Dodaj do ulubionych

Zatkany prysznic ?

08.02.15, 15:30
Mam problem. W łazience obok prysznica mam pralkę. Od pewnego czasu zatkał mi się prysznic. Generalnie sytuacja wygląda teraz tak, że kiedy pralka pierze to z prysznica wypływa jakiś syf, brudna woda z różnymi kłębami brudu. Natomiast kiedy pralka nie pierze a ja biorę prysznic to woda praktycznie sto. Kiedy zaczynam brać prysznic z dziury prysznicowej wypływają jakby bąbelki i dalej woda praktycznie nie wypływa. Po kilku minutach mam już pełen brodzik. Próbowałam już kretem i nic. Nie mam pomysłu co mogło się zatkać i jak to naprawić ?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 16:18
      Piszesz dość ogólnie, ale wygląda na to, że coś w połączeniu jest niedobrze, jakby woda z prania miała możliwość "wracania" do brodzika. Być może stosując kreta zrobiłaś korek tłuszczowy.
      Widziałam to kiedyś na własne oczy udrażniając koleżance odpływ w zlewie. Skoro nalałaś, czy nasypałaś tam kreta, to teraz lej wrzątek i gorący ocet, powinno się przetkać.
      • mitta Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 16:52
        W marketach budowlanych można kupić spirale hydrauliczne/kanalizacyjne zwane żmijkami, kosztują niewiele, a warto mieć przy poważniejszych zatorach w odpływach, ja kiedyś w niedzielę poleciałam kupować, bo mi się rura zatkała.
        Słyszałam też, że kreta trzeba po 30 min spłukać, bo trzymany za długo wytrąca jakiś kamień, czy twardy osad i robi się czop na rurze, ale nie wiem, na ile to prawda,
        • wadera3 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 16:57
          No właśnie o tym pisałam, koleżance rozkręciłam odpływ w zlewie, a dalej, w rurach - w ścianie był taki czop jak plastelina, wydłubałam toto jakimś drutem, po skręceniu kolanka wszystko wypłukałam wiadrem wrzątku i po kłopocie. Faktycznie teraz kret zatyka rury, bardziej niż przetykawink
        • madziulka1982 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 17:28
          ja od razu kreta zalewam wrzątkiem robilam tak 3 razy i nic nie pomogłosad
          • wadera3 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 17:36
            Nie od razu, tylko po jakichś 10 minutach się zalewa, poza tym jeśli zrobił Ci się ten korek, to musisz bardzo dużo tego wrzątku lać, możesz dokładać ocet, też gorący. Nigdy mnie to nie zawiodło, a od lat żwirek z 4 kocich kuwet wywalam do toalety.
        • madziulka1982 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 17:30
          kkupilam zmijke dzis, przekopalam tyle co moglam w rurze prysznicowej, minimalnie lepiej ale nadal woda stoi.
          • mitta Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 17:59
            A taką gumową przepychaczką próbowałaś? Tylko trzeba pozatykać inne otwory.
            Jak to nie pomoże - to może soda kaustyczna, albo kwas solny? Albo zaprzyjaźniony hydraulik.
            • madziulka1982 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 20:42
              gumową nie próbowałam jeszcze musialabym kupić taką
            • autumna Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 21:21
              > soda kaustyczna, albo kwas solny?

              Soda kaustyczna to jest kret właśnie.
              Odradzam amatorską zabawę kwasem solnym. Przy nieumiejętnym obchodzeniu się efekty mogą być nieciekawe: wyprodukowanie trujących oparów na skutek zmieszania z innymi użytymi wcześniej środkami bądź oparzenia pryskającym kwasem. Skutki dla kanalizacji - trudno mi przewidzieć, też mogą być opłakane.
              • mitta Re: Zatkany prysznic ? 09.02.15, 10:18
                autumna napisała:

                > Soda kaustyczna to jest kret właśnie.

                Tak, 30 - 40 % zawartości wodorotlenku sodu (inaczej soda kaustyczna) w krecie, a większość to niewiadomoco, bo producent nie raczył podać.

                > Odradzam amatorską zabawę kwasem solnym. Przy nieumiejętnym obchodzeniu się efe
                > kty mogą być nieciekawe: wyprodukowanie trujących oparów

                Ja też nie zachęcam, przypomniało mi się tylko, że robił tak mój tata, w czasach, gdy nie było żadnych kretów, a i rury były inne. Zawsze pomogło. A jeśli chodzi o opary - to o wiele groźniejsze jest zalewanie kreta wrzątkiem, a to powszechna praktyka.

                Ja raczej stosuję mechaniczne sposoby (żmijka, przepychaczka) i nie czekam, aż zupełnie mi się zatka odpływ, ale reaguję natychmiast, gdy woda zaczyna wolniej spływać. Przestałam zupełnie używać mydeł w kostce i proszków, zastąpiłam to płynami, wtedy nie robią się te glutowate osady na rurach. Na kamień stosuję ocet i kwasek cytrynowy, kreta jednakowoż też mam (a nawet dwa, bo jednego w ogródku)
                • autumna Re: Zatkany prysznic ? 09.02.15, 14:08
                  Polecam artykuł - czego z czym nie mieszać. Wzorów chemicznych można nie czytać, jak ktoś nie trawi, nie są niezbędne do zrozumienia treści.

                  nowaalchemia.blogspot.de/2013/04/jak-mieszac-aby-nie-namieszac.html
          • aankaa Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 18:03
            być może problem jest w zatkanej rurze "głównej"
    • linn_linn Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 18:10
      Watek z Porad Domowych:
      forum.gazeta.pl/forum/w,630,130966069,,_Skamienilam_kreta_w_rurach_coz_robic_.html?v=2
      • madziulka1982 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 20:43
        wydaje mi się, że mogło tak se zapchać od peelingu kupnego do ciała, ale może się mylę, przez 4 lata było ok użytkuję prysznic i pralkę tak samo a tu taki klops nagle
        • lisia312 Re: Zatkany prysznic ? 08.02.15, 21:53
          miałam tak samo, na jednym odpływie brodzik, pralka i zlew. I niestety się zapchało. Jeżeli masz jakieś ubezpieczenie mieszkania, to może masz w nim usługę assistance, która obejmuje usługi specjalistów. Ja miałam i skorzystałam. Przyszedł hydraulik i przetkał taką spiralą właśnie, zajęło mu to 1,5 godz.
    • dar61 Zatkany ... natrysk? Wypływ. 08.02.15, 23:52
      Prócz b.celnych tu obok porad, przetestować warto i sitko na wypływie z pralki, zwykle to dodatkowe, odkręcane i uchylane okienko gdzieś u dołu obudowy pralki, powinno być czyszczone z różnych kłaczków co kilka prań.

      Spirale do przepychania rur to wyposażenie standardowe w takich mieszkaniach/ domach, gdzie w odpływach kuchennych zlewozmywaków wlewa się resztki tłuste z potraw, zamiast je powycierać ręcznikiem papierowym, przed właściwym myciem na gorąco.
      Ktoś tu po sąsiedzku w forum świeżo pisał o wycieraniu/ wyjadaniu z talerzy sosów z pomocą kilku machnięć pieczywkiem wink

      Spirale takie są dłuższe i grube na palec, a i są cienkie jak ołówek i nieco krótsze, czasem można ich użyć bez rozkręcania syfonów podzlewozmywakowych. Są też długie na pół metra wyciory, wyciorki, jakimi daje się wyczochrać rurki pod zlewozmywakiem, wkładając wyciorek wręcz w otwory dennego sitka lub pod zatyczkę - świetna rzecz.
      Bo dokładane na wypływ dna zlewozmywaka dodatkowe sitka są u nas czasami ... ignorowane.

      Szkoda, że podzlewozmywakowy rozdrabniacz do resztek nie jest u nas jeszcze modny.
      Podobnie - podścienne, na rurach, dodatkowe wejścia do rur, tzw. rewizje, o jakie warto się u hydraulików upomnieć w czas montażu/ remontu. To raptem jeden ruchomy, wieszany np. na magnesach, kafelek.
      • linn_linn Re: sosy 09.02.15, 08:59
        "Ktoś tu po sąsiedzku w forum świeżo pisał o wycieraniu/ wyjadaniu z talerzy sosów z pomocą kilku machnięć pieczywkiem."

        Wlosi maja na to machniecie pieczywkiem nazwe: "fare la scarpetta" / "scarpetta" - "bucik" /. W towarzystwie nie uchodzi, ale gdzie sie da, wszyscy tak robia smile
        • mitta Re: sosy 09.02.15, 10:21
          linn_linn napisała:

          > Wlosi maja na to machniecie pieczywkiem nazwe: "fare la scarpetta" / "scarpetta
          > " - "bucik" /. W towarzystwie nie uchodzi, ale gdzie sie da, wszyscy tak robia
          > smile

          Ja nie Włoszka, a też tak lubię smile
        • madziulka1982 Re: sosy 09.02.15, 13:41
          chodzi łazienke, nie kuchniesmile
          • dar61 Biometoda 09.02.15, 23:40
            Nie spotkałem jeszcze [w PL] mieszkania w blokach lub w willi, jakie miałoby więcej niż jeden pion odpływu ścieków kuchennych/ sanitarnych/ łazienkowych.
            U znajomej osoby niepełnosprawnej sam dokończyłem spiralowanie - tą krótką spiralą - spływu spod zlewozmywaka, a spływ łączył się po 2 metrach z rurami w łazience. Znajomi, mieszkający w budynku poniemieckim, mieli spływ z kuchni na drodze ok. 10 metrów, potem przechodzący do łazienki. Wielokrotnie w roku się toto zaczopowywałom, bo pono jadali tłusto. Odpływ rurami podpodłogowymi miał śladowe pochylenie i wszystkie gorące zlewki stygły tam w rurze w mig.
            Dalej - kto w łazience umie wyłapać w czas kąpieli, czy pod natryskiem, każdy włosek? Im mniej się potem wodą tę rurę spłukuje, tym czop narasta.

            Na czopy zachwalam jeden sposób, ale mało która pani domu się na to decyduje. Bo wymaga on zrezygnowania - choć w jednym odpływie, najczęściej kuchennym, ze stosowania różnych sedesowych aromatów, z silnych proszków do prania.
            Otóż, kupujemy preparat bakteryjny do zaszczepiania sanitariatów, wsypujemy po łyżeczce do każdego sitka w zlewie, w syfony sitek podłogowych, pod natryskiem, wanną itp. - lekko spłukujemy, zaszczepiając wnętrze rur. Namnażające się bakterie zjadają wszystko, co spływa rurkami, a nie jest żrące, chemicznie skażone*. Nawet proszki do prania, szczególnie te enzymatyczne, „zlizywane" są ze smakiem. We wnętrzu rur tworzy się charakterystyczny film, taka powłoka, w której bytują pozyteczne dla oczyszczania rur bakterir. Czop z tłuszczu to dla nich betka. Keratyna dla nich to też jadło.
            Zachwalam ten sposób od lat, szczególnie dla posiadaczy willi, jacy mają własne szamba. Metoda bakteryjna daje z czasem zanik zapachu gnilnego z rur, pono nawet w instalacjach zdemontowanie syfonów nie ujawnia zapachu typu szambo.
            Jedyny kłopot, to to, by nie zagłodzić tych bakterii - praktycy mówią, że wystarczy raz na tydzień spłukać w umywalce mydło z golenia się, by zasilić kolonię bakterii. Inaczej zanika, np. wtedy, gdy wyjedziemy na pół roku i w rurach susza smile
            Po powrocie z przedłużonego wojażu wystarczy wtedy de novo zasilić trocinkami bakteryjnymi wszystkie wejścia sitek i klozetów.
            Innym znanym bio-efektem jest to, że zawartość szamb jest wyjadana tak, że zostaje na dnie drobny osad, a woda się tam klaruje. Nadaje się wręcz do podlewania ogródka - jak w oczyszczalni biologicznej, przydomowej.
            I to chyba wszystko.
            Proszę popróbować [zmienić nawyki wieszania w sedesie żrących przywieszek], bio-preparat jest tani.
            A teraz - powtórka spiralologii, do skutku. I wstawić pod natrysk okienko rewizji, by czyszczącą spiralę łatwo było użyć.

            */ preparaty typy kret wykluczone [z czasem zbędne].
    • claratrueba Re: Zatkany prysznic ? 09.02.15, 06:11
      Powód jest prosty- zbyt cienka rura, którą ma spływać zbyt wiele. I z prania i z brania prysznica trafia do niej woda z "farfoclami"- włosy, nitki. Jeśli jest to woda dość twarda dochodzą "kluski" z mydła i nierozpuszczony proszek.
      Skoro po przepchaniu sprężyną jakaś poprawa jest to znaczy, że udało ci się przebić przez czop ale zbyt słabo. Może być to zbyt krótka sprężyna albo zbyt mało nią kręciłaś. Trzeba powtórzyć, a potem zalać dużą ilością wrzątku- kilka garnków lub czajników. środki chemiczne typu kret nie pomogą jeśli czop jest duży- mogą pogorszyć sprawę bo go rozpulchnią z wierzchu a i tak nie spłynie jeśli zatkane na dużej długości rury tylko zatka jeszcze istniejący przepływ.
      Przy takim problemie- za dużo brudów do cienkiej rury, trzeba zapobiegać zatkaniu. Raz w miesiącu wsyp szklankę sody oczyszczonej do odpływu i zalej kilkoma litrami wrzątku, kup gumową przepychaczkę i raz w tygodniu lejąc wodę dociśnij do spływu i pociągnij do góry (to jest skuteczniejsze niż typowe "góra- dół"). To warto robić bo "na fest zapchane" oznacza konieczność sprowadzenia hydraulika z urządzeniem ciśnieniowym a to kilkaset złotych.
    • wegatka Re: Zatkany prysznic ? 10.02.15, 04:51
      Po użyciu kreta w połączeniu z wrzątkiem radzę przyjrzeć się rurom, czy aby nie zostały uszkodzone. Kiedyś w podobny sposób "usmażyłam" sobie rurę pod umywalką. Bardzo się zdziwiłam, gdy po takim zabiegu przepychania kretem woda z umywalki praktycznie przestała schodzić. Gdy mąż odkręcił odpływ, okazało się, że rurka wygląda tak, jakby ją ktoś na usmażył, praktycznie nie było przepływu. Kreta powinno się przelać ciepłą wodą, ale nie wrzątkiem, ponieważ wytwarza się wtedy bardzo wysoka temperatura, która niestety szkodzi plastikowym rurom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka