nuova 06.09.10, 08:29 Kupiłam doniczki ChRL, bo nie chciałam plastiku a PL nie było. Po 2 miesiacach zaczęły pleśnieć. O co chodzi? dodam, że na oknie obok stoi taka sama doniczka i nie spleśniała. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nuova Spleśniałe doniczki w osłonkach 12.11.10, 11:26 Poratujcie mnie, bo nie znam się na tym kompletnie: Te spleśniałe doniczki wstawiłam do osłonek z plastiku. Jedna osłonka jest trochę szersza niż doniczka, więc jest troche luzu, a druga doniczka mieści się na styk w osłonkę - czy dać doniczce oddychać? ma to jakieś znaczenie? Nie mogę juz patrzec na pleśniejące doniczki, wiec osłonki z PP to jedyny ratunek. Na wiosnę przesadzę rośliny do nowych doniczek. Teraz tego nie robię, bo dałam do ziemi nawóz [w pałeczkach], poza tym nie wiem czy przesadza sie jesienią? Odpowiedz Link
ookaa Re: Spleśniałe doniczki w osłonkach 12.11.10, 11:51 Przepraszam, ale zanim coś podpowiem, muszę podrążyć temat. Jesteś pewna, że to pleśń? Taki delikatny kożuszek z cieniutkich włosków? A może to wykwity minerałów osadzających się na ściankach doniczki, a pochodzących z wody do podlewania? Opisz dokładnie, jak to wygląda. Już teraz natomiast mogę odpowiedzieć na ostatnie pytanie. Jesienią roślin się nie przesadza. Ani się nie nawozi. Zima to dla nich okres spoczynku. Odpowiedz Link
nuova Re: Spleśniałe doniczki w osłonkach 12.11.10, 12:20 ookaa napisała: > Przepraszam, ale zanim coś podpowiem, muszę podrążyć temat. Jesteś pewna, że to > pleśń? białe coś. niby wata. pleśń na kromkach jest taka sama tylko że zielona, a na doniczkach - biała. Taki delikatny kożuszek z cieniutkich włosków? A może to wykwity minera > łów osadzających się na ściankach doniczki, a pochodzących z wody do podlewania > ? Woda jest odstana. Z resztą na oknie obok stoi taka sama doniczka, a nic jej nie ma, a roślina w niej mieszkająca jest też podlewana wodą odstaną. Opisz dokładnie, jak to wygląda. > Już teraz natomiast mogę odpowiedzieć na ostatnie pytanie. Jesienią roślin się > nie przesadza. Ani się nie nawozi. Zima to dla nich okres spoczynku. Cóż, uczę sie na swoich błędach. Poza tym wcisnęłam wczoraj do ziemi pestki, czyli posadziłam jesienią... Czyli źle... Odpowiedz Link
ookaa Re: Spleśniałe doniczki w osłonkach 12.11.10, 13:19 OK, a więc jednak pleśn. Proponuję tak: kupić w sklepie ogrodniczym środek przeciw grzybom w jakimś małym opakowaniu. Zrobić z niego roztwór wodny zgodnie z przepisem na opakowaniu. Wlać do jakiegoś wiaderka czy innego naczynia. Zanurzyć doniczkę wraz z rośliną aż do jej rantu. Jak podlejesz mocno przedtem roślinę, to doniczka nie będzie się chybotała, tylko grzecznie stanie na dnie wiaderka. Zostawić na powiedzmy godzinę. Potem to samo zrobić z drugą doniczką. Nic się nie bój. Roślinom to nie zaszkodzi. Potem odsączyć i odstawić doniczki na razie bez osłonek na miejsce. Stoją na oknie, tak? Dobrze byłoby rozszczelniać okno co jakiś czas. Po trzech, czterech dniach powtórzyć operację, bo mimo kąpieli jakieś zarodniki pleśni mogły przetrwać. Podejrzewam, że w glince tych doniczek jest jakiś składnik, który jest dobrą pożywką dla pleśni. Dlaczego na trzeciej doniczce pleśń nie wyłazi? Może mniej podlewasz tę roślinę? Bo pleśń generalnie lubi, jak jest jednocześnie ciepło, wilgotno i nie ma ruchu powietrza. Jeśli w przyszłości te doniczki mają być w osłonkach, to osłonki nie powinny być ciasne. No i wietrzyć! Pleśń nie znosi przewiewu. Jeszcze odniosę się do przywołanej przez Ciebie odstałej wody. To, że woda sobie postoi, nie oznacza, że w jakiś cudowny sposób znikną z niej minerały. Wyparuje z niej chlor, trochę innych gazów, ustabilizuje się temperatura, może nawet zmieni się nieznacznie odczyn. Ale minerały zostaną. Związki wapnia można w znacznym stopniu usunąć przez gotowanie (twardość przemijająca), ale samo odstawienie wody na stopień zmineralizowania ma wpływ znikomy. A co do Twoich tajemniczych pestek, to chyba lepiej byłoby je wcisnąć do ziemi w styczniu. Jeśli wykiełkują teraz, to siewki będą miały w grudniu masakrycznie niski poziom światła. Będą więc rachityczne i biedne... Odpowiedz Link
nuova Re: Spleśniałe doniczki w osłonkach 12.11.10, 14:01 Obawaim sie, ze jedna z doniczek moze nie przezyc tej operacji - podejrzewam ze rozpadnie sie w rekach albo zanim uda mi sie ja wyciagnac z oslonki, bo kruszy sie niemisornie. Zrobie ten zabieg i zobacze. No roslinka wymaga wilgoci i ciepla - to rosliny srodziemnomorskie - laur i rozmaryn, ale pokoj wietrze czesto, czasem anwet jak jest dosc zimno. Ta druga doniczka, ktora nie ucierpiala to nie moja roslina, wiec nie wiem jak czesto jest podlewana, widze tylko, ze doniczka jest piekna jak w sklepie na polce... Co do pestek, to tak, mialam akurat kilka po sweety'm, chcialam zobaczyc czy cos z nich wyrosnie, a pestki oliwek w sumie i tak sa chyba zbyt suche, zeby cos z nich wyszlo... Zobaczymy. Z reszta nie wiem jak przechowac do stycznia peski oliwek (ktore nota bene juz koncze zjadac ze sloika) zeby nie wyschly... Odpowiedz Link
dwapsyikot Re: Spleśniałe doniczki w osłonkach 12.11.10, 16:33 coś mi chodzi po głowie, że najlepiej po zakupie zanurzyć gliniane doniczki w wodzie, i wtedy jak nasiąkną to już dalej nie ma problemów, słyszałam też o nasączaniu olejem, ale nie pamiętam szczegółów. a najlepiej to chyba nie kupować chinszczyzny.... Odpowiedz Link
nuova Re: Spleśniałe doniczki w osłonkach 15.11.10, 11:44 > a najlepiej to chyba nie kupować chinszczyzny.... Napisałam w 1ym poście, że "Kupiłam doniczki ChRL, bo nie chciałam plastiku a PL nie było" --- Mieszkam w PL i tu jest o zgrozo zalew chińskich produktów. Gdybym nie kupiła tych chińskich ceramicznych doniczek, to byłabym zmuszona kupić plastikowe PL. Owszem, możesz napisać, że trzeba było kupić PL. Tylko ze dla mnie PP to ostateczność. Skąd miałam wiedzieć, ze moje ceramiczne tak skończą?, skoro na oknie obok stoi też chińska, też ceramiczna i nie dolega jej pleśń... Odpowiedz Link
moonshana Re: Doniczki gliniane ChRL 12.11.10, 15:01 nie poratuję. miałam takie doniczki, pleśniały na potęgę pomimo że robiłam z nimi cuda niewidy straciłam cierpliwość i wywaliłam skorupy. Odpowiedz Link