Dodaj do ulubionych

Gołąbki - pytań kilka

03.06.10, 16:51
Po pierwsze jakie są przyzwoite proporcje mięsa do suchego ryżu?
Po drugie ile gotować żeby nie były "przegotowane" czyli sine w środku.
Czy ktoś gotuje w szybkowarze? Jeśli tak to ile czasu i przy jakim ciśnieniu.
Szybkowary maja różne ciśnienie robocze, wiec czas gotowania jest różny.
Obserwuj wątek
    • johana75 Re: Gołąbki - pytań kilka 03.06.10, 18:26
      Zalezy jak kto robi i lubi. Ja daje nie duzo ryzu. Jednak wole z kaszą
      jęczmienną lub tylko z miesem.Gotuje do miękkości kapusty. Jesli jest młoda to
      obsmażam, a potem dusze, a jak robie jesienią to w sosie pomidorowym.W
      szybkowarze ok 10 min na najwyszym iśnieniu u mnie 3 stopień i czekam az
      ciśnienie samo opadnie.
      • irenazu Re: Gołąbki - pytań kilka 03.06.10, 18:57
        tak jak napisała poprzedniczka,każdy robi jak lubi.Ja daję mniej więcej 1/4-1/5
        ilości ryżu do mięsa.Z tym,że ryż daję tylko lekko podgotowany,raczej twardy i
        potem po uduszeniu gołąbki są dobrze wypełnione farszem bo ryż pęcznieje.Lubię
        też z kaszą i też te same proporcje.Z samego mięsa nigdy nie robiłam,najwyżej z
        dodatkiem bułki,tak jak do kotletów mielonych,ale zdecydowanie wolę z ryżem lub
        kaszą.I to najlepiej grubym pęczakiem.Zwykle kładę na wierzchu kilka liści i jak
        one są miękkie to już koniec duszenia.
    • olga-1982 Re: Gołąbki - pytań kilka 03.06.10, 19:18
      a ja akurat wczoraj robiłam te "knorkowe" bez zawijania. nawet, nawet.. można
      bez knora, i też dobre, wystarczy dodać mąki i bułki tartej.
      • ewa3223 Re: Gołąbki - pytań kilka 05.06.10, 19:29
        olga-1982 napisała:

        > a ja akurat wczoraj robiłam te "knorkowe" bez zawijania. nawet, nawet.. można
        > bez knora, i też dobre, wystarczy dodać mąki i bułki tartej.

        A co to za wynalazek?
        • misself Re: Gołąbki - pytań kilka 07.06.10, 10:06
          Też się zastanawiam. Gołąbki z definicji to farsz zawijany w liście kapusty,
          więc gołąbki bez zawijania to taki węgorz z drobiu... I, u licha, czemu pani
          Herman ma na sobie elegancką koktajlową sukienkę stojąc przy patelni z tym
          produktem gołąbkopodobnym?!
    • misself Re: Gołąbki - pytań kilka 03.06.10, 22:02
      hela6 napisała:

      > Po pierwsze jakie są przyzwoite proporcje mięsa do suchego ryżu?

      Ja dałam ostatnio o,5 kg mięsa i 1 szklankę suchej kaszy (ryż pęcznieje chyba
      nieco bardziej niż kasza). Były w sam raz.
      Piekę w piekarniku przez godzinę, sinizny nie zanotowałam.
    • allija Re: Gołąbki - pytań kilka 04.06.10, 00:21
      ryż, wcześniej ugotowany, dodaję na oko, zwykle tyle ile zostanie z
      wcześniejszej pomidorowej a wg przepisu to 4-6 łyżek na 0,5 kg miesa.
      Mnie większa ilość ryżu mi nie przeszkadza bo lubię. Jeśli nie mam ryżu
      to robię z samym mięsem, też można.
      Nie gotuję, duszę. Zawinięte gołąbki wrzucam do rondla /na dnie parę
      lisci kapusty żeby nie przywarły/, zalewam wodą mniej więcej do połowy i
      duszę na małym ogniu /i płytce/ ok. 30-40 min. Potem dodaję koncentrat
      pomidorowy i duszę jeszcze ok. 10 min. Na koniec podprawiam śmietaną,
      można bez.
      W szybkowarze nie robię.
    • kol.3 Re: Gołąbki - pytań kilka 05.06.10, 06:55
      Ja ryż obgotowuję, następnie wrzucam na gorące masło z podsmażoną
      cebulą i solidnie pieprzę (boski zapach) następnie dodaję mielone,
      doprawiam ostatecznie i zawijam w liście. Duszę w niewielkiej ilości
      wody podprawionej maggi, rosołkami itp. Sos pomidorowy robię osobno ale
      z tego rosołu.Ryż i mięso łączę na oko.
    • hela6 Dziekuję bardzo 05.06.10, 16:36
      Zrobiłam, katastrofy nie było, już wiem co poprawić a sos zrobiłam koperkowy.
      Nawet nieźle się spasowało.
      • edytamariqa Re: Dziekuję bardzo 05.06.10, 23:40
        można zrobić wersję z kalafiorem zamiast ryżu
        kalafior troszke podgotować , potem lekko widelcem go doprowadzić do takiego a
        la ryżu i połączyć z miesem i zawinać w kapustę białą albo włoską
        są bardzo lekkie i smaczne
    • taba18 Re: Gołąbki - pytań kilka 06.06.10, 17:36
      Ja daję sporo ryżu. Zwykle robię 70dag mięsa+1,5 woreczka ryżu,
      czyli ok. 150g. Duszę długo, mam pewną obsesję - zawsze obawiam się,
      że mięso będzie surowe... W dużym garnku (nie mam brytfanki) układam
      liście kapusty, na nich dwie warstwy gołąbków, wkładam ziele ang.,
      liść laurowy, wlewam bulion i duszę na małym ogniu ok. 1,5 godziny.
      Pod koniec wlewam sos (konc. pomidorowy, trochę wody, mąki, ząbek
      czosnku), zagotowuję z sosem i już.
    • anu_anu LIście 06.06.10, 20:01
      Ze środkiem gołąbków nie mam problemu ale te liście mi się ciągle łamią. Jak
      robicie takie liście?
      • allija Re: LIście 06.06.10, 21:35
        no, właśnie, te liście...Teraz problem mniejszy bo kapusta młoda i
        liście luźne. Normalnie bowiem trzeba oderwać potrzebną ilość liści od
        główki i odgotować je w wodzie ok. 8 minut, potem ściąć gruby nerw,
        wtedy nic sie nie łamie. Ale najlepiej kupić odpowiednią główkę, z
        której łatwiej liście zdjąć. Można też robić gołąbki w kapuście włoskiej
        z luźnymi liśćmi. Albo zastosować niezwykle prostą metodę, o której
        kiedyś czytałam i wypróbowałam. Dzień przed robieniem gołąbków włożyć
        główkę kapusty do zarażalnika, następnego dnia, po rozmroźeniu, liście
        są miękkie i łatwo je zdjąć. Jest tylko jedno ale, jak dla mnie liście
        po takim zabiegu robia się jakieś takie gumowate, gołąbki nie smakują
        mi. Ale możecie spróbować.
      • czarnagraza Re: LIście 06.06.10, 21:52
        Surową, dużą głowę kapusty obgotowuję. Głąb nacinam, kapustę w czasie
        obgotowywania obracam zwykle, bo w garze się nie mieści. I co jakiś czas tą
        gorącą, kapustę wyciągam i zdejmuję kilka liści. Potem kapustę z powrotem do
        gara trochę podgotować i znów wyciągam. Czynność powtarzam, aż mam odpowiednią
        ilość liści. Pozostałość kapusty zwykle wykorzystuję na bigos.
        • edytamariqa Re: LIście 06.06.10, 22:51
          surową kapuste obdzierawink z pierwszych lisci, wyciam tyle ile sie da głebia i
          narzam ta dziura w wodzie tak by prawie cała była pod wodą, prawie cała,nie
          cała. Od zxagotowania tak gdzies 5 minut zaczynam sciagac co akis czas warstwami
          liscie. Gdy liscie ostygna scinam delikatnie nerwa tego najgrubszego na liściu
          tak by nie było "grzbietu" na liściu, Do farszu juz gotowego mozna dodac 1 jajko
          surowe (ładnie skleja i trzyma gołąbka do kupy)
          • hela6 Re: LIście 07.06.10, 09:40
            Mam dostatecznie duży gar i kapusta nigdy nie jest całkowicie zanurzona, wypływa smile
      • misself Re: LIście 07.06.10, 10:10
        anu_anu napisała:

        > Ze środkiem gołąbków nie mam problemu ale te liście mi się ciągle łamią. Jak
        > robicie takie liście?

        Ja blanszuję.
        Odrywam pojedyncze liście, wkładam je do wrzątku dosłownie na pół minuty, po
        ostygnięciu wycinam nerw.
        Gotowanie całej kapusty jest zabiegiem pracochłonnym i śmierdzącym, a na dodatek
        wymaga dużego garnka, którego nie posiadam.
        • atoja Re: LIście 08.06.10, 06:08
          Dziewczyny, mam super pomysl na kapuste, tzn na jej obgotowanie, od kilku lat
          nie gotuje jej w wodzie a kuchence mikrofalowej!!..tak!!..jest super, paluszki
          nie sa poparzone, ustawiam stopniowo, najpierw 5 min, sprawdzam, znowu kilka
          minut...oczywiscie glowke kapusty wstawiam na jakims talerzu bez zadnej
          wody...polecam ten sposob i z wami sie nim dziele;0)...
          pozdrawiam
          • hela6 Re: LIście 08.06.10, 08:06
            Hmm, no nie wpadłam na to smile
            Rzadko robię gołąbki właśnie ze względu na poparzenia przy obgotowywaniu albo
            połamane liście gdy chce je pozyskać z surowej kapusty i blanszować big_grin
            • misself Re: LIście 08.06.10, 09:33
              hela6 napisała:
              > połamane liście gdy chce je pozyskać z surowej kapusty i blanszować big_grin

              Wystarczy mieć duży garnek (w sensie powierzchni, nie pojemności) i łyżkę
              cedzakową, taką płaską i okrągłą. Żaden mi się nie złamał, a nie powiem, żebym
              miała wieloletnie doświadczenie w robieniu gołąbków big_grin Tak po prawdzie to sama
              robiłam pierwszy raz w życiu.
          • nancy_callahan Re: LIście 19.06.10, 13:40
            Pomysł z mikrofalówką jest genialny!!!
            uwielbiam gołąbki, ale od ich robienia zawsze odstraszała mnie cała
            procedura parzenia kapusty z parzeniem palców w obowiązkowym
            komplecie...
            w mikrofalówce kapusta genialnie się obgotowuje, nie trzeba się
            parzyć, liście odchodzą od główki w stanie nienaruszonym!
            A w moim piekarniku właśnie pieką się gołąbki w ilości megahurtowejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka