Witam.
Mam nadzieję, że mnie poratujecie, bo już mam mętlik w głowie...
Od pewnego czasu usiłuję kupić pralkę (lodówkę też, ale tu już się totalnie poddałam...)
Firmy - mniej więcej wiem, jakie: Bosch (tylko WAE..), Simens, AEG, Electrolux (tylko WA..E), Gorenje(od 6).
Chodzi mi o takie sprawy jak:
- prędkość wirowania. Czy rzeczywiście 1200 obrotów jest lepsze od 1000? Wykorzystujcie te 1200 w praktyce? Czy pranie po 1000 obrotów schnie rzeczywiście dużo dłużej od tego na 1200? A może tak przy tym gniecie, że zmniejszacie obroty?
- temperatura prania. Ukochałam sobie dla kolorowej bawełny pranie w 50stopniach. A tu się okazuje, że modele, które wybrałam (np. Gorenje 63100) w ogóle takiej temperatury nie przewiduje... Może rzeczywiście te 50 stopni jest niepotrzebne? Czy można w Waszych pralkach ustawić takie temperatury? A może to tylko moje śmieszne przywiązanie do 50-tki i powinnam się od tego wyzwolić?
- czy funkcja automatycznego doboru ilości wody do załadunku przydaje się w praktyce? Czy to prawda, że nowoczesne pralki są tak oszczędne w wykorzystaniu wody, że aby dobrze wypłukać trzeba włączać dodatkowe programy? Podobnie słyszałam, że mają tak niski poziom wody, że ubrania szybciej się niszczą (bo nie są prane w wodzie, a tylko zmoczone). Oczywiście to, co napisałam, nie dotyczy pralek MIELE (ale to już za wysoka półka cenowa

)
Będę niezmiernie wdzięczna za wszelkie wskazówki i uwagi, bo trochę już głupieję od tego oglądania pralek...
Pozdrawiam
Jola