Dodaj do ulubionych

Klasa integracyjna?

04.09.12, 15:32
Z góry zaznaczam, ze możecie mnie wyrzucić, jeśli wątek jest nie na temat forum, ale Wy wiecie wszystko.

Mam (tzn. mamy z eksem) podjąć dziś decyzję w sprawie wyboru klasy dla dziecka. Jest klasa zwykła - 30 dzieci i integracyjna - 20 dzieci. Jak wygląda zazwyczaj ta pierwsza - wiem, o integracyjnej nie wiem nic. Możecie podsunąć wady/zalety?
Obserwuj wątek
    • johana75 Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 15:59
      Jeśli w integracyjnej jest dziecko np. z ADHD to cześć lekcji jest "zaburzona " Dziecko biega po klasie nie słucha nauczycielki itp. Raz przyłożyło innemu dziecku i musieli wzywać pogotowie. Nie pisze że wszystkie dzieci z ADHD takie sa, ale takie sa doświadczenia mojej koleżanki która ma córkę w klasie integracyjnej (jest niepełnosprawna ruchowo)
      Z plusów to jest w takiej klasie nauczyciel wspomagający. Czyli jest ich dwóch a nie jeden.
      • hela6 Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 17:40
        Przyjaciółka- wychowawczyni w klasie integracyjnej twierdzi że nigdy w życiu nie oddała by swojego dziecka do takiej klasy.
        Nie wiem czy akurat ADHD ale upierdliwi roszczeniowi rodzice którzy sabotują każdą klasową imprezę w której ich dziecko nie jest najważniejsze oskarżając wszystkich o dyskryminacje. W rezultacie normalne klasy choć przepełnione klasy mają normalne szkolne życie i po prostu zwyczajnie się bawią i integrują a "integracyjne" ciągle siedzą na dupie i dziobią bo żadne wspólne przedsięwzięcie nie wchodzi w grę.
        Atmosfera szybko robi się nie fajna.
        Koleżanka prowadziła kilka klas integracyjnych aż w końcu powiedziała dość. Teraz jest szczęśliwą wychowawczynią trzydziestoosobowej klasy.
        • krysiazrysia Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 07:24
          Klasa integracynja przez rodziców dzieci zdrowych powinna być brana pod uwagę tylko wtedy, kiedy rozumieją pojęcie "integracyjna". Jeśli chcą, żeby ich dziecko korzystało z pełni życia, w dupie mając fakt, że obok jest słabszy, potrzebujący pomocy czlowiek, ze względu na którego czasem trzeba zweryfikować swoje własne plany, to niech lepiej poślą je do zwykłaj klasy. Tak będzie lepiej i dla nich i dla dzieci niepełnosprawnych oraz ich rodziców, które nie będą musiały wysłuchiwać podobnych uwag. Integracja wg mnie polega na wyrabiaiu pewnej wrażliwości i wyzbywaniu egoizmu (dzieci zdrowe) a chorym dzieciom ma dawać poczucie, że nie są gorsze, nie są kulą u nogi zdrowej części klasy. Niestety niektórzy nie rozumieją znaczenia słów i potem jest niespodzianka. Dziecko niepełnosprawne i jego rodzice mają wystarczająco usrane życie, żeby jeszcze wysłuchiwać podobnych bredni. O ile chore dziecko nie jest w takiej klasie z wyboru, to zdrowe już jest. Grunt to umieć wybrać to, co dla mojego dziecka najlepsze.
          • hela6 Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 18:02
            Bzdury piszesz. Jeżeli dochodzi do licytacji między rodzicami które dziecko jest bardziej poszkodowane i w związku z tym m u s i być królewną w przedstawieniu bo mu się to N A L E Ż Y i inne przepychanki na podobnym poziomie to to jest chore i potrafi pięknie zbrzydzić wszelkie próby integracji.
            • krysiazrysia Re: Klasa integracyjna? 06.09.12, 07:11
              Rodzice roszczeniowi zdarzają się w każdej klasie. Nauczyciel z powołania, z dobrym podejściem, da sobie z nimi radę smile
      • wuika Re: Klasa integracyjna? 07.09.12, 11:20
        Ten plus bywa problematyczny. Mój brat był w klasie integracyjnej, nauczyciel wspomagający był - pod warunkiem, że lekcje były do 12, bo potem pani szła do domu (nauczycielem wspomagającym była pani pedagog zatrudniona w dwóch szkołach). Trzy razy w tygodniu zajęcia były od 10 do 14-15, czyli w zasadzie nauczyciel był na jednej, góra dwóch lekcjach. Plus więc wyszedł kijowo. Trzeba się dopytać dokładnie, jaka jest praktyka w danej szkole.
    • lirio Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 16:52
      Niestety po doświadczeniach z rodzicami dzieci z pseudoADHD dałabym do normalnej klasy. Większość takich rodziców nie robi nic oprócz rzucenia papierkiem, że dziecko ma zaburzenia. Jak coś się stanie z powody takiego delikwenta innemu dziecku to jego rodzice zostają z ręką w nocniku. I wieczny foch z cyklu "on tak może, bo przecież ma ADHD".
      • monikar26 Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 17:12
        ADHD nie łapie się na klasę integracyjną, więc tak samo może się trafić w zwykłej klasie.
        Ja wybrałabym integracyjną, ale może dlatego, że mam ADHDowca w klasie, którego rodzice zbytnio nie ogarniają. Klasa zwykła.
        Klasa integracyjna to różne schorzenia i ułomności dzieci - dzieciaki uczą się pomagać słabszym, uczą się tolerancji.
        • lirio Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 17:26
          To chyba zależy od szkoły - ja bym dokładnie wypytała w konkretnej szkole. W każdym razie wydaje mi się, że łatwiej walczyć z takimi rodzicami w normalnej klasie, bo w integracyjnej powiedzą, że od tego właśnie jest integracyjna. Gdyby nie to, bardzo bym chciała, żeby moje dziecko chodziło do integracyjnej, ale bez zagrożenia zdrowia i życia.
          • monikar26 Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 21:39
            Lirio, jeżeli chodzi o ADHD, to nie mogą rodziców ucznia zmusić do przeniesienia dziecka do klasy integracyjnej (niestety). Jeżeli rodzice chcą, żeby ich dziecko z ADHD chodziło do klasy integracyjnej, to jest duża szansa, że pracują z dzieckiem. W zwykłych klasach zdarzają się dzieci z dysfunkcjami, które nie są zdiagnozowane, a rodzice sobie nie radzą z wychowaniem, a więc trudniej takiego ADHDowca ogarnąć.
            Choć na pewno dużo zależy od konkretnego przypadku i danej szkoły (czasem szkoły odmawiają przyjęcia dziecka z ADHD do klasy integracyjnej).
    • kasiak37 Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 17:56
      zdecydowanie wybierz klase integracyjna.Uczylam w takich klasach ze wzgledu na specjalizacje,i uczylam rowniez w klasach "zwyklych".Niebo a ziemia.
    • asdaa Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 20:26
      moja córka uczęszczała do klasy integracyjnej w gimnazjum ze względu na ADHD. Wyglądało to tak: 20 uczniów, w tym max. 4 z orzeczeniami, 2 nauczycieli (jeden dla dzieci z deficytami umysłowymi, które mają programy nauczania dostosowane do swoich możliwości).
      Plusy:
      - mała liczebność klasy
      - brak zastępstw, okienek; w razie nieobecności jednego n-a, drugi prowadził lekcje z całą klasą
      Minusy:
      - agresywne, wulgarne zachowanie dzieci z opóźnieniem umysłowym (integracja w takich przypadkach jest fikcją, nikt z pozostałych uczniów nie nawiązał z nimi kontaktu, natomiast sprawdzała się w przypadku dzieci z upośledzeniem fizycznym, np. dziewczyna na wózku inwalidzkim została zabrana na wycieczkę w góry, gdzie wszyscy jej chętnie pomagali.
      Byłam bardzo zadowolona z wyboru.
      • kasiak37 Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 20:50
        to ja musze powiedziec ze nie spotkalam sie z wulgarnym zachowaniem w klasach integracyjnych.Za to w klasach zwyklych to rece opadaja...
        Dzieci w klasach integracyjnych sa zdecydowanie milsze i niezwykle opiekuncze w stosunku do niepelnosprawnych kolegow czy kolezanek.O wiele lepiej pracuje sie w takich klasach.Mowie z pozycji nauczyciela.
        Nie spotkalam sie z postawa roszczeniowa rodzicow czy chamstwem.
    • hela6 Re: Klasa integracyjna? 04.09.12, 21:29
      Wygląda na to ze można trafić różnie.
      • mitta Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 00:46
        Dzieci z ADHD zaliczane są do chorych przewlekle, a to od kilku lat nie kwalifikuje je do klas integracyjnych, jako dziecko niepełnosprawne. Innymi słowy w klasie integracyjnej, wśród dzieci niepełnosprawnych, nie może być dziecka z ADHD. Takie dziecko traktowane jest jako pełnosprawne i uczęszcza do tej klasy, do której zapiszą je rodzice - może trafić i do zwykłej i do integracyjnej.
        Proszę nie powtarzać zasłyszanych opinii, bo "zaburzenia" lekcji mogą mieć miejsce i w zwykłej klasie. Rodzice dzieci niepełnosprawnych to ludzie ciężko doświadczeni przez los, ugodowi, z wdzięcznością przyjmujący każdą pomoc. Nigdy w swojej długoletniej pracy w klasie integracyjnej nie spotkałam się z jakimiś roszczeniami, blokowaniem imprez, czy oskarżaniem innych o dyskryminację. Wprost przeciwnie - to oni pomagają na każdej klasowej imprezie, jeżdżą na szkolne wycieczki i opiekują się także innymi dziećmi.
        Owszem, sam proces integracji nie przebiega łatwo, bo trudno upośledzonemu dziecku znaleźć wspólny język ze sprawnym intelektualnie rówieśnikiem. Ale liczy się już wspólne przebywanie ze sobą.
        Helu, to co napisałaś o rodzicach dzieci niepełnosprawnych jest obraźliwe i krzywdzące. A przyjaciólka może pomyślałaby o zmianie pracy, bo wypowiadane przez nią opinie nie świadczą dobrze o jej pracy.
        • hela6 Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 18:13
          Mitta, myślisz że jest tylko jedna , Twoja prawda?
          Piszę o cudzym problemie.
          Nie pisałam nic obraźliwego ani krzywdzącego, opisałam konkretną sytuację. Jak chcesz nie wierz albo najlepiej uznaj że konfabuluję ja albo przyjaciółka. Możesz sobie myśleć o niej co chcesz, ja tam widziałam jak ciężko jej było znosić tę trudna sytuację, zwłaszcza że dzieci były z reguły nie winne i nie bardzo rozumiały co się wokół nich dzieje.Trudno było odpowiadać na ich pytania - proszę pani a dla czego...
          Możesz też wyprzeć z pamięci to co napisałam jeśli jest Ci z tym źle.
          • sabciasal Re: Klasa integracyjna? 07.09.12, 16:45
            skoro przez kilka lat miała tylko problemy z rodzicami, trafiała na jakies gromady roszczeniowych, to może trzeba się zastanowic, co było nie tak, ale z nią? Pacyfikowanie nadopiekuńczych matek, rozstrzyganie sporów itp. to chyba normalna rzeczywistość nauczyciela w podstawówce wczesnej.
    • jolunia01 Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 14:15
      Czasu na decyzję masz mało - dobrze byłoby porozmawiać z rodzicami dzieci, których uczyły wchodzące w grę nauczycielki z tej własnie integracyjnej, bo od nich duzo zależy.
      Ze swojego doświadczenia wiem, że to niezmiernie wazne. Swoją córkę (niezupełnie sprawne rączki wskutek wylewu okołoporodowego) wysłałam do integracyjnej - większej krzywdy nie mogłam dziecku zrobić. Kompletnie olewające pracę nauczycielki (na zasadzie "ach, biedne dzieciątka, ciu, ciu, bla, bla") traktowały wszystkie dzieci jak niedorozwiniete intelektualnie, chociaż akurat w tej klasie żadne dziecko nie miało takich problemów; owszem, poza moją, był chłopczyk z niedosłuchem, dwoje z wadami wzroku, jedno nadpopudliwe.
    • headvig Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 15:52
      zdecydowanie klasa integracyjna - w tej klasie uczą się dzieci z różnymi upośledzeniami przeważnie i musi być na każdej lekcji nauczyciel wspomagający (drugi, który pomaga przepisywać, dopilnuje itd).

      nie słuchaj tych co ci mówią że w takiej klasie ADHD lata po sali - takie dzieci latają po zwykłych klasach 30 osób. do klas integracyjnych dobierane są takie osoby (a przynajmniej powinny), by "pomagały" się adaptować tym kilkoro dzieciom z upośledzeniem (w stopniu lekkim dodajmy). z dziećmi upośledzonymi w stopniu lekkim pracuje się bardzo dobrze, przeważnie jest ich w klasie 2-4 (przeważnie), ale czasem może być nawet tylko 1.

      jeśli dyrektorzy do takich klas dają trudne przypadki, to coś jest nie-halo, taka klasa mija się z celem, tak nie powinno być wg założeń klas integracyjnych.
      • headvig Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 15:57
        wg tego co czytam, to widzę, że bywa różnie. najlepiej dopytaj w twojej szkole, która klasa lepsza.
      • johana75 Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 21:25
        > nie słuchaj tych co ci mówią że w takiej klasie ADHD lata po sali - takie dziec
        > i latają po zwykłych klasach 30 osób. do klas integracyjnych dobierane są takie
        > osoby (a przynajmniej powinny), by "pomagały" się adaptować tym kilkoro dzieci
        > om z upośledzeniem (w stopniu lekkim dodajmy). z dziećmi upośledzonymi w stopni
        > u lekkim pracuje się bardzo dobrze, przeważnie jest ich w klasie 2-4 (przeważni
        > e), ale czasem może być nawet tylko 1.

        Fakt że dzieci z ADHD moga "latać" po normalnej klasie nie znaczy nie NIE lataja po klasach integracyjnych.
        Podałam aktualny przykład więc nie pisz prosze co POWINNO być...
    • mamalgosia Re: Klasa integracyjna? 05.09.12, 18:34
      Mój Młodszy jest drugi rok w integracyjnej, widzę same zalety
    • claratrueba Re: Klasa integracyjna? 06.09.12, 05:26
      Wszystko zależy od wychowawcy, dużo od dyrekcji. Jeśli jest to integracyjna na zasadzie "bo musi być" a na wychowawcę bierze się panią, która dopiero co zaliczyła jakiej tam szkolenie "dla papieru" to problemy mogą być.
      Natomiast osoba doświadczona i z dobrymi kwalifikacjami poprowadzi klasę, która będzie zdecydowanie lepsza niż zwykła. Roszczeniowi rodzice dzieci niepełnosprawnych zdarzają się często i bywają na tyle uciążliwi, że szybko współczucie dla ich sytuacji zastępuje niechęć. Dobry nauczyciel sobie z tym poradzi - chociażby tłumacząc, że po to dziecko jest w klasie integracyjnej by nauczyć się żyć w świecie normalnym a nie takim, który zawsze będzie się kręcił wokół tego dziecka, które też wcześniej czy później też przyjmie postawę roszczeniową, która utrudni mu życie. W takiej klasie dzieci uczą się współpracy, zrozumienia dla odmienności, uczą się pomagać. Wytwarza się więź koleżeńska o wiele silniejsza niż w normalnych klasach. A nauczyciel i tak swój program zrobi, bo jego zakres nie jest wygórowany. Poziom może być o wiele wyższy, bo dzieci pełnosprawne, które z czymś mają problem (co dot. każdego dziecka- zawsze jest jakiś słaby punkt) w takiej klasie skorzysta ze "specjalnego nauczania".
      W szkole podst. mojego syna były dwie klasy integracyjne- jedna była najlepszą klasą w szkole pod każdym względem. Druga była bardzo słaba bo nauczycielka kompletnie nie radziła sobie.
    • ola_golabkowa Re: Klasa integracyjna? 06.09.12, 12:05
      Dziękuję za wszystkie uwagi. Nic wprawdzie nie postanowiliśmy (na wniosku jest zapis, że to i tak decyzja dyrektora szkoły i tego się trzymamy). Po Waszych wpisach wiem przynajmniej, czego się można spodziewać, bo kompletnie nie miałam pojęcia. Optymistycznie zakładam przy tym, że gdyby w tej szkole były jakieś problemy z integracją, rodzice nie pchaliby tam swoich dzieci drzwiami i oknami.
      • mm1501 Re: Klasa integracyjna? 06.09.12, 15:01
        Jestem mama dziecka z autyzmem. Czytając was jeszcze bardziej umacniam sie w przekonaniu że agresywne zachowanie innych dzieci w stosunku do niego to wina ich rodziców, którzy nawet nie wysilaja się na wytłumaczenie dzieciom dlaczego ich kolega zachowuje się inaczej i jak nie powinni go traktować (wyzywać od głupków, popychać, wrzeszczeć żeby sobie poszedł bo nie będa sie z nim bawić, naśmiewać się, szydzić). My matki dzieci niepełnosprawnych mamy wystarczająco zjebane życie. Nie utrudniajcie nam go, my tego wam nie robimy.
        Tak, nasza postawa jest roszczeniowa ale tak nas życie nauczyło. Wszystko dla dziecka musimy wyszarpać, wam przychodzi to naturalnie, po prostu. Wszystcy chcą sie nas pozbyc a naszego dziecka nie oglądać. Niech was nie dziwi nasza postawa. Nigdy nie wiadomo kogo dotkie kalectwo kogoś bliskiego. Wtedy przypomicie sobie jak to wam dzieci z ADHD przeszkadzały. A tak w ogóle ADHD jest poważnym schorzeniem a nie fanaberią czy złym wychowaniem
        • gojapio Re: Klasa integracyjna? 06.09.12, 15:38
          jestem mamą dziecka niesłyszącego, od poniedziałku w grupie integracyjnej przedszkola. I też przecieram oczy ze zdumienia - roszczeniowość? minimalizowanie aktywności grupy, by niepełnosprawny nie musiał się zmagać ze swoimi ograniczeniami? to jakieś obserwacje z kosmosu (mój został wrzucony na głęboką wodę, byłabym zachwycona, gdyby dzieciaki codziennie kazały mu przekraczać samego siebie), i nieadekwatne, i świadczące o dużym poziomie, nie wiem, pychy? jeśli macie niezbitą pewność, że każde z Waszych dzieci i bliskich jest po aryjsku czysty i be wad - czego z całego serca życzę - to może w ogóle pozamykajmy całą resztę odszczepieńców w gettach?
          • mm1501 Re: Klasa integracyjna? 07.09.12, 08:28
            I jeszcze. Nigdy nie wiecie, kiedy będziecie po "naszej stronie". Niepełnosprawność może zdarzyć się wszędzie i każdemu.Takie dylematy czy dziecku zdrowemu zaszkodzi klasa integracyjna sa po prostu głupie. Dziecku zdrowemu nic nie zaszkodzi a dziecko chore w kontaktach ze zdrowymi zyska. Uczcie swoje dzieci a przede wszystkim siebie tolerancji.
            • mama.oliwii Re: Klasa integracyjna? 07.09.12, 08:43
              moja córka chodzi teraz do 2 klasy, klasa integracyjna(Oliwia jeździ na wózku) osobiscie jestem zadowolona z ''naszej''integracji. Jest nauczyciel wspomagajacy który ''ogarnia'' 4 dzieci niepełnosprawnych, odpytuje z czytania pomaga w notatkach( Oliwka pisze ''jako-tako więc w brudnopisie Pani pisze cała lekcję żebym ja wiedziała czego dzieciaki się uczyły) 'zdrowe''dzieci pomagają tym słabszym , są wrażliwe i nie odtrącają nikogo (wiadomo jak w każdej klasie są grupki dzieciaków które bardzo się lubią a mniej lubią inną grupę ale to normalne i zdrowe zachowanie ośmiolatka) Jeżeli chodzi o wycieczki to z żadnej klasa nie zrezygnowała ze względu na niepełnosprawne dzieci (ja z jednego wyjazdu zrezygnowałam bo z dzieckiem na wózku nie dałabym rady śmigać typowo po górach ale nie był to dla nas problem), powiem więcej... dzieci miały więcej wycieczek niż z klas ''normalnych'' , był np wyjazd do wesołego miasteczka w dniu otwartym dla niepełnosprawnych i jechała cała klasa. Wszystko zależy od nauczyciela oraz rodziców dzieci . Wiadomo nawet w normalnej klasie można natrafić na rodzica który uważa swoje dziecko za pępek świata.

              • skomroch1 Re: Klasa integracyjna? 07.09.12, 11:12
                Wszystko zależy od nauczycieli prowadzących klasę. Jako mama dziecka z lekkim porażeniem znam kilka opowieści . Np. o klasie córki mojej koleżanki, gdzie córka z porażeniem była notorycznie przewracana przez chłopca a autyzmem, z którym sobie nie radzono. Zmusiło to koleżankę do zabranie córki z tej klasy, ponieważ teoretycznie "nie było podstaw do zabrania chłopca z autyzmem przy tak incydentalnych problemach" wg. słów dyrektora szkoły.
                Inna mama chłopca z porażeniem skarży się na traktowanie jej syna jak powietrze w chwilach, kiedy jego niepełnosprawność wymaga od nauczycielki większej uwagi. Mały pomimo, że chodzi samodzielnie, choć wolniej, nie uczestniczy w tańcach w kółku itp.Jako jedyny siedzi sam pod ścianą. W integracyjnej klasie...
                Moja Mama uczyła wiele lat w szkole integracyjnej i rzeczywiście skarżyła się na kilkoro, podkreślam-w ciągu wielu lat KILKORO rodziców, którzy całymi dniami przesiadywali w szkole, doglądając niepotrzebnie dzieci, byli roszczeniowi i rzeczywiście te dzieci , mające służących w postaci rodziców nie współpracowały ani z nauczycielami, ani z grupą. Nie wzbudzały też sympatii, jako rozpieszczone i egoistyczne , izolowane przez nadopiekuńczych rodziców osoby. Ale to już inny temat-rzeka , dotyczący wychowania dziecka przewlekle chorego.
                Pomimo wszystko Mama była zachwycona tym, jak dzieci się dogadują, jak wspaniale uwrażliwiają na potrzeby innych ludzi.
                Tak więc jak widać każdy z tych problemów to nie wina dzieci, ale kadry. Kiedy trafi się na dobrą kadrę, integracja jest wg. mnie bardzo dobra dla młodego człowieka, i sprawnego, i nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka