mkotecek 25.12.12, 14:04 Witam. Przepraszam ze tak przy swietach, ale pomozcie drogie WDPD. co to za robal (larwa). byl pod materacem. Dziekuje. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mkotecek poprawny link 25.12.12, 14:06 picasaweb.google.com/martawojtekk/25Grudnia2012?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJ2NitHU2MzTygE&feat=directlink[/img] Odpowiedz Link
mkotecek Re: poprawny link 25.12.12, 14:17 Dziekuje wlasnie go sobie guglam. tylko skad to niby spozywcze stworzenie w sypialni? czyzbym miala drugie zycie w domu Odpowiedz Link
aniuta75 Re: poprawny link 25.12.12, 19:12 Toż ta larwa nie ma plakietki, że ona spożywcza jest . Na wszelki wypadek przetrzep całe mieszkanie, bo one żreją co popadnie, bez róznicy czy ubrania czy jedzenie. Odpowiedz Link
weisefrau Re: poprawny link 25.12.12, 21:04 Wełniana kołdra? Wełna w materacu? Kłębuszki w tapczanie? Odpowiedz Link
mkotecek Re: poprawny link 26.12.12, 12:13 Bardzo dziekuje za pomoc wczoraj i dzisiaj urzadzilam sobie i molom swieto, nie zauwazam problemu. Do walki wkraczam od jutra i mam jeszcze jedno pytanie do bardziej doswiadczonych w boju, czy mozliwe jest zebym miala jedna jedyna larwe, ktora np:przynieslismy na butach? bo jak pomysle o przetrzepywaniu wszystkiego..... bo kurde nie wiem gdzie szukac, popourri nie posiadam, zadnej nowej kaszy nie mam, ze szlachetnych welenek nic nie posiadam chyba ze zeczywiscie cholery gdzies w materacu siedza, ale jak je stamtad wyciagnac. pozdrawiam Odpowiedz Link
wiolunia79 Re: poprawny link 26.12.12, 13:02 u mnie sprawdzają się pułapki na mole spozywcze Odpowiedz Link
wadera3 Re: poprawny link 26.12.12, 14:04 Larwa moli "powstała" z jaja złożonego w gnieździe, więc w zimie nie istnieje nawet hipotetyczna możliwość przyniesienia larwy na butach. Znacznie łatwiej "zdobyć" mole przynosząc zakupy z jakiegokolwiek sklepu, jeśli są tam jaja, w domu rozwiną się mole. Oczywiście w materacu nie masz moli spożywczych tylko odzieżowe. Odpowiedz Link
anika_ic Re: poprawny link 26.12.12, 20:41 Mól to taka menda, że lubi się zagnieździć tam, gdzie ma spokój i ciepełko. Za to nie lubi (będąc w każdym wcieleniu) mrozu, wiatru, trzepania i słońca, bo mu albo za zimno i zdycha, albo go wywieje i szukaj wiatru w polu, albo wypadnie z góry upatrzonego zakamarka i jeszcze nery se odbije, lubo słoneczko mu zanadto dokuczy i na karnację zaszkodzi A żeby się nie zasiedlał warto np. lawendy poupychać tam i ówdzie, o naftalinie nie wspomnę, bo śmierdzi straszliwie. Póki co, przetrzep im nery na dworze i lawendą lub jakimś Raidem zaczadź (byle nie tam, gdzie śpisz/ długo przebywasz, bo i Tobie się dostanie - dot. Raid, oczywiście) Odpowiedz Link