man_sapiens
13.04.14, 10:42
To zawodowy dyplomata i świetny profesjonalista. Ale Putin zlecił mu paskudną robotę. Ławrow wie, że będzie wspominany podobnie jak Mołotow - jako współudziałowiec ruskiej agresji i zniewalania państw. Wyraźnie mu to nie leży, głębokie zmarszczki i ponury wyraz twarzy świadczą o gnębiącym go stresie.
Choćby ostatnie zadanie: ostrzeganie Ukrainy że użycie siły wobec uzbrojonych ruskich agentów na wschodzie uniemożliwi pokojowe rozwiązanie. On przecież wie, że to tak, jak gwałciciel odzywający do gwałconej kobiety: nie ruszaj się i nie krzycz, to ci nic nie zrobię. I widać po nim, jak go to gryzie.
Praca dla gangu i gangstera ma takie skutki.