Pytanie tendencyjne o frytki

19.08.15, 23:28
Ja wiem, że w dzisiejszych czasach przyznawanie się do jedzenia frytek to gorzej niż puścić głośnego bąka w windzie wink no, chyba, ze to frytki z selera czy innej skorzonery, ewentualnie topinamburu...

Ale nie. Normalne kartoflane. Lubią i koniec.

Miałam frytkownicę, taką tradycyjną, z koszykiem i dużym pojemnikiem na olej. Jakoś mi to nie pasowało. No bo wylewać za każdym razem tyle oleju to jakoś nie bardzo... a jak mi stało w tej frytkownicy, to miałam wrażenie, że zepsuty.

Przeszłam na mrożone do piekarnika. Nawet ok, ale właśnie się dowiedziałam (tak, wiem, zacofana jestem i nieuświadomiona), że skład "ziemniaki i olej roślinny" to wcale nie jest taki dobry skład, bo tam się czają wredne tłuszcz trans.

Nawet gotowa jestem robić rękodzielniczo te frytki, no ale jak? na patelni kiepsko mi się smażą, w większym garnku dalej problem z tym olejem (jedno- czy wielorazowy)...

Może technika kuchenna jakoś się rozwinęła? są jakieś multicookery, kombiwary, frytkownice tradycyjne, frytkownice co wyglądają kosmicznie i takie na łyżkę tłuszczu... czy coś z tych gadżetów się sprawdza?

A może macie inne patenty?

Ktoś w ogóle jeszcze je frytki? wink bez tłuszczu trans? smile
    • aankaa Re: Pytanie tendencyjne o frytki 19.08.15, 23:39
      a gdybyś poszatkowała kartofelki, wytytłała je w oliwie/oleju, przyprawach i rzuciła na blachę do piekarnika ?
      • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 19.08.15, 23:41
        próbowałam kiedyś, ale suche mi to wychodziło... ale moze kwestia przepisu - ilości oleju, temperatury piekarnika? chętnie przygarnę dobre rady smile
        • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 19.08.15, 23:52
          Ziemniaki w skórce, ładne, pokroić w szóstki/ósemki, wymaziać w oliwie z solą i ziołami, można dorzucić ząbki czosnku w skórce, upiec aż do zbrązowienia brzegów i wypieczenia na chrupko. Wedges są chrupiące z zewnątrz i puchate w środku.

          Polecam też fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,34546365,34546365.html - nieco bardziej kaloryczne ale niesamowite.
          Te także polecam, przetestowane - jajem.blogspot.ie/2013/02/ziemniaki-pieczone-w-piekarniku-jak-z.html - i wpisz w Google "ziemniaki jak z ogniska" - takie pieczone w mące z solą i przyprawami, naprawdę niegłupi pomysł.
          Piekłam także ziemniaki w plastrach, lekko pomaziane oliwą, ponapuszały się w pieczeniu uzyskując kształt poduszeczek, ciekawy pomysł.

          Piekę też, jak wedges, fryty z pasternaków i słodkich ziemniaków, zwłaszcza pasternak świetnie wychodzi.
          • 22pagoda Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 08:17

            squirku, no ale taka oliwa z oliwek (nie extra virgin) to po smażeniu też jest tłuszczem trans, prawda? co myślicie drogie i drodzy WDPD?
            • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 13:23
              22pagoda napisała:

              >
              > squirku, no ale taka oliwa z oliwek (nie extra virgin) to po smażeniu też jest
              > tłuszczem trans, prawda? co myślicie drogie i drodzy WDPD?

              Nie używam innej, niż extra virgin (a już sansy/pomace nie tknęłabym nawet długim kijem) ale jesli coś na niej smażę to raz na sto lat są to jakieś krewetki czy inne kalmary. Grecy smażą na od wieków na oliwie a jakoś nie słyszy się o tym, żeby wyginali wink - poczytam czy smażą na e.v. czy jakiejś innej ale mając pod nosem jedne z najlepszych oliw świata w "jakieś inne" bym się na ich miejscu nie bawiła.
    • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 19.08.15, 23:47
      kasia_de napisała:

      > Ja wiem, że w dzisiejszych czasach przyznawanie się do jedzenia frytek to gorze
      > j niż puścić głośnego bąka w windzie wink no, chyba, ze to frytki z selera czy
      > innej skorzonery, ewentualnie topinamburu...

      Powód do wstydu to imho np. przejmowanie się tym, co obcy ludzie sądzą o mojej diecie bo świadczy o najzwyczajniejszej głupocie a głupoty należy się wstydzić smile

      Raz na kilka tygodni smażę (dla męża głównie, ja zjem kilka sztuk, generalnie frytek/chipsów itp nie lubię) porządne solidne grube fryty na oleju z pysznych lokalnych ziemniaków. Mąż zachwycony, ja zadowolona że mąż zachwycony, wszystko w porządku.
      Poza tym nie smażę prawie nigdy. Dziś zrobiłam wyjątek dla yaki onigiri (i nie żałuję ani gryza smile) ale zwykle smażone po prostu nam nie smakuje.
      Wiem że są jakieś magiczne frytownice smażące na łyżce tłuszczu ale nie interesowałam się szczegółami i raczej nie kupię bo po co.
      Częściej robię wedges, też chrupiące ale o wiele zdrowsze no i można poszaleć z dodatkami.
      smile

      PS. Bardzo odradzam smażenie topinamburów w postaci całych małych bulw. Bardzo. Bardzo bardzo.
    • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 19.08.15, 23:57
      kasia_de napisała:

      > Nawet gotowa jestem robić rękodzielniczo te frytki, no ale jak? na patelni kiep
      > sko mi się smażą, w większym garnku dalej problem z tym olejem (jedno- czy wiel
      > orazowy)...

      Przegapiłam to pytanie. Używam oleju kilka razy, po drugim(i kolejnych) użyciu filtruję (sitko plus ręcznik papierowy) - przeczytałam na forum Kuchnia że wystarczy tak olej oczyścić jeśli nie planuje się używać go długo. I, ciekawostka, że na oleju już kilka czy więcej razy użytym frytki lepiej się smażą więc nawet w restauracjach po wymianie oleju na świeży dolewają trochę tego starego, frytki są wtedy bardziej chrupiące i smaczniejsze.
      • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 08:38
        > Używam oleju kilka razy, po drugim(i kolejnych) użyciu

        Nienienie! Olej przesmażony kilkakrotnie to jedno z większych świństw; koncentrat kancerogenów.
        • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 13:18
          autumna napisała:

          > > Używam oleju kilka razy, po drugim(i kolejnych) użyciu
          >
          > Nienienie! Olej przesmażony kilkakrotnie to jedno z większych świństw; koncentr
          > at kancerogenów.

          Myślę, że jeśli raz na 6-7 tygodni coś takiego zjemy to wielka krzywda się nam nie stanie, zwłaszcza, że filtruję. W żadnym lokalu nie wymieniają oleju po jednym użyciu a znam osoby, które zamawiają frytki codziennie (dosłownie, niestety - tu gotująca na poważnie i dająca mężowi obiady do pracy pani domu to wielka rzadkość a mąż puszczony samopas wink w porze obiadowej kupuje to, co lubi).
          • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 14:12
            Odfiltrujesz najwyżej spalone stałe resztki, nie usuniesz produktów rozkładu oleju w wysokiej temperaturze (z każdym użyciem stężenie np. akrylamidów wzrasta). Możecie to wziąć za obsesję, ale dwa nowotwory jelita w bliskim otoczeniu (plus liczba osób napotkanych w szpitalu przy tej okazji z tą samą przypadłością) każą się zastanawiać nad każdą rzeczą wkładaną do własnego układu pokarmowego.

            > W żadnym lokalu nie wymieniają oleju po jednym użyciu

            No to raczej nie jest argument. Lokal ewentualnie zadba, by ci nie zafundować gwałtownego zatrucia, twoje zdrowie w okresie długoterminowym ma gdzieś. A instytucje kontrolne chyba też jeszcze do tego nie dorosły, by się tym interesować. Dla nich jedzenie ma być bez chorobotwórczych bakterii i nie śmierdzieć.
            • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 14:17
              Ja się jakoś nie mogę przemóc do wielokrotnego używania tego samego oleju, dlatego pozbyłam się tradycyjnej frytownicy.

              Nie mniej jednak, jestem bardzo zagubiona w temacie wpływu używanego tłuszczu na zdrowie. O ile kwestia margaryny jest dla mnie jasna, to już oleje wprawiają mnie w konfuzję uncertain

              Co źródło, to inna opinia. Niby sobie zakodowałam kiedyś, że oliwa extra virgin to tylko na surowo a do smażenia najlepszy rzepakowy, ale teraz to już nie wiem. Dostępnych informacji jest mnóstwo, ciężko oddzielić ziarno od plew, bo nawet wiarygodnie wyglądające instytucje robią badania za pieniądze koncernów spożywczych...
              • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 14:21
                Dość ciekawe objaśnienia są tu,
                www.youtube.com/watch?v=g2KmpSR0SbQ
                • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 15:00
                  Obejrzałam, dzięki.

                  Nie wiem, kim jest ten facet, ale gada, jakby się znał <rotfl>

                  Wypróbuję olej ryżowy i kokosowy. Tego pierwszego nie używałam nigdy, ten drugi raczej zewnętrznie wink

                  No i ten smalec nie taki zły wink ciężkostrawny, ale mniej szkodliwy, mimo wszystko.
                  • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 15:39
                    Olej ryżowy wygląda podejrzanie. Według tej strony www.kingriceoilgroup.com/english/product_process_01.php jest go w otrębach tylko 17% i trzeba się nieźle namęczyć, żeby go wycisnąć, oczyścić i odsmrodzić. Poza tym ma bardzo niekorzystny stosunek omega 6 do omega 3.
                    • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 16:01
                      no proszę... wink rujnujesz mi świeżo nabyty światopogląd big_grin a wyglądało, ze pan się zna...
                      • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 19:05
                        Pan się niewątpliwie zna lepiej niż ja, ale z jakiegoś powodu nie bierze pod uwagę szkodliwości samego procesu rafinacji. Np. w tym linku, który podawałam, dotyczącym oleju ryżowego, były podane takie etapy: Steam Cookind and Drying, Solvent Extraction, Distillation, Deguming and Neutralization, Bleaching, Winterization, Filtration, Deodorization. Jak te wrażliwe kwasy wielonienasycone mogą to wszystko przetrwać bez szwanku?
            • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 14:32
              autumna napisała:

              > Odfiltrujesz najwyżej spalone stałe resztki, nie usuniesz produktów rozkładu ol
              > eju w wysokiej temperaturze (z każdym użyciem stężenie np. akrylamidów wzrasta)
              > . Możecie to wziąć za obsesję

              Rozumiem strach przed tą chorobą i dlatego, gdybym bardzo się jej obawiała, wzięłabym pod uwagę kontrolne kolonoskopie. Frytki to jedna z bardzo nielicznych smażonych rzeczy w moim domu, dbam o naszą dietę (no, poza czwartkami kiedy obiady funduje firma ale nawet wtedy Trener niczego smażonego nie zamawia bo się odzwyczaił).

              > > W żadnym lokalu nie wymieniają oleju po jednym użyciu
              >
              > No to raczej nie jest argument.

              Owszem - za tym, żeby w lokalach smażeniny nie zamawiać jeśli się o zdrowie (bo tam nie wiemy czy olej wymienili wczoraj czy dwa lata wcześniej) dba ale jeśli ktoś w domu raz na kilka tygodni zje porcję frytek bo zwyczajnie je lubi i mu ich brakuje to zaszkodzi mu to mniej, niż notoryczne odmawianie sobie wszystkiego, co może stanowić choćby minimalne zagrożenie dla zdrowia. Miałam znajomą z ortoreksją i nikomu tego nie życzę. Wszystko (no, prawie) jest dla ludzi, byle korzystać z umiarem.
              • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 18:27
                > wzięłabym pod uwagę kontrolne kolonoskopie.

                Yyy, to trochę jak grzeszyć beztrosko, bo się i tak pójdzie do spowiedzi.
                A z doświadczeń wspomnianych wcześniej osób wynikło, że kolonoskopia jest, nomen omen, do d...
                Zdecydowanie bardziej miarodajny jest PET. O ile odczyta go potem dobry radiolog z doświadczeniem, a nie świeżo przeszkolona pani, co banalne stany zapalne wysyła onkologom do wycięcia jako nowotwory.

                > Miałam znajomą z ortoreksją

                A można spytać, do jakiego stopnia to było u niej posunięte?

                > zaszkodzi mniej, niż notoryczne odmawianie sobie wszystkiego,
                > co może stanowić choćby minimalne zagrożenie dla zdrowia

                No, ja akurat frytki zaliczam do potraw, których się mogę wyrzec bezproblemowo, jak i innych specjałów z głębokiego oleju.
                • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 20:42
                  autumna napisała:

                  > > wzięłabym pod uwagę kontrolne kolonoskopie.
                  >
                  > Yyy, to trochę jak grzeszyć beztrosko, bo się i tak pójdzie do spowiedzi.

                  Chodziło mi o to, że jeśli ktoś się martwi bo np. jest w grupie ryzyka z jakiegoś powodu to badanie może go uspokoić.

                  > A z doświadczeń wspomnianych wcześniej osób wynikło, że kolonoskopia jest, nome
                  > n omen, do d...

                  Zależy od osoby przeprowadzającej zabieg i indywidualnej odporności na doznania niezbyt komfortowe, zawsze można poprosić o znieczulenie przecież.

                  > > Miałam znajomą z ortoreksją
                  >
                  > A można spytać, do jakiego stopnia to było u niej posunięte?

                  Jadła tylko to, co sama zrobiła ze składników tak świeżych i eko jak się dało, spędzała mase czasu jeżdżąc po okolicy i zdobywając składniki, dosłownie kontrolowała czy kury "jej" dostawcy na pewno są wolnowybiegowe i co jedzą. Potrafiła obrzydzić mękoleniem i straszeniem każdy wspólny posiłek. Bardzo była zaskoczona kiedy narzeczony odszedł a znajomi po nim.

                  >
                  > > zaszkodzi mniej, niż notoryczne odmawianie sobie wszystkiego,
                  > > co może stanowić choćby minimalne zagrożenie dla zdrowia
                  >
                  > No, ja akurat frytki zaliczam do potraw, których się mogę wyrzec bezproblemowo,
                  > jak i innych specjałów z głębokiego oleju.

                  Ja także bo zwyczajnie za nimi nie przepadam, zjem ze 3-4 i wystarczy, ale jeśli mąż, dorosły, zdrowy, wysportowany i ze świetnymi wynikami chce raz na jakiś czas zjeść te dwa nieduże ziemniaki właśnie w takiej formie to je dostanie. Rozumiem go bo mimo, że nienawidzę słodyczy, nie jem, odrzuca mnie od słodkiego i na widok ptyśków czy tortu mam mdłości raz na kilka tygodni muszę zjeść kilka miśków Haribo, muszę i koniec. Organizm sobie życzy a ja go słucham.
                  • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 20:52
                    Kolonoskopia to badanie dość inwazyjne (pomijając to, ze nieprzyjemne i często bolesne) i raczej nikt go nie będzie robić ot tak, jak rutynowej kontroli u dentysty czy ginekologa...
                    • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 21:46
                      kasia_de napisała:

                      > Kolonoskopia to badanie dość inwazyjne (pomijając to, ze nieprzyjemne i często
                      > bolesne) i raczej nikt go nie będzie robić ot tak, jak rutynowej kontroli u den
                      > tysty czy ginekologa...

                      Znam osoby które się zdecydowały i zapłaciły po prostu, za znieczulenie była dodatkowa dopłata. W jednym przypadku okazało się, że bardzo dobrze, że badanie zrobiono, ale nie znam szczegółów.
                      • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 21:48
                        nie no, po 50 roku życia to zrobić trzeba, ale nie jest to badanie, które powtarza się ot tak, bo ktoś ma wątpliwości co do swojego stylu odżywiania wink
                        przy kolonoskopii zdarzają się perforacje jelita, krwawienia...
                        • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 22:43
                          kasia_de napisała:

                          > nie no, po 50 roku życia to zrobić trzeba, ale nie jest to badanie, które powta
                          > rza się ot tak, bo ktoś ma wątpliwości co do swojego stylu odżywiania wink
                          > przy kolonoskopii zdarzają się perforacje jelita, krwawienia...

                          Mówię o 30-35 latkach. Z jakiegoś powodu się na badanie zdecydowali i co najmniej jedna z tych osób gratuluje sobie tej decyzji. A powikłania się zdarzają, fakt, czytałam o tym. Takie badanie, niestety.
                  • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 22:23
                    > zawsze można poprosić o znieczulenie przecież.

                    Nie chodzi o dyskomfort, chodzi o to, że nie wykrywa niestety wszystkiego, szczególnie mniejszych zmian czy schowanych w bardziej pofałdowanych miejscach.

                    Co do ortoreksji, jak zapuściłam temat do googla, to parę stroniczek podało takie kryteria, że się w główkę popukałam w stronę autorów. Za niepokojące należy uznać m.in. unikanie żywności zawierającej sztuczne barwniki i wędlin. To jak, ile z tu obecnych się łapie?

                    Tudzież w jednym teście padło cudne pytanie "Czy znasz sklepy z ekologiczną żywnością w swej okolicy i bywasz w nich regularnie?". Tak, mam w okolicy dwa, ruch w nich jest taki jak w zwykłych spożywczakach, najwyraźniej sami wariaci w Niemczech mieszkają, bo eko sklepów jest pełno, a i w normalnych marketach da się kupić żywność oznaczoną jako "bio".
                    • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 22:25
                      haha, dobre... z moją "szynką", co to się właśnie parzy w szynkowarze, powinnam się chyba na psychoterapię jakąś zapisać big_grin
                    • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 22:46
                      autumna napisała:

                      > > zawsze można poprosić o znieczulenie przecież.
                      >
                      > Nie chodzi o dyskomfort, chodzi o to, że nie wykrywa niestety wszystkiego, szcz
                      > ególnie mniejszych zmian czy schowanych w bardziej pofałdowanych miejscach.
                      >
                      > Co do ortoreksji, jak zapuściłam temat do googla, to parę stroniczek podało tak
                      > ie kryteria, że się w główkę popukałam w stronę autorów. Za niepokojące należy
                      > uznać m.in. unikanie żywności zawierającej sztuczne barwniki i wędlin. To jak,
                      > ile z tu obecnych się łapie?

                      Piekę własny chleb, robię makarony, pierogi, jogurt, w sumie wszystko co się da i co ma sens. Dziś w manufakturze śledzie z cebulką, wontony i konserwowanie plastrów ogórków do kanapek. Muszę być szaleńcem. Nie wydajcie mnie! wink

                      Znajoma nie była skrajnym przypadkiem i mam nadzieję, dla jej dobra, że ją otrzeźwiło i znormalniała. Po prostu mocno przeginała w wyborze jedzenia i obrzydzania go innym.
              • madzioreck Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 15:18
                dba ale jeśli
                > ktoś w domu raz na kilka tygodni zje porcję frytek bo zwyczajnie je lubi i mu
                > ich brakuje to zaszkodzi mu to mniej, niż notoryczne odmawianie sobie wszystkie
                > go, co może stanowić choćby minimalne zagrożenie dla zdrowia. Miałam znajomą z
                > ortoreksją i nikomu tego nie życzę. Wszystko (no, prawie) jest dla ludzi, byle
                > korzystać z umiarem.
                >

                Ale przecież tu nie chodzi o odmawianie sobie... jeśli można coś usmażyć w sposób nieszkodliwy, to po co robić to źle i szkodzić sobie nawet "raz na kilka tygodni"?
                A kolonoskopia... przecież nie zapobiega niczemu, to diagnostyka, a nie prewencja.
                • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 15:49
                  madzioreck napisała:

                  > Ale przecież tu nie chodzi o odmawianie sobie... jeśli można coś usmażyć w spos
                  > ób nieszkodliwy, to po co robić to źle i szkodzić sobie nawet "raz na kilka tyg
                  > odni"?

                  Bo się na przykład, mimo prowadzenia szalenie zdrowego i aktywnego życia, bardzo lubi "prawdziwe" domowe frytki smażone w głębokim tłuszczu i kilka razy w roku chce się je zjeść. Bo tak się wybrało i nic innym do tego.
                  Znacie kogoś kto prowadzi idealnie "zdrowy" tryb życia? Ja nie znam. Znam zwyczajnych ludzi, czasem piją alkohol, są palaczami, także biernymi, jedzą czerwone mięso i siedzą za blisko TV.
                  Ludzie szkodzą sobie na wiele sposobów. To ich sprawa, tym bardziej, że zwykle wiedzą, że coś jest niezbyt zdrowe, ale jednak to wybierają.

                  > A kolonoskopia... przecież nie zapobiega niczemu, to diagnostyka, a nie prewenc
                  > ja.

                  Jeśli wykryje nowotwór we wczesnej fazie to zapobiega (oby) jego rozwojowi.
                  Znam kogoś, komu kolonoskopia uratowała życie, więc nie przekona mnie argument że to "tylko diagnostyka".
                  • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 16:01
                    Frytki smażone na tradycyjnym tłuszczu, czyli smalcu czy łoju są jak najbardziej prawdziwe i smaczne smile.
                    • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 16:09
                      olivkah napisała:

                      > Frytki smażone na tradycyjnym tłuszczu, czyli smalcu czy łoju są jak najbardzie
                      > j prawdziwe i smaczne smile.

                      Przetestuję jeśli uda mi się kupić smalec, może będzie w polskim sklepie. Kocham tu mieszkać ale przyznaję, że za paroma rzeczami trzeba się trochę nalatać wink
                      • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 16:13
                        A gdzie jesteś? Może łatwiej będzie kupić albo nawet dostać tłuszcz do wytopienia od rzeźnika.
                        • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 16:26
                          olivkah napisała:

                          > A gdzie jesteś?

                          W Dublinie (i cieszy mnie każda minuta spędzona tutaj), mamy polskie sklepy i niemal wszystko da się kupić więc zerknę, jeśli nie to faktycznie uśmiechnę się do panów rzeźników, przekonałam się już, że mają bardzo szeroki asortyment a stałym klientom potrafią zrobić taki prezent, że do dziś mi trochę słabo na samo wspomnienie wink
                          Nigdy nie jadłam frytek smażonych na smalcu (albo ich nie pamiętam), na pewno zrobię.
                          smile
                          • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 16:55
                            Ja nie używam gotowego, kupnego smalcu, boję się, że może być niedobry i się zniechęcisz.
                            Wytapianie jest łatwe, a w Irlandii podobno mają grass fed beef smile
                            • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 17:01
                              olivkah napisała:

                              > Ja nie używam gotowego, kupnego smalcu, boję się, że może być niedobry i się zn
                              > iechęcisz.
                              > Wytapianie jest łatwe, a w Irlandii podobno mają grass fed beef smile

                              Wiem, wytapiałam w Polsce, a o tym, jaka tu jest wołowina nie chcę nawet myśleć bo się zrobię głodna a oszczędzam kcal na kolację wink, na pewno coś tu znajdę i frytki zrobię. Za jakiś czas bo po dzisiejszym wieczorze dieta.
                              smile
                              • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 17:54
                                parę lat nie jadłam smalcu, kiedyś kupiłam, bo mąż zatęsknił za takim "cebulkowym", ale powiem wam, że jak się ten smalec topił, to jakiś taki obrzydliwy mi się wydawał... zapach głównie...
                                po dodaniu przypraw było ok, ale jakbym miała jeść frytki na nim smażone to jakoś nie bardzo...

                                czy jakby przetopić słoninę to też będzie ok?
                                • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 18:18
                                  kasia_de napisała:

                                  > czy jakby przetopić słoninę to też będzie ok?

                                  Tak, samodzielnie zrobiony z dobrej jakości słoniny powinien być dużo lepszy, zapach też.
                  • madzioreck Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 19:14
                    > Bo się na przykład, mimo prowadzenia szalenie zdrowego i aktywnego życia, bardz
                    > o lubi "prawdziwe" domowe frytki smażone w głębokim tłuszczu i kilka razy w rok
                    > u chce się je zjeść. Bo tak się wybrało i nic innym do tego.

                    Rany julek, ja miałam na myśli smażenie na niewłaściwych tłuszczach, albo używanie kilka razy tego samego oleju, a zaraz wyjdę na jakiegoś ortodoksa... nic nie mówiłam o smażeniu w głębokim tłuszczu.
                    • squirk Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 19:25
                      madzioreck napisała:

                      > > Bo się na przykład, mimo prowadzenia szalenie zdrowego i aktywnego życia,
                      > bardz
                      > > o lubi "prawdziwe" domowe frytki smażone w głębokim tłuszczu i kilka razy
                      > w rok
                      > > u chce się je zjeść. Bo tak się wybrało i nic innym do tego.
                      >
                      > Rany julek, ja miałam na myśli smażenie na niewłaściwych tłuszczach, albo używa
                      > nie kilka razy tego samego oleju, a zaraz wyjdę na jakiegoś ortodoksa...

                      Ojtam, ojtam smile
                      Dziś na kolację m.in. bardzo drobne ziemniaki pieczone w kaczym tłuszczu. Mam nadzieję, że nie są bardzo niezdrowe ale że piekę je 2-3 razy w roku i są tylko dodatkiem, więc zje się po kilka sztuk najwyżej, nie bardzo mnie ewentualna niezdrowość obchodzi smile
          • beata985 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 19:33
            squirk napisała:

            W żadnym lokalu nie wymieniają oleju po jed
            > nym użyciu
            w lokalach używają raczej olejów do wielokrotnego smażenia /taką ma nadzieję tongue_out/, można sobie też taki kupić do frytownicy i nie wylewać za każdym razem.
    • madzioreck Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 00:37
      Za moich nastoletnich czasów robiliśmy z kumplami tak, że kroiliśmy ziemniaki i smażyliśmy je w dużym garze, oleju tak z 0,5cm na dno. Smażyliśmy na jednym tłuszczu kilka partii, wrzucając do gara kilkucentymetrową warstwę ziemniaków.

      Tłuszcze trans to jedno, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że z tłuszczów roślinnych do smażenia/pieczenia nadaje się tylko olej kokosowy. Pozostałe używane to tłuszcze nienasycone i ulegają utlenianiu.
      • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 00:38
        czuję się zagubiona w temacie tłuszczu uncertain

        jedne doniesienia zaprzeczają innym... ostatnio gdzieś czytałam, ze kokosowy to samo zuo... chyba na smalcu będę robić te frytki
        • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 14:52
          > czuję się zagubiona w temacie tłuszczu uncertain
          >
          > jedne doniesienia zaprzeczają innym... ostatnio gdzieś czytałam, ze kokosowy to
          > samo zuo... chyba na smalcu będę robić te frytki

          To smaż (okazjonalnie) na smalcu. Jeszcze tańszy i lepszy do smażenia jest tłuszcz wołowy (łój). W smalcu nie ma tych najbardziej szkodliwych, sztucznych tłuszczów trans, jakie powstają w większości olejów roślinnych podczas smażenia.
        • madzioreck Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 23:03
          Nie ma się co gubić, to w sumie dość proste. Dotąd zwracaliśmy uwagę, czy tłuszcz używany do smażenia nie dymi, ale nie interesowało nas wiele więcej. Tłuszcze roślinne są zwykle tłuszczami nienasyconymi, po prostu mają taką a nie inną budowę chemiczną, że łatwo "przykleja" się do nich tlen (niestabilne wiązania cząsteczek w miejscu braku innej cząsteczki - stąd "nienasycony"), w wysokiej temperaturze powstaje zatrzęsienie wolnych rodników. Dlatego smażyć powinno się na tłuszczach zwierzęcych albo na oleju kokosowym (być może są inne nadające się do tego roślinne, ale tego nie wiem). Rzepakowy, słonecznikowy, ani najlepsza nawet oliwa extra virgin się do tego po prostu nie nadają i nie chodzi tu o ich jakość, tylko po prostu ich właściwości. Zawierają NNKT, ale powinny być spożywane wyłącznie na zimno.
          • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 07:49
            > być może są inne nadające się do tego roślinne, ale tego nie wiem

            Jest jeszcze coś takiego jak wysokooleinowy olej słonecznikowy (hi oleic sunflower oil)
            • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 09:25
              Z tego co mówił facet na filmie (i nie tylko tym, obejrzałam kilka jego "produkcji") to słonecznikowy absolutnie nie...

              Wychodzi na to, że ten kokosowy najsensowniejszy jednak...
              • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 09:57
                > Wychodzi na to, że ten kokosowy najsensowniejszy jednak...

                Plus smalec i łój!
              • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 10:29
                > Z tego co mówił facet na filmie (i nie tylko tym, obejrzałam kilka jego "produkcji")
                > to słonecznikowy absolutnie nie...

                Wysokooleinowy olej słonecznikowy to nie jest normalny olej słonecznikowy, tylko poddany jakiejś specjalnej obróbce parą wodną, w wyniku czego składa się właśnie głównie z cząsteczek nasyconych. Dostępny jest w sklepach eko, w DE kosztuje ok. 5 euro za litr.
                • olivkah Re: Pytanie tendencyjne o frytki 21.08.15, 10:57
                  >Wysokooleinowy olej słonecznikowy to nie jest normalny olej słonecznikowy, tylko poddany jakiejś specjalnej obróbce parą wodną, w wyniku czego składa się właśnie głównie z cząsteczek nasyconych. Dostępny jest w sklepach eko, w DE kosztuje ok. 5 euro za litr.

                  Z tego co wiem, oleje wysokooleinowe pochodzą po prostu z odmian ziaren o wyższej zawartości kwasu oleinowego niż zwykłe. Jest to kwas jednonienasycony, czyli drugi w kolejności odporności po nasyconych, główny składnik oliwy.

                  Smalec i łój składają się głównie z właśnie z tego kwasu oleinowego i kwasów nasyconych, dlatego są bardziej odporne na smażenie.
    • claratrueba Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 04:16
      Robię frytki własnoręcznie, krojąc w dowolny sposób ziemniaki nieobrane (tylko pół milimetra pod skórką zawiera minerały - czyli to, co nadaje smak i jest najbardziej wartościowe) i układając je na blasze piekarnika lub tacy pod grilla w mikrofali. Potem polewam je oliwą z oliwek (pure lub sansa, nie "z pierwszego toczenia" -extra vergine- bo taka oliwa do pieczenia czy smażenia nie jest ani smaczna ani zdrowa), solę i ew. posypuję oregano (bo lubię). Ile się pieką lub grillują zależy od ziemniaków.
      W ten sposób zużywa się mało oliwy, jest zawsze świeża, nie ma konieczności mieszania żeby się równomiernie obrumieniły- choć lepiej raz czy dwa przemieszać. No i można upiec takie frytki w piekarniku przy okazji jakiejś pieczeni bez konieczności dodatkowego zużywania gazu/prądu.
      Czy takie frytki są zdrowe wg najnowszych trendów- nie wiem i nie interesuje mnie to. Tyle różnych "mundrości żywieniowych" całkowicie ze sobą sprzecznych pojawiło się przez ostatnie kilkadziesiąt lat, ze trudno je traktować poważnie
    • 22pagoda Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 08:15
      Moja Mama, po prostu kroiła kartofle w słupki, i smażyła na patelni, dodawała więcej oleju niż zwykle, tak powiedzmy 1 cm wysokości. Oczywiście mała część frytek się połamała przy przekładaniu na drugą stronę. I jak odławiała z patelni to kładła najpierw na ręcznik papierowy ...
      Myślę, że ważne jest z jakim gatunkiem ziemniaka masz do czynienia. Nie każdy będzie dobry do smażenia i smaczny.
      • b-b1 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 08:47
        U mnie też na obiad pojawiają się frytki, i nawet się mocno zastanawiałam nad zakupem frytkownicy beztłuszczowej/bezolejowej, bo takowe się już pojawiły. Jednak (to straszne-wiembig_grin) wygrało wygodnictwo-czas przygotowania i brak miejsca na następny sprzęt.
        Kupuję mrożone, moja mikrofala ma funkcję "usmażenia" takowych-trwa to ok 15-20 minut bez wcześniejszego rozgrzewania(tak jak to ma piekarnik).
    • wadera3 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 08:51
      Moje domowe frytki, to:
      Pokrojone ziemniaki wrzucone na kilka chwil do wrzątku, odsączone i usmażone na patelni ze śladową ilością oleju.
      Pycha.
      • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 09:38
        Dzięki za wszystkie przepisy. Ja generalnie lubię różne wersje opiekanych ziemniaczków, takich ze skórką, ziołami itp.
        Natomiast dziecko to wiecie, ofiara fast-foodów wink co on wie o ziemniaczkach! najzwyklejsze fryty mają być wink bez skórki, cienkie i najlepiej takie jak u McDonalda big_grin

        Teraz są takie frytkownice typu airfryer, co potrzebują łyżkę oleju. Ja bym nawet kupiła kolejnego grata do kuchennej kolekcji, bo one mają dość szerokie zastosowanie (przynajmniej wg producentów he he) ... ale opinie są mocno spolaryzowane - albo totalny zachwyt albo wręcz przeciwnie wink trochę szkoda wydać 600-700 zł na bubla. Zakładając, że część pozytywów to dzieło marketingu producentów, to tak średnio optymistycznie wygląda.


        • b-b1 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 09:45
          Rozumiem Cię doskonale- u mnie nie ma mowy o ziemniaczkach ze skórką/bez skórki-frytki to frytki .Kupuję te najcieńsze/najdłuższe mrożone, najbardziej zbliżone do tych z McD. A jako, że nie jedzą ich codziennie, nie mam zbyt dużych wyrzutów sumienia big_grin
          • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 10:05
            u mnie niestety jedzone są częściej niż bym chciała sad stąd moje zainteresowanie tematem
            • 5aaala Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 10:17
              ja robię w czymś takim:
              www.opineo.pl/opinie-65224-tefal-actifry.html
              kroję ziemniaki jak na frytki dodaję łyżkę oleju i tyle, robię też w tym wiele innych rzeczy - ogólnie polecam
              • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 10:25
                o czymś takim pisałam wyżej... zastanawiam się, bo jest bardzo dużo opinii negatywnych
                • 5aaala Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 10:44
                  oczywiście ile użytkowniczek tyle opinii smile fakt że to dodatkowy grat, wydatek itd. ja też używam tego sporadycznie np. do frytek również tych kupnych mrożonych, do pieczenia skrzydełek (fajnie wytapia się tłuszczyk i są chrupiące) do pieczenia jabłek,warzyw na patelnię itp., ja jestem zadowolona ale nikogo absolutnie nie namawiam smile pozdrawiam
                  • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 10:55
                    Czy frytki z tego urządzenia to naprawdę są takie "frytkowe"? wink czytałam opinie, że one bardziej jak ugotowane, komuś się to zbiło w jedną masę frytkową big_grin

                    To chyba działa podobnie jak piekarnik z termoobiegiem, nie? to by mi nawet pasowało, bo my jemy mało, jest nas tylko 3, nie wszyscy wszystko lubią, więc czasem dla małej porcji (na 1-2 osoby) czegoś odpalam cały piekarnik... może więc to urządzenie nie byłoby takie głupie?

                    Zastanawiam się też, czy w warunkach domowych zdałoby egzamin mrożenie frytek. Wolałabym raz na jakiś czas kupić jakąś odmianę ziemniaków dobrą do frytek, obrać i pokroić a potem zamrozić porcje. To będzie tak samo ja z kupnymi mrożonymi? smile czy będzie smakować jak przemarznięte ziemniaki? big_grin
                    • 5aaala Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 11:06
                      Frytki z tego urządzenia są lekko chrupiące i papka nigdy mi się nie zrobiła jest tam mieszadełko które powoli obraca frytkami ale fakt że nie są to tak dobre frytki jak te z głębokiego oleju, my i nasze dzieci jemy i nam smakują no i są chudsze niż te z oleju, zasada działania jest taka sama jak termoobieg ale (jak dla mnie) te z piekarnika - termoobiegu są gorsze takie wysuszone.
                      Co do mrożenia to chyba nie smile ale spróbować można z jednym ziemniakiem.
                      • kasia_de Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 11:07
                        dzięki!
                        przeanalizuję domowy budżet pod tym kątem smile
              • wega1975 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 11:08
                Moje najmłodsze dziecię to też uzależnione od frytek. Uwielbia te w McDonalds.
                Ja robię mu "ziemniaczki chipsowe"- tak je nazwał. Ziemniaki kroję w cienkie plastry po parę milimetrów i wrzucam na patelnię na rozgrzany olej. Smażę z dwóch stron. Trwa ro parę minut.
                Jak zwykłe frytki to z piekarnika. Ale to sporadycznie bo woli "ziemniaczki chipsowe"
                Jadłam frytki z frytownicy gdzie daje się łyżkę oleju i dla mnie są fatalne- jak ugotowane. Mój syn nawet się nie tknął. To wolałabym tradycyjną frytownicę i częstą wymianę oleju.
                • autumna Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 14:16
                  > Jadłam frytki z frytownicy gdzie daje się łyżkę oleju i dla mnie są fatalne- jak ugotowane

                  Mogła to być wina ziemniaków - zbyt wodniste, za mało skrobiowe. Za czasów, gdy jeszcze frytki jadaliśmy, zdarzało się, że takie nawet z normalnej frytkownicy wyszły: w ogóle niechrupiące, rozciapciane na miękko..
      • ajaksiowa Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 10:45
        Ale ten wrzątek to mqa być gotują a się woda czy wyłączony wrzątek? Osolony czy solić a talerzu?
        • wadera3 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 11:02
          Nic nie solę, wrzucam na wrzątek i obgotowuję ze 2 minuty.
          Frytki solę dopiero po usmażeniu.
    • beata985 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 19:28
      smażę w niewielkiej ilości oleju, ok litra-oczywiście zależy od ilości frytek bo jak mniejsza porcja to i oleju mniej i garnek mniejszy, wrzucam do gorącego oleju tyle aby jeszcze ok 1 -0,5cm oleju zostało niezapełnionego frytkami, jak będzie za dużo to zamiast się usmażyć rozgotują się zrobi się breja,
      najbardziej lubię smażyć na nierdzewnej patelni-typu zepter ale z cienszym dnem, szybciej olej się nagrzewa no i jakoś tak zawsze najlepiej się na niej usmażą
      • beata985 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 19:30
        ps. oczywiscie olej wykorzystuję tylko raz-tzn jak mam frytek na dwa czy trzy razy w jednym czasie to smażę w tym samym ale nie przechowuję go do następnego razu do ponownego smażenia.
        • beata985 Re: Pytanie tendencyjne o frytki 20.08.15, 19:55
          ps.2.
          podczas smażenia delikatnie przykręcam moc grzania, żeby za bardzo się nie usmażyły z zewnątrz a w środku mogą jeszcze być surowe...
          olej ma skwierczeć ale nie zbyt mocno...
          no to chyba już wszystko...wink
Pełna wersja