misself 14.05.10, 10:17 Wpisujecie starając się o pracę? Zwracacie uwagę rekrutując? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emily_valentine Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 10:36 Jak ostatnio wysyłam CV, czyli wieki temu, to wpisywałam "panna". Teraz nie wiem czy w ogóle bym wpisała. To jest chyba ta kwestia, która nie powinna być poruszana i mieć wpływ na ewentualne zatrudnienie. Takie rzeczy można omówić już na rozmowie, ale też niekoniecznie. Odpowiedz Link
non.ens Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 10:42 Starając się o pracę wpisałam. Teraz - po drugiej stronie barykady - nie zwracam uwagi. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 11:01 Moim zdaniem stan cywilny nie ma nic do rzeczy. W każdym wieku. Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 11:02 Ja nie wpisuję - wychodzę z założenia, że informacje o moim życiu prywatnym nie powinny nikogo interesować. Ale znajomy mi ostatnio powiedział, że u niego w pracy takie CV (bez stanu cywilnego) są od razu odrzucane, bo to znaczy, że ktoś ma coś do ukrycia (sic!). I że powinnam wpisywać, że panna, bo to jest plus dla ewentualnego pracodawcy - bo zakłada się, że jak mężatka, to może zajść w ciążę (sic po raz drugi). Dla mnie to kompletny absurd Czy jako panna nie mogę zajść w ciążę? Przecież mogę żyć w konkubinacie, i de facto żyję Odpowiedz Link
misiowazona Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 11:05 Nie pisałam, ale i tak pytali.Pytali też o plany prokreacyjneTo co, że nielegalnie jest pytać - i tak pytali. Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 11:20 Pieprzona dyskryminacja Mnie jeszcze nikt nie spytał na rozmowie, kiedy planuję dzieci, ale jak bym takie pytanie usłyszała coś bym chyba nieładnego odpowiedziała i miała w nosie, czy mnie przyjmą, czy nie. Z chamami nie będę pracować. Znajoma usłyszała takie pytanie i żeby potencjalnemu pracodawcy zrobiło się głupio odparła, że nie może mieć dzieci. Domyślam się, jaką minę zrobił. Męskie szowinistyczne świnie Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 11:48 lili-2008 napisała: > Pieprzona dyskryminacja > Mnie jeszcze nikt nie spytał na rozmowie, kiedy planuję dzieci, ale jak bym > takie pytanie usłyszała coś bym chyba nieładnego odpowiedziała i miała w nosie, > czy mnie przyjmą, czy nie. Z chamami nie będę pracować. Mam podobne podejście... Nie chciałabym chyba pracować w miejscu, w którym moją kandydaturę uzależnia się od możliwości zajścia w ciążę - bo co by było, gdybym mimo braku ślubu zaszła? Ale zasiało to we mnie wątpliwość - może powinnam ten stan cywilny pisać, może to dlatego nie mogę znaleźć pracy? Odpowiedz Link
anu_anu Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 11:58 Nie sądzę aby brak informacji przesądzał o odrzucaniu Twojego CV. Jeżeli kandydatura by pasowała a ktoś by miał wątpliwość tylko w tej kwestii - dostała byś zaproszenie na rozmowę, gdzie w mniej czy bardziej fachowy sposób by ustalono stan faktyczny (wierzcie mi, że to nie trzeba walić wprost: czy jest Pani zamężna - co jest niezręczne oraz formalnie zabronione). Natomiast masz coś w CV co powoduje, że jest odkładane na złą kupkę, ale nie wiem czy to jest temat do dyskusji na forum Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 16:56 anu_anu napisała: > Nie sądzę aby brak informacji przesądzał o odrzucaniu Twojego CV. Ufff. > Natomiast masz coś w CV co powoduje, że jest odkładane na złą kupkę, > ale nie wiem czy to jest temat do dyskusji na forum Chętnie usłyszę na priv Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 11:50 misiowazona napisała: > Nie pisałam, ale i tak pytali.Pytali też o plany prokreacyjneTo > co, że nielegalnie jest pytać - i tak pytali. A Ty odpowiadałaś? To jest strasznie smutne, że pracodawcy w ten sposób wykorzystują sytuację na rynku pracy. Ale odpowiedziałabym, że jestem lesbijką i że planuję ślub, jak uzbieram na wypad do Holandii Odpowiedz Link
misiowazona Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 15:53 Powiedziałam, że nie mogę im obiecać, że nie będę mieć dzieci. To było 10 lat temu, ludzie nie byli jeszcze tak pewni siebie iświadomi swoich praw, jak dziś. Zresztą ta praca to była moja życiowa szansa (tak to dziś oceniam). Trafiłam do "młodego, dynamicznego zespołu", co oznacza ryranie do upadłego, a jak chciałam wyjść o przepisowej 17-tej, to wszyscy jeszcze grzecznie siedzieli przy biureczkach, a ja czułam się jak złodziej. Wytrzymałam 1,5 roku, ale bez tej pracy, gdzie jako świeżej osobie dano mi szansę pracy od razu na wysokim stanowisku, moja tzw.kariera nie potoczyłaby się tak, jak się potoczyła.Traktuję to jako koszty uzyskania przychodu Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Stan cywilny w CV 15.05.10, 01:02 Ja, na szczęście, nie musiałam nikomu na takie pytania odpowiadać, ale na pewno prezes nie byłby zachwycony, gdybym teraz w ciążę zaszła Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 09:54 Och, dzięki Ci za tę radę. No, nie pomyślałam sama. Lecę do szefa na 2-osobowe zebranie i mu powiem, jakiego odkrycia dokonałam na forum! Odpowiedz Link
fundrive Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 16:52 > Powiedziałam, że nie mogę im obiecać, że nie będę mieć dzieci. To > było 10 lat temu, ludzie nie byli jeszcze tak pewni siebie iświadomi > swoich praw, jak dziś. A jakie są te prawa? Prawo do wybrania sobie pracodawcy i bycia u niego zatrudnionym wbrew jego kryteriom i chęciom? Odpowiedz Link
e.milia Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 12:07 Dla mnie to też absurd. Może jeszcze pytają o plany ślubne? Można przecież mieć wpisane "panna", a za dwa miesiące planować ślub Odpowiedz Link
three-gun-max Re: Ma znaczenie 17.05.10, 13:17 Jeśli kobieta jest w pewnym wieku i nadal jest niezamężna to od razu widać, że coś z nią nie tak. I CV leci do kosza. Odpowiedz Link
pliwa Re: Ma znaczenie 17.05.10, 21:26 three-gun-max napisał: > Jeśli kobieta jest w pewnym wieku i nadal jest niezamężna to od razu widać, że > coś z nią nie tak. co na przykład z nią nie tak? Odpowiedz Link
three-gun-max Re: Ma znaczenie 18.05.10, 08:27 Np. to, że nie powierzyłbym jej pracy chociaż odrobine bardziej odpowiedzialnej niż skręcanie długopisów. Odpowiedz Link
theorema jejku, napisz mi jakie! 17.05.10, 23:07 Bo ja jestem niezamezna, nie mam i nie zamierzam miec dzieci i mam prawie 32 lata! O czym to swiadczy? Typuje: -cenie sobie niezaleznosc - czytaj: zaraz odejde do innej pracy -nie lubie dzieci - znaczy niecierpliwa jestem -nie lubie facetow ktorzy lubia kury domowe - znaczy sie jestem niechlujna i zle zorganizowana -nie lubie facetow ktorzy szpanuja statusem materialnym i tylko im atrakcyjnej zony do wizerunku potrzeba -czyli odrzucilam propozycje zwiazku badz romansu ze starszymi, ustawionymi niezle panami, a wiec nic z tego panie prezesie jakby co... -wierze w jedno malzenstwo na cale zycie z milosci, wciaz czekam na te prawdziwa - znaczy sie romantyczka, glowa w chmurach...fatalnie...aha, wciaz mam problemy sercowe i nie moge sie skupic na pracy, bo w malzenstwie to sielanka co dnia oczywiscie co jeszcze mozna mi - wedle glupkowatych stereotypow oczywiscie - zarzucic? Chetnie poczytam! Odpowiedz Link
three-gun-max Re: spore :) 18.05.10, 08:26 Pocieszać się możesz jak chcesz, co nie zmienia faktu że 32-letnia kobieta bez dzieci ani męża to po prostu bardzo smutny widok i nie zatrudniłbym takiej podobnie jak np. kogoś z epilepsją, upośledzeniem umysłowym albo bez rąk. To wszystko smutne przypadłości ale ja nie jestem instytucją charytatywną i nie szukam osób które potencjalnie mogą sprawiać problemy. Moi koledzy, którzy tez mają własne firmy myślą podobnie Odpowiedz Link
misself Re: spore :) 18.05.10, 21:05 three-gun-max napisał: > i nie zatrudniłbym takiej podobnie jak np. kogoś z epilepsją, > upośledzeniem umysłowym albo bez rąk. Upośledzenie czy brak rąk widać "na oko", ale jak rozpoznajesz tę epilepsję? BTW niepełnosprawnych nie zatrudniają instytucje charytatywne, tylko zakłady pracy chronionej. I to jest bardzo opłacalne zarówno dla tych zakładów, jak i dla społeczeństwa. > nie szukam osób które potencjalnie mogą sprawiać problemy. POTENCJALNIE to KAŻDY może sprawiać problemy albo pół roku po podpisaniu umowy ulec wypadkowi i stracić obie ręce. Odpowiedz Link
misself Re: Ma znaczenie 18.05.10, 21:06 three-gun-max napisał: > Jeśli kobieta jest w pewnym wieku i nadal jest niezamężna to od razu widać, że > coś z nią nie tak. A jak ten wiek sprawdzasz? Bo wieku też nie trzeba wpisywać A ja wyglądam na jakieś 18 lat Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Ma znaczenie 19.05.10, 09:35 Akurat po latach kształcenia można się domyśleć, w jakim kto jest wieku, chociaż oczywiście nie zawsze, są wyjątki. Odpowiedz Link
misself Re: Ma znaczenie 19.05.10, 09:59 lili-2008 napisała: > Akurat po latach kształcenia można się domyśleć, w jakim kto jest wieku, chociaż > oczywiście nie zawsze, są wyjątki. Można, ale z dokładnością do powiedzmy tych 5 lat Odpowiedz Link
three-gun-max Re: Ma znaczenie 25.05.10, 14:25 Ależ z tym nie ma problemu. Wystarczy, że przy wejściu podasz dowód osobisty albo przedstawisz jakikolwiek inny dokument Pozatym jeśli w CV "zapomnisz" o swoim wieku i stanie cywilnym to ja "zapomne" o tym CV Odpowiedz Link
misself Re: Ma znaczenie 26.05.10, 11:13 three-gun-max napisał: > Wystarczy, że przy wejściu podasz dowód osobisty al > bo przedstawisz jakikolwiek inny dokument Nigdy w życiu mnie nikt nie legitymował przy wejściu na rozmowę o pracę, z wyjątkiem korporacji, ale tam po prostu musiałam pokazać dowód w portierni, żeby mnie wpuścili. Dowodu nie chciał zobaczyć rekruter. > Pozatym jeśli w CV "zapomnisz" o > swoim wieku i stanie cywilnym to ja "zapomne" o tym CV Właśnie widzę, jak wszyscy zapominają... Cztery prace dostałam. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Ma znaczenie 26.05.10, 11:58 Miss, zapracujesz się! Albo nie będziesz mieć czasu dla forum - nie wiem co gorsze Odpowiedz Link
misself Re: Ma znaczenie 26.05.10, 13:31 anu_anu napisała: > Miss, zapracujesz się! > Albo nie będziesz mieć czasu dla forum - nie wiem co gorsze Dostałam cztery, wybrałam jedną Odpowiedz Link
anu_anu Re: Ma znaczenie 26.05.10, 12:31 A gdyby wdrożono zakazy (abstrahując od Twojej opinii o tym pomyśle) i byś dostawał wszystkie CV bez zdjęć i dat urodzenia - to jak byś wybierał pracowników na rozmowę? Odpowiedz Link
lilyrush Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 12:12 Oczywiście, ze nie wpisuje. Tak samo jak nie wpisuje wieku/ daty urodzenia i koloru skóry. I nie dołączam zdjecia jeśli nie jest to wyraźnie zaznaczone. Ale fakt- ja nie pracuje w działce w której wygląd zewnętrzny mam jakiekolwiek znaczenie Siedząc z drugiej strony- bardzo szybko wiadomo jaki jest stan życiowy danej osoby, wiec nie ma problemu jak sie chce wiedzieć. A pytanie z niektóre sprawy jest niezgodne z prawem nawet... Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 12:37 Nie wpisuję. A na pytanie "Czy jest pani panną?" odpowiedziałam "Nie, koziorożcem, a pan?" Oczywiście pracy nie dostałam. Za to satysfakcji i głupiej gęby gościa nie zapomnę. Odpowiedz Link
otterly Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 13:06 Super riposta, zapamiętam Nie, nie wpisuje, podobnie jak nie odpowiadam na pytania dotyczące prokreacji. Z kolegami i koleżankami w pracy nie rozmawiam na tematy osobiste, nie opowiadam o swoim życiu. Odpowiedz Link
lilyrush Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 13:55 ja w takim wypadku odpowiadałam- "tak, jestem, jak większość osób urodzonych we wrześniu " Odpowiedz Link
smok18 Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 13:34 Ja nie wpisałam,że żyję w konkubinacie czyli wg.prawa jestem panna i mam dwoje dzieci.Przeszłam 3 etapy rozmów i wiedziałam,że jestem najlepsza (specyficzna,"meska" branża)w ostatnim momencie kiedy Pan Prezes już wyciagał umowę do podpisania cos tam mi się wymsknęło a propos moich dzieci, a ten oczy w słup,karpik (to Pani ma dzieci?) i nie dostałam tej roboty.Wykrecili sie sianem.No i dobrze,że z chamami nie mam do czynienia. Odpowiedz Link
yola13 Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 09:52 nie dostałas pracy tylko dlatego ze powiedziałas ze masz dzieci? Nie wierze. Odpowiedz Link
ofiara_przemian I co cię tak dziwi? 17.05.10, 10:36 Przecież to nagminne!!! Ja miałam podobną sytuację tyle, że pytanie o stan rodzinny (mąż, dzieci etc.)padło jako pierwsze i po uczciwej odpowiedzi z mojej strony (2 dzieci, mąż) usłyszałam: "to w tej sytuacji nie mamy w ogóle o czym rozmawiać". Dodam, że jako wstęp (przed zadaniem tego kluczowego pytania) pan rzucił opowieść o rodzinnej atmosferze w firmie, tolerancji i koleżeńsko- przyjacielskich układach pomiędzy szefostwem a pracownikami. No cóż... Odpowiedz Link
tu_lucy Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 14:02 ja nie wpisałam, bo nawet nie przyszło mi to do głowy... ale to było ponad 10 lat temu, pierwsza praca po studiach mój m podaje, że jest żonaty, ale z nim to inna kwestia... jak ma dzieci tzn., że odpowiedzialny psiakość, głowa rodziny itp...)) Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 16:55 tu_lucy napisała: > ja nie wpisałam, bo nawet nie przyszło mi to do głowy... ale to było ponad 10 > lat temu, pierwsza praca po studiach Właśnie mnie 10 lat temu uczyli pisać CV (w liceum) i kazali podawać wiek i stan cywilny. Teraz podaję datę urodzenia, ale nie zawsze (i tak mi nie wierzą, jak jest zdjęcie), stanu cywilnego nie ani ilości dzieci. Odpowiedz Link
senseiek To nie chodzi o to co sie znajduje w"stan cywilny" 17.05.10, 12:02 > Właśnie mnie 10 lat temu uczyli pisać CV (w liceum) i kazali podawać wiek i sta > n > cywilny. I tak jest wlasnie prawidlowo. > Teraz podaję datę urodzenia, ale nie zawsze (i tak mi nie wierzą, jak > jest zdjęcie), stanu cywilnego nie ani ilości dzieci. No to nic dziwnego, ze nie mozesz pracy znalezc.. Wszystkie wzory go maja. www.google.pl/images?hl=pl&source=imghp&q=cv&gbv=2&aq=f&aqi=g10&aql=&oq=&gs_rfai= To nie chodzi o to co sie znajduje w polu "stan cywilny", tylko o jego brak- czyli sygnal "ta osoba nawet nie potrafi poprawnie napisac CV, wiec po co mam dalej z nia gadac?".. Odpowiedz Link
misself Re: To nie chodzi o to co sie znajduje w"stan cyw 18.05.10, 21:08 senseiek napisał: > No to nic dziwnego, ze nie mozesz pracy znalezc.. > Wszystkie wzory go maja. Nie wszystkie. Odpowiedz Link
angazetka Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 15:18 Nigdy nie wpisywałam i nie przyszło mi nawet do głowy, że może powinnam. Mój stan cywilny i życie uczuciowe jest moją sprawą. Natomiast raz spytano mnie na rozmowie, czy chodzę do kościoła. Zaliczyłam opad szczęki i podziękowałam za pracę. Odpowiedz Link
keepersmaid Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 16:34 W pewnym momencie przestalam podawac jakiekolwiek dane osobiste. Wychodze z zalozenia, ze np. wieku mozna sie domyslic porownujac lata pracy i rok uzyskania dyplomu na przyklad (ok, sa osoby, ktore koncza studia po x latach z roznych przyczyn, ale normalnie to sie da policzyc na palcach...). Poniewaz wiem, ze to jest "atut" czasami w rozmowie mowie cos na temat, ze mieszkam sama, albo, ze teaz moja rodzinna troska sa moi rodzice, bo coraz starsi - znowu intelegentna osoba wylowi, ze oznacza to brak innych zobowiazan. Odpowiedz Link
hela6 Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 17:02 > temat, ze mieszkam sama, albo, ze teaz moja rodzinna troska sa moi > rodzice, bo coraz starsi - znowu intelegentna osoba wylowi, ze > oznacza to brak innych zobowiazan. Albo że masz na karku rodziców po udarze mózgu, z SM, Alzheimerem etc i któtko mówiąc masz przerypane i żadnego wsparcia w rodzinie. Miedzy wierszami czytamy co chcemy. Jestem zamężma od bardzo dawna ale nigdy poza uroczystością zaślubin, nie włożyłam obrączki, bo nie chce być oznakowana. W cv nie piszę o stanie cywilnym i nie lubię pytań na ten temat. Ale na rozmowie zawsze pytanie pada. Kiedy ostatnio aplikowałam do kancelarii adwokackiej, pan adwokat wzburzył się brakiem stosownych informacji w moim cv. Kiedy się odcięłam subtelnie że nie jego sprawa i jako prawnik powinien zachować szczególny umiar i takt, zapytał jak ja sobie wyobrażam zatrudnienie osoby o której nie wiadomo ile ma dzieci i w jakim wieku? No przecież musi wiedzieć czy będzie mogła zawsze zostać do wieczora w pracy. Odpowiedz Link
allija Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 21:53 ja też o tym pomyslałam. Nikt chyba nie chce zagladąć do prywatnego życia potencjalnego pracownika ale chce wiedzieć na co może liczyć w związku z nim a na to jego życie prywatne ma już wpływ. Ustabilizowane życie prywatne wpływa korzystnie na sama pracę takiego pracownika, można liczyć, że będzie pracownikiem lojalnym i oddanym firmie bo osoba mająca rodzinę ma także zobowiązania finansowe wobec niej, często kredyty do spłacenia a więc jest szansa, że nie urwie się z pracy z byle powodu, że nie będzie lekceważyć swoich obowiazków bo, zwyczajnie, na pracy jej zależy, w domyśle bardziej niż osobie wolnej, która dba tylko o siebie. I to tylko jeden z przykładów. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 22:43 Kredyt można mieć będąc osobą samotną, podobnie jak dzieci. Równie dobrze można wnioskować, że osoba samotna się bardziej przykłada - bo jej nikt się do budżetu nie dołoży jak i że osoba mająca rodzinę będzie bardziej zaangażowana bo czuje się odpowiedzialna za nią. Oba twierdzenia w konkretnym przypadku mogą być prawdziwe lub nie! Wkurza mnie taki schematyzm! Wg mnie podejście do pracy wynika z charakteru człowieka a nie z zamęścia (panieństwa). I dlatego ma sens prawny zakaz zadawania takich pytań! Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 23:36 anu_anu napisała: > Wg mnie podejście do pracy wynika z charakteru człowieka a nie z zamęścia > (panieństwa). Ponadto, jak już zostało powiedziane, ktoś może żyć w konkubinacie, mieć pięcioro dzieci i kredyt na trzypiętrowy dom. I wtedy stan cywilny "panna" nie mówi o sytuacji kompletnie nic. Odpowiedz Link
hela6 Re: Stan cywilny w CV 15.05.10, 10:53 Nie prawda. Może mówić że lubisz mieć poukładane w życiu. A dodam jeszcze od siebie, ze pracodawca czasem gdy dowiaduje się ze osoba jest zamężna, usiłuje dowiedziec się jak dobrze zarabia małżonek Znaczy wyczuć czy jest to kandydatka, której nie będzie trzeba za wiele płacić. Najlepiej na waciki. A jeszcze lepiej żeby pracowała dla samej przyjemności. Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 21:09 hela6 napisała: > Nie prawda. Może mówić że lubisz mieć poukładane w życiu. Stan cywilny "panna" mówi, że lubię mieć poukładane w życiu? To co w takim razie mówi "mężatka"? Odpowiedz Link
allija Re: Stan cywilny w CV 15.05.10, 00:15 może cię wkurzać lub nie ale te schematy, niestety, potwierdzają się. Najlepiej obserwuję to u siebie w pracy, to właśnie ci "wolni strzelcy" potrafią odejść z pracy z dnia na dzień niemalże, ryzykować by szukać szczęścia gdzie indziej. Ci żonaci, dzieciaci zastanowią się 10 razy zanim podejmą taką decyzję. I to ci ostatni są skłonni w razie czego pójść na jakieś ustępstwa w imię zachowania pracy podczas kiedy ci pierwsi w przypadku pojawienia się jakichś trudności od razu zaczynają rozglądać sie za czymś innym. I być może ty akurat nie podchodzisz pod średnią ale tego po ładnych oczach nie sposób poznać. Poza tym ja wcale nie twierdzę, że się z tym zgadzam lub nie, to tylko moje obserwacje, które absolutnie mnie nie dotyczą. Ja akurat pracuję w państwowej firmie i tu nikt nie pyta o dzieci i męża. Odpowiedz Link
rikol Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 12:11 Przeciez w umowie jest napisane, ile godzin masz pracowac - i wiadomo, ze na to sie decydujesz. A co go obchodzi, jak spedzasz wieczory? Wiadomo, ze czasem trzeba dluzej popracowac, ale to powinna byc sytuacja wyjatkowa, a nie norma. Widac wyraznie, ze w takim razie u nich pracuje sie nie wedlug umowy, tylko wedlug widzimisie szefa - zupelnie jak w biedronce. Nie wypada pytac o stan cywilny i dzieci. Jest to niegrzeczne, a po drugie nielegalne. Nastepnym razem mozesz odpowiedziec: a czy chcial pan mi sie oswiadczyc czy miec ze mna dzieci? No i chyba dobrze zabierac na rozmowe dyktafon - tak wynika z powyzszych wpisow. Odpowiedz Link
mancipi Re: Stan cywilny w CV 14.05.10, 20:52 mam wpisane, ostatnio CV używałam z dużym powozeniem rok temu ostatnio je otworzyła i mój TŻ stwierdził że nie powinno być tam tej informacji. wg mnie to obojętne, ale on powoływał się że na zachodzie za takie dane to cv ląduje w koszu, a poza tym jakie to ma zanczenie w końcu już sama nie wiem, mi tam to nigdy nie przeszkadzało Odpowiedz Link
jorn Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 20:24 mój TŻ stwierdził że nie powinno być tam tej informacji. wg mnie to obojętne, ale on powoływał się że na zachodzie za takie dane to cv ląduje w koszu To może TŻ wysłałby swoje CV gdzieś na zachód, wtedy by takich pierdół nie opowiadał. Nie wiem, jak w innych krajach, ale w Belgii w koszu prędzej może wylądować CV bez takiej informacji. W ogóle w tym popieprzonym kraju (ciągle mam Belgię na myśli) zarówno firmy, jak i instytucje prywatne upierają się przy zbieraniu całej masy danych osobowych, o które w mojej opinii nie powinni pytać i o które w Polsce przy takich okazjach się nie pyta. Nie chodzi tu tylko o szukanie pracy, np. musiałem podać datę i miejsce urodzenia, żeby mi internet w domu podłączyli. Pozdrawiam Odpowiedz Link
alienka20 Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 21:03 np. musiałem podać datę i miejsce urodzenia, żeby mi internet w domu pod > łączyli. Bo umowę na internet w Polsce to możesz podpisać po skończeniu 18 lat . Słyszałeś o czymś takim jak zdolność do czynności prawnych? Druga strona umowy musi wiedzieć takie rzeczy, żeby się uchronić przed stratami. Odpowiedz Link
jorn Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 08:01 Bo umowę na internet w Polsce to możesz podpisać po skończeniu 18 lat . Słyszałeś o czymś takim jak zdolność do czynności prawnych? OK, to by wyjaśniało pytanie o datę urodzenia, choć dokładna data i tak nie była im potrzebna, wystarczyłoby moje oświadczenie, że taką zdolność posiadam (nawiasem mówiąc, zdarza się, że osoba pełnoletnia zdolności do czynności prawnych nie ma). Ale po jaką cholerę im było miejsce mojego urodzenia? I tak zresztą tej informacji w końcu nie dostali, bo panienka nie potrafiła zapisać nazwy polskiego miasta, w którym się urodziłem i wpisała "Polen". A wracając do tematu wątku, pytanie o stan cywilny przy okazji rekrutacji jest tu powszechne, do tego niemal zawsze pytają, gdzie małżonka pracuje i jak nie odpowiesz, to cię nie przyjmą. A jak odpowiesz, może się okazać, że też nie przyjmą, bo miejsce pracy żony im przeszkadza (raz mi powiedzieli, że odrzucają moją kandydaturę z tego właśnie powodu i była to w dodatku firma, w której polskim oddziale pracowałem wcześniej). Pozdrawiam Odpowiedz Link
jot.em.ka Re: Stan cywilny w CV 16.05.10, 18:56 Nie wpisywałam a i rekrutując nie interesowało mnie to. Natomiast interesował mnie wiek - stanowisko, na które rekrutowałam, wymagało, aby kandydaci byli raczej młodzi. Odpowiedz Link
alinaw1 Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 09:41 Dostałam formularz, który musiałam uzupełnić. Był nie tylko stan cywilny ale i liczba dzieci oraz uwagi co do dzieci, dyspozycyjności i czasu. Zgodnie z prawdą napisałam, że mam dwójkę, że skorzystałam z 6-letniego urlopu wychowawczego, że dzieci- nie chorują często- ale przebywanie z nimi jest dla mnie bardzo ważne i dlatego chciałabym większość pracy wykonywać wtedy, gdy są w przedszkolu/szkole lub śpią. Rezultat? Dostałam tę pracę pokonując mnóstwo innych kandydatek- młodych, dymnamicznych, bezdzietnych, z parciem na karierę. Odpowiedz Link
anjaj Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 11:01 Prawdopodobnie właśnie dlatego dostałas pracę, bo masz już odchowane dzieci, 6-letni urlop wychowawczy za sobą, a te młode, dynamiczne i bezdzietne z dużym prawdopodobieństwiem to czeka w najbliższej przyszłości... I czym się rózniłaś Ty i te z parciem na karierię (poza stanem rodziny)? Bo nie mają dzieci to mają parcie na karierę? A ty zanim urodziłaś to nie pracowałaś? Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 21:12 alinaw1 napisała: > Dostałam tę pracę pokonując > mnóstwo innych kandydatek- młodych, dymnamicznych, bezdzietnych, z > parciem na karierę. Pozytywny przykład Ale formularz to nie CV. Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 21:11 jot.em.ka napisała: > Nie wpisywałam a i rekrutując nie interesowało mnie to. Natomiast > interesował mnie wiek - stanowisko, na które rekrutowałam, wymagało, > aby kandydaci byli raczej młodzi. Jak w ogłoszeniu piszą "wiek do iluśtam lat", to piszę tę datę urodzenia Ale to ogólnie na oko widać, czy ktoś stoi nad grobem, czy dopiero skończył studia Odpowiedz Link
iaguasu wręcz szkodliwe 17.05.10, 09:36 czy wiecie co robią z waszymi cv firmy rekruterskie mające duże bazy danych? sprzedają je różnym firmom poszukującym klientów, bo przecież tam są kompletne dane o was: adres, telefon, ścieżka kariery czyli status finansowy i wiele innych użytecznych informacji! im więcej o sobie napiszecie tym więcej informacji może przeciec w niepowołane ręce a wy nawet nie będziecie wiedzieć skąd wasze nazwisko i telefon ma pani namawiająca do kupna "produktów prozdrowotnych" albo udziału w loterii, bo kto i gdzie to sprawdzi?! i w związku z tym coraz więcej cv jest pozbawianych wszelkich danych prócz niezbędnych czyli imię i nazwisko, wykształcenie, kariera, telefon komórkowy i dość, jak będą zainteresowani to na pewno się skontaktują, jak nie będą zainteresowani to nawet twoje nagie zdjęcie nie pomoże i tyle. Odpowiedz Link
misself Re: wręcz szkodliwe 18.05.10, 21:13 iaguasu napisał: > czy wiecie co robią z waszymi cv firmy rekruterskie mające duże bazy danych? > sprzedają je różnym firmom poszukującym klientów Tak? W zeszłym roku wysłałam jakieś 500 CV. Nikt do mnie jeszcze nie dzwonił w sprawie innej niż praca. > coraz więcej cv jest pozbawianych wszelkich danych prócz niezbędnych czyli > imię i nazwisko, wykształcenie, kariera, telefon komórkowy Ale przecież właśnie te dane są potrzebne, żeby się z kimś skontaktować, czy w sprawie produktów prozdrowotnych, czy w sprawie pracy Odpowiedz Link
iamhier Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 11:00 Czasami po prostu MUSISZ wpisać stan cywilny.To absurd! Odpowiedz Link
e.milia Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 12:03 nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby wpisać stan cywilny w CV Odpowiedz Link
dobroosia Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 12:34 A moj mąż cieszy sie jak ktos wpisuje w CV swoj stan cywilny, wiek itp Własnie jutro bedzie przeprowadzał rozmowy, dlatego jestem na czasie bo dzieli sie ze mna swoimi watpiliwościami. Po stanie cywilnym okresla mniej wiecej czy kmus bedzie zalezalo na pracy, wiadomo ze kawaler czy panna sa czasem bardziej odpowiedzialni od zonatych ale ma zle doświadczenia z zatrudnionymi dotychczas kawalerami, wiec.. szuka bardziej ustabilizowanych osób. A wiek.. przysłała do niego CV pani w wieku 28 lat z prawie zadnym doswiadczeniem zawodowym. gdyby nie podała wieku z miejsca by ja odrzucił, a tak wywnioskował ze pani prawdopodobnie zajmowala sie dziecmi i teraz szuka pracy. no wiec ja zaprosi i daje jej szanse zeby zaprezentowala co potrafi. Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 21:18 dobroosia napisała: > ma zle doświadczenia z zatrudnionymi dotychczas kawalerami A gdyby miał z blondynkami albo z paniami noszącymi imię Zofia, to znaczy, że powinnam się przefarbować i zmienić imię? Indywidualne doświadczenia nie powinny mieć wpływu na wynik rekrutacji. Odpowiedz Link
jan_telecki Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 12:35 ja sie uczylem pisac CV w USA bo tam podejmowałem pierwsza w zyciu prace. Tam w CV nie podaje sie żadnych prywatnych informacji nie związanych z wykształceniem i doswiadczeniem zawodowym. Nie podaje sie ich ze wzgledu na potencjalną dyskryminacje przy selecji kandydatów. Do takich informacji zalicza sie: - data urodzenia - stan cywilny - płeć (niektóre imiona w obcych jezykach nie wskazują na płeć) - kolor skóry (nie ma zwyczaju podpinania zdjęć do cv) tak powinno być też u nas. Odpowiedz Link
waserwanna Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 13:48 a pewnie, że tak! Powinno się również podawać w ogłoszeniu o zatrudnieniu kwotę wynagrodzenia zamiast pytać "a ile chciałby pan zarabiać?", albo już mnie totalnie rozbraja tekst NAGMINNY "prosze w temacie wiadomości podać oczekiwania finansowe". KIedyś mnie zapytano - a rekrutowałam do kancelarii adwokackiej - o zawód rodziców albo czy posiadam własne mieszkanie czy wynajmuję I Z KIM MIESZKAM! Odpowiedz Link
fundrive Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 10:49 > Powinno się również podawać w ogłoszeniu o zatrudnieniu kwotę > wynagrodzenia zamiast pytać "a ile chciałby pan zarabiać?", Ale to by było w pewnym sensie sprzeczne z interesem firmy. Pracodawca organizując rekrutacje chce przede wszystkim zrealizować swoje plany i nie robi tego po to, zeby Tobie było dobrze. Odpowiedz Link
tangerka nieistostne zupełnie 17.05.10, 12:35 co jakiś czas pojawiają się wątki co to trzeba w cv wpisywać i co robić a czego nie robić aby dostać pracę - i wszystkie te porady są z gruntu fałszywe i nie sprawdzają się w praktyce! a wiem to z autopsji, bo pracę zmieniałam parę razy a teraz zajmuję się czasem również rekrutacją i nie zwracam wówczas uwagi na żadne trzeciorzędne szczegóły typu format adres e-mail nadesłanego cv, zdjęcie albo jego brak, list motywacyjny, sposób napisania cv - to jest zupełnie nieważne i mało kto zwraca na to uwagę, od razu po otwarciu czyta się przebieg kariery i decyduje: do kosza czy zachowujemy do późniejszego porównania z innymi? jak kariera zgadza się z oczekiwaniami, to zachowuję i potem z tych wybieram 5 - 100 najlepszych i z tymi się umawiam, na rozmowie patrzę co do za człowiek, dopytuję szczegóły i tyle. Jeżeli w jakichś rekrutacjach zwracają na to uwagę, pytają o plany prokreacyjne itp. to znaczy że od razu trzeba ich olać, bo jak to rokuje w przyszłej pracy? źle. Odpowiedz Link
framp Re: nieistostne zupełnie 17.05.10, 15:00 Mam podobne zdanie - mnie się zdarzyło aplikować na pewne stanowisko a)wysyłając nieaktualne cv w pliku którego nie dało się otworzyć, b) spóźniając się na umówione spotkanie godzinę, c) wybrzydzając na markę zaoferowanego samochodu służbowego, d) targując się 2 tygodnie o szczegóły umowy - a i tak mnie zatrudnili! i teraz, jak samemu zdarza mi się szukać ludzi do pracy, to wiem, że komuś kto ma odpowiednie kwalifikacje wiele się wybacza, a kogoś kto ich nie ma skreśla się nawet jak ma szlaczek i słoneczko na cv a w liście motywacyjnym napisał że będzie pracował za darmo - to proste, prawda? I nieistotne jest co jest napisane a co nie, i tak liczą się kompetencje, reszta to pikuś! Odpowiedz Link
misself Re: nieistostne zupełnie 18.05.10, 21:19 tangerka napisał: > co jakiś czas pojawiają się wątki co to trzeba w cv wpisywać i co robić a czego > nie robić aby dostać pracę Ja nie chcę wiedzieć, co trzeba wpisywać, tylko co wpisują forumowiczki. Spora różnica Odpowiedz Link
wenussa Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 12:38 Szukając pracy nie wpisywałam tej informacji, bo wiadomo wszem i wobec, że to prywatna sprawa. Teraz rekrutuję i szczerze mówiąc opis typu panna, stan wolny, bezdzietna, czy kawaler, wzbudza moje politowanie i działa na niekorzyść kandydata, bo to świadczy o jego niewiedzy ma temat europejskich standardów rekrutacyjnych. Naprawdę szanujmy się, takie informacje o naszym życiu prywatnym nie powinny nikogo interesować. Wiadomo jak jest, przeciętny polski pracodawca ma na końcu języka to pytanie, na szczęście "buraków" którzy o to pytają jest coraz mniej. Odpowiedz Link
karoline17 Re: Stan cywilny w CV 17.05.10, 15:32 Bardzo istotny. Powazna znana na calym swiecie firma(nie bede wynianiac nazwy) ma bardzo DUZO wsrod zatrudnionych LEZBIJEK I GEJOW. Przypadek? Akurat tam ludzie "sa bardzo dyspozycyjni czasowo"...... Plus te "calodobowe" telefony z dostepem do maila z pracy....ah... Odpowiedz Link
mabel20 Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne. 18.05.10, 01:52 Stan cywilny nie ma żadnego związku z moją wiedzą i kwalifikacjami. A w rekrutacji do pracy chcę być oceniana właśnie na podstawie wiedzy i kwalifikacji. Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 10:54 A pracodawca chce Cię oceniać wg innych kryteriów. A Ty chcesz u niego pracować. I co wtedy? Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 11:11 Jeżeli ktoś szuka nie wg kwalifikacji, doświadczenia i zaangażowania w pracę - to on nie szuka pracowników! Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 11:35 Och. Doprawdy? W takim razie nie powinny go dotyczyć przepisy o zakazie dyskryminacji, kodeks pracy itp. A tak poważnie. On szuka wg kwalifikacji, zaangażowania, podejścia do pracy, dyspozycyjności itd. tyle, że on niekoniecznie musi oceniać te cechy wg tych samych kryteriów co potencjalny pracownik. Jeśli masz jakieś wyimaginowane , poprawne politycznie wzorce tych cech to Twoja sprawa. Jeśli natomiast idziesz na rozmowę kwalifikacyjną to zastanów się czy chcesz spełnić w jakimś stopniu kryteria ewentualnego pracodawcy czy też masz je gdzieś. Masz absolutne prawo mieć je gdzieś tylko po jaką cholerę fatygować się na rozmowę skoro nie akceptujesz kryteriów pracodawcy. Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 11:43 O jakich kryteriach teraz piszesz? Idąc na rozmowę czasem nie wie się nic o kryteriach pracodawcy. Ogłoszenia o pracę są różne. Jeśli pracodawca zaprasza na rozmowę to znaczy, że wstępnie się mu spodobaliśmy. Na ogół jednak ogłoszenia nie podają kryteriów typu: singiel, żonaty/zamężna, brak dzieci, gromadka dzieci. O tych kryteriach człowiek się dowiaduje na rozmowie. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 12:33 > Na ogół jednak ogłoszenia nie podają kryteriów typu: singiel, żonaty/zamężna, brak dzieci, gromadka dzieci. Takich warunków nie wolno podawać, ani w ogłoszeniu (co łatwo zweryfikować więc nikt nie robi) ani podczas rozmowy (co zweryfikować trudniej więc bywa różnie). Sądzę, że jak ktoś chce się czegoś dowiedzieć to albo się dowie, albo "skreśli" daną osobę z listy potencjalnych pracowników i tyle. Pytanie jest raczej - po co komu ta wiedza? Rozumiem, że ktoś ma do zrobienia jakiś projekt i nie chce (a czasem nie może sobie pozwolić) aby przez rok-dwa mu ktoś z zespołu wypadł. Ale to wyjdzie na rozmowie i sądzę, że wtedy należy uczciwie powiedzieć, czy się na taki układ decydujemy czy nie. I powinno się słowa dotrzymać... Gorzej, jak rekrutujący cierpi na przesąd, że kobieta po trzydziestce a niezamężna to taka, której nikt nie chciał. W tej sytuacji można próbować, acz nadzieja na sukces jest mizerna. A już najgorzej jak szukają do podwójnej pracy - czyli obsługa w pracy i poza - za jedną pensję. Wtedy należy zakręcić się na obcasie i wyjść. Odpowiedz Link
misself Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 21:23 anu_anu napisała: > A już najgorzej jak szukają do podwójnej pracy - czyli obsługa w > pracy i poza - za jedną pensję. Wtedy należy zakręcić się na obcasie > i wyjść. Ja bym została... Jakby ta jedna pensja była pięciocyfrowa Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 21:35 Jakoś nie wierzę, że byś się sprzedała.... Odpowiedz Link
misself Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 23:38 anu_anu napisała: > Jakoś nie wierzę, że byś się sprzedała.... Przecież żartowałam Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 12:56 > Idąc na rozmowę czasem nie wie się nic o kryteriach pracodawcy. Ogłoszenia o > pracę są różne. No jeśli firma dała jakieś ogłoszenie ramkowe z w miarę rozbudowanym opisem stanowiska to coś się jednak wie. Niezależnie od natłoku frazesów, którą takie ogłoszenia zawierają. A że o pewnych kryteriach pracodawca nie może nas poinformować bo to niezgodne z prawem... No cóż.. Ja za cholerę nie mogę zrozumieć jaki interes ma potencjalny pracownik w tym by pracodawca nie mógł umieścić w ogłoszeniu pewnych informacji dotyczących np. preferencji i oczekiwań. Czy na prawdę tak fajnie jest pojechać na rozmowę, (czasem do innego miasta) po to by usłyszeć formułkę zgodną z regułami, prawem i zasadami savoir vivre (za to niezgodną z prawdą)?? Wolałbym z góry wiedzieć, że mam cechy, które pracodawcy nie pasują niż tracić czas w imię poprawności politycznej. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 15:54 Załóżmy, że ktoś daje ogłoszenie: Na stanowisku X zatrudnię osobę. Wymagania: 1. Ma mieć uprawnienia Y, potwierdzone certyfikatem wydanym przez Z. 2. Musi znać biegle język XX, co najmniej na poziomie CCC. Dodatkową zaletą będzie praktyka na stanowisku YY, minimum N lat. Jeżeli te wymagania spełniam - to startuję. Pewnie, że możemy się nie dogadać, mogą być lepsi ode mnie! Może jestem zbyt pyskata i ktoś poczuje, że sie z taką nie dogada? Albo chcę za dużo zarabiać? Możliwe też jest takie zwykłe "nie dopasowanie", to też normalna i ważna sprawa. Wiele innych powodów może tu być, po to jest proces naborów aby się strony dogadały. Ale dlaczego mam być na starcie skreślona bo ktoś rozpocznie ten sam anons tak: Na stanowisku X zatrudnię mężczyznę? Odpowiedz Link
misself Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 21:22 lili-2008 napisała: > Idąc na rozmowę czasem nie wie się nic o kryteriach pracodawcy. Ogłoszenia o > pracę są różne. Dokładnie tak, Lili. Mnie się wierzyć nie chce, że to, że nie piszę stanu cywilnego w CV wpływa na odrzucanie mojej kandydatury. Stąd ten wątek Który potwierdził tylko moje podejrzenia. Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 09:23 Jeśli chodzi o to czy niewpisanie stanu cywilnego jest głównym kryterium decydującym o przyjęciu bądz odrzuceniu kandydata/kandydatki to oczywiście jest to raczej rzadko spotykana i mało prawdopodobna sytuacja. Jeśli natomiast chodzi o to, czy ujawnienie takiej informacji może działać w jakiś sposób na korzyść pracownika w sytuacji gdy pracodawca ma kilka kandydatek o zbliżonych kwalifikacjach to oczywiście jak najbardziej takie sytuacje są prawdopodobne i się zdarzają. Oczywiście zależy to jeszcze od tego czy owe informacje są zgodne z oczekiwaniami pracodawcy. W praktyce może się zdarzyć tak, ze niewpisanie pewnych danych spowoduje, że pracodawca przyjmie, że prawdopodobnie stan faktyczny jest niezgodny z jego oczekiwaniami. Odpowiedz Link
misself Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 10:01 fundrive napisał: > Jeśli chodzi o to czy niewpisanie stanu cywilnego jest głównym kryterium > decydującym o przyjęciu bądz odrzuceniu kandydata/kandydatki to oczywiście jest > to raczej rzadko spotykana i mało prawdopodobna sytuacja. Tak, dokładnie o to chodzi. Napisałam o tym na początku. > W praktyce może się zdarzyć tak, ze niewpisanie pewnych danych spowoduje, że > pracodawca przyjmie, że prawdopodobnie stan faktyczny jest niezgodny z jego > oczekiwaniami. Ale te oczekiwania są z gruntu idiotyczne, bo w dzisiejszych czasach naprawdę nie trzeba mieć męża, żeby zajść w ciążę Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 10:31 > Ale te oczekiwania są z gruntu idiotyczne, bo w dzisiejszych czasach naprawdę > nie trzeba mieć męża, żeby zajść w ciążę Wiesz, życie jest skomplikowane. Czasem pracodawcy mający idiotyczne oczekiwania oferują lepsze warunki zatrudnienia niż ci, których logika rozumowania pokrywa się z Twoją. I co wtedy? Zrezygnujesz z pracy u tego lepszego tylko po to by postawić na swoim? Proszę bardzo. Zapewniam Cię, ze wiele kobiet nie ma takich dylematów. Poza tym tu nie chodzi tylko o MOŻLIWOŚĆ zajścia w ciąże tylko o prawdopodobieństwo. Śmiem twierdzić że o ile prawdopodobieństwo zajścia w ciąże przez pannę może być spore to prawdopodobieństwo zajścia w ciąże przez świeżo upieczoną mężatkę jest większe. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 10:58 Zgadzam się - prawdopodobieństwo rozmnażania w przypadku mężatki rośnie. I opisywania innych przypadków (które na pewno są, sama ich wiele znam) nic tu nie zmienia. Ale czy to znaczy, że zatrudniasz wyłącznie osoby w wieku wykluczającym taką możliwość? Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 11:17 Absolutnie nie oznacza to że zatrudniam tylko takich, którzy się nie "rozmnożą". Chodzi o to, że uwzględniam ten czynnik niezależnie od tego co postanowią sobie na forum jakieś teoretyczki od zarządzania i kierowania firmą. Inne znaczenie ma ten czynnik w przypadku sprzątaczki a inne przy kierowniku. Inne w przypadku, kiedy na danym stanowisku pracuje jedna osoba a inne, kiedy jest kilka osób wykonujących podobną pracę (czyli w miarę łatwo mozna zorganizować zastępstwo, przekazanie obowiązków itd) Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 11:38 Mam wrażenie, że myślimy tak samo a różnica polega na tym, że: - Ciebie razi formalny zakaz zamieszczania pewnych informacji przy szukaniu pracownika. - ja uważam ten zakaz za właściwy - bo daje szansę na zaprezentowanie się szerszej grupie osób. I tyle... Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 12:07 Tak. Dokładnie. Razi mnie taki zakaz. Nie tylko w kwestii płci, sytuacji rodzinnej ale dotyczący każdego innego kryterium. > - ja uważam ten zakaz za właściwy - bo daje szansę na > zaprezentowanie się szerszej grupie osób. Nie bardzo rozumiem. W jaki sposób zakaz zwiększa szanse??? Skoro pracodawca nie chce kogoś zatrudnić to zakaz mu w tym przeszkodzi? Chyba sie za dużo filmów naoglądałaś Taki zakaz powoduje głównie stratę czasu u kandydatów, którzy dziwią sie czemu zamiast konkretów słyszą od pracodawców same frazesy podczas gdy wytłumaczenie jest proste: bo frazesy są zgodne z prawem a konkrety niekoniecznie. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 13:22 Wyobraź sobie, że ktoś pisze w ogłoszeniu: „zatrudnię faceta”. Żadna kobieta nie ma szans na przekonanie kogoś, że jest facetem, nawet jak jest przysłowiową „babą z jajami”. Jeżeli w ogłoszeniu nie będzie podanej płci a tylko wymagania - to napiszą osoby, które czują się na siłach zawalczyć o to stanowisko. W OBU przypadkach pracodawca wybiera kogo chce! Tylko w tym drugim przypadku osoby odrzucone mają poczucie, że przegrały z powodu, na który mają wpływ, mogą nad sobą pracować, czegoś się nauczyć, mogą pomyśleć - "następnym razem będę lepsza/y". A przegrywanie z powodów, które są absolutnie od nas niezależne budzi jedynie frustrację. Ale dopiero tu dochodzimy do istoty problemu. Zauważ, że tak naprawdę nie chodzi o to aby zatrudnić faceta czy kobietę. Chodzi o to aby ta osoba była np. dyspozycyjna. I uważasz, że zatrudniając faceta zwiększasz prawdopodobieństwo tej dyspozycyjności - bo on nawet jak ma dzieci to domyślnie zajmuje się nimi mama a nie tato. Dlatego w ogłoszeniu powinno być zabronione pisanie – „zatrudnię faceta” a powinno być napisane: „wymagana dyspozycyjność”. Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 20:29 Podstawowym (choć nie jedynym) kryterium w ocenie potencjalnych pracowników jest dla mnie to by ew. kandydat miał szacunek dla mojego prawa do samodzielnego ustalania decydowania o tym kogo i z jakich powodów chcę zatrudnić. Wyznaję zasadę, że w interesach zawsze można złożyć każdą propozycję lub zadać każde pytania a jeśli druga strona chce propozycję odrzucić to lub nie chce na dane pytanie odpowiedzieć to zawsze może to zrobić. Zatrudnianie kogoś to także rodzaj umowy biznesowej. Niestety śmiem twierdzić, że wśród kobiet takie podejście jest znacznie rzadsze niż wśród mężczyzn a pragnienie do ograniczania mojego prawa do zadawania pytań lub składania propozycji jest u nich (tzn kobiet) silniejsze? Dowód? Dowodem jest na przykład 80% wypowiedzi na tym forum. To co tu teraz piszę to nie jest tylko chwyt erystyczny. Jeśli ktoś odmawia mi prawa do tego do czego sam ma prawo to po prostu z taką osobą prawdopodobnie trudno mi będzie się dogadać a to ma duży wpływ na jej zawodową przydatność dla mnie jako pracodawcy. Dlatego lepiej żeby ta osoba poszukała pracy u kogoś innego, kto nie ma takich założeń jak ja. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 20.05.10, 08:30 Nazywając rzeczy po imieniu - po pierwsze ma uznać, że Ty jesteś Wodzem a reszta (kwalifikacje, jakieś potwierdzone sukcesy, zaangażowanie w pracę, ilość czasu poświęcanego pracy) jest mniej ważna? To ta stara zasada, że pracownik względem przełożonego ma mieć wygląd lichy i durnowaty aby nie peszyć przełożonego? Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 20.05.10, 09:25 Nie jestem żadnym wodzem bo nie mam żadnej władzy by do pracy zmusić osobę, która pracować u mnie nie chce (i władzy takiej rzecz jasna nie oczekuję) Zatrudnić mogę tylko taką osobę która: primo: chce u mnie pracować secundo: ja chcę by u mnie pracowała Jeśli któryś z powyższych warunków nie jest spełniony to strony się rozstają i szukają dalej. O żadnym "wodzostwie" nie może tu być mowy. Ja muszę zaakceptować, że kandydat może mieć zupełnie absurdalne oczekiwania w stosunku do pracodawcy i nic na to nie poradzę (nie zamierzam). Jeśli chcę aby pracownik, którego chce zatrudnić pracował dla mnie to muszę się do niego dostosować i spełnić jego oczekiwania (więc może to on rządzi i jest "wodzem") Mogę ew. próbować przekonać go, żeby z niektórych oczekiwań odpuścił trochę ale nie mogę mówić mu nie ma on tych oczekiwań mieć. I vice versa. Próbujesz kierować polemikę w kierunku argumentów "ad persona". Czyżby innych Ci brakowało? Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 20.05.10, 09:49 Napisałeś: Podstawowym (choć nie jedynym) kryterium w ocenie potencjalnych pracowników jest dla mnie to by ew. kandydat miał szacunek dla mojego prawa do samodzielnego ustalania decydowania o tym kogo i z jakich powodów chcę zatrudnić i ta wypowiedź skłoniła mnie do takiego a nie innego komentarza. Natomiast co do meritum - zgodziliśmy się, że masz prawo wybrać takiego pracownika, jakiego chcesz. Ja usiłuję dowieść, że nie ma powodu aby pisać w ogłoszeniu, że "poszukuję pana" - bo nie chodzi o płeć a tylko o pewne cechy, króre uważasz za bardziej prawdopodobne w przypadku faceta. I uważam, że właściwszym będzie jak wymienisz te cechy jako swoje oczekiwania, zamiast blokowo ograniczać prawo kobiet do ubiegania się o tę pracę. Czy pisząc ofertę biznesową - jako sprzedawca - napisał byś: sprzedam wyłącznie facetom? Pewnie nie, nawet jeżeli produkt byłby dedykowany wyłącznie dla takowych. Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 20.05.10, 21:05 > Ja usiłuję dowieść, że nie ma powodu aby pisać w ogłoszeniu, > że "poszukuję pana" - bo nie chodzi o płeć a tylko o pewne cechy, > króre uważasz za bardziej prawdopodobne w przypadku faceta. I > uważam, że właściwszym będzie jak wymienisz te cechy jako swoje > oczekiwania, zamiast blokowo ograniczać prawo kobiet do ubiegania > się o tę pracę. Prawo danej osoby o ubieganie się o pracę nie jest ograniczone przez treśc ogłoszenia. Ubiegać się nadal może. Natomiast możliwość otrzymania danej pracy jest w pierwszym rzędzie ograniczona przez wolę pracodawcy. Nieumieszczenie tej informacji w ogłoszeniu nie powiększa praw danej osoby a jedynie wprowadza więcej fikcji w relacjach na rynku pracy. > Czy pisząc ofertę biznesową - jako sprzedawca - napisał byś: > sprzedam wyłącznie facetom? Pewnie nie, nawet jeżeli produkt byłby > dedykowany wyłącznie dla takowych. Po pierwsze: nie mam pomysłu na taki biznes i więc nie wiem co bym zrobił gdybym takowy pomysł miał ale ci, którzy taki pomysł mają tak właśnie go realizują: taksówki tylko dla kobiet, kawiarnie tylko dla kobiet itd. Ich sprawa jaki mają pomysł na biznes. Ja nie czuję się z tego powodu dyskryminowany. Po drugie: zatrudnianie kogoś to nie jest sprzedawania a raczej kupowanie. A co do kupowania to jest najzupełniej normalne że ktoś "blokowo ogranicza" potencjalnych dostawców usług i produktów dla siebie (ktoś woli kupować pewne usługi u kobiet, inne u mężczyzn itd) Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 21.05.10, 09:06 Uważam inaczej - prawo danej osoby o ubieganie się o pracę jest ograniczone przez treść ogłoszenia. Jeżeli dajesz ogłoszenie z treścią "wymagane prawo jazdy" to bez sensu jest pisać tam jeżeli nie mam tego prawa jazdy (no, ew. właśnie go nie robię). Bo wtedy sama siebie stawiam na pozycji osoby, która czytać nie umie... Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 21.05.10, 12:07 Odpowiadanie na ogłoszenie w sytuacji, kiedy nie spełniamy wymagań pracodawcy jest w równym stopniu bez sensu zarówno w sytuacji kiedy te wymagania dotyczą płci jak i wtedy kiedy dotyczą prawa jazdy. Tyle tylko, że o wymaganiach dotyczących płci kandydat wg Ciebie nie powinien być poinformowany a o innych może wiedzieć. Zawsze jest szansa, że nie posiadając prawa jazdy tak zachwycimy swoją osobą pracodawcę, że albo zmodyfikuje koncepcję pracy na oferowanym stanowisku albo zaproponuje nam inne. Nieprawdaż? Mało prawdopodobne? Tak samo prawdopodobne jak to, ze ktoś kto jest zdeterminowany by zatrudnić osobę danej płci zmieni zdanie pod wpływem rozmowy. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 21.05.10, 13:24 Sądzę, że nie ma powodu aby pisać w ogłoszeniu, że "poszukuję pana" - bo nie chodzi o płeć a tylko o pewne cechy, które uważasz za bardziej prawdopodobne w przypadku faceta. I uważam, że właściwszym będzie jak wymienisz te cechy jako swoje oczekiwania, zamiast ograniczać prawo kobiet do ubiegania się o tę pracę. Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 21.05.10, 13:47 Jeśli uważasz, że nie ma powodu podawać płci to możesz nie pisać jeśli będziesz kiedyś przeprowadzać rekrutację. Jeśli ktoś inny uważa że jest powód to powinien mieć prawo go podać. Notabene ja nigdy nie podawałem płci w ogłoszeniu ale uważam, ze jeśli komuś zależy na tym by podać to nie powinno się go za to potępiać ani tym bardziej zakazywać mu tego prawnie. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 21.05.10, 14:25 Chyba zwyczajnie pozostaniemy przy swoich opiniach Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 11:51 To prawda - kobieta zamężna to większe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Dla pracodawcy może to być sygnał, że jeśli jest gotowa na założenie rodziny (z mężem) to prawdopodobnie jest też gotowa na posiadanie dziecka. Oczywiście czasem jedno z drugim nie ma nic wspólnego, bo nie każda kobieta planuje dziecko od razu po ślubie, niektóre nie chcą mieć ich wcale. Też nie rozumiem dlaczego przyjęcie kobiety do pracy tak często zależy od jej zegara biologicznego Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 10:54 > Ale te oczekiwania są z gruntu idiotyczne, bo w dzisiejszych czasach naprawdę nie trzeba mieć męża, żeby zajść w ciążę Ależ Miss, tak było zawsze , nie tylko w dzisiejszych czasach! Odpowiedz Link
misself Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 19:21 anu_anu napisała: > > Ależ Miss, tak było zawsze , nie tylko w dzisiejszych czasach! Tak, tylko że dawniej to było jeszcze jakoś potępiane społecznie Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 20.05.10, 08:19 E tam, kiepskie to potępienie było, tyle, że po prostu się pobierali, żeby dziecię "ślubne" było. Jak się do akademika małżeńskiego weszło, to prawie same takie pary tam mieszkały Odpowiedz Link
misself Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 20.05.10, 11:40 anu_anu napisała: > E tam, kiepskie to potępienie było, tyle, że po prostu się > pobierali, żeby dziecię "ślubne" było. Jak się do akademika > małżeńskiego weszło, to prawie same takie pary tam mieszkały Ale przed rewolucją seksualną nie było tak różowo Tyle że wtedy nie było CV Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 11:50 To jest układ, na który muszą się zgodzić obie strony - pracodawca musi mnie wybrać a ja muszę wybrać jego. Ja nie znam kryteriów potencjalnego pracodawcy (poza formalnymi, które opisał poszukując pracownika). I przy rozmowie muszę podjąć decyzję - chcę na podanych zasadach pracować lub nie. Pracodawca analogicznie - patrzy i podejmuje decyzję - chcę tę osobę zatrudnić lub nie. Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 13:21 Skoro OBIE STRONY to bądzmy konsekwentni. Nikt nie zabrania Ci zadawania pracodawcy najdziwniejszych nawet pytań. I nie wiem jaki jest sens stawiania takich zakazów przed pracodawcą. > Ja nie znam kryteriów potencjalnego pracodawcy (poza formalnymi, > które opisał poszukując pracownika). I przy rozmowie muszę podjąć > decyzję - chcę na podanych zasadach pracować lub nie. Wiec pytanie dotyczące stanu cywilnego czy planów macierzyńskich daje Ci znakomite wyobrażenie, ze potencjalny pracodawca jest tzw. burakiem (wg Twoich kryteriów) Dlaczego więc nie chcesz by mógł ten fakt ujawnić swoim pytaniem. > Pracodawca > analogicznie - patrzy i podejmuje decyzję - chcę tę osobę zatrudnić > lub nie. Patrzy? No ja wiem, ze wygląd się liczy i to nie tylko u modelki ale zapewniam Cię, ze większość pracodawców ma jeszcze inne kryteria Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 15:27 Już wcześniej pisałam, że rozumiem, iż ktoś może mieć wymóg aby mu się zespół nie rozpadał co pół roku, bo to warunkuje powodzenie projektu. Chyba nikt nie ma oporu aby w takiej sytuacji powiedzieć co może ze swej strony zagwarantować. Ja jeszcze poczuwam się do dotrzymania takiej obietnicy, choćby była tylko ustną umową, choć to już nie jest takie powszechne. Ale to nie to samo co dopytywanie się o plany matrymonialne osoby, która ma pracować np. na taśmie lub w telecentrum. To są z natury rzeczy stanowiska "masowe" i trzeba umieć zarządzać naturalnym ruchem kadrowym, który tam występuje, również tym związanym z prokreacją. I tę umiejętność musi mieć pracodawca a nie opierać się na wymuszonych obietnicach od potencjalnych pracowników... Które to obietnice i tak są/będą łamane a pracodawca zostaje z przysłowiową ręką w nocniku. Jeżeli chodzi o zadawanie pytań potencjalnemu pracodawcy - to wierz mi - zadaję je zawsze przed rozpoczęciem pracy. I jakoś dostaję pracę, bo to są pytania zasadne i potrzebne obu stronom do dobrej współpracy. A o burakach chyba nic nie pisałam? Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 16:32 Jeśli kiedyś zostanie Ci powierzone stanowisko na którym będziesz miała kogoś zatrudniać, tudzież będziesz kogoś zatrudniać w swojej własnej firmie to możesz wyjść z założeń, które prezentujesz powyżej i będziesz mogła pominąć te czy inne czynniki tak samo jak pomija je wielu innych pracodawców. Jeszcze inni wolą je jednak uwzględnić i na prawdę nie widzę powodu by im tego zabraniać skoro z jednej strony kandydat może odmówić odpowiedzi na pytanie a z drugiej strony z zakazami czy bez pracodawca i tak zatrudni kogo zechce i zakaz zadawania określonych pytań tego nie zmieni. Czytając wypowiedzi w tym wątku zauważam, że mnóstwo tu głosów oburzenia oraz dobrych rad sugerujących co jest dla pracodawcy najważniejsze i co jest dla niego najkorzystniejsze. Dziwne, ze padają one ze strony osób, które pracodawcami nie są Sam nigdy nie nie miałem w zwyczaju zadawać pytań o stan cywilny, dzieci czy plany macierzyńskie co nie znaczy, że mnie te kwestie nie interesują. Zapewniam Cię, ze wiele kobiet udziela informacji na ten temat bez zadawania pytań ze strony pracodawcy. Mogą kłamać? Ależ oczywiście tak samo jak kłamać mogą te, dla poruszanie wspomnianych kwestii na rozmowie kwalifikacyjnej jest niedopuszczalne. Poruszanie przez ew. kandydatkę kwestii takich jak stan cywilny, dzieci itp. stanowi ewidentny sygnał mówiący: "Nie jestem oszołomem (oszołomką) która wychodzi z założenia, że lepiej wie co jest dla pracodawcy korzystne i ważne. Spotykamy się tu żeby się dogadać a nie po to bym wymachiwała Panu/Pani przed nosem kodeksem pracy, ustawami i Powszechną Deklaracją Praw Człowieka. Wiem, że pewne kwestie są dla pracodawcy ważne niezależnie od tego, że pewien specyficzny rodzaj politycznej poprawności nakazuje mu udawać, że tak nie jest..." itd, itd Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 20:49 Pracowałam z ludźmi w naprawdę trudnych i sporych projektach. Wszystkie swoje zespoły dobierałam sama. I zwalniałam ludzi, którzy nie chcieli pracować - co nie jest problemem bo strony są zgodne. Musiałam też zwalniać ludzi, którzy chcieli i potrafili pracować ale dla których nie miałam pracy - a musiałam zmieścić się w budżecie aby uratować projekt i pracę dla reszty zespołu. I było to dla mnie trudniejsze, acz też wykonalne. Ale nigdy nie miałam powodu, aby uzależniać współpracę z kimkolwiek od jego stanu cywilnego. I powiem Ci, że moje projekty kończą się sukcesami (acz dwa miały przekładane terminy, co spokojnie dogadałam z Klientami). Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 09:39 Zatem prowadziłaś politykę zatrudnieniową zgodną ze swoimi poglądami na temat tego jakie kryteria są ważne a jakie bez znaczenia. Inni mają inne kryteria, inną politykę i też chcieliby ją prowadzić w zgodzie z własnymi poglądami na temat tego co skuteczne a co nie. Ja na przykład nigdy nie musiałem nikogo zwalniać by "zmieścić się w budżecie", czy z powodu spadku ilości zamówień i byłem w stanie zorganizować pracę pracownikom tylko po to by ich nie zwalniać choć sam bezpośrednio dochodu z tych zleceń nie miałem. Być może wynikało to z tego, że planuję zatrudnienie patrząc z trochę dłuższej perspektywy czasowej niż Ty a to z kolei wymaga uwzględnienia wielu czynników, których Ty nie uwzględniasz. A może udało mi się uniknąć zwolnień bo działamy w różnych branżach o różnej specyfice. Ale w takim razie powinnaś zrozumieć, że to, że Ty w Twojej sytuacji mogłaś sobie pozwolić na nieuwzględnianie pewnych czynników nie oznacza, że inni , w innych firmach tez moga sobie na to pozwolić. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 10:52 Jeżeli w czasach koniuktury i kryzysu masz zespół tej samej wielkości - to czy wykorzystujesz możliwości koniuktury? Czy zawsze zdołasz nazbierać tyle kasy, żeby później utrzymywać całość (ludzi, firmę, siebie) z tego co zebrałeś? Czy też banalnie - masz ludzi na prowizji wiec nikogo nie zwalniasz, bo sami odchodzą z braku kasy i perspektyw? Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 11:12 Nigdy nie pisałem z pozycji "zawsze", "nigdy", "wszystko" "nic" Z tego co pisałaś to musiałaś podejmować decyzje, których mnie udało się uniknąć. Czy zawsze mi się to będzie udawało? Nie wiem. Ale z tego co piszesz póki co udawało mi się to lepiej niż Tobie. Ci którzy pracują u mnie na prowizji dostają też całkiem sensowne pensje podstawowe, a w miarę sensowną efektywność osiągają po ok 1-1,5 roku pracy więc nie mogę sobie pozwolić na to by tak po prostu odchodzili tylko z dnia na dzień. Czy wykorzystuję w pełni koniunkturę? Tu zawsze będzie tyle opinii ilu oceniających. Ale nie w tym rzecz. Ja nie lubię zwalniać ludzi. Dlatego wolę kogoś nie zatrudnić niż zatrudnić a potem dochodzić do wniosku, ze sie nie opłacało. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 11:35 To prawda - bywało, że zwalniałam ludzi. Ale nie dlatego, że byli: osobą samotną, w związku formalnym bądź nie, mieli dzieci bądź nie. A to właśnie jest przedmiotem naszej dyskusji Z tego co piszesz wynika, że proces dochodzenia do rozsądnej wydajności trwa ponad rok. Więc nie dziwię się, że nie chcesz aby rotacja była dwucyfrowa, bo ludzie odchodzą zanim dojdą do pełnej sprawności. Ale czy to wyklucza zatrudnienie dziewczyny, która właśnie wyszła za mąż i za rok pójdzie na macierzyński? Przecież ona po tym macierzyńskim wróci do pracy! I już nie bedzie się wdrażać rok, po miesiącu - dwóch będzie OK. Jeszcze będzie Ci wdzięczna, że na nią czekałeś. Odpowiedz Link
fundrive Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 19.05.10, 12:00 > Z tego co piszesz wynika, że proces dochodzenia do rozsądnej > wydajności trwa ponad rok. Więc nie dziwię się, że nie chcesz aby > rotacja była dwucyfrowa, bo ludzie odchodzą zanim dojdą do pełnej > sprawności. Ale czy to wyklucza zatrudnienie dziewczyny, która > właśnie wyszła za mąż i za rok pójdzie na macierzyński? Przecież ona > po tym macierzyńskim wróci do pracy! I już nie bedzie się wdrażać > rok, po miesiącu - dwóch będzie OK. Jeszcze będzie Ci wdzięczna, że > na nią czekałeś. I tak też właśnie robię. Ale dotyczy to stanowisk, które nie jest pojedyncze. Na stanowisku handlowców mam 12 osób. Głownie kobiety. Także takie z perspektywą macierzyństwa w ciągu najbliższych lat. Na stanowiskach gdzie pracuje 1 osoba perspektywa jest trochę inna. Tu wolę przyjąć trochę inne kryteria i zatrudnić osobę, której prawdopodobieństwo zajścia w ciąże jest znikome lub zerowe. Nie zwolniłem nikogo z powodu stanu cywilnego. Ale zdarzały się mniejsze lub większe nieporozumienia wynikające problemów z dyspozycyjnością, hierarchią ważności obowiązków itp. Mam udawać, że nie widze zleżności pomiędzy tymi problemami a stanem cywilnym, posiadaniem dzieci itp. Niestety. Widzę je. Odpowiedz Link
mabel20 Re: Nie, bo to CV, a nie ogłoszenie matrymonialne 18.05.10, 17:12 fundrive napisał: > A pracodawca chce Cię oceniać wg innych kryteriów. > A Ty chcesz u niego pracować. > I co wtedy? Nie, nie chcę u niego pracować. Chcę pracować tam, gdzie liczy się moja wiedza. Do tej pory nie zdarzało mi się szukać pracy w agencjach towarzyskich; wyobrażam sobie, że tam stan cywilny mógłby mieć jakieś znaczenie. Odpowiedz Link
maqoofka Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 09:57 W wielu postach pojawia się opinia, że stan cywilny, to sprawa prywatna. Owszem, ale tylko wtedy, gdy dotyczy to spraw prywatnych. Praca nie jest sprawą prywatną i rodzi zobowiązania dla obu stron. Zagrożona ciąża pracodawczyni nie sprawia, że może ona np nie wypłacić świadczeń pracownikom, bo akurat leży nieprzytomna pod respiratorem. Czy pracownicy się tym przejmą? Może nie sam stan cywilny kandydatki jest ważny, ale fakt, że pracownica, na którą się wyłożyło pieniądze, zagra pracodawcy na nosie i dzieci będzie rodzić/wychowywać/kurować częściowo na jego koszt. Niestety, prawa rodziców, a zwłaszcza matek, bo to one głównie z tych praw korzystają, w tym zakresie są nadmierne. Każdy, kto zostaje rodzicem, powinien wszelkie koszty związane z posiadaniem dziecka ponosić sam. O ile zrozumiałe są świadczenia chorobowe dla pracowników, o tyle te same świadczenia z tytułu chorób ich dzieci już takimi nie są. Żaden pracodawca nie powinien odczuć skutków tego, że pracownik ma dziecko, bo, jak pisałam, dziecko jest sprawą prywatną i naprawdę trudno wymagać od pracodawcy, żeby firma przestała funkcjonować, bo co rusz któraś pracownica jest w ciąży, kolejne "wychowują" dzieci, a następne są na zwolnieniach, bo akurat jest epidemia wiatrówki. Kto ma w takiej sytuacji pracować? Niestety, bardzo często pracodawca jest robiony w konia przez potencjalnego pracownika, a sprawa dotyczy to zwłaszcza kobiet. Odrobina rozsądku i kultury pozwalają zrozumieć, że pracodawca nie jest instytucją charytatywną. Zetknęłam się z taką sytuacją: Dziewczyna została zatrudniona ze względu na kwalifikacje. Miesiąc później wyszła za mąż. Potem zaszła w ciążę. Zanim skończył się urlop wychowawczy, była w kolejnej ciąży. Kolejny urlop i kolejna ciąża. I znowu. I tak razy pięć w sumie. 15 lat była zatrudniona, a w tym czasie nie przepracowała ani jednego dnia. Na miejscu pracodawcy byłabym zdrowo wkurzona, bo w końcu on zatrudnił pracownicę, a nie brzuch do wynajęcia. Czy taka postawa jest etyczna? Moralna? Uczciwa? Czy to nie jest wykorzystywanie sytuacji? Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 10:09 Opisany przypadek rzeczywiście odbiega nieco od standardów, ale reszta postu to po prostu niezrozumiały dla mnie bełkot. Najlepiej jak kobieta poświęci całe życie swojemu wspaniałemu pracodawcy, nie mając w ogóle własnego życia. Po co jej własne mieszkanie, mąż - niech śpi w biurze, będzie przynajmniej dyspozycyjna. Odpowiedz Link
fundrive Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 10:26 Ależ nikt kobiety nie zmusza, żeby poświęciła całe swoje życie pracodawcy. Z tego co wiem to umowę o prace pracownik/pracownica zawiera dobrowolnie. Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 10:49 Czyli albo się dobrowolnie rozpoczyna pracę i planowana w przyszłości ciąża to egoizm pracownicy albo się nie podejmuje żadnej pracy? Rzeczywiście cudowna alternatywa. Odpowiedz Link
fundrive Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 11:00 Ależ skąd pomysł, ze alternatywa jest właśnie taka??? Albo się chce pracować u pracodawcy i ma się świadomość, że podstawowym warunkiem jest to, że pracodawca musi CHCIEĆ nas zatrudnić albo przychodzisz do pracodawcy i zaczynasz rozmowę od dyktowania mu warunków jakie może mieć kryteria. Jeśli wybierasz to drugie to masz do tego prawo.... Tylko się otem nie dziw Odpowiedz Link
lili-2008 Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 11:39 A czy ktoś tu pisze o dyktowaniu pracodawcy warunków? Tylko byłoby miło, gdyby było to na tyle wzajemne, żeby kobiety nie musiały być tak traktowane, tylko dlatego, że są kobietami i z natury to ONE rodzą dzieci i się dziećmi opiekują. Ale oczywiście facet tego nigdy nie zrozumie, że kobieta też jest człowiekiem i tak samo jak facet chce być szanowana. Niestety pytania o plany rozrodcze nie należą do tych, po których kobieta szanowana się czuje. Ja na szczęście trafiłam na normalnego szefa, który pytał mnie o moje kwalifikacje, a nie plany dotyczące życia osobistego. Nie mam się więc czemu dziwić, co mi sugerujesz. Jednak zawsze będę stawać w obronie prawa kobiety do takiego samego szacunku, jaki okazuje się facetowi. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 10:55 Pracownik na urlopie wychowawczym nie jest opłacany przez pracodawcę Natomiast pracodawca wie, że od dnia X do dnia Y danej osoby nie ma w pracy, więc może świadomie wybrać czy zatrudnia kogoś "na zastępstwo" (jest przewidziana w kodeksie taka forma) czy woli poczekać na powrót. W czym tu problem? I jaki to ma związek z pytaniem czy wpisywać do CV stan cywilny? Odpowiedz Link
fundrive Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 11:14 Pracodawca może także zatrudnić inna osobę już na wstępie. Taką, która nie obraża się z powodu zadawanych pytań. > I jaki to ma związek z pytaniem czy wpisywać do CV stan cywilny? Taki, ze niektórzy zapominają czym jest umowa o pracę i ewentualna wcześniejsza rozmowa kwalifikacyjna. To z założenia rozmowa dwóch stron, która jest dobrowolna. Kandydat nie ma obowiązku odpowiadać na żadne pytanie pracodawcy. Nie tylko to dotyczące stanu cywilnego czy planów macierzyńskich ale także na każde inne. O ile pytanie "czy wpisujecie stan cywilny do CV?" ma pewien sens, o tyle odpowiedz w stylu "nie wpisuję bo nie mam obowiązku udzielać takich informacji" jest zupełnie bez sensu. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 11:42 Pytanie o związek z tematem wątku zadałam w konteście osoby, która była 15 lat na urlopie wychowawczym, więc nadal jest bez odpowiedzi. Oczywiście, że lepiej jak ludzie sobie "pasują" (poza wymogiem wiedzy, doświadczenia i zaangażowania), przyjemniej się później pracuje. I to właśnie wychodzi na rozmowie, z CV tego się raczej nie spodziewam wyczytać (nie mówię o niechlujnych czy błędnych dokumentach, które skreśla się na wejściu). Zgadzam się, że rozmowa kwalifikacyjna jest dobrowolna, podobnie jak podanie informacji o czymkolwiek czy też brak sensu w uzasadnieniu, że nie podam bo nie chcę (choć tego uzasadnienia w CV nie ma ). Natomiast ciągle nie mamy odpowiedzi na pytanie co może wnosić informacja o stanie cywilnym. Odpowiedz Link
madzioreck Informacja nie wnosi niczego... 18.05.10, 12:28 anu_anu napisała: > Natomiast ciągle nie mamy odpowiedzi na pytanie co może wnosić > informacja o stanie cywilnym. Mam 28 lat, jestem mężatką, dzieci nie mam. Wiec potencjalny pracodawca może robić w gacie, że zaraz zajdę w ciążę i odwali CV na dzień dobry. Powinnam napisać od razu przy stanie cywilnym, że nie planuję potomstwa? Absurd. Prawda jest taka, że ilu rekrutujących, tyle metod, każdy zwraca uwagę na co innego. Jedni patrzą na stan cywilny, innych to nie interesuje. A każdy wariant może się nie spodobać pracodawcy; pracownik idealny to taki, który żyje po to, żeby pracować, a nie pracuje po to, żeby żyć Osobiście nie spotkałam się z tego typu osobistymi pytaniami. W CV podawałam stan cywilny - panna (nie szukałam pracy po ślubie), nawet w korporacji nie pytano mnie o żadne osobiste sprawy, pracę dostałam, dziewczyny z malutkimi dziećmi też dostawały, bo po prostu nikt o to nie pytał. Ale zdaję sobie sprawę, ze nie wszędzie jest tak kolorowo. Odpowiedz Link
senseiek Re: Informacja nie wnosi niczego... 19.05.10, 13:48 > Osobiście nie spotkałam się z tego typu osobistymi pytaniami. W CV podawałam > stan cywilny - panna (nie szukałam pracy po ślubie), nawet w korporacji nie > pytano mnie o żadne osobiste sprawy, pracę dostałam, dziewczyny z malutkimi > dziećmi też dostawały, bo po prostu nikt o to nie pytał. Ale zdaję sobie sprawę > , > ze nie wszędzie jest tak kolorowo. No wlasnie to jest zwiazane z wielkoscia firmy. W duzej korporacji nikt nie jest niezastapiony, wrecz nikt moze nie zauwazyc nieobecnosci pojedynczego pracownika. Nie tak jak w malych firmach, szczegolnych gdy kazdy pracownik to >10% calego personelu.. Odpowiedz Link
madzioreck Re: Informacja nie wnosi niczego... 19.05.10, 14:50 > No wlasnie to jest zwiazane z wielkoscia firmy. W duzej korporacji nikt nie jes > t niezastapiony, wrecz nikt moze nie zauwazyc nieobecnosci pojedynczego pracown > ika. Nie tak jak w malych firmach, szczegolnych gdy kazdy pracownik to >10% > calego personelu.. Nie do końca, bo każdy oddział takiej małej korporacji bardzo cierpi na wydajności, gdy ktoś wypada, a jedna osoba to więcej niż 10% całej załogi. Cóż z tego, że firma zatrudnia oprócz mnie jeszcze 1000 osób, jak tu i teraz nie ma mnie kto zastąpić... Być może w skali całej firmy nie ma to aż takiego znaczenia, a na rekrutacji padałyby takie pytania, gdyby przeprowadzali je szefowie placówek. Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 21:31 maqoofka napisała: > Zetknęłam się z taką sytuacją: Dziewczyna została zatrudniona ze względu na > kwalifikacje. Miesiąc później wyszła za mąż. Potem zaszła w ciążę. Zanim > skończył się urlop wychowawczy, była w kolejnej ciąży. Kolejny urlop i kolejna > ciąża. I znowu. I tak razy pięć w sumie. 15 lat była zatrudniona, a w tym czasie > nie przepracowała ani jednego dnia. Na miejscu pracodawcy byłabym zdrowo > wkurzona, bo w końcu on zatrudnił pracownicę, a nie brzuch do wynajęcia. Czy sugerujesz, że taka sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby ta dziewczyna nie wyszła za mąż? Bo muszę Ci uświadomić smutną prawdę: mamy XXI wiek i w ciążę można zajść niezależnie od stanu cywilnego. Odpowiedz Link
zouz4 Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 10:02 najlepiej napisz ze nie masz macicy/ jesteś bezpłodna może to zwiększy twoje szanse na naszym dzikim rynku pracy Odpowiedz Link
misself Re: Stan cywilny w CV 18.05.10, 21:20 zouz4 napisała: > najlepiej napisz > ze nie masz macicy/ jesteś bezpłodna Trochę kłopot, bo wtedy nie będę mogła zwalić złego humoru na PMS Odpowiedz Link