Dodaj do ulubionych

Pranie chemiczne

18.07.10, 19:10
Na metkach wielu moich rzeczy jest napisane "prać tylko chemicznie". A ja
bezczelnie piorę w wodzie, większe rzeczy w pralce na delikatnym, a sukienki
ręcznie. I nic im nie jest! No to czemu producenci polecają wydawać majątek na
pralnie?

Jakie rzeczy/materiały rzeczywiście należy prać tylko chemicznie?

I jeszcze jedno pytanie- czy do prania jedwabiu mozna dodać płyn do płukania?
Obserwuj wątek
    • mkaroli Re: Pranie chemiczne 18.07.10, 20:12
      Nie jestem pewna, ale jest to zabezpieczeniem przed roszczeniami ze
      strony klientów smile prałeś nieodpowiednio więc nie możesz domagać się
      zwrotu pieniędzy za sfilcowaną sukienkę. ale to tylko moje nieładne
      podejrzenia
    • misself Re: Pranie chemiczne 18.07.10, 21:17
      Piorę chemicznie ciuchy "eleganckie", czyli np. żakiety, marynarki, garnitury.
      Kożuch też prałam chemicznie, kiedy go jeszcze miałam smile

      Jedwab naturalny w wodzie, nic mu nie jest, tylko:
      - woda musi być bardzo zimna
      - płukanie w takiej samej temperaturze jak pranie
      - piorę w płynie do prania, nie dodaję płynu do płukania

      Słyszałam, że do ostatniego płukania jedwabiu można dodać żelatynę, ale nie
      próbowałam smile
    • hela6 Re: Pranie chemiczne 18.07.10, 22:09
      W pralni piorę to czego nie chce mi się lub nie była bym w stanie uprasować, np
      żakiety, płaszcze etc.
      Albo to co mi się w pralce nie mieści - kołdry - kurtki.
    • allija Re: Pranie chemiczne 18.07.10, 23:50
      Ja piorę w pralni te rzeczy, ktore mają to wypisane na metce, nie
      chce mi się prać ręcznie, właściwie dotyczy to tylko garniturów i
      płaszczy, innych nie mam.
      Z zasady wełny powinno prać się chemicznie, tzn materiały wełniane i
      wyroby z nich. Chociaż moja teściowa podobno wszystko prała w domu
      tylko częśc ubrań ręcznie a nie w pralce.
      Materiały łączone np z podszewkami lub, w przypadku marynarek,
      płaszczy, z jakimiś usztywniaczami w środku, mogą stracić swoje
      własciwości, skurczyć sie etc., ja bym nie ryzykowała.
      Prawdziwy jedwab pierze się tylko ręcznie a do ostatniego
      płukania /czwartego/ dodaje się łyżeczkę cukru i łyzeczkę octu na
      litr wody. Myślę, że w celu usztywnienia, płyn do płukania ma
      działanie akurat odwrotne ale nie wiem czy ja wolałabym jedwab
      sztywny czy raczej miękki i miły w dodtyku.
      • misself Re: Pranie chemiczne 19.07.10, 07:21
        allija napisała:
        > ale nie wiem czy ja wolałabym jedwab
        > sztywny czy raczej miękki i miły w dodtyku.

        Sądzę, że zależy to od splotu tkaniny.
        Ja mam akurat jedwabie takie, które powinny być mięciutkie i delikatne, powinny
        fruwać w tańcu (chiński habotai, szyfon jedwabny w jednym stroju, muślin
        jedwabny w sari itd.) i piorę je w płynie do płukania. Gdybym jednak miała np.
        sukienkę z jedwabnej tafty (często suknie ślubne i wizytowe się z tego szyje),
        to lepiej usztywnić smile
    • loola_kr Re: Pranie chemiczne 19.07.10, 10:25
      ja kiedyś wyprałam sukienkę,ze znaczkiem prania chemicznego (nie patrzyłam wtedy
      na metki, teraz raczej sprawdzam) i zrobiła się z niej katastrofa (zbiegła się
      ze 3 numery, dół się zrobił nierówny), więc jak zauważę taki znaczek nigdy nie
      piorę sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka