Okazuje się ze mój "drewniany" facet potrafi czerpać radosc ze skakania do muzyki.
Tańcem nazwać tego się nie da ale są to na pewno radosne pląsy z partnerką.
Grzech nie wykorzystać tego stanu.
Podpowiedzcie więc jak się nauczy tańczyć we dwoje.
Powiem szczerze że mnie już tez wtórny analfabetyzm w tej dziedzinie ogarnął po latach imprez "stolikowych".
I tak, kurs nie wchodzi w grę bo mieszkam w pipidówie a poza tym małżonek nie jest w stanie podporządkować się jakiemukolwiek grafikowi zajęć.
Może jakieś DVD które można prześledzić i popróbował w warunkach domowych a potem fru na parkiety?
A! Nie chodzi mi o taniec "wyczynowy" a o kilka fajnych technik dancingowych dla początkujących
Nooooo. To czekam na podpowiedzi.