Homo Oeconomicus

20.10.08, 22:08
Dzisiejsze perturbacje gospodarcze świata prowokują by zadać pytanie
o dominację pieniądza, pęd za zyskiem ,czyli atrybuty Homo
Oeconomicus.

Oczywiście łatwo teraz potępiać te niskie pobudki ludzkiego
dzialania. Ale przecież forsa jest potrzebna - nie tylko do
konsumpcji, ale też do rozwoju. Za co niby mam kupić komputer,
legalny program? Książki? Za co mam iść do kina, a reżyser za co ma
zrobić ten film, na ktory idę. Od nacisku i wszechobecności "kasy"
(już mi się przejadło to słowo) nie uciekniemy i niezależnie od
tego, czy gonimy za zyskiem, czy chcemy sie rozwijać, czy po prostu
przeżyć. Tylko może należaloby sie też zastanowić, czy jest ów Homo
Oe.? Jakoś inaczej, głębiej zdefiniować to pojęcie. Chociaż naprawdę
nie wiem jak... sad

Tymczasem cheers. Baz
    • krol-czy-krolik Re: Homo Oeconomicus 22.10.08, 22:29
      To mnie dotyczy. H. Economicus (po co to niby O na początku). Bardzo
      zachłanny nie jestem. Chciałbym zarabiać choćby połowę tego co nasz
      prezesunio - kmiot ciemny (chociaż z "Warsiawy") i analfabeta, który
      pisze "przesónąć" albo "instróktaż", a czasami w drugą
      stronę: "krutki" itd itp.
      Zresztą zaczynał karierę w sbecji i stamtąd trafił do "byznesu"
      odpowiednio wcześnie, zanim się nasz "przełóm" dokonał.

      To właśnie nasz polski H. economicus.

      DB, Królik
      • jo_ember Re: Homo Oeconomicus 24.10.08, 23:29
        To nie kategoria moralna i nie ma jednoznacznej definicji "Człowieka
        ekonomicznego". To znaczy niby, że w swoich decyzjach kieruje się
        opłacalnością. To jednak niekoniecznie musi oznaczać zachłanność i
        niepochamowaną żądzę zysku.
        Raczej po prostu: RACJONALNY WYBÓR.

        Hasta luego. Jo
        • pomer_anya Re: Homo Oeconomicus 25.10.08, 16:21
          jo_ember napisał:

          > To nie kategoria moralna i nie ma jednoznacznej
          definicji "Człowieka
          > ekonomicznego". To znaczy niby, że w swoich decyzjach kieruje się
          > opłacalnością. To jednak niekoniecznie musi oznaczać zachłanność i
          > niepochamowaną żądzę zysku.
          > Raczej po prostu: RACJONALNY WYBÓR.


          Ale właśnie tu jest "pies pogrzebany"! Ta żądza zysku jest tak
          wielka, że nie pozwala na racjonalne myślenie. Rodzi się coś w
          rodzaju hazardu i "biznesman" staje się kimś w rodzaju gracza
          uzależnionego od hazardu. Im badziej przegrywa tym bardziej chce się
          odegrać, im więcej wygrywa, tym chce grać dalej o jeszcse wyższą
          stawkę. To niby nazywa się rozwój, a tak naprawdę przypomina ruletkę!

          > Hasta luego. Jo

          Mucho suerte! Ann
          • krol-czy-krolik Re: Homo Oeconomicus 27.10.08, 19:59
            Ekonomia decyduje o wszystkim. I to bzdura, że niby "mamona" to
            wszystko "marność". Mnie tylko idzie o to by było bardziej
            sprawiedliwe i by być docenionym za ciężką harówę.

            • ilnyckyj Re: Homo Oeconomicus 02.11.08, 23:05
              No to zabawię się w wróżkę: uważam, że jeszcze teraz ten krach nie
              nastąpi. Może w ogóle nie nastąpi. Albo inaczej: on już ma miejsce
              od dawna. Czy to co od dawna dzieje się w Afryce, albo w Azji, to
              nie krach? Z jednej strony rozwój, internet, i-pody, inwestycje, a z
              drugiej głód, nędza, wojny.

              Człowiek ekonomiczny, tak. Ale przy tym rozumiejący co się wokół
              dzieje. Zdolny do rezygnacji z tego do czego nakłaniają go kampanie
              marketingowe.
              Ot i co wink
            • pomer_anya Re: Homo Oeconomicus 04.11.08, 15:48
              krol-czy-krolik napisał:

              > Ekonomia decyduje o wszystkim. I to bzdura, że niby "mamona" to
              > wszystko "marność". Mnie tylko idzie o to by było bardziej
              > sprawiedliwe i by być docenionym za ciężką harówę.
              >
              A właśnie, że nie o wszystkim! tongue_out. I nie wszystko można kupić ;P
              • basilisque Re: Homo Oeconomicus 25.01.09, 14:44
                Trochę z opóźnieniem, ale tu temat wydaje się pogłębiony:
                www.rp.pl/artykul/19423,238411_Pozegnanie_z_homo_economicus_.html

                Wiele z myśli autora antycypowałem (=wyprzedziłem) w moim poście.

                Poz. Baz. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja