Dziewczyny, mam taki problem. Mam w domu 2 fretki ("hobby" mojego mężczyzny

. Kiedy przychodzi do sprzątania on myje kuwety w naszej wannie - nie mamy
warunków, żeby robić to w innym miejscu. Ale ja dostaję szału na samą myśl o
tym, że mogą mi się jakieś frecie bakterie rozprzestrzeniać, a ja się potem w
tym kąpię (może to jakaś fobia, ale tak po prostu mam). Po takim czyszczeniu
kuwet zalewam wannę domestosem na godzinę, potem szoruję Cifem z chlorem. Mogę
coś jeszcze zrobić? Może są jakieś domowe sposoby? Bardzo proszę o pomoc!