Dodaj do ulubionych

od czego zacząć???

12.08.09, 09:31
Mieszkamy w niewykończonym domu, tzn., poddasze nie jest wykończone, trzymamy
tam ciuchy, z których dzieci wyrosły i do których jeszcze nie dorosły, buty
zimowe, jakieś stare pierdoły z poprzednich mieszkań oraz wszystko to, co
zbędne i zawadza na dole.
Póki co nie mamy mebli kuchennych, stoi regał otwarty, jest szafka ze zlewem,
stolik kuchenny i kuchenka. Kuchnia połączona jest z salonem. Funduszy na
meble kuchenne na razie nie mamy, meble w salonie są stare, tak samo jak w
pokoiku dzieci. W pokoiku dzieci stoi szafa, w której na szczęście mieścimy
się całą rodziną.

W czym problem?
Z każdym dniem przeraża mnie ilość rosnących śmieci i ubrań do wydania.
Niestety muszę poczekać ze śmieciami do X, kiedy będzie robiony nowy dach i
będziemy zamawiać kontener na odpady z firmy zabierającej śmieci. Nie opłaca
się go zamawiać teraz, bo transport kosztuje 100 zł.
W domu ogólnie panuje chaos, na podłodze mam parkiet przemysłowy merbau,
dzieciaki non stop wyłażą i włażą na taras, młody (rok i 10 mies.) jeszcze
nie rozumie, że buty trzeba zdjąć. Nie mam siły latać non stop z mopem, okna
non stop zapiżdżone przez psa, który mi tu skacze i ociera się o nie
(bernardyn), ściany mimo, że malowane 3 lata temu brudne, łazienka niby
wykończona, ale z niepomalowanego sufitu dynda żarówka na kablu (jak wszędzie
zresztą), brodzik już się nie domywa (kamień).

Ciężko mi to wszystko ogarnąć, nie wiem od czego zacząć, potrzebuję kopa, bo
jakoś mi się nie chce wierzyć, że można.
Dwoje dzieci, córka 6 lat, synek-niespełna 2 lata, pracuję w domu, gotuję,
sprzątam, dzieci ze mną w domu, córka od września pójdzie do zerówki, mąż od
rana do wieczora w pracy, a jak jest w domu to już mu się nic nie chce.

Dziewczyny od czego zacząć? Wiem, że kluczem do sukcesu jest systematyczność,
ale zazwyczaj jest to u mnie tak, że coś odbywa się kosztem czegoś,
najczęściej właśnie sprzątania.

I jeszcze kopa potrzebuję...
Obserwuj wątek
    • gdzie-idziesz Re: od czego zacząć??? 12.08.09, 11:08
      Witaj w klubie. Też mieszkam na placu budowy. Macie podpisaną umowę na wywóz
      śmieci? (takich bieżących) Jeśli tak to za każdym razem jak wynosisz worek
      dorzuć coś do niego. Rozpakowuj co jakiś czas jeden worek z poddasza i nie miej
      sentymentów rozprawiając się z zawartością.
      Kupcie w markecie kilka plastikowych, zamykanych pudeł (przydadzą się potem do
      garderoby) i do nich przełóż rzeczy które są za duże na dzieci, czy warte
      zatrzymania. I każde pudło, każdy worek opisuj szczegółowo. Wyznacz kąt na
      rzeczy do wydania, osobny na rzeczy do wyrzucenia.
      Powynoś z części mieszkalnej wszystko, bez czego dajesz radę się obejść, a co
      zabiera cenne (i zamykane) miejsce. Z kurzem nie wygrasz.
      Jeśli mieszkasz w małej miejscowości przespaceruj się do księdza i zapytaj o
      potrzebujące rodziny. Może wskaże taką, dla której Wasze zalegające rzeczy będą
      przydatne.
      A jeszcze - teraz jak przeglądasz bieżące rzeczy dzieci to od razu układaj je w
      podpisanych workach, np Ania rzeczy za małe, (rozmiar92), dla Antosia, albo
      Ania, rozmiar 92 do oddania. W tych do zostawienia wypisuj - czapka, skarpety,
      bluzki itp. W przyszłości odpadnie Ci przeszukiwanie setki worków czy pudeł.
      Łączę się w bólu i ślę wirtulanego kopasmile
      • panikara77 Re: od czego zacząć??? 12.08.09, 11:34
        Dziękismile
        Właśnie się zabrałam do pracy, bo już dłużej tak nie mogę.

        Zadzwoniłam już do Mopru, jest kobitka spodziewająca się dziecia, więc łóżeczko,
        wózek i inne rzeczy pójdą w ręce osoby, której się z pewnością przydadzą.

        Najgorzej jest ze śmieciami. Mamy podpisaną umowę, ale ta pojemność kosza ledwo
        co wystarcza na bieżące odpady.

        Hehe, mój synek ma na imię Antośsmile
        • gdzie-idziesz Re: od czego zacząć??? 12.08.09, 13:31
          Sortuj śmieci.
          Wyznacz wiaderko na bio, kompostownik na pewno masz w ogrodzie. Wiaderko na
          plastiki. O puszkach i szkle nie mówię, ale nawet jeśli wydzielisz plastiki i
          bio to odpadnie Ci przynajmniej połowa śmieci. Worek z plastikami może mąż
          zabrać jadąc rano do pracy. Jak będziesz płukać pudełka po jogurtach, czy
          smietanie to może leżeć to w dużym worku np w garażu i nie zaśmierdnie.
    • gemini50 Re: od czego zacząć??? 12.08.09, 11:41
      Z tym podpisywaniem pudeł/worków poprzedniczka ma rację!

      Wszystkiego na raz nie da się zrobić. Potrzebujesz planu i czasu.
      Rozpisz sobie na kartce co chciałabyś zrobić. Nie spiesz się, b
      szybko sił Ci zabraknie.
      Ja chyba zaczęłabym od uporządkowywania części mieszkalnej, ale też
      nie wszystkch pomieszczeń na raz. Każde po kolei. Zrobiłabym np. tak:
      Tydzień 1:
      Poniedziałek, wtorek - sprzątam pokój córki.
      Środa, czwartek - sprzątam pokój synka.
      Piątek, sobota - sprzątam swój pokój.
      Niedziela - zasłużony relaks.

      Tydzień 2:
      Poniedziałek, wtorek - sprzątam salon (przy wyjściu na taras połóż
      jakiś dywanik, żeby po wejściu do domu wycierać nogi)
      Środa, czwartek - sprzątanie kolejnego pomieszczenia itd....

      Przy okazji sprzątania poszczególnych pomieszczeń zbędne rzeczy
      wynoś na strych. Na samym końcu zrobisz z nimi porządek. Oczywiście
      nie wszytsko wyjdzie tak, jak sobie człowiek zaplanuje, ale
      najważniejsze jest zacząć i mieć dobre chęci. Uda Ci sięsmile Córcię
      masz już na tyle dużą, że możesz ją zaangażować w pomoc przy np.
      wynoszeniu pierdołów na strych. I chwal ją, że bardzo Ci pomaga i że
      bez niej nie dałabyś sobie rady, a zobaczysz, że bardzo chętnie
      będzie Ci pomagaćsmile

      Z kamieniem w brodziku też można sobie poradziś. Rozlej coś w stylu
      Domestosa, Brefa (używam, polecam, bo nie niszczy baterii), Cilitu
      Bang, zostaw na godzinę i wyszoruj. Pewnie za pierwszym razem nie
      zejdzie wszystko, ale za drugim już na pewnosmile

      Zakasaj rękawy i do dzieła! Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka