at.at
12.04.11, 13:00
Od dawna robię jogurt sama, w jogurtownicy. Ponieważ nie miałam już własnego, dałam do mleka kupny jogurt. A że mnie coś podkusiło, to zamiast Activii, dałam jogurt bio. Po 12 godzinach w jogurtownicy miałam rzadkie mleko, lekko żółte. Skosztowałam je i fuuuj- popsute. Zwalam to na jogurt, bo zawsze robię z takiego mleka, zresztą kosztowałam je przed wlaniem jogurtu i na pewno było ok. Produkt końcowy miał na wierzchu pianę, a na dnie osad a la serek.
Po tym jak wylałam litr mleka do zlewu, zastanawiam się: dlaczego? Jogurt w smaku był ok, nie był popsuty...