ajlii
25.10.08, 15:04
No nie wiem skąd to się paskudztwo pojawiło...
Wczoraj fruwały sobie dwie, miałam je wywalić dziś rano. Wieczorem trzy uparcie krążyły nad łózkiem.
A dziś... kilkadziesiąt na oknie w kuchni! Okno olbrzymie, drewniane. Ubiłam sporo, ale nadal są.
Mąż wieczorem założy porządne kratki wentylacyjne (najazd moli mieliśmy już z szybu wentylacyjnego).
Ale jak mam się pozbyć tych co już są w kuchni??? Wybijać "ręcznie" to robota głupiego...
Macie jakieś sposoby? Byle nie wysypywanie trutki, bo ja zwierzaki w domu mam...