Dodaj do ulubionych

Czemu banki traktują stałych klientów z buta?

19.10.11, 13:23
I znów się dowiedziałam, że dla nowych klientów ING-a OKO (konto oszczędnościowe) jest o wiele wyżej oprocentowane od starych frajerów (to jest stałych klientów ING-a).
Dla nowych ponad 5%, starzy od 3 do 3.5%.
Poczekam jeszcze dwa miesiące aż skończy mi się lokata i zabieram zabawki z tego banku.
Jak mają w nosie stałych klientów niech "bawią się" z nowymi.
To już druga podobnego typu sytuacja (pierwsza podobna-nowy klient więcej procentów, stały tyle samo czyli mniej) w ciągu kilku lat.
Niech się bujają!
Obserwuj wątek
    • pitahaya1 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 19.10.11, 13:46
      Banków nam zabraknie.
      Będzie tak jak z sieciami komórkowymi. jak im trochę klientów ucieknie to może załapią o co chodzi. Póki co wielu ludzi związanych jest z danym bankiem kredytem.
      Ja toczyłam bój z mBankiem. Mam u nich konto od 2004 roku. Po 7 latach tak mnie do siebie zniechęcili, że poważnie zastanawiam się, czy gdzieś nie uciec.
      • hela6 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 19.10.11, 13:55
        Nie podniecała bym się bez przeczytania umowy. Zwykle jak jedną ręka dają to drugą odbierają. Pewnie niby większy procent ale za to.....
        Trudno znaleźć bank który dawałby fajne warunki na wszystkie usługi nam akurat potrzebne.
    • budzik11 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 19.10.11, 14:25
      gazeta_mi_placi napisała:

      > Dla nowych ponad 5%, starzy od 3 do 3.5%.

      A to nie jest to słynne "3% to więcej niż 5%"?
      Poza tym - no wiadomo, że klienta już załapanego nie muszą kusić ofertami. Nie musisz szykować atrakcyjnej przynęty dla ryby, którą już masz na haczyku.
      • gazeta_mi_placi Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 19.10.11, 17:43
        Nie.
        Już nie po raz pierwszy lecą w kulki faworyzując nowych klientów kosztem stałych wieloletnich więc pożegnam się z nimi.
        Niech szukają kolejnych świeżaków skoro nie lubią inwestować w stałych i wieloletnich klientów.

        > Poza tym - no wiadomo, że klienta już załapanego nie muszą kusić ofertami.

        No bo nie ma innych banków...
        I z jeszcze większym oprocentowaniem niż to całe ich OKO tongue_out
        • gosza26 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 19.10.11, 18:20
          Wiesz co ja jestem od pewnego momentu ostrożna z utratą pozycji "stałego kl". W ing na telefon dostałm 10 tys kredytu bez zaświadczeń. Ja wiem,że dla osób , które z tego nie korzystają to słaby argument ale ja byłam w środku remontu i to mi życie uratowałosmile
    • ja.dorcia nie tylko banki... 19.10.11, 14:31
      Ja mam ten sam problem z Asterem. Wszystkie promocje jakie są, to są tylko i wyłącznie dla nowych klientów na pierwsze 2 lata od podpisania umowy. Potem średnia kablówka (57 analogowych kanałów) i nieporywający internet o nigdy nie osiągalnych 4 Mb/s, każą sobie bardzo słono płacić - niemalże 190 złotych, czyli prawie 4 razy tyle, co nowi klienci. Do tego, po 10 latach umowy, jedyny rabat jaki są w stanie dać to 20 złotych pod warunkiem, że nie zrezygnuje przez kolejne 3 lata, nie tylko z umowy z nimi, ale w ogóle z jakiejkolwiek zmiany pakietów!
      Na szczęście ostatnimi dniami na bloku zaczyna się montować konkurencja z mam nadzieję ciekawszą ofertą...
      • lisia312 ING 19.10.11, 18:22
        mam w tym banku konto od wieeeeeelu lat i też mię nadepli na odcisk, bo chciałam kredyt ( poprzedni - też u nich spłaciłam bez burz). I cóż siem okazało, że NIE MAM ZDOLNOŚCI!!!!!! No śmiech na sali, bo dokładnie takie same zobowiązania miałam 2 lata temu, jak brałam poprzedni kredyt smile- wtedy miałam. Policzyli mi kasę zapomogową do zobowiązań ( nie wiedzieć czemu, bo raz, że ostatnio nie policzyli, a teraz spłacam swoje, bo wkładów mam więcej niż muszę zwrócić).
        A druga rzecz, to mówię, że przecież na konto wpływają wpłaty własne- z mojego firmowego konta, stałe, wysokie - to ich nie obchodzi. ŚMIESZNE!!! Acha, BIK mam czyściutki, wszystko spłacane terminowo.
        • gazeta_mi_placi Re: ING 19.10.11, 18:58
          Być może gdybyś była nowym klientem byłabyś dla nich bardziej wiarygodna ....
          Cóż, widać że nie cenią stałych klientów, szkoda. Ich szkoda oczywiście, bo stali klienci też mają swoją cierpliwość do tego rodzaju zachowań, a innych banków nie brakuje.
        • gazetowy.mail Re: ING 20.10.11, 12:52
          Dwa lata temu banki dawały kredyt każdemu. Teraz te osoby w zderzeniu z rzeczywistością mają problemy i banki zaostrzyły przyznawanie kredytów. No i odbiło się to na normalnych ludziach którzy kiedyś mogli wziąść kredyt a teraz wg nowych procedur już nie.
    • mkaroli Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 19.10.11, 22:29
      Jakoś nie znam firmy, poza komórkowymi, które dbałyby o stałych klientów. UPC też ma znacznie lepszą ofertę dla nowych niż dla przedłużających umowę a płacę im miesięcznie 240 zł (kablówka, internet, telefon). W banku pomaga złożenie rezygnacji z jakiejś usługi typu: "nie chcę już Państwa karty kredytowej bo macie za wysokie opłaty"- dostałam kartę za darmo a opłatę wrócili na konto smile
      • jolunia01 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 21.10.11, 10:26
        mkaroli napisała:

        > Jakoś nie znam firmy, poza komórkowymi, które dbałyby o stałych klientów. ....

        A które to firmy. Bo ja od jakichś 15 lat mam 3 telefony w Plusie (ponad 250 zł) i właśnie się z nim rozstaję. Połakomili sie na 2 zł miesięcznie za niezamawianą usługę, której w dodatku nie świadczą. Reklamację odrzucili. skoro wolą 2 niz 250, ich brocha.
    • gazetowy.mail Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 10:11
      odp: Bo jak klient się daje to go tak traktują smile

      Zamiast narzekać na forum trzeba iść i działać tzn negocjować.

      Dostajemy coś co w danej chwili jest atrakcyjną ofertą na rynku. Niestety czasy są takie, że za jakiś czas ta okazja już nie jest okazją.

      Przykład: internet w UPC - 6-7 lat temu zwykły i wolny, internet kosztował w promocji 69zł. Po jakimś czasie gdy internet w domu robił się bardziej powszechny szybszy internet kosztował 49zł. Nikt nie dzwonił do starych klientów i nie mówił że "za mniej mogą mieć szybciej" ale gdy zadzwoniłam sama pani w infolini sprawdzając moją historie w ich firmie powiedziała że mogę przejśc na tańszy abonament.

      Podobnie jest z bankami, jak mamy pieniądze trzeba koło tego chodzić. Nie można założyć lokaty i już. Tzn można ale wtedy nie narzekajmy, że inny bank ma lepsza ofertę. Trzeba śledzić co, gdzie i za ile - 2 miesiące na lokacie w jednym banku, po tym hop do drugiego bo akurat mają lepsze oprocentowanie. Oczywiście jak ktoś ma do zainwestowania tysiąc czy dwa to takie kombinowanie może być nie warte zachodu (chociaż wszystkie lokaty robię przez internet wieczorem bez chodzenia do banku) Ale gdy samych odsetek miesięcznie mam ok 500zł to zmienienie lokaty i wzrost odsetek do 600zł to już jest coś.

      Reasumując dzwonimy do dostarczyciela netu, usługi telefonicznej lub idziemy do banku ale nie do okienka tylko do doradców i rozmawiamy. Mówimy, że nowy dostaje więcej a ja wasz stały i wiarygodny klient mam mniej i że w związku z ofertami innych firm zastanawiam się nad odejściem chyba że coś mi zaproponują. Doradca od razu działa i wychodzimy z nowym kontem/lokatą/abonamentem
      • ja.dorcia Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 10:51
        > Przykład: internet w UPC - 6-7 lat temu zwykły i wolny, internet kosztował w pr
        > omocji 69zł. Po jakimś czasie gdy internet w domu robił się bardziej powszechny
        > szybszy internet kosztował 49zł. Nikt nie dzwonił do starych klientów i nie mó
        > wił że "za mniej mogą mieć szybciej" ale gdy zadzwoniłam sama pani w infolini s
        > prawdzając moją historie w ich firmie powiedziała że mogę przejśc na tańszy abo
        > nament.


        Tak z ciekawości zapytam: jakie miałaś przy tym haczyki w umowie? smile Bo z reguły, nigdy starym klientom nie daje się nic mniej, dopóki nie podpiszą lojalki na jakiś okres (przeważnie 2 lub 3 lata), że nie zrezygnują z usług, a jak zrezygnują, to dopłacą różnicę ceny zwykłej i promocyjnej za okres do końca umowy. Przy czym, nieważne z jakiego powodu rezygnujesz lub też przenosisz miejsce świadczenia usług. I do tego wewnętrzy "przepis", że po rozwiązaniu umowy, nową możesz podpisać dopiero za pół roku... paranoja.


        > Reasumując dzwonimy do dostarczyciela netu, usługi telefonicznej lub idziemy do
        > banku ale nie do okienka tylko do doradców i rozmawiamy. Mówimy, że nowy dosta
        > je więcej a ja wasz stały i wiarygodny klient mam mniej i że w związku z oferta
        > mi innych firm zastanawiam się nad odejściem chyba że coś mi zaproponują. Dorad
        > ca od razu działa i wychodzimy z nowym kontem/lokatą/abonamentem

        Dziwne... ja zawsze raczej dostawałam w dalszym ciągu gorsze warunki niż nowi z tekstem, który mniej więcej oznaczał tyle, że jak mi się dalej te warunki nie podobają, to mogę sobie spadać i iść gdzie indziej... zwłaszcza po ponad 10 latach w jednej sieci, która potem w dodatku nawet nie wyraziła zgody na przeniesienie numeru komórki do innego operatora, bo rzekomo technicznie niemożliwe dla tego numeru...
        • magdalaena1977 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 11:58
          ja.dorcia napisała:

          > Dziwne... ja zawsze raczej dostawałam w dalszym ciągu gorsze warunki niż nowi z
          > tekstem, który mniej więcej oznaczał tyle, że jak mi się dalej te warunki nie
          > podobają, to mogę sobie spadać i iść gdzie indziej...

          Ja też. W zeszłym roku porzuciłam Aster na rzecz Vectry i do ostatniej chwili Aster próbował mnie zatrzymać, ale proponowane mi ceny (za ten sam pakiet) i tak były dużo wyższe niż u konkurencji.
        • gazetowy.mail Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 12:31
          Dorcia,
          Haczyków żadnych, o których bym nie wiedziała a skoro wiem i się zgadzam to nie jest haczyk smile
          Z reguły nie podpisuję żadnych promocji i lojalek na dłużej niz 12 miesięcy. Byłam w UPC na starym wysokim abonamencie i będąc ich klientem po 3 latach zadzwoniłam i powiedziałam że mają ofertę X a ja mam starą Y i chcę coś mienić bo technika poszła do przodu i wszędzie internet jest tańszy. Udało sie od ręki, na tym samym numerze klienta, bez żadnego okresu oczekiwania.

          Niestety firmy bazują na niedouczeniu swoich klientów, który sie boi zadrzeć i postawić na swoim. Kiedyś gdy miałam prywatną komórkę (w idea smile ) po roku chodziło się na "przedłużenie" umowy. Można było dostać jakieś darmowe minuty lub nowszy aparat. A aparaty komórkowe przez rok technologicznie szły do przodu o lata świetlne (jakie to było marzenie mieć aparat z wibracją...) no i w biurze pani obejrzała moją historię w systemie, zobaczyła, że rachunki terminowe ale tylko na taką kwotę jak abonament (bo starałam się nie przekraczać) i powiedziała, że proponuje mi tylko 10 darmowych minut co miesiąc. Marzyłam o tym telefonie z wibracją i nie zgodziłam się. Na drugi dzień, za poradą znajomych, poszłam do tego biura ale do okienka gdzie był pan i dostałam 20 darmowych minut co miesiąc i nokie z wibracją smile
        • at.at Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 21.10.11, 09:36
          Ja właśnie wczoraj jako stały klient dostałam lepsze warunki na internet. Więc reguły nie ma. Jakby warunki były gorsze niż oferta dla nowych abonentów, to bym tej umowy nie podpisała.
      • hela6 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 11:13
        gazetowy.mail napisała:


        > Reasumując dzwonimy do dostarczyciela netu, usługi telefonicznej lub idziemy do
        > banku ale nie do okienka tylko do doradców i rozmawiamy.


        Nooo, przećwiczyłam ten wariant.

        Doradcy niedouczeni albo liczący że ja 2 do 2 nie umiem dodać. Kanał. Chcą czy nie chcą zawsze człowieka w bagno wpuszczą.
        Ale ja twarda jestem i uparta, każe sobie wydrukować wszystkie potrzebne regulaminy /właśnie w okienku bo w przeciwny wypadku to "pani se znajdzie w internecie"/. I dzięki temu okienku wyszło mi że to co firma usiłowała mi opylić za dwa lata lojalki było również ofertą bezterminową.
        Inna rzecz że gdy przeczytasz regulaminy okazuje się ze nie jest tak słodko jak zaklina się sprzedawca.
        Ostatnio miałam do czynienia z trzema. Każdy oferował mi te samą usługę tylko inaczej. Każdy zaklinał się że inaczej się nie da. Oczywiście wybrałam najkorzystniejsza formę przy czym szybko okazało się że nierealną. Faktycznie z tych trzech ofert żadna nie była prawdziwa. O rzeczywistych możliwościach dowiedziałam się dopiero od technika. Trzeciego technika z którym miałam przyjemność od czasu kiedy pierwszy usiłując podłączyć usługę pozbawił mnie internetu i tv na tydzień.
        I se mogłam dzwonić na berdyczów, Znaczy na numer awaryjny.

        Teraz już nie mogę się doczekać kiedy nowa umowa wejdzie w życie. Będzie eis działo.
        • gazetowy.mail Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 12:47

          gdy idę gdzieś osobiście "negocjować" zawsze mówię, że nie mam internetu (ach te ich miny typu przecież wszyscy nmaja neta i opadnięta kopara gdy sugerują, że mi ktoś z rodziny wydrukuje a ja mówie, że nie mam rodziny smile smile smile i dalej proszę o ulotke albo wydruk. Z reguły temat mam już rozpoznany i wiem co sprzedawca przemilcza lub gdzie nie mówi całej prawdy.

          A moje najukochańsze zajęcie to czytanie umowy przed podpisaniem. Sprzedawca podtyka już umowę otwartą na ostatniej stronie z długopisem skierowanym w to miejsce i prawie mi ręki nie prowadzi a ja wtedy buch umowe na pierwszą strone i czytam. Powoli, dokładnie, a jak już jestem na 3 stronie cofam się do 2 żeby jeszcze sprawdzić coś i porównać z tym co na 3 a przede mna jeszcze 1-2 strony do przeczytania. i tak sobie czytam - czasem na poważnie, czasem tylko patrze na literki a spode łba zerkam na sprzedawcę i jego wkurzone spojrzenie. Próbowaliście kiedyś przeczytać jakąs umowę. Spokojnie kilka minut to zajmuje. A te kilka minut to dla sprzedawcy wieczność.
          Nie próbowałam jeszcze wziąść takiej umowy, wstać i powiedzieć, że idę ją pokazać swojemu prawnikowi bo wszystko co podpisuję musi miec jego parafkę. Niestety to chyba nie jest realne bo będą gadać , że to ich umowa zaakceptowana przez ich prawnika i nie ma innej opcji.

          • magdalaena1977 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 23:53
            gazetowy.mail napisała:

            > Próbowaliście kiedyś przeczytać jakąs umowę. Spokojnie kilka minut to zajmuje.

            Zawsze czytam umowy i uważam to za normalne zachowanie.
            Podpisywanie bez czytania jest nieodpowiedzialne.

            > Nie próbowałam jeszcze wziąść takiej umowy, wstać i powiedzieć, że idę ją pokaz
            > ać swojemu prawnikowi bo wszystko co podpisuję musi miec jego parafkę.

            Zdarzało mi się prosić o projekt umowy na etapie wstępnych negocjacji, żeby spokojnie przeczytać go w domu.
            • hela6 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 21.10.11, 10:19
              Nie tłumaczę się że nie mam netu, skoro w umowie jest że zapoznałam się z regulaminami żądam okazania i czytam.
              Umowy też czytam.
              I z tego czytania świadomość że sprzedawcy to albo matoły albo widzą we mnie potencjalnego matoła.
      • gazeta_mi_placi Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 11:53
        Jedyną ofertą jaką głównie mieli mi do zaoferowania to "bardzo atrakcyjna pożyczka" która w ogóle (w żadnej formie) na dzień dzisiejszy mnie nie interesuje.
        Zaś dowiedziałam się, że najwyższy procent jaki mi oferują to taki a taki (mniejszy oczywiście niż oprocentowanie nowych klientów OKO), zatem ch im w OKO tongue_out
        Teraz banki oferują klientom wyższe oprocentowanie lub po prostu nawet i takie samo co oni nowym (a nie starym).
        P.s. A wiecie może czy w sytuacji gdy zamknę tam rachunki, przeniosę do innego banku, a przykładowo za kilka miesięcy będę chciała z powrotem do nich wrócić to potraktują mnie jak nowego klienta (zgodnie z ich strategią z wyższym oprocentowaniem oszczędności) czy jak "starego"?
        • gazetowy.mail Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 20.10.11, 13:10
          Gazeta, to co piszesz to nie oferta tylko przywiązanie klienta, sprzedanie im kolejnego produktu. Gdy kończył mi sie kredyt dzwonili z promocją na drugi, na kartę kredytową i inne cuda. Które co z tego, że w promocji specjalnie dla mnie przygotowali, skoro mi do szczęścia nie są potrzebne. Jestem wolna od kredytów mam u nich teraz tylko konto i żadnego przywiązania przez kredyt czy kartę. Moge odejśc w każdej chwili ale jeśli by mi wcisnęli kolejny produkt to by mnie przywiązali do siebie na kolejne lata.

          Proponuję Ci nie zamykaj konta tylko sobie trzymaj jako podręczne a wszelkie oszczędnosci zbieraj na tym koncie i po uzbieraniu odpowiednich kwot przelewaj do innych bankach na lokaty gdzie nie trzeba zakładac konta. Tak jak opisujesz to byś musiała biegać co chwilke i likwidować konta, zakładac nowe, zgłaszać np w pracy nowe konto do przelewania wypłaty. Za dużo zachodu. Przelewając na lokaty w innych bankach na starym koncie cały czasem masz dobrą i długą historię oraz ruchy (czyli wpłaty i wypłaty) Bank nie patrzy że wpłyneło o 14.00 a wypłynęło o 15.00 liczy się sam przepływ kasy.
          A jak Cię potraktuja - czy jak nowego czy starego - wiedzą tylko oni. Musisz iść i zapytać.
          • marionaud_1 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 21.10.11, 09:21
            Po kilkuletnich bojach z niedouczonym doradcą i standardpowa ofertą, którą mi przysyłano nieustannie mam teraz spokój i profity wynikające z pozycji "starego klienta". Doradca wie, co mnie interesuje i napradę sensowne oferty mi podsuwa; kiedy potrzebowałam w trybie pilnym całkiem sporego kredytu, to mi go udzielono błyskawicznie w zasadzie na podstawie historii rachunku. Jeśli autorkę pierwszego wątku irytują różnice w oprocentowaniu nowych i starych, to powiem, że mam rachunek "kaskadowy", który automatycznie przelewa nadwyżki z pierwszego konta operacyjnego na następne - lokacyjne, krótkoterminowe, wyżej oprocentowane, a az niego na następne długoterminowe. Zatem nisko oprocentowany jest tylko niewielki zasób na koncie operacyjnym, a reszta przebija ofertę dla "nowych".
            • johana75 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 21.10.11, 09:52
              Ja mam konto w ING, ale trzymam tam tylko pieniądze na dany miesiąć wszystkie nadwyżki lokuje na lokatach stacjonarnych czy online, więc nie tracę dużych kwot na słabym oprocentowaniu OKO. teraz do stycznia była ta promocja 5% i sie na nia zapisałam, ale dalej trzymam tylko podręczną kasę tam bo w GB jest lepiej oprocentowane.
              Nie chce mi sie ciągle zmieniać konta. Za to wybieram najlepsze lokaty smile
              • marionaud_1 Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 22.10.11, 09:08
                Otóż to, z tym, że u mnie system to robi sam - trochę mam mało czasu, aby śledzić to i robic ręcznie.
    • mmena Re: Czemu banki traktują stałych klientów z buta? 25.10.11, 16:04
      Nie zmieniaj konta. Wszystkie banki tak sie zachowuja. Szkoda czasu.
      A 5% czy 3,5%? Nie ma to znaczenia. Jak ktos ma duzo kasy to nie bawi sie w inwestowanie w OKO. A jak ktos kasy ma malo to 1,5 punkta procentowego daje grosze, za ktore nie warto sie zabijac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka