zeitgeist2010
30.08.14, 13:20
Jak dobrze pojdzie, to dzisiaj wieczorem poznamy w Brukseli nowego przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji.
Na następczynie Ashton zachodnie media dosyc pewnie typuja 41-letnia minister spraw zagr Wloch Mogherini.
Moim zdaniem bylby to wybor fatalny. W dobie konfrontacji Zachodu z Rosja potrzeba polityka zupelnie innego kalibru. Np. Nasz Radek Sikorski albo Szwed Carl Bildt.
Nieoczekiwanie na faworyta na funkcje przewodniczącego Rady Europejskiej wyrasta Donald Tusk. Ma atuty.
1. Poniewaz Mogherini jest socjalistka, dla rownowagi przewodniczacy bedzie reprezentowal centrum a glowna konkurentka Tuska premier Danii Helle Thorning-Schmidt jest socjal-demokratka. Trzeba jednak przyznac, ze Dunka jest duzo atrakcyjniejsza niz Tusku ;)
2. Tusk reprezentuje nowych czlonkow Unii a na dodatek kraj, ktory ma historyczne doswiadczenia z Rosja i gruntowną znajomosc jej mentalnosci i politycznego modus operandi (w odroznieniu od Portugalczykow, Luxemburczyków, Belgow i innych Wlochow).
3. Tusk jest politykiem na zewnątrz bezbarwnym i anonimowym. Nie ma wiec na miejscu przywódców Niemiec, Francji i Wlk Brytanii obawy, ze przycmi ich pozycje.
Ciekawe, ze na niekorzysc Tuska dziala brak znajomosci jezykow obcych. Czyli, chlopaki i dziewczyny uczcie sie jezykow!
Z punktu widzenia krytycznego pro-unijnego Europejczyka powiem, ze będę usatysfakcjonowany nawet jak Donek przepadnie, jezeli na jedna z tych funkcji zostanie wybrany polityk z tej częsci Europy, ktora zna falsz Rosji i jest zywotnie zainteresowana, aby bronic wartosci europejskich przed rosyjskim kretynizmem i niechlujstwem.