Dodaj do ulubionych

mrożonki własnej produkcji

03.01.08, 13:25
temat był poruszony przy okazji przygotowywania świąt.
oprócz mrożenia pierogów - co jeszcze mrozicie?
ja - sosy, zupy, produkty przygotowane do dalszego gotowania (np. duszone
pieczarki).
zastanawiam się, jak sobie jeszcze życie ułatwić, co jeszcze można zamrozić..
myślałam o cieście na placki ziemniaczane..
Obserwuj wątek
    • afrodyta190 Re: mrożonki własnej produkcji 03.01.08, 15:18
      Pierogi,kluski,kopytka,pulpety w sosie,fasolke po bretonsku,bigos chyba tyle z
      gotowych dan.
      Warzywa,mam zapas fasoli chyba na nastepne 2 lata,dynie tak samo.Pieczarki
      zawsze surowe i pokrojone.Kiedys zamrozilam ugotowane ziemniaki ale to nie byl
      dobry pomysl.
      • baba06 Re: a jak długo można przechowywać mrożoną żywność 03.01.08, 17:30
      • mary_lu Re: mrożonki własnej produkcji 03.01.08, 17:38
        Bigos IMO o wiele lepiej smakuje wekowany niż mrożony.

        Mrożę też ciasta, grzyby, gołąbki, surowe kruche ciasto, masło.

        Moi teściowie mrożą chleb w kromkach i bułki - w ich domu je się
        mało pieczywa i nigdy nie wiadomo ile bedzie następnego dnia
        potrzebne.
    • popirna Re: mrożonki własnej produkcji 03.01.08, 18:20
      Mrożę wszystko. Surowe grzyby okazały się chyba jedynym niewypałem - lepiej smakują suszone. Reszta jest po rozmrożeniu OK. Aha, kolejnym niewypałem okazały się schabowe, wysychają za bardzo przy rozmrażaniu.
      Mrożenie jest jednym z bezpieczniejszych sposobów na przechowywanie żywności, nie traci sie witamin, czasem tylko niektóre potrawy pod wpływem zamarzającej i rozmarzającej wody tracą strukturę. Tak się dzieje na przykład z wędlinami, które są fabrycznie nasączone wodą, żeby zwiększyć ich wage i objętość, ale mięso już jest całkiem OK.
      Mrożę chleb, który zostaje ze śniadania - mam potem świeży w niedzielę bez biegania do sklepu, mrożę dania obiadowe jeśli widzę, że zrobiło mi się wiecej niż na dwa dni. Trzeciego, nawet jakby było jeszcze świeże to i tak nie smakowałoby tak pod rząd, po kilku dniach te same gołąbki robią furorę. Mrożę też zupy.
      Kupiłam pojemniki plastikowe do szczelnego pakowania jednorazowych porcji i w takiej formie wsadzam to do zamrażarki. Potem rozmrażam albo w lodówce, wolno,l albo w mikrofali (z mikrofalówki świetnie wychodzi rozmrażany chleb, tylko trzeba uważać żeby go nie zagotować).
      Każda rzecz ma inny termin przechowywania w zamrażalniku.
      • moofka Re: mrożonki własnej produkcji 03.01.08, 18:50
        w sezonie grzybnym robie zapas na caly rok obgotowanych z cebula do dalszej obrobki
        i truskawki, najczesciej troche zmiksowane z cukrem
        mroze zupy - kiedy mi zostaną
        koperek siekany, pietruszke natke jak mam wiecej
        paszteciki, mieso, farsze jak zostaną,
        mroze na ogol doraznie, kiedy jest wiecej, a na sile nie chce trzy dni wcinac,
        raczej
        od niedawna mroze tez chleb, bo strasznie duzo sie go u nas marnuje
        popirna, ja mam pytanie - jak rozmrazasz w mikrofali pieczywo? ja jeszcze tej
        sztuki nie opanowalam, jakos mi nie smauje wink
        • popirna Re: mrożonki własnej produkcji 03.01.08, 20:25
          Moofka, mam program "defrost". Wsadzam chleb i cały czas kontroluję, czy nie robi się ciepły. Rozmrożony smakuje super, zagotowany w mikrofali robi się niejadalnym kluchem, więc trzeba pilnować, żeby tylko puścił, ale się nie zagrzał. Kroję nawet jeśli w środku jest jeszcze odrobinę zmarzniety i potem w kromkach szybciej dochodzi na blacie. Po paru minutach jest super.
          Codziennie małż biega po chrupiący chlebek. A w niedzielę to jednak nie wypada, więc ratuję się mikrofalą. Ważne żeby chleb był zamnrożony od razu po kupieniu.
          • moofka Re: mrożonki własnej produkcji 04.01.08, 11:02
            dzieki popirna smile
            bede probowac
        • turzyca Re: mrożonki własnej produkcji 10.01.08, 14:29
          Mozna jeszcze odmrazac kombinujac grill z mikrofala. Moj przyjaciel kupuje zapas
          bulek raz na dwa tygodnie i co rano odmraza sobie wlasnie w ten sposob. Smakuja
          lepiej niz prosto ze sklepu. smile
      • magdalaena1977 Re: mrożonki własnej produkcji 03.01.08, 22:26
        popirna napisała:

        > Surowe grzyby okazały się chyba jedynym niewypałem -
        > lepiej smakują suszone.
        Mój tata zamroził przekrojone borowiki i na święta zrobił furorę podając je
        smażone z patelni.
        • exotique Re: mrożonki własnej produkcji 04.01.08, 00:30
          zamrazam starta marchew i pietruszke (porcje pol szklanki na
          pakiecik), zielenine, sosy do makaronow (jakos mi wychodzi zamiast
          dla 2 osob dla 8), pieczywo, ciasto kruche, na pierogi i na pizze
          (dziala). Do tego maslo i smietane.
          • kanga_roo Re: mrożonki własnej produkcji 04.01.08, 08:04
            uwielbiam mrozić, problem, że zamrażalnik mam wielkości damskiej
            torebki sad
            sprawdza mi się mrożenie zup, sosów, ziół, truskawek, pasztetów,
            makowców, klusek i pierogów. część mięs po rozmrożeniu jest bardziej
            miękka (kruszeją?). latem lubię też lekko zmrozić jogurt przed
            jedzeniem - mniam smile
      • jolunia01 Re: mrożonki własnej produkcji 07.01.08, 21:04
        popirna napisała:

        > Mrożę wszystko. Surowe grzyby okazały się chyba jedynym
        niewypałem...

        Nie wszystkie grzyby nadaja się do mrożenia na surowo. Generalnie
        mrozi się te, które mają mało wody (i nie myje się ich przed
        mrożeniem, tylko wyciera z zabrudzeń). Mrozic trzeba niewielkie
        porcje, jednowarstwowo na tacach i szybko w bardzo niskiej
        temperaturze. Dopiero później pakuje sie je w woreczki prózniow eczy
        pojemniki i tak można przechowywać.
    • zzzytkaaa Re: mrożonki własnej produkcji 04.01.08, 11:00
      ja mroze:
      warzywa, owoce
      miesa-surowe i obrobione np golabki
      surowe ciasto kruche
      pieczywo-uwielbiam potem takie upieczone buleczki...
      wode oligoceńska
      barszcz, bigos
      masło
    • ewitek01 Re: mrożonki własnej produkcji 04.01.08, 22:16
      owoce sezonowe (wisnie, truskawki)
      warzywa - obrana wloszczyzna pakowana na porcje (cala lub strata na
      tarce, wykorzystuje w zaleznosci od rodzaju zupy);
      posiekana pietrucha i koper (nienawidze suszonych)
      surowy drob (zazwyczaj ma w domu zapas skrzydelek - kurzych badz
      indyczych- na zupe)
      inne surowe miecho
      wedliny
      pierogi, kopytka
      golabki
      grzyby
      • irenazu Re: mrożonki własnej produkcji 05.01.08, 15:18
        Poza tym co w poprzednim poście
        -farsz do pierogów lub krokietów np.kapuściano-grzybowy,grzybowy,mięsny (robię
        więcej i celowo mrożę,żeby potem było szybciej),
        -zamrażam mięso,na którym gotuję rosół(ze skrzydełek,wołowinę itp.),czasem
        jakieś warzywa i jak już mam wystarczającą ilość robię z gotowego pasztet,
        -mięta-mrożona jest o wiele lepsza niż suszona.
        Moja rada-wypróbowana-nie mroźcie usmażonych placków naleśnikowych.Ja przed
        wigilią zrobiłam wcześniej,żeby było szybciej i w wigilię musiałam smażyć na
        nowo,bo niestety,nawet powoli rozmrażane przy próbie zawijania łamały się,można
        było z nich zrobić tylko tort naleśniowy.
        • magaol Re: mrożonki własnej produkcji 05.01.08, 17:39
          Ja tez mrożę wszytko to co już wymienione zostało....ale chciałabym tez mrozić
          zupy mam do Was pytanie, w czym je mrozić( w woreczkach czy jakiś pudelkach),
          jak rozmrażać i jak długo mogą zostać zamrożone????A tak wogole to maniak
          mrożenia jestem..jakoś sie czuje dobrze jak zielenina, mięso , owoce i inne
          różności mam na wyciągniecie reki!!
          • irenazu Re: mrożonki własnej produkcji 05.01.08, 20:24
            Zupy mrożę w pudełkach po lodach,tych prostokątnych,np.Algidy;używam też tych
            zakupionych specjalnie do przechowywania żywności,ale te poprzednie dobrze się
            wpasowywują do zamrażalnika,czasami używam też innych pudełek po czymś tam(moja
            mania gromadzenia "przydasiów").Nie polecam torebek,bo mogą pęknąć w trakcie
            zamarzania.Rozmrażam zależnie od okoliczności-czasami pudełko wkładam do ciepłej
            wody i jak tylko da się wyrzucić zawartość do garnka to od razu podgrzewam do
            zagotowania,czasami jak wcześniej zaplanuję zupę-gotowca stoi sobie na szafce i
            powoli odmarza.To już nie ma znaczenia,bo i tak trzeba zagotować.
          • osobliwosci Re: mrożonki własnej produkcji 10.04.08, 14:26
            mam pół litrowe kubasy- wkładam woreczek strunowy do takiego kubasa-
            wlewam zupę, sos, czy co tam chce zamrozić i do zamrażalnika, po
            godzinie, wyjmuję worek, który ma kształt kubka i się nie rozlewa w
            zamrażalniku z woreczka.
          • loola_kr Re: mrożonki własnej produkcji 22.04.08, 09:49
            Ja zakupiłam większą ilość plastikowych pojemników w Ikei i w nich
            mrożę zupy (i wszystko inne też)
    • zzzytkaaa pączki 05.01.08, 21:11
      kiedys zamrozilam nadmiar po tlustym czwartku, potem do piekarnika
      i ...pycha, tylko dzem goracy
    • pacsirta Re: mrożonki własnej produkcji 05.01.08, 21:52
      Kupuję świeże pieczywo z ulubionej piekarni Grzybki i zamrażam w
      odpowiednich porcjach na 1 dzień, wieczorem wyjmuję taki chlebek i
      rano jest super. Bułki wsadzam ma 10 min do piekarnika na 100
      stopni. Czasem piekę coś w większej ilości i zamrażam w porcjach,
      żeby od razu nie zjeść (bo niestety za bardzo lubię ciasta), wyjmuję
      na godzinę przed jedzeniam. Mrożę zupy, odmrażam w garnku pod
      przykryciem z odrobiną wody, na najmniejszym ogniu. Kotlety odmrażam
      zwykle przy okazji gotowania ziemniaków na parze (kładę na
      ziemniakach na kilka minut). Dla dziecka zupkę w porcjach i pojemnik
      pulpetów. Miętę, pokrojoną natkę, koperek i szczypiorek.
    • ancza7 Re: mrożonki własnej produkcji 08.01.08, 09:55
      Zawsze mam w zamrażarce krojone pieczywo tostowe, kupione w tym celu z
      premedytacjąsmile Odmrażam bezpośrednio w tosterze, tylko trochę dłuższy czas
      nastawiam niż na niemrożone grzanki (u mnie jest 7 poziomów - zwykłe na 5,
      mrożone na 7).
      • f.l.y Re: mrożonki własnej produkcji 08.01.08, 11:28
        zawsze mam w zamrażarce:

        mrożony (świeży) koperek
        kotlety mielone w panierce
        kotlety schabowe w panierce

        włoszczyznę pokrojoną i poporcjowaną - wyjmuję porcję na zupę
        mrożę chleb, bułki, mięsa w sosie,
        sos z pieczenia mięsa

        czasem mrożę rosół, jak mam go za dużo
        i zawsze mam mrożoną rybę, truskawki, grzyby, drób(bazę) na zupę


        A PROPOS grzanek - ancza
        czy Twoje grzanki rozmrażając się nie zostawiają wody w tosterze?
        czy wyparowywuje ta woda natychmiast przy ogrzewaniu grzanek?
        • ancza7 Re: mrożonki własnej produkcji 08.01.08, 15:21
          f.l.y napisała:
          > A PROPOS grzanek - ancza
          > czy Twoje grzanki rozmrażając się nie zostawiają wody w tosterze?
          > czy wyparowywuje ta woda natychmiast przy ogrzewaniu grzanek?

          Nic a nic nie zostawiają, więc pewnie wyparowuje. Tosty są zupełnie normalne,
          tosterowi nie szkodzi. Mam staruchnego Philipsa.
    • melynda Re: mrożonki własnej produkcji 08.01.08, 17:59
      Pomijam gotowe dania i warzywa, bo wyżej zostały wymienione 50 razy.
      Mrożę masło czosnkowe i masło z anchois. W razie potrzeby odkrawam albo ścieram
      na tarce trochę.
      Siekana natka, szczypiorek, koperek.
      Mrożę tarty parmezan, bo można go przechowywać dłużej, niż w lodówce, a nawet w
      zamrażarce jest ładnie rozdrobniony.
      Mięsa mam 2/3 zamrażarki, bo mam babcię na wsi. Zawsze zwędzę schab i przede
      wszystkim porcje rosołowe.
      • marioncole mrożony szczypiorek 08.01.08, 19:07
        Jak mrozicie szczypiorek?
        Pytam, bo moja mama mrozi od zawsze zieleninę, ale zawsze ten jej mrożony szczypiorek tak dziwnie pachnie i smakuje - nie umiem tego dokładniej określić, no tak, jakby się już psuł. Zraziło mnie to i ze szczypiorkiem nigdy nie próbowałam.
        Może trzeba to jakoś specjalnie robić? A może za długo go przechowywała w zamrażalniku?
        • melynda Re: mrożony szczypiorek 08.01.08, 19:23
          Ja po prostu siekam drobno i mrożę w pudełeczku. Nie zauważyłam, żeby dziwnie
          pachniał czy smakował.
    • turzyca pomidory :) 10.01.08, 14:36
      w domu rodzinnym kupujemy w szczycie sezonu dwie, trzy skrzynki pomidorow,
      oskorowujemy i mrozimy podzielone na porcje. W srodku zimy mozna sobie
      przygotowac prawdziwa zupe pomidorowa smakujaca swiezymi pomidorami, zrobic
      przepyszny sos pomidorowy lub usmazyc nasza ukochana jajecznice na pomidorach.
      Rowniez w sezonie robimy zapas lecza, ktore ratuje zycie w przypadku naglych
      brakow w lodowce.

      Poza tym oczywiscie zupy, porzadne wedliny (od masarza i pieczone w domu) oraz
      pasztet, mieso, zapas chleba i ciasta. Makowiec, orzechowiec, drozdzowe swietnie
      nadaja sie do mrozenia - dzieki czemu pod koniec Swiat nie patrzymy ze zgroza na
      ciasto, ktore trzeba dojesc. smile
      • megann120 Re: pomidory :) 10.01.08, 17:13
        Chyba nie bylo jeszcze o papryce - w kosteczke pokrojona, w lecie mozna zrobic
        tani zapas na cala zime, doskonala do lecza czy innych sosów.
        Wywar na zupe - jak juz mi sie zdarzy go gotowac to mroze potem porcje.
        Z oszczednosci zdarza mi sie mrozic kurczaka - kupiony caly, rozbrajam go na
        czesci - iersi jeden obiad, nogi drugi, reszta na rosol.
        • mikita10 Re: pomidory :) 10.01.08, 22:26
          A paprykę blanszujesz wcześniej?

          Ja zwykle robię "na zapas" i mrożę, aby później tylko mo na szybko
          zrobić obiad po przyjściu z pracy, czyli standard: gołąbki, fasolka,
          pierogi. Zawsze mam ambitny plan zrobić na zapas leczo, ale zawsze
          się na planach kończy, poza tym zamrażarnik ma ograniczoną pojemność
          niestety.Mrożę albo w pojemnikach, albo w słoikach.
          Jakoś nie pomyślałam, żeby mrozić zupy, dziękismile

          Z owoców to mrożę tylko truskawki, służą mi zamiast lodu do drinków.

          Mrożę dużo mięs - schab pokrojony, obtłuczony, w porcjach. Kupuję
          parę kg mięsa, mielę i dzielę na porcje.

          Dodatkowo mam patent na super szybki obiad - szykuję mięso na
          mielone - ze wszystkimi składnikami - przyprawami, bułką, jajkiem.
          Dzielę na porcje i zamrażam w woreczkach. Później wystarczy
          rozmrozić i usmażyć. W smaku nie różnią się niczym od
          takich "świeżych".


          Magda mama Pawełka (03.01.2005), który ma już
          • aasiolek Re: pomidory :) 10.06.08, 21:57
            Ja mrożę ogromne ilości czerwonej papryki. Kroję ją w ćwiartki i wrzucam do szuflady zamrażarki. Nic się z nią nie dzieje. Mrożenie papryki ma nawet swoje plusy: skóra schodzi bardzo łatwo, bardzo łatwo i szybko mrożoną paprykę się smaży.
            Co do mrożenia pomidorów mam przykre doświadczenia, bo według mnie one tracą kompletnie smak. Wolę w zimę kupować w puszkach TESCO po niewiele ponad 1PLN. Są to z tego co pamiętam albo włoskie albo hiszpańskie pomidory więc w smaku super.
            Mrożę grzyby. Oczyszczam je i wrzucam do reklamówki. Szybko się rozmrażają i do smażenia niczym się nie różnią od świeżych.
            Mrożę też wszelkiego rodzaju zypy, sosy, bigos i leczo.
      • qwerty-you Re: pomidory :) 03.04.08, 22:50
        a co to znaczy "oskorowujemy" ze Mnie na razie jeszcze ciemna kura domowa uncertain
    • marmelada obrane ziemniaki? 15.01.08, 11:04
      • marmelada Re: obrane ziemniaki? 15.01.08, 11:05
        Oczywiście za szybko.
        A obrame ziemniaki, tez chyba mogę zamrozić?
        Potem tylko siu do garnak.
        W makro takie wielkie wory z surowymi ziemniakami widziałam.
        • przytulmysie Re: obrane ziemniaki? 15.01.08, 15:53
          hmmmm...a nie będą przez to słodkie jak przemarznięte ziemniaki?
        • lorenai Re: obrane ziemniaki? 15.01.08, 16:21
          Ale to chyba nie w zamrażarce widziałaś, tylko świeże, w lodówce, próżniowo
          zapakowane. Mrozić to po przerobieniu - kluski, pyzy.
          • melynda Re: obrane ziemniaki? 18.01.08, 12:06
            A gotowane też można?
            • mala21wrzesnia Re: obrane ziemniaki? 25.01.08, 13:43
              Nie polecam! W czasach studenckich mama zawsze zamrażała mi porcję obiadu jaki
              miała danego dnia i ja to zabierałam ze sobą po weekendzie na następny tydzień.
              Nie zamrażała mi całego obiadu tylko sosy i mięsko - ziemniaki czy makaron
              robiłam sama. Zamrażała jednak zupy i w tym ziemniaki, po rozmrożeniu były
              ohydne!! parchate napęczniałe zero jędrności i słodkie po prostu bleeee Teraz
              już wiem że trzeba ziemniaczki z zupy po prostu wybrać przed zamrożeniem. Sama
              teraz też mrożę obiady bo jakoś nie umiem ugotować "na raz" wolę na 2 lub 3 dni
              bo później jak coś mi wyskoczy (czyjaś wizyta czy brak czasu na gotowania)to
              otwieram zamrażarkę i już mam obiad.

              Jednak w moim przypadku konieczna jest lista tego co zamrożone bo zdarzało się
              po pół roku znaleźć jakies gołąbki czy bigosik w zamrażarce.
            • ivon444 a szparagi ? 09.06.08, 14:52
              poradzcie proszę jak zamrozić szparagi. czy ugotować lekko ?
              Uwielbiam ale nie znam sposobu na przechowanie np. na zimę ! Mniam !
    • czarna-navara Re: mrożonki własnej produkcji 07.04.08, 11:31
      kochane kobietki!
      Jakie macie zamrażarki bo jak tak czytam o tych ilościach mrożonych
      rzeczy to dochodzę do wniosku że najlepsza byłaby szafa
      trzydrzwiowa smile.
      Ponieważ jestem na etapie wymiany mojej niewielkiej zamrażarki na
      nowszy - bardziej energooszczędny model- proszę podrzućcie trochę
      wiedzy też w tym temacie.
    • kavvvka Re: mrożonki własnej produkcji 08.04.08, 21:43
      Uwielbiam zamrażać, my Polki nie lubimy jak cokolwiek się marnujewink Najbardziej cieszę się, gdy celowo robię więcej farszu (np. wigilijne uszka z grzybami)a potem mam mniej roboty.Natka pietruszki,koperek,chleb tostowy...
      Kupuję plastikowe pojemniki na lód i zamrażam w nich rosół (robię wtedy mocniejszy), sos po mięsie, wino (końcówka z butelki po gościach, normalnie zwietrzeje)- i mam gotowe kostki do różnych potraw.I wiele innych rzeczy już tu wspomnianych.
      Co do przechowywania to lubię porządek w zamrażarce, i albo używam pojemników albo torebek do zamrażania na których piszę co to jest i kiedy zamrażam-bardzo pomocnesmile(kiedyś w jakimś amoku,rozmroziłam kości na zupę, a mężowi obiecałam pieczeń, jak do tego doszło do dziś nie wiem)Jedna rada, dodatkowo chronię wędzone rzeczy, ale na ostatnio przyniesioną do domu, od znajomego swojską kiełbasę, mocno aromatyczną,nie mam siły, część rzeczy przejęła zapachsad
    • kavvvka Re: mrożonki własnej produkcji 11.04.08, 13:07
      Polecam zamrażać nadmiar kawy-oczywiście mielonej.Stosuję to, gdy czasem kupuję różne gatunki w ziarnach, w domu mielę więcej, i kilka porcji zamrażam (naturalnie nie na raz, małą puszkę).

      Dzięki temu kawa nie wietrzeje i zachowuje aromat. Kiedyś mieliłam na bieżąco, ale to uciążliwe rano hałasować. Polecam wszystkim miłośniczkom kawysmile
    • gjacko Re: mrożonki własnej produkcji 21.04.08, 18:16
      ja mrożę własne pesto. Jesienią moja hodowla ziół na parapecie
      zaczyna obumierać wtedy wszystkie je siekam, dodaję oliwę, parmezan
      utarty( samodzielnie bo ten kupny nie ma smaku) i zmielone orzechy
      wcale nie muszą być piniowe, wystarczą nasze polskie różne oraz
      oczywiście czosnek. Powinna wyjść pasta dosyć intensywna w smaku,
      potem dziele to na porcje jak kostka lodu i mrożę.

      W miarę potrzeby rozmrażam. Jedna kostka na dwie porcje makaronu.
      Można nią też dosmaczyć sosy do makaronu, mozarelki i innych..
    • milocin73 Re: mrożonki własnej produkcji 22.04.08, 11:49
      Moja teściowa mrozi sok z malin. Świerze maliny wyciska przez gazę i ten
      wyciśnięty sok wlewa do woreczków na kostki do lodów. Super sprawa. Potem można
      dodać je do herbaty, czy ciepłej wody i zdrowy soczek gotowy. Ile komu pasuje.
      Posłodzić do smaku, jak kto lubi. Sprawdza się świetnie.
      Pozdrawiam
      • mikita10 Re: mrożonki własnej produkcji 22.04.08, 12:05
        Faktycznie ziemniaki z mrożonej zupy są obrzydliwe, ale sama zupa
        całkiem całkiemsmile

        Pierwszy raz wypróbowałam też mrożenie sernika - chyba był lepszy
        niż świeżysmile
      • teacherka A propos mrozenia 07.06.08, 23:16
        Moze i glupie pytanie. Wiem ,ze nie powinno sie rozmrazac i zamrazac ponownie.
        Czy jesli wiec rozmroze mieso, zrobie z niego np kotlety/pulpety, moge je zamrozic?
        dzieki za podpowiedzsmile))
        • osmanthus Re: A propos mrozenia 08.06.08, 08:23
          Mozesz jezeli je uprzednio ugotujesz, usmazysz, udusisz... (fachowo
          zdaje sie w j. polskim to sie nazywa "poddac obrobce cieplnej wink
          • lahi Re: A propos mrozenia 08.06.08, 09:36
            Też mam manię zamrażania - przydatne, gdy nadchodzi "czarna
            godzina", tzn. nie ma czasu na zakupy lub gotowanie. Oprócz całej
            listy wymienionych tu produktów, od kilku lat przygotowuję w sezonie
            ogórkowym mizerię. Obieram ogórki (raczej średnie, a nie duże), tyle
            ile wychodzi zawsze na obiad dla mojej rodziny ścieram na tarce do
            miseczki, od razu przekładam do pudełek (po lodach, po margarynie),
            naklejam kartkę z napisem i od razu do zamrażarki. Potem procedura
            od nowa. Kiedyś chciałam "ułatwić" sobie pracę i starłam kilka
            porcji na raz. Ogórki puściły sok i nie były tak dobre jak tarte w
            małych ilościach. Przez całą zimę mam mizerię: wieczorem wyciągam,
            rano przed wyjściem do pracy przelewam całość do miski, dodaję soli,
            a bezpośrednio przed obiadem przyprawy (kto lubi może dać mrożony
            koperek), trochę śmietany i gotowe.
            Przez cały rok zbieram pojemniki po margarynie, lodach.
            W tych po margarynie mrożę m.in. truskawki - taka porcja wystarcza
            akurat na deser: po kilka zamrożonych truskawek wkładam do
            pucharków, zalewam gorącą galaretką, za chwilę można całość wstawić
            już do lodówki, potem tylko dodatki(śmietana, inne owoce lub nic) i
            deser gotowy.
            • ivon444 A co ze szparagami ? 09.06.08, 14:55
              Wpisałam sie ....nie w tym miejscu co trzeba. Sory ! Pomóżcie co ze
              szparagami ?Jak przechowac na zimę .Uwielbiam .... Gotujemy ?
            • iloneczka27 Re: A propos mrozenia 09.07.08, 11:46
              ogorki mrozilam w ubieglym roku - tak jak napislas wyszly
              OBRZYDLIWE.... wywalilam wszystkie
              nie do zjedzenia, gorzkie, breja istna ale ja i tak nie lubie
              mizerii
              • joanka-r Re: A propos mrozenia 09.07.08, 19:32
                Ja tak przechowuje truskawki na zimę do ciasta, jagody, fasolke szparagową, obgotowane grzyby idelane do pierogów, papryke wlasnie, i jedzenie , ktorego zrobie za duzo. np . kopytka , kluski żląskie, bigos, kotlety.
                • joanka-r Re: A propos mrozenia 09.07.08, 19:33
                  chleb czasami też, jak na świeta trzeba kupić wiecej, chowam do zamrazarki a potem jak prosto z piekarni, jak odtaje.
    • e.milia Re: mrożonki własnej produkcji 09.06.08, 15:28
      Ja teraz będę zamrażać truskawki. Póki sąsmile
      Potem można zrobic z nich koktail, dodać do ciasta albo galaretki, itd.
      • hugo43 Re: mrożonki własnej produkcji 12.06.08, 22:11
        a czy kurczaka z rozna mozna zamrozic?za duzo mam gotowych
        potraw:zupa,watrobka no i ten kurczak.polowa zupy idzie do lodu,i
        moze ten ptak?
    • ika0406 Re: mrożonki własnej produkcji 13.07.08, 19:04
      ogórki i surowe grzyby są niesmaczne.Ciasta mrożone są bardzo
      smaczne,polecam mrożenie tortu i wszelkich kremów(zawsze coś
      zostaje).
    • kamkacz MROZENIE MORELI?? 21.07.08, 15:12
      nie wiecie przypadkiem czy moznamrozic morele? mam juz pelno dzemow i tak
      pomyslalam czy przypadkiem troche nie zamrozic. tylko nie wiem jak. Przekroic na
      polowki posypac cukrem i do woreczkow? dzieki za pomysly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka