Aaaaaaaaaaa, jak ja nie lubię dekorować wnętrz!
Musze kupić dywan - cały pokój jest kremowy z rdzawym, kanapa rdzawa w
złocistokremowe smużki.

Kanapa jest jednocześnie meblem spalnym, turla się na małych rolkach.
Jakie jest Wasze zdanie - na pewno odpada dywan shaggy, a co z jazzy z
Agnelli? Jest dość kudłaty, ale czaruje mnie prostotą kolorów i wzorów.
Drugie pytanie - czy ten dywan:

pasuje Waszym
zdaniem? Typowo rudych nie ma, ale przeciwko czerwieni nic nie mam generalnie.