelkie zagniecenia. Maszyna kondensująca parę stoi na podłodze,
            sznur od żelazka podłączany do niej jest długi.
    • zwiatrem Re: Żelazko vs stacja parowa 21.05.10, 01:17
      Mialam do czynienia ze stacja parowa i zwyklym zelazkiem ze stopa ceramiczna z
      gornej polki.

      Przyznam, ze stacja parowa jest naprawde czyms co warto miec, jesli sie ma
      pieniadze, miejsce i duzo prasowania.
      Po prostu prasowanie zelazkiem ze stacji parowej, nie ma porownania do uzycia
      zwyklego zelazka.
      Warto jednak zorientowac sie w twardosci wody, ktora bedzie wlewana do stacji (z
      kranu), gdyz system odkamieniania i tak sie zawali przy bardzo twardej
      wodzie. Tam gdzie uzywalam stacji, wlasnie problemem byla woda, ktora zalatwila
      nie tylko stacje, trzy zelazka ale i dwie zmywarki (nowe). W koncu zalozono
      centralny filtr.
      Mozna jednak uzywac wody destylowanej lub tej specjalnie do zelazek, bo uzycie
      tylko przegotowanej wody niestety nie jest dobre na dluzszy dystans.
      --
      • kasia_de Re: Żelazko vs stacja parowa 21.05.10, 08:46
        ja mam stację "powystawową" kupioną na allegro. Nie zamieniłabym jej
        w życiu na żelazko. Ja nie lubię prasować i nie jestem w tym biegła,
        ale ze stacją jakoś daję radę smile tym bardziej, że piorę dużo więc
        prasowania ciągle mam stertę. U mnie stacja stoi w garderobie, gdzie
        mam "kącik prasowania", nie chowam jej wcale, więc odpada problem z
        wyładunkiem. Wlewam do niej wodę zdemineralizowaną i jak na razie
        nie trzeba odkamieniać.
        • sonix73 Re: Żelazko vs stacja parowa 23.05.10, 10:29
          tak na mnie podziałała lektura tego wątku, że kupiłam
          allegro.pl/item1046869678_stacja_parowa_philips_gc7320_extra_okazja.html
          mam piątkę dzieci, robię 3-4 prania dziennie, góry prasowania piętrzą się pod
          sam sufit i z największą radością umilę sobie tą gehennę wink)))
    • pietruszka1006 Stacja parowa stojąca. 24.05.15, 18:19
      A czy ktoś coś może powiedzieć o stacji stojącej? Chodzi mi o takie wyglądające jak odkurzacz.
      Różnią się w sumie tylko ilością wyrzucanej pary, i właśnie interesuje mnie taka, która poradzi sobie z grubymi dżinami albo storami.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka