basilisque
20.10.08, 22:08
Dzisiejsze perturbacje gospodarcze świata prowokują by zadać pytanie
o dominację pieniądza, pęd za zyskiem ,czyli atrybuty Homo
Oeconomicus.
Oczywiście łatwo teraz potępiać te niskie pobudki ludzkiego
dzialania. Ale przecież forsa jest potrzebna - nie tylko do
konsumpcji, ale też do rozwoju. Za co niby mam kupić komputer,
legalny program? Książki? Za co mam iść do kina, a reżyser za co ma
zrobić ten film, na ktory idę. Od nacisku i wszechobecności "kasy"
(już mi się przejadło to słowo) nie uciekniemy i niezależnie od
tego, czy gonimy za zyskiem, czy chcemy sie rozwijać, czy po prostu
przeżyć. Tylko może należaloby sie też zastanowić, czy jest ów Homo
Oe.? Jakoś inaczej, głębiej zdefiniować to pojęcie. Chociaż naprawdę
nie wiem jak...
Tymczasem cheers. Baz