mara571
12.10.12, 17:40
dzisiaj w czasie obiadu w kantynie wydal z siebie dziewek iPhone naszego kolegi, ktory przetyczal na ma glos najnowszy wiadomosc: dostalismy pokojowego Nobla jako obywatele Unii.
Jedna z kolezanek zaproponowala, aby ceremonie wreczenia nagrody przeniesc z Oslo na Akropol albo ktorej z olimpiskich hal w Atenach i zeby Nobla odebrala p. Merkel.
Oczywiscie czek powinien zostac w Grecji, a pieniadze z jego realizacji trafic do domow dziecka, ktore maja coraz wiecej podrzutkow.
Po tych ustaleniach udalismy sie z powrotem na nasze miejsca pracy (ktore dzieki Bogu jeszcze mamy i gwarantuja nam przyzwoite dochody).
Jednak politycy naszych propozycji nie slyszeli i zaczeli spor: kto ma Unie reprezentowac w Oslo.
Dla zarzadcow naszego kolchozu bylo jasne, ze nagrode odbiora José Manuel Barroso i Herman Van Rompuy.
Oburzylo to szefa SPD Sigmar Gabriela, ktory jest zdania, ze to nie technokraci, ale wybrani przez nas przedstawiciele Parlamentu Europejskiego sa bardziej godni tego zaszczytu. I dlatego Martin Schulz powinien reprezentowac Unie w Oslo 10 grudnia.
Wychodzi na to, ze nawet nagroda moze byc powodem do klotni w tej pokojowej, zjednoczonej, solidarnej Europie.
Czekam z niecierpliwoscia na nastepne propozycje z innych krajow.