Dodaj do ulubionych

WSPÓŁPRACA GOSPODARCZA Z CHINAMII - BRAWO!!!!!

IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 02.05.04, 21:33
Kraj pochodzenia: P.R.C.

------------------------------------------------------------------------------
--

Życie więźniów w chińskich obozach laogai porównać można tylko do życia w
obozach hitlerowskich i stalinowskich. Podobne są stawki żywnościowe, normy
pracy i regulamin. Podstawą wyżywienia jest pół litra polewki z mąki, bułka z
mąki z prosa, czasem ryż bez żadnych dodatków.


------------------------------------------------------------------------------
--

W Chinach funkcjonują wszystkie instytucje znane z Kołymy i Oświęcimia. Są
kapo („szefowie cel”, zwykle kryminaliści), wysługiwanie się przez służby
obozowe urkami, karcery... Normą jest wyczerpująca praca i bicie kijami,
pałkami, metalowymi prętami, plastikowymi rurami wypełnionymi piaskiem.
Stosuje się stanie nago na mrozie lub w upalnym słońcu, zamykanie na całe
miesiące w celach o wymiarach lodówki lub pozbawionych światła, ogrzewania i
sanitariatu. Są wielkie zbiorowe groby, stosy trupów, wrzucanie zwłok do
rzeki... Apele obozowe uzupełniono „zebraniami obrachunkowymi”, „składaniem
samokrytyki” i „piętnowaniem przez kolektyw”. Są też naśladowcy doktora
Mengele, prowadzący doświadczenia pseudomedyczne na więźniach. Wśród
wyczerpanych i wygłodzonych ludzi szaleją choroby.

Jaka jest śmiertelność więźniów, nie wiadomo, ale najpewniej podobna jak w
obozach stalinowskich i hitlerowskich. Potwierdzają to nieliczne przemycone
na Zachód opisy. Spośród 10 tys. więźniów pięciu obozów w Dżang Calakhla
(kopalnia boraksu, północny Tybet), codziennie z powodu głodu, bicia i
wyczerpania umierało 10 do 30 osób, a rocznie - ok. 8 tys. W kopalni ołowiu w
Darcedo zginęło w ciągu trzech lat 12.019 więźniów. Podczas budowy elektrowni
wodnej Lhasa Ngaczen codziennie wrzucano do rzeki lub palono zwłoki co
najmniej trzech więźniów. Rząd emigracyjny Tybetu twierdzi, że spośród
Tybetańczyków osadzonych w obozach zginęło 70%. Jeśli przyjąć nawet bardzo
ostrożnie, że śmiertelność więźniów wynosi tylko 10% rocznie, i tak otrzyma
się liczbę 1,6-2 miliony rocznie i 50-70 milionów w okresie rządów
komunistów. O ogromnej śmiertelności w obozach świadczy też pośrednio
niewielka ilość relacji ocalałych. Z laogai raczej się nie wychodzi.
Nieliczni, którzy przeżyją, najczęściej dostają następne wyroki.

laogai różnią się od zwykłych więzień tym, że trafiają tam więźniowie z
kategorii xingzheng chufen - „ukaranych administracyjnie”. Ale jest też wiele
form pośrednich, jak „pracownik samodzielnie zarabiający na swe
utrzymanie”, „praca w brygadzie produkcyjnej pod nadzorem” itp. Wielu
katorżników w ogóle nie jest skazana. Często nie przedstawiono im nawet
żadnego zarzutu albo nie podano powodu uwięzienia. O osadzeniu w obozie
decydują nie tylko Miejskie i Gminne Komisje ds. Reedukacji przez Pracę, ale
też rozkaz policyjny, nakaz pracy, zebranie kolektywu itp. Bywa, że w tej
samej brygadzie i w tych samych warunkach pracują katorżnicy i ludzie nigdy o
nic nie oskarżeni i teoretycznie wolni.

Nikt nie wie, jaką część produktu narodowego Chin wytwarzają więźniowie, ale
nawet wysocy funkcjonariusze państwowi przyznają, że likwidacja laogai
mogłaby spowodować poważny kryzys gospodarczy. Według danych z r. 1995, 63%
asortymentu produkcji eksportowej Chin wytwarzane jest w obozach pracy.
Przypuszczalnie produkcja ta jest systematycznie rozwijana. Do Chin należy
rekord świata w dziedzinie liczby więźniów. Rośnie ona z roku na rok. Powodem
jest sukces rynkowy, jaki odniosły Chiny dzięki pracy niewolniczej. ChRL
opanowała wykorzystanie pracy katorżniczej do produkcji nawet dość
skomplikowanych towarów. Na liście 99 grup towarów produkowanych w Chinach,
sporządzonej przez Departament Handlu USA, aż 64 grupy oznaczono jako
wytwarzane w 990 obozach pracy. Produkuje się tam praktycznie wszystko: ryż,
herbatę, bawełnę, skarpetki, koszulki, odzież lekką, buty, zabawki,
narzędzia, mapy i druki, książki, chemikalia, leki, wyroby z drewna, plastiku
i porcelany, pamiątki dla turystów, a nawet elektronikę, maszyny,
elektronarzędzia, samochody i wozy bojowe piechoty. W najcięższych obozach
wydobywa się węgiel i rudy, buduje drogi i mosty, wykonuje się prace ziemne,
budowlane i rolne.

Ponad 90% zabawek na polskim rynku powstała w ChRL, znaczna większość - w
obozach pracy; podobnie ogromne ilości butów, koszulek i różnych plastikowych
drobiazgów. Z laogai pochodzi większość gadżetów sprzedawanych w sklepach z
chińszczyzną, jak np. czerwona i niebieska porcelana. Po naszych drogach
jeżdżą samochody terenowe Isuzu, montowane w Xiexing (prowincja Sichuan), w
obozie noszącym nazwę handlową Chongqing Automobile Works.

Z identyfikacją produktów laogai bywają trudności. Władze chińskie maskują
pochodzenie produktów, np. mieszając herbatę i ryż produkowane w laogai z
pochodzącymi z normalnych gospodarstw, przepakowują produkty oraz zmieniają
ich nazwy. Wiele produktów laogai występuje pod nazwami producentów z innych
krajów. Niektóre z największych zachodnich firm obuwniczych i odzieżowych
zlecają produkcję firmom chińskim, które wykonują ją tam, gdzie najtaniej - w
laogai. Jest to bardzo wygodne. Firmy uzyskują bardzo tani produkt i mogą
udawać, że nie wiedzą, gdzie powstał.

Podobnie postępują niektóre firmy polskie, ale niezwykle trudno byłoby im to
udowodnić. Ukrywa się też źródło towarów. Na metce umieszcza się dużym
drukiem adres polskiej firmy, która jest dystrybutorem, aby spełnić wymóg
formalny, w zupełnie innym miejscu, drobnym druczkiem - kraj pochodzenia.
Przy tym coraz częściej, zamiast zrozumiałego napisu „Chiny”, znajdziemy
trudny do rozszyfrowania skrót „P.R.C.” (People's Republic of China).

Dopuszczanie na rynek produktów z laogai i kupowanie ich umacnia system
niewolniczy, ale wprowadza też nieuczciwą konkurencję. Przegrywają z nią
polscy producenci płacący uczciwie pensje, ZUS i podatki. Upadają jeden po
drugim - u nas surowiec jest droższy w hurcie niż gotowy chiński produkt
pracy niewolniczej w detalu.

Opracował Wojciech Zięba na podstawie www.webfabrika.com.pl/lozinski/chiny.
Obserwuj wątek
    • Gość: kilof Re: WSPÓŁPRACA GOSPODARCZA Z CHINAMII - BRAWO!!!! IP: *.shl.pl / *.shl.pl 03.05.04, 11:47
      potworne...
    • Gość: molo Re: WSPÓŁPRACA GOSPODARCZA Z CHINAMII - BRAWO!!!! IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 04.05.04, 21:56
      "humanizm" zachodu zawsze był głupawą ściemą, w którą wierzyli naiwni
    • Gość: molo Re: WSPÓŁPRACA GOSPODARCZA Z CHINAMII - BRAWO!!!! IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 04.05.04, 21:56
      "humanizm" zachodu zawsze był głupawą ściemą, w którą wierzyli naiwni
    • Gość: kecaw Re: WSPÓŁPRACA GOSPODARCZA Z CHINAMII - BRAWO!!!! IP: *.ols.vectranet.pl 04.05.04, 22:01
      Niestety PEKUNIA NoN OLET

      od czasu cesarstwa rzymskiego widać nic się nie zmieniło.

      Czy ktoś widział choć jedną demonstrację w tej sprawie ??
      zaciekawiony kecaw
      • Gość: ketiw1 Re: WSPÓŁPRACA GOSPODARCZA Z CHINAMII - BRAWO!!!! IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 04.05.04, 22:04
        między innymi przeciw temu protestuje kilka milionów alterglobalistów W Europie
        i obu Amerykach
        • Gość: kecaw Re: WSPÓŁPRACA GOSPODARCZA Z CHINAMII - BRAWO!!!! IP: *.ols.vectranet.pl 04.05.04, 22:25
          Nie widziałem i nie słyszałem ani jednego

          zasmucony kecaw
    • Gość: Tomson Czep się życia niewolników amerykańskich montowni IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 05.05.04, 02:35
      w Hondurasie czy Meksyku!
      W więzieniach siedzą ludzie którzy zasłużyli na swój los, w US-montowniach
      ludzie muszą pracować po 12-16 godzin w warunkach urągającym ludzkiej godności
      tylko za to że urodzili się w krajach laynoskich, które imperium zła upatrzyło
      sobie na montownie prostych półproduktów lub produktów.

      A tak wogóle skąd ty masz ciemniaku te brednie o Chinach z danych CIA? ;o)
    • Gość: Tomson A jeśli nawet ten rasistowski antychiński paszkwil IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 05.05.04, 02:46
      jest prawdą, to i tak jestem za przymierzem Europy i WNP z Chinami w imię walki
      z najgorszym złem powojennego świata - Stanami Zjednoczonymi.
      W walce z III rzeszą zachód sprzymierzył się ze Stalinem, bo było to mniejsze
      zło niż hitler, tak samo jak Chiny są mniejszym złem niż USA.
      • Gość: ketiw1 Re: A jeśli nawet ten rasistowski antychiński pas IP: *.shl.pl / *.shl.pl 06.05.04, 13:05
        Jesteś kretynem. ja też nie lubie ameryki, ale kurwa wolałbym spotkać na swej
        drodze najbardziej zapalonego miłosnika USA niz takiego ignoranta jak ty!!!
        Z niewolniczej pracy w Chinach korzysta zarówno UE jak i USA, bo to sie opłaca,
        a zysk dla liberalnego kapitalizmu to wartosc nadrzędna. Po za tym kretynie
        Chińska współpraca z USA układa się wielce pomyslnie, więzy biznesowo-
        kolezeńskie sie zaciskają, kolejne firmy się tam przenioszą, a ty chyba zyjesz
        w czasach zimnej wojny jeszcze, bo ci sie wydaje że to wrogowie!
        I co to wogóle za namawianie do walki zbrojnej z USA? Z motyką na słońce sie
        lubisz porywać? To weź jakiegoś młodszego kolege (rówieśnik cie wysmieje),
        załóz na głowę metalowy nocnik, wsiądź na osła i potrenuj na wiatrakach.
        Ameryka się zmieni, wieżę w to, za sprawa amerykanów, kiedy dość bedą mieli
        neoliberalnej demagogii i prawicowej propagandy, oraz pro-sharonowskiej
        cenzury. nastroje w Stanach sa powoli coraz bardziej anty-bushowskie i anty-
        korporacyjne. Maja dosć niektórzy już rządów biznesowej kliki, pogrążania w
        coraz większej nędzy ludzi trzeciego świata, brudnych wojen.
        A UE tez jest nieczuła na krzywdę, chciwa i zakłamana i twoje chore,
        absurdalne, shizofreniczne poglady nic tu nie pomogą. Jesteś idiotycznym
        ignorantem. walczysz z faktami i prawdą, bo ci to nie pasuje do chorej tezy.
        Żałosne....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka