nati_28
14.01.14, 23:04
Kupiłam ten wynalazek. I...?
I albo ja coś robię źle albo mam wadliwy model. Na wstępie muszę zaznaczyć, że oboje z mężem bardzo lubimy gotować. Mąż zatem ostatnio stwierdził, że spróbuje zrobić królika w TM wg przepisu z książki TM na kurczaka. Cóż, stracił tylko godzinę a później dusił królika tradycyjnie i był to przepyszny obiad. Otóż, królik na Varomie robiony stricte wg przepisu po czasie duszenia zaleconym w przepisie był całkowicie surowy, a góra była jeszcze zimna.
Mąż stwierdził, że blender za 200 zł. jest więcej wart i on nie zamierza z tym mieć już cokolwiek wspólnego. Wg męża dobre to jest do ucierania zupek dla studentów, którzy nie mają pojęcia o gotowaniu, natomiast zupełnie nie nadaje się dla ludzi kochających dobre jedzenie.
Pomyślałam, że spróbuję zrobić w tym wynalazku ciasto ucierane. I masło miałam w tym stopić. Wszystko wykonałam wg przepisu (nastawiłam na zalecone 60 st.), potem na 70, potem na 80 i na 100!, choć w przepisie była mowa o 60st. Masło było tylko wymamłane. Stwierdziłam, że dalej nie próbuję. Przepis fajny, więc sięgnęłam po mój wysłużony 10 letni mikser i utarłam w nim ciasto, wcześniej topiąc je tradycyjnie w zwykłym garnku na kuchence.
Teraz boję się tego używać, bo nie mam zamiaru zepsuć produktów. I pomyślkeć, że na pokazie urządzenie mnie zachwyciło...
Zastanawiam się jednak, że skoro tak wiele osób jest tym zachwyconych, to albo my coś robimy źle albo mamy wadliwy model.
Mam zatem pytanie jak Wam się sprawuje TM? I czy od razu dobrze sobie z nim radziłyście? I co w nim przyrządzacie? Co najlepiej wychodzi?