jakis czas temu nieudolnie upralam a potem zabarwiona tak wybawialam od plam
ze cala byla juz calkiem do bani, do tego ulubiony top wymazany podkladem no i
ciemne rzeczy ukochane a teraz wyblakle i wygladajace jak pożal sie boze...
zainspirowana forum poszlam do zwyklego sklepu chemicznego i za cale 1,20 szt
( wystsarvza na 1kg) oczywiscie potrzebowalam troche wiecej urzadzilam
farbowanie w pralce.
wczesniej w garnku ale pralka o niebo lepsza...i jestem ZACHWYCONA
odzyskane kolory, nowy piekny wyglad....
wiec bardzo polecam bo wiadomo bardzo latwo ciemnym rzeczom stracic ten
glęboki piekny kolor...