a.va
06.02.08, 12:48
Dziewczyny, mam problem. Kulinarny. Otóż muszę przez jakiś czas być na diecie,
która wyklucza potrawy smażone, mielone mięsko, wędliny i nabiał. No i mimo że
jestem dobrą kucharką, utknęłam w martwym punkcie, bo nie mogę jeść tego
wszystkiego, co do tej pory najczęściej robiłam - żadnych klopsów, kotletów,
dań włoskich (jest w nich ser). Przez jakiś czas radziłam sobie za pomocą
pieczonych kurczaków, indyków, duszonego drobiu, pieczonego schabu i pieczonej
ryby, ale ileż można... Pomysłów mi brakuje.
Dwa pytanka:
1. Co można upiec na kanapki (dotąd jadę na pieczonym schabie i piersiach
kuraczaka).
2. Co można zrobić na obiad jako mięsko (rybę), tak żeby nie smażyć i żeby nie
było to mielone i bez dodatku sera ani śmietany?
Może przyjdzie Wam coś do głowy, pliiiiis.