Dodaj do ulubionych

Wygrani i przegrani wojen propagandowych

09.02.18, 15:23
Wazne sa czolgi i haubice, nie mowiac o walecznosci zolnierzy. Kazdy sie jednak zgodzi, ze nie mniej wazne i decydujace sa oreza propagandowe.

Bolesne to ale trzeba przyznac, ze kolejne rzady popelnialy fatalne bledy i zaniedbania w walce propagandowej o dobre imie Polski i jej interesy.

Jednoczesnie takie panstwa jak Izrael i Niemcy okazaly mistrzostwo w tym kunszcie.

Panstwo Izrael znajduje sie wsrod najbardziej znienawidzonych i niepopularnych nacji w historii swiata. Otoczone jest przez setke milionow Arabow + 80 milionow Persow w poblizu, ktorzy nie uznaja prawa Zydow do swojego panstwa i unicestwili by ich natychnmiast, gdyby nie USA.

Przyklady niepopularnosci Zydow w kazdym kraju, ktory zamieszkiwali nie musze powtarzac.
Mimo to na polu bitwy propagandowej swieca same sukcesy.

Udalo im sie obrocic zaglade kilku milionow Zydow w pojecie Holokaust, krzywde zarezerwowana rowniez i prawnie, jak gdyby tylko dla nich. Mimo iz, w liczbach absolutnych najwiecej zginelo obywateli radzieckich a proporcjonalnie do ludnosci Polakow.
Fakt, ze najwieksze obozy zaglady znajdowaly sie na terenie generalnej gubernii, czyli okupowanego panstwa polskiego uzyto, aby odmalowac obywateli polskich jako wspolodpowiedzialnych za zaglade.
Ogromna diaspora w USA wykazuje godne podziwu mistrzostwo we wplywie na polityke rzadow USA. Ustawa 447 w senacie.

Dziennikarz Stanislaw Michalkiewicz wyraza to najlepiej: Celem mysli historycznej Zydow jest zagwarantowanie zyskow finansowych na holokauscie rowniez po tym, gdy Niemcy juz dali wszystko, co mozna bylo z nich wyciagnac. Teraz trzeba wyciagac pieniadze z Polski. Temu celowi sluza biezace akcje rzadu Izraela, Jewish World Congress i diaspory w USA.

Teraz Niemcy. Kanclerz Gerhard Schroeder oglosil w 1998 roku koniec niemieckiej pokuty za winy III Rzeszy. Od tego czasu historiografia i kregi opiniotworcze RFN-u zaczely zastepowac pojecie Niemcy – Nazistami jako winnych za Holokaust.

Zaczeto rowniez pomniejszac wine Niemcow w opracowaniach naukowych, mediach i innych formach przekazu np. Filmach. Przypomnijmy w tym kontescie serial ZDF-u "Unsere Mütter unsere Väter".

Pozytywny wizerunek Niemiec powstawal jednak na wiele innych najczesciej naturalnych sposobow, bo jest to narod zdolny i pomyslowy. Mundial w 2006 roku i widowiskowa gra multi-etnicznego teamu Klinsmana uczynily Niemcy znowu seksownym narodem. W tym roku Niemcy zaczeli z duma spiewac hymn i powiewac niemieckimi flagami.

Panstwo niemieckie prowadzilo bardzo szczodra polityke imigracyjna i przeciwstawialo sie np. Wojnie w Iraku.

Oczywiscie jakosc wielkiego eksportu made in Germany byla jak zawsze wysoka.

W ten sposób zdemontowany zostal wizerunek okrutnego Niemca. Powstala nowa narracja. Zbrodnie wojenne popelniali nazisci przy pomocy … polskich szmalcownikow.




Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 09.02.18, 15:28
      Niestety kolejne rzady polskie przespaly te procesy a obecny musi jakos wybrnac z kryzysowej sytuacji i poprawic powaznie nadszarpniety wizerunek Polski.

      Morawiecki i Czaputowicz zaczeli juz cos robic. Sa tez wolontariusze.
      Studenci dla RP
      studencidlarp.pl/firsttosave

      Kazdy z nas moze sie przyczynic do poprawienia wizerunku Polski wrzucajac adekwatne wpisy na zagranicznych blogach.





      • felusiak1 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 09.02.18, 16:56
        czytam tych studentówdlarp i nie mogę oczo uwierzyć. napisane gorzej niż instrukcja do chińskiego grzebienia.
        niby to jest po angielsku ale nie jest.
        • zeitgeist2010 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 09.02.18, 18:05
          felusiak1 napisał:

          > czytam tych studentówdlarp i nie mogę oczo uwierzyć. napisane gorzej niż instru
          > kcja do chińskiego grzebienia.
          > niby to jest po angielsku ale nie jest.

          ------------------------------------------------------------------------------------

          O tym jest wlasnie niniejszy wątek. Stwierdzenie obiektywnego faktu, ze wizerunek polski jest do kitu z powodu wlasnej nieudolnosci.
          Angielskiego mozna sie uczyc od Izraelczykow a od Niemcow konsekwentnej narracji o pozytywnych stronach wlasnej kultury i panstwa.

          USA ma ang jako jezyk ojczysty a mimo to wizerunek do kitu ;) trudne to wszystko
          • felusiak1 Niczego nie mozna sie nauczyć 09.02.18, 21:41
            Wstawiłeś ustawę senatu 477 nie wiadomo w jakim celu.
            W najlepszym wypadku jest to zwykła niewiedza. Ale jesli niewiedza to propaganda jest do doopy.
            • zeitgeist2010 Re: Niczego nie mozna sie nauczyć 10.02.18, 21:23
              felusiak1 napisał:

              > Wstawiłeś ustawę senatu 477 nie wiadomo w jakim celu.
              > W najlepszym wypadku jest to zwykła niewiedza. Ale jesli niewiedza to propagand a jest do doopy.


              Wstawilem ustawe 447 celowo, aby miec i w przyszlosci mozliwosc do prezentowania US-amerykanskiego wplywu/nacisku na polityke kazdego rzadu polskiego.
              Powrocimy jeszcze do niej po decyzji izby reprezentantow i podpisie prezydenta. Kilka spraw jest dla mnie niejasnych w stosunkach Polski z Izraelem i USA.
              I mam zamiar sie temu blizej przygladac w dostepnych zrodlach.
              Ktorzy polscy politycy byli/sa agentami wplywu na zleceniu CIA? Jaka jest wlasciwie zaleznosc polskiej klasy politycznej od USA a w przedluzeniu i od Izraela?

              Istnieje International Visitor Leadership Program
              przy U.S. Department of State's Bureau of Educational and Cultural Affairs.
              Przeszli przez niego: Beata Szydło, Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski, Donald Tusk, Hanna Suchocka i Kazimierz Marcinkiewicz.
              Cala ta formacja bliska wladzy ma lojalnosci do obcych aktorow. Najwiecej do Rosji, ale sa i na uslugach Niemiec.

              Wyjatkiem jest Kaczynski i Macierewicz. Wazne jest wiedziec, co jest co.
      • de_oakville Polska "specyfika" (w PRL-u, nie wiem jak teraz) 10.02.18, 11:50
        zeitgeist2010 napisał:

        > Niestety kolejne rzady polskie przespaly te procesy a obecny musi jakos wybrnac
        > z kryzysowej sytuacji i poprawic powaznie nadszarpniety wizerunek Polski.

        Polska (PRL-owska) "specyfike" znam z praktyki, a nie tylko z teorii. Polskiej "specyfiki" doswiadczalem juz od dziecka nie bedac ani Zydem ani folksdojczem tylko Polakiem z "krwi i kosci". Rodzice zabierali mnie czesto pociagiem do Warszawy (okolo 100 km) i "czesciej niz rzadziej" nie udawalo sie przejechac tej trasy bez koniecznosci sluchania jakichs klotni, "pyskowek" czy awantur - w pociagu, a pozniej w Warszawie - na ulicy czy w tramwaju. "Pyskowki" w warszawskich tramwajach nalezaly do zjawisk dnia powszedniego. I to mnie juz od dziecka troche przerazalo. Narod zadziorny, klotliwy, latwo skory do "bitki" i do "wypitki". Nierzadko z byle powodu. I to miedzy innymi sprawialo, ze pozniej, jadac pociagiem np. w Holandii, Szwecji lub nawet na Wegrzech czulem sie psychicznie bardziej komfortowo i bardziej "na luzie" niz we wlasnym kraju. Bo w czasach studenckich wracanie na przyklad wieczorem pociagiem elektrycznym spod Warszawy do Warszawy to byla prawdziwa "przygoda" prawie jak na jakiejs drodze gdzies w Peru. A to przeszedl pijany jegomosc proponujacy mi napicie sie z nim wodki, a to wpadla grupa jakichs agresywnych typow zdolna wyrzucic cie z pociagu, a to przeszedl jakis silny i zadziorny "osilek" zdolny fizycznie do wyrzucenia z wagonu nawet dwoch milicjantow. Takich milicjanci sie nie "czepiali", "czepiali" sie "slabeuszy" ("dowod poprosze"). Specyficzne bylo rowniez wsrod tych ludzi podejscie do seksu. Seks byl powszechnie wulgaryzowany w mowie, co wyrazalo sie w uzywaniu co drugie slowo "przecinkow" w "plugawej" najczesciej mowie. Czy byl "wulgaryzowany" w czynie, na ulicy sie nie widzialo, mozna jedynie przypuszczac ze tak, gdyz "mowa jest odzwierciedleniem duszy". Oczywiscie byl to "margines", ale "margines" bardzo pewny siebie, wrecz terroryzujacy psychicznie normalnych ludzi, ktorzy czuli sie tam zupelnie "out of place". Niektorzy pocieszali sie, mowiac, ze w Rosji to wszystko wyglada jeszcze gorzej - "pyskowki" sa jeszcze dotkliwsze i ze nawet w Leningradzie ludzie rozpychaja sie wszedzie lokciami i sa wobec siebie o wiele bardziej bezwzgledni niz Polacy. Inni mowili wrecz "to wszystko przyszlo z Rosji". Uwazalem, ze cos z prawdy w tym moze bylo, jednak wydawalo mi sie, ze u wiekszosci to byly raczej "geny" niz jakies cechy nabyte. Bo ci, ktorych widzialo sie w telewizji i ktorzy krzyczeli glosno "Wieslaw, Wieslaw" albo "Gierek, partia" wygladali na takich, ktorym bylo bardzo "do twarzy" z podobnym zachowaniem. W roku 1968 "milicja robotnicza" palowala studentow. I rowniez bylo im z palami "do twarzy". Nikt ich do tego nie zmuszal (np. przykladajac rewolwer do glowy) do palowania tych "zepsutych wyksztalciuchow" ("wyksztalciuch", coz za okropne slowo, nie dajace sie chyba przetlumaczyc zaden na inny jezyk). Ale gdyby dano im mozliwosc, to palowali by kazdego, kto im "lezy na watrobie", nie bede wymienial kogo, bo teraz to "grzazki teren". Oczywiscie to tylko polowa prawdy o Polsce. Bo z drugiej strony wysoka kultura przez duze "K", wspaniale teatry, aktorzy, piekne kobiety. To wszystko prawda. Ale jak mawial Lech Walesa, trzeba "wypic i na prawa i na lewa noge". I widziec i na prawe i na lewe oko. Przypomnialo mi sie od razu przyslowie:

        "W krainie slepcow jednooki jest krolem"
        • zeitgeist2010 Re: Polska "specyfika" (w PRL-u, nie wiem jak ter 10.02.18, 21:46
          de_oakville napisał:

          (...) Niektorzy pocieszali sie, mowiac, ze w Rosji to wszystko wyglada jeszcze gorzej - "pyskowki" sa jeszcze dotkl iwsze i ze nawet w Leningradzie ludzie rozpychaja sie wszedzie lokciami i sa wo bec siebie o wiele bardziej bezwzgledni niz Polacy. Inni mowili wrecz "to wszystko przyszlo z Rosji". Uwazalem, ze cos z prawdy w tym moze bylo, jednak wydawa
          > lo mi sie, ze u wiekszosci to byly raczej "geny" niz jakies cechy nabyte. Bo ci
          > , ktorych widzialo sie w telewizji i ktorzy krzyczeli glosno "Wieslaw, Wieslaw"
          > albo "Gierek, partia" wygladali na takich, ktorym bylo bardzo "do twarzy" z po
          > dobnym zachowaniem. W roku 1968 "milicja robotnicza" palowala studentow. I rown
          > iez bylo im z palami "do twarzy". Nikt ich do tego nie zmuszal (np. przykladaja
          > c rewolwer do glowy) do palowania tych "zepsutych wyksztalciuchow" ("wyksztalci
          > uch", coz za okropne slowo, nie dajace sie chyba przetlumaczyc zaden na inny jezyk). Ale gdyby dano im mozliwosc, to palowali by kazdego, kto im "lezy na watr
          > obie", nie bede wymienial kogo, bo teraz to "grzazki teren". Oczywiscie to tylko polowa prawdy o Polsce. Bo z drugiej strony wysoka kultura przez duze "K", wspaniale teatry, aktorzy, piekne kobiety. To wszystko prawda. Ale jak mawial Lech Walesa, trzeba "wypic i na prawa i na lewa noge". I widziec i na prawe i na lewe oko. Przypomnialo mi sie od razu przyslowie:
          >
          > "W krainie slepcow jednooki jest krolem"


          Mielismy w PRL-u darmowe, przyzwoite wyksztalcenie. Swietne teatry, opery I muzyke.
          Latwy dostep do zywej natury. Szlaki wedrownicze I kajakowe. Grzyby, jagody, jeziora z wegorzami.

          Ale wyjatkowo glupich politykow I duza czesc spoleczenstwa oportunistyczna I latwa do manipulacji jak barany.
          Przechyl na abstrakcyjna ideologie, wybiorczy, koniunkturalny patriotyzm I pieniactwo. Deficyt sensownej polityki gospodarczej , inwestycji w technologie I przedsiebiorczosc.
          Nie ma co zwalac na ZSSR. Nikt by PRL-owi nie zabronil urynkowienia rolnictwa, drobnej wytworczosci I handlu.
          ZSSR byloby pierwsze aby nam gratulowac przy pelnych polkach I zadowolonym, apolitycznym spoleczenstwie.

          Ale latwiej jest przeciez pokrzykiwac na “innych” niz zbudowac cos wlasnymi rekami I miec z tego zysk.

          Wydaje sie, ze okres polskiej solidarnosci I racjonalnego myslenia byl tylko epizodem. Teraz zyja na terytorium Polski dwa kompletnie odmienne narody, niezdolne do wspolzycia na wspolnych racjonalnych zasadach.

          W dyspucie politycznej dominuje sianie nienawisci do oponenta I wiara we wlasna nieomylnosc.
    • blueelvic2 Propaganda, historia, uprzedzenia ... 09.02.18, 16:06
      i zwyczajny obiektywizm. Te cztery czynniki nalezy brac pod uwage, zeby miec wiarygodny poglad na ten temat.

      Niech kazdy sobie indywidualnie wybiera zestaw czynnikow, poprzez ktory chce swoj wlasny "wiarygodny" poglad zdobywac. Wolnoc Tomku w swoim domku.

      Posluze sie przykladem.

      Przyklady niepopularnosci Zydow w kazdym kraju, ktory zamieszkiwali nie musze powtarzac.

      Dla mnie na przyklad jest wazne jakie sa historycznie udowodnione przyczyny ich niepopularnosci. Czy to jest istotna sprawa w "rozmowach " na temat Zydow ... Oczywiscie, ze tak. Dlaczego? No wlasnie ... Hiszpsnia.

      Po co zastanawiec sie czym byla rekokonkwista, czym bylo powolanie przez Izabele i Ferdynanda inkwizycji hiszpanskiej oraz czym byl edykt z 31 marca 1492 roku, ... o roli dominikanskich misjonarzach juz nie wspominam.

      Drugi przyklad. Stanislaw Michalkiewicz, ktorego stosunek do Zydow jest szeroko znany.

      *

      www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4014
      *

      Od pierwzych zdan wiadomo w jakim kierunku zmierza.... Biblia czy moze raczej historia z archeologia powinna byc punktem wyjscia jego rozwazan?

      Tak czy siak. Niech kazdy sobie wybiera... z jednym sie zgadzam - z determinacja Zydow walczacych o przetrwanie i ... z umiejetna propaganda o ktorej wspominasz.
      • zeitgeist2010 Re: Propaganda, historia, uprzedzenia ... 09.02.18, 17:52
        blueelvic2 napisał(a):

        > i zwyczajny obiektywizm. Te cztery czynniki nalezy brac pod uwage, zeby miec wiarygodny poglad na ten temat.
        >
        > Niech kazdy sobie indywidualnie wybiera zestaw czynnikow, poprzez ktory chce swoj wlasny "wiarygodny" poglad zdobywac. Wolnoc Tomku w swoim domku.
        >
        > Posluze sie przykladem.
        >
        > Przyklady niepopularnosci Zydow w kazdym kraju, ktory zamieszkiwali nie musz
        > e powtarzac.

        >
        > Dla mnie na przyklad jest wazne jakie sa historycznie udowodnione przyczyny ichniepopularnosci. Czy to jest istotna sprawa w "rozmowach " na temat Zydow ...
        > Oczywiscie, ze tak. Dlaczego? No wlasnie ... Hiszpsnia.
        >
        > Po co zastanawiec sie czym byla rekokonkwista, czym bylo powolanie przez Izabele i Ferdynanda inkwizycji hiszpanskiej oraz czym byl edykt z 31 marca 1492 roku, ... o roli dominikanskich misjonarzach juz nie wspominam.
        >
        > Drugi przyklad. Stanislaw Michalkiewicz, ktorego stosunek do Zydow jest szeroko
        > znany.
        > *
        > www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4014
        > *
        > Od pierwzych zdan wiadomo w jakim kierunku zmierza.... Biblia czy moze raczej historia z archeologia powinna byc punktem wyjscia jego rozwazan?
        >
        > Tak czy siak. Niech kazdy sobie wybiera... z jednym sie zgadzam - z determinacja Zydow walczacych o przetrwanie i ... z umiejetna propaganda o ktorej wspominasz.

        --------------------------------------------------------------------------------------------------

        Uprzedzenia albo "wiejski" antysemityzm, jaki obserwuje po stronie polskiej w biezacej debacie jest jednym z doswiadczen, ktore mi unaoczniaja, jak mi daleko do niektorych silnych cech "mojego" pierwotnego narodu. Ja po prostu wiele zachowan nie rozumiem.

        Przez cale zycie mialem znajomych i przyjaciol pocchodzenia zydowskiego i nic dziwnego sie nie zdazylo. Wiecej. Doswiadczylem, ze my Polacy i Zydzi mamy duchowe podobienstwo.

        Co roku bywam w COrdobie i Toledo. Za kazdym razem zwiedzam czarujaca dzielnice zydowska w Cordobie oraz muzeum zydow sefardyjskich w Toledo.

        Wyrzucenie w 1492 Zydow bylo zwiazanie z katolickim uniesieniem przeciwko Maurom. Kastylijczycy nie ufali po prosty ”obcym” na swojej ziemi. Czyli Zydzi tez byli obcy i wylecieli niejako przy okazji.

        Nie zaszkodzilo to wizerunkowi Hiszpani. MOze zawdzieczaja to po prostu atrakcyjnosci turystycznej swojego przepieknego terytorium od Balearow po wyspy kanaryjskie? KUchni? … a moze temu ......., ze nie bylo u nich obozow zaglady? Mimo ze byl faszyzm i okrucienstwa dyktatora?

        Teraz Hiszpania ostro kontroluje swoje granice w koloniach Ceuty i Mellili, aby nie wpuscic Afrykanczykow do UE. Nie jest to operacja wysoce humaniarna ale nikt o tym nie wie , bo pisze sie i czyta zamiast tego o polskich szmalcownikach.

        O Stanislawie Michalkiewiczu powiem tylko tyle, ze ma zdolnosc do konsekwentnego i logicznego tworzenia i prezentowania teorii historyczno-socjologicznych.

        Z pewnymi punktami jego teorii zdecydowanie sie nie zgadzam. Np.
        - Ze przeprosiny Kwasniewskiego w Jedwabnem to zdrada narodowa
        - Ze na Polske czycha jakas ”szlachta jerozolimska”

        Niektore sa niepodwazalne:
        - Dla polskiej racji stanu najgrozniejszy jest antagonizm z USA – projekt ustawy 447 i skazanie na wizerunkowa porazke w konfrontacji z Izraelem

        - Izrael igra z ogniem, jezeli sprowadzi do konfliktu ze swoim najnaturalniejszym sojusznikiem w Europie Srodkowej i wschodniej. Faktem jest, ze panstwo to nie ma wielu kumpli w swiecie.


        • felusiak1 Re: Propaganda, historia, uprzedzenia ... 09.02.18, 21:57
          wracamy do S. 477. Qrwa weź przeczytaj czego ustawa dotyczy i olej tego zydojada, prawdziwegopolaka Michalkiewicza.
          To nie Izrael prowadzi do konfliktu. To Polska jest sprawcą.
          • yurek11111 Re: Propaganda, historia, uprzedzenia ... 13.02.18, 00:17
            felusiak , zacznij 'lac' w innym kierunku bo narazie to wyglada tak ze lecisz z pala niby bronic , a na koniec tak lejesz Polske i Polakow ze az pala trzeszczy...

            felusiak zamula :

            "...olej tego zydojada, prawdziwegopolaka Michalkiewicza.
            To nie Izrael prowadzi do konfliktu. To Polska jest sprawcą."
      • zeitgeist2010 swięto Purim Zydzi zabili 75 000 Persow 09.02.18, 18:21
        blueelvic2 napisał(a):
        >
        > Drugi przyklad. Stanislaw Michalkiewicz, ktorego stosunek do Zydow jest szeroko
        > znany.>
        > www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4014
        > *
        > Od pierwzych zdan wiadomo w jakim kierunku zmierza.... Biblia czy moze raczej istoria z archeologia powinna byc punktem wyjscia jego rozwazan?
        >
        ---------------------------------------------------------------------------------------------

        No prosze. Sprawdza sie funkcja edukacyjna FS.

        Zawsze sie pytalem, dlaczego Iran jest taki anty-izraelski.
        A ten Michalkiewicz to jednak jest erudyta.

        "Żyd Mardocheusz wbrew poleceniu króla nie oddawał pokłonu Hamanowi (z powodów religijnych); dlatego Haman postanowił skazać na zagładę wszystkich Żydów. Los wskazał na 13[11] lub 14 dzień adar jako datę zagłady[12]. Dowiedziawszy się o tym planie, Estera rozpoczęła post i modlitwy[13], a gdy skończyła, poprosiła króla o wyprawienie uczty, na którą zaproszony byłby tylko Haman[14]. Na uczcie przedstawiła Hamana jako osobę, która nastaje na nią i jej lud, po czym zwróciła się do króla z prośbą o łaskę, a na samego Hamana padło królewskie oskarżenie o próbę gwałtu na Esterze[4]. W konsekwencji Haman został powieszony, dziesięciu jego synów spotkała śmierć, zaś w całej Persji Żydzi zabili 75 000 ludzi (Est 9,16). Powstanie święta opisuje biblijna Księga Estery"

        pl.wikipedia.org/wiki/Purim
        • engine8 Re: swięto Purim Zydzi zabili 75 000 Persow 09.02.18, 19:04
          Sie zastanawiam czy ostatnio wydana Ksiazka.
          Rise and Kill First, THE SECRET HISTORY OF ISRAEL’S TARGETED ASSASSINATIONS, By RONEN BERGMAN

          To propaganda, chwalenie sie czy straszenie... Sam fakt ze pozwolono ja wydac zakrawa na swego rodzaju bezczelnosc .

          Tu wywiad z Autorem
          www.npr.org/2018/01/31/582099085/journalist-details-israels-secret-history-of-targeted-assassinations
          • zeitgeist2010 miales nosa z tym Bergmanen! 22.02.18, 19:50
            engine8 napisał(a):

            > Sie zastanawiam czy ostatnio wydana Ksiazka.
            > Rise and Kill First, THE SECRET HISTORY OF ISRAEL’S TARGETED ASSASSINATIONS, By RONEN BERGMAN
            > To propaganda, chwalenie sie czy straszenie... Sam fakt ze pozwolono ja wydac zakrawa na swego rodzaju bezczelnosc .
            > Tu wywiad z Autorem
            > www.npr.org/2018/01/31/582099085/journalist-details-israels-secret-history-of-targeted-assassinations


            No prosze, zrobiles prorocza wzmianke o dziennikarzu, ktory na konferencji w Monachium wykonal misje ”strony zydowskiej”, zadajac Morawieckiemu prowokacyjne pytanie o udziale Polakow w wydawaniu Zydow. ☺ Na co Morawiecki uzyl slowa ”perpetrator” w odniesieniu do Zydow i Ukraincow.
            Bergman otrzymal gromkie braw za swoje pytanie. Operacja byla wiec przygotowna. Odnosne video ponizej. Oraz dowody na planowana prowokacje (przez kogo?) rekami Bergmana.





        • blueelvic2 Moze erudyta, a moze nie... 10.02.18, 01:35
          Kiega Estery. Na ile jest biblijna fikcja, a na ile historyczna prawda?

          Jezeli wyjasnimy ten problem, to wowczas bedziemy mieli bardziej rzeczywisty obraz tamtych wydarzen.
          • zeitgeist2010 czy Zydzi wymagaja specjalnego traktowania? 10.02.18, 11:51
            blueelvic2 napisał(a):

            > Kiega Estery. Na ile jest biblijna fikcja, a na ile historyczna prawda?
            > Jezeli wyjasnimy ten problem, to wowczas bedziemy mieli bardziej rzeczywisty obraz tamtych wydarzen.
            -------------------------------------------------------------------------------------------------

            Kompletnie nie potrafie tego wytlumaczyc. Na PC nie mam funkcji dodatkwoych, jak: wytluszczenie, sonda , video. VIdeo zapisalem na i-padzie.

            Jezeli chodzi o PUrim. Znowu jestesmy przy istocie rzeczy. We arrived at the heart of the matter again.

            Czy jezeli chodzi o Izrael to obowiazuja jakies szczegolne , wyjatkowe kryteria udowadniania zdarzen?

            Czy musimy przeprowadzic wykopaliska, aby zdobyc dna ofiar i archeologiczne artefaksy, zeby przyznac Persom prawo do postrzegania Purim jako masowej masakry na ich przodkach?

            A jezeli chodzi o MIchalkiewicza to po glebszych studiach jego pogladow , widze ze mozna go oskarzyc o agende antysemicka.
            NIe oznacza to jednak, ze on takowa posiada. !!!!
            --------------------------------------------------------
            • bywszy2 Re:i znowu leje pan wode+ 10.02.18, 16:54



            • blueelvic2 I wszystkie te racje tylko i wylacznie ... 11.02.18, 17:39
              na podstawie biblijnej Ksiegi Estery?

              To tak jak z topieniem Marzanny ...
              • zeitgeist2010 Prowokuje nierowne traktowanie 13.02.18, 16:25
                blueelvic2 napisał(a):

                > na podstawie biblijnej Ksiegi Estery?

                Est. 9.16 ”But the other Jews that were in the king’s provinces gathered themselves together, and stood for their lives, and had rest from their enemies, and slew of their foes seventy and five thousand, but they laid not their hands on the prey”

                – owczesni Zydzi byli szlachetni i bezinteresowni!

                Jezeli strona izraelska instrumentalizuje tradycje Purim i legende o Esterze, to dlaczego nie mieliby tego robic Persowie?

                In his speech the day before the Jewish holiday, Netanyahu evoked the Book of Esther. “Well read of a powerful Persian viceroy named Haman, who plotted to destroy the Jewish people some 2,500 years ago,” Netanyahu said.
                “Today the Jewish people face another attempt by yet another Persian potentate to destroy us,” Netanyahu said, calling Iran’s supreme leader a modern day Haman.
                Innymi slowy ograniczona naukowa solidnosc przekazu nie przeszkadza Netanyahowi i Izraelczykom, to podobne prawo do artykulowania swojej interpretacji maja Persowie.

                “Both sides are making ridiculous use of the Book of Esther in order to fight the other,” said Thamar Eilam Gindin, an Israeli expert on Iran and on the Book of Esther, who teaches at the Shalem College of Liberal Arts in Jerusalem.

                there is no written record outside the Bible of the events of the Book of Esther ever taking place.
                An older Persian legend has a very similar plot line, though, and the Book of Esther could be a Jewish spin on that Persian tale, Eilam Gindin said.
                No historical sources outside the Bible mention a plot to kill the Jews in ancient Persia; Jews aren’t even mentioned in ancient Persian sources until the 3rd century C.E.
                “Maybe we weren’t as important as we like to think,” Eilam Gindin said, referring to her Jewish co-religionists. “We survived, our book survived, we’re important now. But at that time, we were just another ethnic group or nationality in the empire.”



                >
                • zeitgeist2010 Podobienstwo do Marzanny jest niepodwazalne 13.02.18, 16:32
                  Netanyahu evoked the Book of Esther. “We'll read of a powerful Persian viceroy named Haman, who plotted to destroy the Jewish people some 2,500 years ago,”
                  “Today the Jewish people face another attempt by yet another Persian potentate to destroy us,”




    • felusiak1 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 09.02.18, 16:50
      A czy ty wiesz co to jest Ustawa 447 (ktora nota bene nie jest jeszcze ustawą)
      Wizerunku Polski nie można poprawić poprzez celowe jego niszczenie.
      Trzeba było nie zmieniać ustawy o IPN.
      • zeitgeist2010 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 09.02.18, 17:19
        felusiak1 napisał:

        > A czy ty wiesz co to jest Ustawa 447 (ktora nota bene nie jest jeszcze ustawą)
        > Wizerunku Polski nie można poprawić poprzez celowe jego niszczenie.
        > Trzeba było nie zmieniać ustawy o IPN.

        Wiem, ze nie jest to ustawa. NIe ma tutaj czasu na dokladnosc szczegolnie w terminologii prawniczej w dwoch jezykach.
        NIe ma tez czasu na pisanie po angielsku. I tak by wiekszosc klienteli tego forum nie zrozumiala.
        O 447 wiem, co potrzebuje. WIem tez ze jest proces w komisji spraw zagr. kongresu.

        Oczywiscie, sama Polska, jej kolejne rzady odpowiadaja za stan miedzynarodowego wizerunku kraju.

        Nowelizacja ustawy o IPNie jest tez pelna szczegolow, ktorych ja kompletnie nie rozumiem. Np. dlaczego ogloszenie w przeddzien rocznicy ofiar holokaustu?

        Moim zdaniem dyplomatyczne niechlujstwo. ALe w mediach polskich przewijaja sie teorie o "master plan" Kaczora, aby sprowokowac konflikt z aktualnym , nacjonalistycznym rzadem Izraela i tym samym go oslabic oraz zdemaskowac w opinii swiata niecne plany Jewish World COngress, zeby dorwac sie do bezinmiennego mienia w Polsce.
        • bywszy2 Re: panie+ 09.02.18, 19:30
          odznacza sie pan wodolejstwem.
          Napisz pan krotko i wezlowato,o co panu chodzi - i zeby tresc byla jakas zawarta.
          Ale tak,by kazdy mocherowiec to rozumial.
          A tutaj sa inni,ktorzy wode leja - bo akurat im sie to chce:
          www.youtube.com/watch?v=cSzu6dDpk3s&app=desktop
          • boavista4 Re: panie+ 09.02.18, 19:55
            Ustawe powinni oglosic na kilka miesiecy przed obchodami, poniewaz Zydzi wykozystali obchody , zeby oskarzyc Polske. Izrael od dawna stara sie przedstawic Polske w okropnym swietle, juz zaczynajac od Kosinskiego, a wiec data opublikowania ustawy nie ma znaczenia. Polska nie powinna sie tlumaczyc , wiekszosc ludzi na swiecie nie czyta tego wcale, a reszta poddana jest metodycznej zaklamanej propagandzie nurtu glownego scieku. Nawet polskie media sa pod obca kontrola. Miejmy nadzieje , cala inicjatywa w tej sprawie , musi wyjsc od wlascicieli medi oraz internetu. Niezadowolenie na swiecie rosnie.
            • bywszy2 Re: panie boawisto+ 09.02.18, 21:52
              Polska nie musi sie z niczego tlumaczyc.
              Ale i nie musi klamac.
              Jezeli stwierdze,ze pan jest glupi,to
              spokojne moze pan mnie zglosic gdzie trzeba za plucie na Polakow i szkalowanie Polski.
              Wiec o to idzie czy nie?
          • zeitgeist2010 Re: panie - &%¤# 10.02.18, 11:23
            bywszy2 napisał:

            > odznacza sie pan wodolejstwem.
            > Napisz pan krotko i wezlowato,o co panu chodzi - i zeby tresc byla jakas zawara.
            > Ale tak,by kazdy mocherowiec to rozumial.

            &&%%¤#####))?????VVVVV>>>>>----¤¤¤¤###""
            -------------------------------------------------------------------------------------------
            Przedstawilem krotko i zwiezle roznice miedzy Polska, Niemcami i Izraelem. Do was to nie dociera, bo nie rozumiecie podstawowego slownictwa jezyka polskiego. DOchodzi do tego niski poziom operacji umyslowych w ogole.


            "A tutaj sa inni,ktorzy wode leja - bo akurat im sie to chce:
            > www.youtube.com/watch?v=cSzu6dDpk3s&app=desktop"

            2,5 godziny sowieckiego lania. Pasuje do milosnika wychodkow, kroliczych odchodów i prostytucji.
            • bywszy2 Re:u pana wyraznie+ 10.02.18, 11:48
              wystepuje rozwodnienie mozgowe.
              I z tego powodu leje pan wode.
              Zamiast krotko i wezlowato objasnic innym przyczyne incydentu.
              (Czyz to nie pan nazwal wydarzenia 1968 i ich nastepne skutki incydentem.)
              Ma pan zjekiegos powodu manie czegos,co sie zreszta wyjawia w:
              "Izrael igra z ogniem, jezeli sprowadzi do konfliktu ze swoim najnaturalniejszym sojusznikiem w Europie Srodkowej i wschodniej. Faktem jest, ze panstwo to nie ma wielu kumpli w swiecie."
              Panie,zlaz pan z osla,na ktorym pan sie powozi.
              "2,5 godziny sowieckiego lania. Pasuje do milosnika wychodkow, kroliczych odchod
              > ów i prostytucji. " - zigolo sie odezwalo.
              Czy ten Korejba,to panski kuzyn?
        • felusiak1 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 09.02.18, 21:52
          Rzecz w tym, że nie wiesz co jest grane z S. 477
          Senat nakazuje Departamentowi Stanu coroczne raporty w kwestii wykonywania postanowień Deklaracji Terezina przez sygnatariuszy. Polska posdpisala w 2009 roku. Zatem jeśli podpisala to powinna wykonywać albo trzeba było nie podpisywać.
          • yurek11111 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 10.02.18, 01:15
            Nie Polska podpisala deklaracje tylko Bartoszewski , a ten byl wyslany do Pragi na konferencje Mienie ery Holokaustu i nikt go nie upowaznil do podpisywania deklaracji , ale nie ma sie co martwic , 'polski' premier chodzi przy zydowskich interesach...
            Zdjecie z 25 listopada 2017
            m.salon24.pl/2ceb0ee35a207d0948da2ae0f4022d66,750,0,0,0.jpg
            • yurek11111 I wszystko jasne... 10.02.18, 01:24
              Premierem Polski był wtedy Donald Tusk, a ministrem spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

              wpolityce.pl/m/polityka/380063-wielu-obawia-sie-ustawy-447-a-wieksze-problemy-mozemy-miec-z-podpisana-w-2009-r-przez-rzad-tuska-deklaracja-terezinska
              • felusiak1 Re: I wszystko jasne... 10.02.18, 02:33
                Naprawdę ręce opadają. Tyle głupoty i tyle zaprzaństwa i tyle zwykłej nienawiści. Zaćma na oczach i kit w uszach. Nie widzi i nie słyszy. I do tego bolszewicka mentalność.
                Bartoszewski był sekretarzem stanu w kancelarii premiera i pojechał do Terezina jako przedstawiciel Polski i w jej imieniu podpisał deklarację.
                Jeszcze raz, Senate Bill 447 jest dostepny w internecie i jeśli nie potrafi po angielsku to gugiel może mu przetłumaczyć na polski. W ustawie jest tylko i wyłacznie o tym, ze Senat w terminie 18 miesiecy od uchwalenia ustawy zobowiazuje Departament Stanu do przedstawienie raportu. To wszystko.
                Tu pa tekst ustawy: www.congress.gov/bill/115th-congress/senate-bill/447/text
                A tu ma link do tłumacza: translate.google.com/
                Ale od razu ostrzegam, ze gugiel nie robi dobrej roboty i tak
                Covered Countries tłumaczy na Krajowe Kraje zamiast Kraje których dotyczy
                Wrongfully Seized or Transfered tłumaczy na W całkowicie przekraczani lub przekazaniu zamiast Niesłusznie odebrane lub przekazane.
                Może to jest powodem niezrozumienia ustawy 447. Może tam nikt nie rozumie po amerykańsku i korzysta z gugiela.
                • boavista4 Re: I wszystko jasne... 10.02.18, 03:36
                  oni se moga podpisywac cokolwiek, a wygra sprawe ten kto ma sile. Na zachodzie obowiazuje prawo rzydowskie, ktore chce panowac globalnie. Niestety jest Rosja, Chiny i pare innych wrogow demokracji, ktore , tym samym , sa zagrozenien dla narodow wyjatkiwych. Polska wylamujac sie z tych obowiazkow, doprowadzi do ingerencji obozu nieublaganego postepu i demokratury, tak jak to doswiadczyla swojego czasu Czechoslowacja i Wegry.
                  • felusiak1 Re: I wszystko jasne... 10.02.18, 04:43
                    dekiel puścił i czacha ci się rozhermetyzowała.
                • blueelvic2 Bolszewickiej mentalnosci na ulicy nie znajdziesz 10.02.18, 04:42
                  Ona gdzies sie rodzi ... Ma ojca i matke i ma dom rodzinny. Tam ona wzrasta i dojrzewa.

                  Tradycja domu ciagnie sie za delikwentem przez cale zycie. Trudno sie takiej tradycji pozbyc.

                  Negowanie podpisu swiadczy nie tylko o bolszewickiej mentalnosci, swiadczy rowniez o wiedzy negujacego.

                • yurek11111 Re: I wszystko jasne... 13.02.18, 00:23
                  Dlatego felusiak masz problemy ze zrozumieniem tematu i bzdury wypisujesz...
                  felusiak :
                  Ale od razu ostrzegam, ze gugiel nie robi dobrej roboty
          • engine8 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 10.02.18, 05:01
            Po tej ustawie nikt nikomu nic od razu nie zrobi ani nie zabierze.
            Jedyne co jest tu niebezpieczne to to ze ta ustawa po uchwaleniu da rządowi amerykańskiemu opcje na wywierania na Polskę nacisków w celu zadośćuczynienia roszczeniom majątkowym "z okresu Holokaustu" i zwrotu "prawnym wlascicielom". I trudno przewidziec co za tym moze isc - kto moze byc uznay za "prawnego wlasciciela..
            A wiec lepiej aby Stany w to sie nie mieszaly i nic takiego nie uchwaly bo im nic do tego a skutki takiej ustawy sa na dluzsza mete nieprzewidywalne i moga sie skonczyc kiepsko...
            • felusiak1 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 10.02.18, 07:59
              Amerykański rząd może wywierać naciski na Polskę bez tej ustawy.
              Ponadto takich ustaw zlecających raporty jest cala masa.
              Z drugiej strony sprawy wlasności można było dawno załatwić. Tak dlugo jak Polska bedzie zwlekać z załatwieniem zaszłości tak długo Stany będą się mieszać.
              • kylax4 Ale prawdę powiedziawszy, to Niemcy są winne temu, 13.02.18, 22:06
                że powstała ta cała sytuacja z mieniem pożydowskim. Nie byłoby wojny, nie byłoby tego całego problemu.
    • zeitgeist2010 To jest pomyslowe I komiczne 10.02.18, 11:13
      Jak na razie sa tylko teksty po ang. Chodzi o to ze generalowie mowia hitlerowi ze KZ sa polskie Polish- na co on wpada w szal I krzycy ze nikt nie ma prawa podszywac sie pod osiagniecia Niemcow:)


      >
      >
      >
      >
      >
    • karbat Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 10.02.18, 12:08
      felusiak1 napisał:

      > Amerykański rząd może wywierać naciski na Polskę bez tej ustawy.

      amerykanie byli niemieckimi ofiarami holokaustu w Polsce ..

      > Ponadto takich ustaw zlecających raporty jest cala masa.

      no jest w sroc materialow , raportow , decyzji ONZ w sprawie Izraela
      i co z tego ....

      > Z drugiej strony sprawy wlasności można było dawno załatwić. Tak dlugo jak Pols
      > ka bedzie zwlekać z załatwieniem zaszłości tak długo Stany będą się mieszać.

      felek , masz kamienice , dzialke w Polsce,-Polska nie chce ci jej oddac ,
      odszkodowanie , itp .
      wiem , droga prawna moze byc wyboista w tej sprawie
      instytucje polskie nie chca na ten temat z toba rozmawiac ... powaznie ...

      jesli chodzi o majatek zydow , ktorzy nie zyja , nie ma wlasciciela
      wlascicielem , spadkobierca majatku maja byc organizacje zydowskie ?

      Polska przekazala tym zydowskim organizacjom pare budynkow , ale sa pewne
      granice zdrowego rozsadku . Jakis kompromis , symbolika jestem za .
      ale
      nie ma potomkow , wlascicieli bylych zydowskich nieruchomosci w Polsce
      domy , dzialki , odszkodowanie ma otrzymac zydowska organizacja , -
      instytucjonalny handlarz holokaustem ? . ciekawa koncepcja biznesowa .

      w jaki sposob ona zadoscuczyni tym , ktorych zagazowano , zabito ...

      • felusiak1 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 10.02.18, 18:55
        karbat napisał: jesli chodzi o majatek zydow , ktorzy nie zyja , nie ma wlasciciela wlascicielem , spadkobierca majatku maja byc organizacje zydowskie ?

        Nie ma takiej mozliwości. organizacje mogą wystepować w imieniu poszkodowanych ale nie mogą dziedziczyć.
        Ale tu działa już polska propaganda, która tak prezentuje sprawę.
        Powiem ci tak, mojego ojca przyjaciel pochodził z zamożnej rodziny. Przed wojną mieli willę z parkietami i kaloryferami i osobny domek dla słuzby. Po wojnie dom został przejety przez UB a matka przyjaciela zamieszkała w domku dla sluzby. Po jej smierci Ministerstwo Spraw Wewnetrznych przejeło i to i posiada do dzisiaj. Przyjaciel ojca przez lata starał sie odzyskać nieruchomość i wreszcie zmarł a jego syn machnał na to reką. Dodam, ze ów przyjaciel nie był zydem ale należał do znienawidzonej klasy burzuazyjno-inteligencko-szlacheckiej a to było bardzo złe pochodzenie. Tak złe, że syn nie mógł studiować w Warszawie i skazano go na Olsztyn.
        • amunicyjny1 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 10.02.18, 20:52
          felusiak1 napisał:


          > Powiem ci tak, mojego ojca przyjaciel pochodził z zamożnej rodziny. Przed wojną

          Której wojny ?

          Konstytucja marcowa z 1921r określała tę sprawę jednoznacznie. Art. 96 mówił, co następuje:
          ‘Wszyscy obywatele są równi wobec prawa. …. Rzeczpospolita Polska nie uznaje przywilejów rodowych ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych i innych z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych. Obywatelowi Rzeczypospolitej nie wolno przyjmować bez zezwolenia Prezydenta Rzeczypospolitej tytułów ani orderów cudzoziemskich’.
          • felusiak1 Re: Wygrani i przegrani wojen propagandowych 10.02.18, 21:11
            amunicyjny napisał

            odpowiadam
          • bywszy2 Re:a co+ 10.02.18, 23:22
            amunicyjny1 napisał(a):

            > Konstytucja marcowa z 1921r określała tę sprawę jednoznacznie. Art. 96 mówił, c
            > o następuje:
            > ‘Wszyscy obywatele są równi wobec prawa. …. Rzeczpospolita Polska nie uznaje pr
            > zywilejów rodowych ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych
            > i innych z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych. Obywatelowi Rzeczyposp
            > olitej nie wolno przyjmować bez zezwolenia Prezydenta Rzeczypospolitej tytułów
            > ani orderów cudzoziemskich’.
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            na to Dmowski.
            Czy konstytucja rezerwowala lawki dla Zydow?
            • amunicyjny1 Re:a co+ 10.02.18, 23:38
              bywszy2 napisał:


              > Czy konstytucja rezerwowala lawki dla Zydow?
              >
              > Chodzi ci o ''geetta ławowe''? To było ku...two
              Jeżeli o Numerus clausus, to wprawdzie z bólem, d.... ale jestem za
              • bywszy2 Re:a co,czesto+ 11.02.18, 17:10
                amunicyjny1 napisał(a):

                > bywszy2 napisał:
                >
                >
                > > Czy konstytucja rezerwowala lawki dla Zydow?
                > >
                > > Chodzi ci o ''geetta ławowe''? To było ku...two
                > Jeżeli o Numerus clausus, to wprawdzie z bólem, d.... ale jestem za
                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                uzywaja panska d... w wielu okolicznosciach?
                • amunicyjny1 Re:a co,czesto+ 11.02.18, 17:46
                  bywszy2 napisał:


                  > uzywaja panska d... w wielu okolicznosciach?
                  >
                  >
                  W jednej,przy całowaniu.Piszesz się w kolejkę?
                  • bywszy2 Re:e tam panie+ 16.02.18, 01:29
                    amunicyjny1 napisał(a):

                    > bywszy2 napisał:
                    >
                    >
                    > > uzywaja panska d... w wielu okolicznosciach?
                    > >
                    > >
                    > W jednej,przy całowaniu.Piszesz się w kolejkę?
                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                    pomysl mojego autorstwa usiluje pan ukrasc?
                    Te usluge to juz mnie dawno niektorzy swiadcza.
                    Pan tez sie chce przylaczyc?
                    Udostepnie to panu po ukazaniu referencji.
                    Byle kto zezwolenie na te usluge nie dostanie - wybredny jestem.
    • de_oakville Izrael, USA, Niemcy 11.02.18, 12:28
      zeitgeist2010 napisał:

      > Jednoczesnie takie panstwa jak Izrael i Niemcy okazaly mistrzostwo w tym kunszc
      > ie.
      >
      > Panstwo Izrael znajduje sie wsrod najbardziej znienawidzonych i niepopularnych
      > nacji w historii swiata. Otoczone jest przez setke milionow Arabow + 80 miliono
      > w Persow w poblizu, ktorzy nie uznaja prawa Zydow do swojego panstwa i unicestw
      > ili by ich natychnmiast, gdyby nie USA.
      >
      > Przyklady niepopularnosci Zydow w kazdym kraju, ktory zamieszkiwali nie musze p
      > owtarzac.
      > Mimo to na polu bitwy propagandowej swieca same sukcesy.

      Izrael to w sumie malenki kraj. Pod wzgledem powierzchni i liczby ludnosci.
      Krajow arabskich jest natomiast bardzo duzo na swiecie i sporo z nich to kraje niemale. Ponadto, wiele krajow arabskich nie graniczy z Izraelem. Na przyklad Maroko. Izrael nie powinien wiec Marokanczykow "ani grzac ani ziebic". Ponadto takie kraje arabskie jak Zjednoczone Emiraty, czy Katar sa teraz bajecznie bogate, a miasto Dubaj robi wszystko, zeby wygladac bardziej imponujaco nawet od Nowego Jorku czy Szanghaju. Nie powinni miec zatem zadnych kompleksow w stosunku do kogokolwiek. Po sukcesach jakie osiagneli.
      Oczywiscie Zydzi maja wielkie wplywy na swiecie, sa bardzo zdolni. I w zwiazku z tym,
      niektorzy z nich moga czynic zarowno wiecej dobra od innych, a drudzy wiecej zla. We wszystkich narodach sa tacy i tacy. Narody, ktore mieszkaja daleko od Izraela maja do niego dosc obojetny stosunek. Na przyklad Japonczycy, Filipinczycy czy Australijczycy. Rozbudzone emocje maja natomiast te narody, ktore albo sa z nimi jakos "spokrewnione" (Arabowie maja "zatarg" z Zydami jeszcze z czasow "biblijnych"), badz mieli ich kiedys duzo u siebie w kraju, na przyklad Polacy. Spora czesc tego stosunku da sie moim zdaniem wytlumaczyc
      przez zawisc, ale te ma nierzadko Polak w stosunku do drugiego Polaka. Nie trzeba byc Zydem, mozna byc Walesa.

      Jezeli zas chodzi o Ameryke to ja ten kraj zawsze bardzo lubilem, i jego wizerunek byl u mnie i jest do tej pory taki sam. Nie chodzi tu o polityke "administracji", bo ta zawsze bywala na swiecie bardziej lub mniej popularna (badz niepopularna). Chodzi mi o narod amerykanski i o Ameryke jako kraj. Moze z wyjatkiem wczesnego dziecinstwa, kiedy draznil mnie zalew (odczuwany nawet w PRL-u) przez kulture amerykanska. Amerykanska muzyka, amerykanskie filmy, amerykanskie wielkie samochody na filmach swiadczace namacalnie o tym,
      ze mieli w jakims stopniu przewage w stosunku do innych i te przewage innym bez przerwy pokazywali i "narzucali". Moj stosunek do Ameryki zmienil sie diametralnie wtedy, kiedy uswiadomilem sobie groteskowy i destrukcyjny charakter "ustroju socjalistycznego",
      najlepszego podobno na swiecie, ktory Polske i inne kraje "obozu" prowadzil "w bagno". "Bagno" gospodarcze, "bagno" cywilizacyjne I "bagno" duchowe (wodka, przeklenstwa, brak zasad moralnych, o to mi glownie chodzi). Europa na "zachod od Laby" byla inna i stamtad zaczalem "czerpac natchnienie". Szwecja, Dania, Holandia, RFN. Gdzie nie sklaniano nikogo do przynaleznosci do ZMS, do partii, do skandowania "Wieslaw, Wieslaw" czy "Gierek, partia". Przywodcy tych panstw nie musieli, jak Honecker, calowac sie z Brezniewem i skladac mu wiernopoddancze holdy. A wszystko dlatego, ze na strazy wolnosci tej zachodniej czesci Europy staly USA, bez ktorych jak marzyl "towarzysz Moczar" "najlepszy ustroj" moglby pewnego dnia siegnac od Uralu po Lizbone. I od znalezienia sie w tym "bagnie" Europe uchronili Amerykanie. Przez sama Ameryke nie "przetoczyl sie" rowniez nigdy "walec wojny i nienawisci" jak przez Europe. To w Europie zepsulo charakter ludzi i pozbawilo ich pewnej cechy, ktora posiadaja na przyklad dzieci. Cechy optymizmu i zaufania. Wiele z tych cech posiadaja natomiast do tej pory Amerykanie, Kanadyjczycy
      i pare innych nacji. I za to ich cenie bardzo lubie. Na tym kontynencie mozna bylo (i mozna nadal) czuc sie naprawde soba. Niemcy to kraj, ktory podziwiam, ale w ktorym (anno 1988) nie moglbym nigdy mieszkac na stale. Moze tylko jako pracownik ambasady
      (polskiej lub kanadyjskiej). 99% procent wrazen bylo super, lepszych niz przypuszczalem. Pamietam jednak jak kiedys pewien obcy mlody Niemiec, wiedzacy ze jestem "auslanderem", pociagnal mnie lekko moja za welniana czapke, ktora nosilem na glowie i zapytal wyzywajaco "Na, wie geht's". I choc mnie nie pobil, wiedzialem wtedy od razu, ze nie jest
      to dla mnie kraj do stalego zamieszkania. I pomyslalem tez, ze wynik wojny w roku 1945 byl sluszny.
      • zeitgeist2010 Re: Izrael, USA, Niemcy 13.02.18, 17:53
        de_oakville napisał:


        > Izrael to w sumie malenki kraj. Pod wzgledem powierzchni i liczby ludnosci.

        Wyznawcow Judaizmu jest raptem 15 mln. Islamu 1,3 mld. Chrzescijanstwa 2 mld !!!
        Biorac to pod uwage, mozna zrozumiec fenomen wyjatkowosci Zydow w kontekscie ich sukcesow w nauce, kulturze i polityce. Psychologicznie moge to doskonale zrozumiec, dlaczego obywatele Izraela oraz czlonkowie diaspory w glebi duszy czyja wyzszosc od innych nacji. Moze to tez sklaniac co mierniejsze jednostki o nieokreslonej prowieniencji do checi zalapania sie na ten fenomen, czego zalosny przyklad doswiadczamy na tym forum.

        >


        Krajow arabskich jest natomiast bardzo duzo na swiecie i sporo z nich to kraje
        > niemale. Ponadto, wiele krajow arabskich nie graniczy z Izraelem. Na przyklad Maroko. Izrael nie powinien wiec Marokanczykow "ani grzac ani ziebic". Ponadto takie kraje arabskie jak Zjednoczone Emiraty, czy Katar sa teraz bajecznie bogate, a miasto Dubaj robi wszystko, zeby wygladac bardziej imponujaco nawet od Nowego Jorku czy Szanghaju. Nie powinni miec zatem zadnych kompleksow w stosunku do kogokolwiek. Po sukcesach jakie osiagneli.
        >


        Sukcesy? >Jakie sukcesy?

        NIe bylem w tych stronach i nie bede ale slyszalem, ze arabscy tubylcy nie pracuja a zatrudniaja masowych gastarbeiterow z filipin, Indii i podobnych krajow.
        MOga sobie nawet pozwolic na nieletnie dziewczynki z Syrii (niestety jest to liczny proceder) i jednostkowe jasnowlose kretynki z NOrwegii i przyblizonych krajow, ktore w dobrej wierze chca tam pracowac a zostaja skazane do wiezienia za nierzad, gdyz nie borinily sie przed selsualnym molestowaniem przez odzianych w przescieradla pracodawcow.

        Ani mnie ani innym ich bogacwto nie imponuje. Ni nic slyszalem np. o jakims sportowcu, godnej wzmiance kobiecie albo aktorze z tych okolic.

        Jestem pod wrazeniem znanej mi kultury arabsko-islamskiej z Andaluzji i dlatego pozwole sobie powiedziec: wspolczesny swiat arabski/islamski 1,3 mld produkuje za duzo dzieci, dla ktorych nie ma sensownego zycia a za malo ksiazek, poza koranem.



        Jezeli zas chodzi o Ameryke to ja ten kraj zawsze bardzo lubilem, i jego wizerunek byl u mnie i jest do tej pory taki sam. Nie chodzi tu o polityke "administracji", bo ta zawsze bywala na swiecie bardziej lub mniej popularna (badz niepopularna). Chodzi mi o narod amerykanski i o Ameryke jako kraj. Moze z wyjatkiem wczesnego dziecinstwa, kiedy draznil mnie zalew (odczuwany nawet w PRL-u) przezkulture amerykanska. Amerykanska muzyka, amerykanskie filmy, amerykanskie wiel
        > kie samochody na filmach swiadczace namacalnie o tym,ze mieli w jakims stopniu przewage w stosunku do innych i te przewage innym bezprzerwy pokazywali i "narzucali".


        Moj stosunek do USA jest zerowy. Utrzymuje sie (m.in) ze znajomosci ich jezyka i uprzyjemniam wolny czas (m.in.) ich seriami np. obecenie 7 sezon Homelandu :)
        POza tym niczym ten kraj mi nie zaimponowal.

        Europa na "zachod od Laby" byla inna i stamtad zaczalem "czerpac natchnienie". Szwecja, Dania, Holandia, RFN. Gdzie nie sklaniano nikogo do przynaleznosci do ZMS, do partii, do
        > skandowania "Wieslaw, Wieslaw" czy "Gierek, partia". Przywodcy tych panstw nie musieli, jak Honecker, calowac sie z Brezniewem i skladac mu wiernopoddancze h ldy. A wszystkdlatego, ze na strazy wolnosci tej zachodniej czesci Europy staly USA, bez ktorych jak marzyl "towarzysz Moczar" "najlepszy ustroj" moglby pe nego dnia siegnac od Uralu po Lizbone. I od znalezienia sie w tym "bagnie" Europe uchronili Amerykanie. Przez sama Ameryke nie "przetoczyl sie" rowniez nigdy "walec wojny i nienawisci" jak przez Europe. To w Europie zepsulo charakter ludzi i pozbawilo ich pewnej cechy, ktora posiadaja na przyklad dzieci. Cechy optymizmu i zaufania. Wiele z tych cech posiadaja natomiast do tej pory Amerykanie,Kanadyjczycy
        > i pare innych nacji. I za to ich cenie bardzo lubie. Na tym kontynencie mozna bylo (i mozna nadal) czuc sie naprawde sob


        Np. Brazylii , gdybysmy dodali – ”naiwnosc” i ”infantylnosc” odnosnie procesow spolecznych i politycznych.
        Male ale wyraziste kraje to moje faworyty. Dania, Szwajcaria, czy prowincje Hiszpanii, ktore historycznie moga funkcjonowac jak samodzielne kraje. Jedna z tych prowincji stala sie samodzielna: Portugalia.

        Niemcy to kraj, ktory podziwiam, a e w ktorym (anno 1988) nie moglbym nigdy mieszkac na stale. Moze tylko jako pracownik ambasady(polskiej lub kanadyjskiej). 99% procent wrazen bylo super, lepszych niz przyp szczalem. Pamietam jednak jak kiedys pewien obcy mlody Niemiec, wiedzacy ze jes tem "auslanderem", pociagnal mnie lekko moja za welniana czapke, ktora nosilem a glowie i zapytal wyzywajaco "Na, wie geht's". I choc mnie nie pobil, wiedzia
        > lem wtedy od razu, ze nie jestto dla mnie kraj do stalego zamieszkania. I pomyslalem tez, ze wynik wojny w roku 1945 byl sluszny.


        Musiales sie chyba opalic jak szatan albo masz nieslowianksie rysy twarzy :) ?
        Osobiscie nigdy nie doznalem jakichkolwiek rasistowskich wyskokow w Niemczech/od Niemcow. Przeciwnie, majac od poczatku perfekcyjna wymowe tego jezyka od razu stawalem sie ”swoim” i moglem uslyszec z pierwszej reki unikalne opowiesci spod Stalingradu i Berlina. To bylo wiecej niz ja chcialem wiedziec.

        Podobnie przeszkadzalo mi, gdy brano mnie za swojego ”Ostpreussa” gdy mowilem ze jestem z Warmii i Mazur. Die masurische Seeplatte. Natychmiast korygowalem sytuacje mowiac ze jesten etnícznym Polakiem.

        Wynik wojny. Sluszny i niesluszny. POlska powinna stac sie od poczatku czescia zachodu. Gospodarka rynkowa i demokracja parlamentarna. Obecnia Polska bylaby czyms przypominajacym Bawarie.
        Kto wie moze nawet w futbolu.







        • zeitgeist2010 Musze uzupelnic i uscislic 15.02.18, 18:04
          By nie wygladalo, ze przeoczylem twoje glowne tezy. Oczywiscie nie ma jakichs ekstremalnych emocji do Izraela na peryferiach swiata arabskiego i muzulmanskiego. Nie sadze zeby ktos mial jakies antyzydowskie sentymenty w Malajzji albo Bangladeszu.

          Twoj komentarz o bogatych krajach petro-arabskich nie oznacza tez , ze plasujesz je wysoko wedlug uniwersalnych kryteriow kulturowych czy socjologicznych.
          Piszesz, ze ” I od znalezienia sie w tym "bagnie" Europe uchronili Amerykanie. Przez sama Ameryke nie "przetoczyl sie" rowniez nigdy "walec wojny i nienawisci" jak przez Europe. To w Europie zepsulo charakter ludzi i pozbawilo ich pewnej cechy, ktora posiadaja na przyklad dzieci. Cechy optymizmu i zaufania.”

          Nie sadze zeby II wojna swiatowa zepsula charakter Europejczykow. Natomiast osobiscie zauwazam erozje pozytywnych, sympatycznych cech ludzi i systemow panstwowych w Europie na skutek wyprzedania mienia spolecznego w rece ponadnarodowego kapitalu. Proces ten zaczal sie w latach 80-tych i trwa do dzisiaj. Innym procesem socjologicznym, ktorzy zatruwa europejska harmonie i humanistyczna jakosc zycia jest masowa imigracja muzulmanska, bl.wschodnie i pln. Afrykanska.
          Sa w Euopie cale pierwotne grupy spoleczne, ktore sa wykluczone i bez szansy na zrealizowanie swoich aspiracji zyciowych.

          Tak, USA przyczynilo sie do pokonania III rzeszy i wprowadzenia w EUropie zachodniej zrembow nowoczesnej demokracji liberalnej.
          NIemcy tez zostaly poparte w bardzo konkretny sposob podczas kryzysu berrlinskiego - . Samoloty rodzynkowe. Rosinenbomber.

          Natomiast uwazam, ze zjawisko nienawisci i politycznej wojny domowej ma miejsce przed naszymi oczyma podczas rzadow Trumpa. Wydaje sie, ze w USA zyja obok siebie dwa nieprzejednane narody, ktore nie sa zdolne do kompromisu. Jezyk dysputy jest jadowity, nienawistny i bezkompromisowy.

          Optymizm moze istnieje w USA ale zaufania to juz trudno dostrzec.
          Podobne nieprzejednane i bezkompromisowe podzialy dokonaly sie i trwaja w Polsce oraz innych krajach europejskich. Ciekawa paralela.


        • de_oakville Re: A gdybym byl sniady albo opalony, to co? 16.02.18, 11:28
          zeitgeist2010 napisał:

          > Musiales sie chyba opalic jak szatan albo masz nieslowianksie rysy twarzy :) ?

          A gdybym byl "opalony" to co? Nie powinno to miec najmniejszego znaczenia. I w takim kraju jak np. Kanada nie ma. Byc moze, ze nawet w innych czesciach Niemiec wtedy rowniez nie mialo znaczenia (np. Hamburg, Berlin - miasta otwarte na swiat). Nie, nie bylem opalony. Mam dosyc jasna karnacje skory, niebieskie oczy, jestem szatynem. Daleko mi jednak do tak szlachetnych "slowianskich" rysow jak s.p. Stanislaw Mikuslki (filmowy Hans Kloss). Ale wygladam na typowego Polaka (no na jednego z "typowych typow", bo Polacy bywaja fizycznie bardzo zroznicowani). Na poludniowym-zachodzie Niemiec brano mnie czasem za Francuza (cudzoziemiec, najblizszy kraj Francja). I jestem przekonany, ze ow Niemiec nie zrobilby nigdy czegos podobnego sniademu Rumunowi, Portugalczykowi, Arabowi czy Murzynowi. Nie pociagnal by go za czapke (welniana, podciagnal mi ja nieco do gory)
          i zapytal wyzywajaco "jak leci" ("wie geht's"). Mysle, ze tu raczej nie chodzilo o okazanie jakiejs "rasowej wyzszosci" i pogardy dla cudzoziemca, a bardziej o odreagowanie wlasnych kompleksow. Bo te wielu Niemcow do dzis posiada. Bylo to juz po tym, kiedy wiedzialem, ze wyjade na stale z Niemiec do Kanady i pewnie wyczuwal intuicyjnie (telepatia???), ze
          psychicznie utozsamiam sie "obozem zwyciezcow" w ostatniej wojnie, a nie z Niemcami.
          I podejrzewam, ze moglby zachowac sie podobnie raczej w stosunku do jakiegos Anglika zagubionego w niemieckim tlumie, niz w stosunku do Murzyna czy Araba. Z tym, ze podkreslam, to wszystko "peanuts", bo caly moj pobyt w Niemczech to bylo piekne i owocne przezycie. Ogromna wiekszosc ludzi, z ktorymi sie stykalem byla "na medal". Niektorzy Niemcy
          bywaja jednak bardzo "neidisch" tak w stosunku do siebie samych jak i w stosunku do innych. Nigdy nie spotkalem sie z podobnym zjawiskiej wsrod rodowitych Kanadyjczykow. Opowiadalem kiedys pewnej Niemce (na marginesie rozmowy w urzedzie), ze podczas miesiecznego pobytu w Hamburgu ktos podarowal mi rower i ze zjezdzilem na nim "cale miasto". Bylem we wszystkich jego dzielnicach, takze tych odleglych - Bergedorf, Harburg, Altona, Sankt Pauli, City Nord. Ze objechalem rowniez niemal wszystkie linie U-Bahnu, S-Bahnu, przez co niezle poznalem miasto. Niemka poradzila mi: "Tylko nie opowiadaj tego przy Niemcach, bo beda ci zazdroscic." Zazdroscic? Czego? Byc moze znajomosci dwoch (i wiecej) kultur i poruszania sie w kazdej z nich jak "ryba w wodzie"? Wielu z nich ma tylko jedna.

          "English is among the easiest languages to speak badly, but the most difficult to speak well"
          (C.L. Wrenn)"

          "It can take years for an American to master the intricacies of Britisch idiom, and vice versa"
          (Bill Bryson, "The Mother Tongue")

          • de_oakville P.S. 16.02.18, 12:50
            O tym drobnym "incydencie" z czapka juz dawno zapomnialem. Ze "szlamu" mojej pamieci wydobylo go dopiero calkiem niedawno opowiadanie pewnej Polki zydowskiego pochodzenia o tym jak to podczas okupacji Niemcy obcieli jej ojcu na ulicy pol brody. Nie cala brode tylko pol, zeby bylo "dowcipniej".


            "English is among the easiest languages to speak badly, but the most difficult to use well"
            (C.L. Wrenn)"

            • amunicyjny1 Re: P.S. 16.02.18, 16:43
              de_oakville napisał:

              > O tym drobnym "incydencie" z czapka juz dawno zapomnialem. Ze "szlamu" mojej pa
              > mieci wydobylo go dopiero calkiem niedawno opowiadanie pewnej Polki zydowskiego
              > pochodzenia o tym jak to podczas okupacji Niemcy obcieli jej ojcu na ulicy pol
              > brody. Nie cala brode tylko pol, zeby bylo "dowcipniej".
              >
              > To samo robili nasi'' Halerczycy'' W 1919, a potem ONR
              > "English is among the easiest languages to speak badly, but the most difficu
              > lt to use well"
              > (C.L. Wrenn)"

            • zeitgeist2010 Re: P.S. 16.02.18, 18:49
              de_oakville napisał:

              > O tym drobnym "incydencie" z czapka juz dawno zapomnialem. Ze "szlamu" mojej pamieci wydobylo go dopiero calkiem niedawno opowiadanie pewnej Polki zydowskiego pochodzenia o tym jak to podczas okupacji Niemcy obcieli jej ojcu na ulicy polbrody. Nie cala brode tylko pol, zeby bylo "dowcipniej".
              > "English is among the easiest languages to speak badly, but the most difficult to use well"
              > (C.L. Wrenn)"



              Prawda. W ciagu dziesiecioleci angielski stal sie wlasnoscia ogolu od sportu po internet. Efekt jest taki, ze jezyk ten jak zaden inny poddany zostal deprecjacji i totalnej korupcji we wszystkich jego podsystemach: fonetycznej, gramatycznej i leksykalnej.
          • zeitgeist2010 Re: A gdybym byl sniady albo opalony, to co? 16.02.18, 18:43
            de_oakville napisał:


            A gdybym byl "opalony" to co? Nie powinno to miec najmniejszego znaczenia. I w
            > takim kraju jak np. Kanada nie ma. Byc moze, ze nawet w innych czesciach Niemiec wtedy rowniez nie mialo znaczenia (np. Hamburg, Berlin - miasta otwarte na swiat).


            I w zasadzie w NIemczech/Eur. Zachodniej tez nie ma znaczenia. Jeden znany Niemiec Boris Becker nawet ”stand auf farbige Frauen”. Jest jednak faktem istnienie odruchow czysto rasistowskich w jakims tam procencie kazdej populacji. DOwodem tego jest epitet ”Kanacke”, jakim sie okresla w mowie potocznej osoby niebiale, o sniadej cerze. Murzyni to po prostu ”die Schwarzen”. Zdarzaja sie tez Niemcy, ktorzy wyjatkowo nie znosza POlakow i uzywaja wobec nich epitet ”Polacke”. Alternatywnie ”Scheißpolen.”

            I jestem przekonany, ze ow Niemiec nie zrobilby n gdy czegos podobnego sniademu Rumunowi, Portugalczykowi, Arabowi czy Murzynowi. Nie pociagnal by go za czapke (welniana, podciagnal mi ja nieco do gory) i zapytal wyzywajaco "jak leci" ("wie geht's").

            Po prostu miales pecha i spotkales Niemca o wysublimowanym smaku mody, ktoremu wyjatkowo nie przypadaly do gustu welniane czapki. Er stand nicht auf Wollene Mützen. Gdybys tego dnia nalozyl sombrero ow NIemiec zaprosil by cie do baru na piwo. Jedna z gwiazd reprezentacji narodowej NIemiec jest czarnoskory Jerome Boateng. Jest NIemcem , bo urodzony w tym kraju. Jedynym jezykiem ojczystem jest niemiecki. Tym niemniej i on spotkal sie z rasistowskimi wyskokami. Nie doznali natomiast tego 2 inni gwiazdorzy polskiego pochodzenia urodzeni w POlsce i mowiacy dzwieczna spolgloskowa polszczyzna. Lukas Podolski i Miroslaw Klose. Die Hauptfarbe scheint den Unterschied zu machen.


            Mysle, ze tu raczej nie chodzilo o okazanie jakiejs "rasowej wyzszosci" i pogardy dla cudzoziemca, a bardziej o odreagowanie wlasnych kompleksow. Bo te wielu Niemcow do dzis posiada. Bylem we wszystkich jego dzielnicach, takze tych odleglych - Bergedorf, Harburg, Altona, Sankt Pauli, City Nord. Ze objechalem ro iez niemal wszystkie linie U-Bahnu, S-Bahnu, przez co niezle poznalem miasto. Niemka poradzila mi: "Tylko nie opowiadaj tego przy Niemcach, bo beda ci zazdroscic." Zazdroscic? Czego? Byc moze znajomosci dwoch (i wiecej) kultur i poruszan ia sie w kazdej z nich jak "ryba w wodzie"? Wielu z nich ma tylko jedna.


            Powiem szczerze , ze nie zauwazylem kompleksow (nizszosci – potrzeby ich odreagowania) wsrod NIemcow.
            Przeciwnie dosyc szybko po wojnie RFN stala sie zamoznym krajem z bardzo twarda D-Mark i ich posiadzacze przyzwyczaili sie szybko do pozycji ”von oben” do calej reszty.

            Na wybrzezach poludniowej Europy zalozyli cale niemieckie osady - mozna by spokojnie powiedziec wspolczesne kolonie.

            Ta pani nie miala racji. Od 40 lat Niemcy naleza do najwiecej podrózujacych nacji. Rowniez od 40 lat zyja w multi-kulti spolecznosciach. Nie oznacza to ze oni sami stali sie multi-kulti ale nie sadze zeby zazdroscili innym wielokulturowosci.

            • de_oakville Mysle, ze jednak mieli kompleksy 17.02.18, 11:19
              zeitgeist2010 napisał:

              > Powiem szczerze , ze nie zauwazylem kompleksow (nizszosci – potrzeby ich odreag
              > owania) wsrod NIemcow.
              > Przeciwnie dosyc szybko po wojnie RFN stala sie zamoznym krajem z bardzo twarda
              > D-Mark i ich posiadzacze przyzwyczaili sie szybko do pozycji ”von oben” do
              > calej reszty.


              Mysle, ze mieli kompleksy. Sam bym mial na ich miejscu. Mowimy bowiem nie o dniu dzisiejszym tylko o drugiej polowie lat 80-tych, kiedy Niemcy byly jeszcze podzielone i nie bylo wiadomo czy i kiedy sie zjednocza. Czesc narodu byla w niewoli (DDR, mlodzi nie mogli wyjechac na Zachod), dawna stolica podzielona murem, za przekroczenie ktorego strzelano. Na wypadek wojny, Niemiec z NRD mial siedziec w czolgu i strzelac do swoich, a za jego plecami mialo siedziec dwoch "opiekunow" z "kraju rad" pilnujacych go czy strzela we wlasciwa strone. Bardzo upokarzajace. I Niemiec mogl zazdroscic i czuc zawsisc
              wobec Francuza czy Brytyjczyka, ktorzy mieszkali w krajach nie podzielonych i wolnych.
              O Amerykanach juz nawet nie wspomne.
              • zeitgeist2010 Re: Mysle, ze jednak mieli kompleksy 19.02.18, 18:01
                de_oakville napisał:

                >
                > Mysle, ze mieli kompleksy. Sam bym mial na ich miejscu. Mowimy bowiem nie o dni
                > u dzisiejszym tylko o drugiej polowie lat 80-tych, kiedy Niemcy byly jeszcze po
                > dzielone i nie bylo wiadomo czy i kiedy sie zjednocza. Czesc narodu byla w niew
                > oli (DDR, mlodzi nie mogli wyjechac na Zachod), dawna stolica podzielona murem,
                > za przekroczenie ktorego strzelano. Na wypadek wojny, Niemiec z NRD mial siedz
                > iec w czolgu i strzelac do swoich, a za jego plecami mialo siedziec dwoch "opiekunow" z "kraju rad" pilnujacych go czy strzela we wlasciwa strone. Bardzo upok
                > arzajace. I Niemiec mogl zazdroscic i czuc zawsiscwobec Francuza czy Brytyjczyka, ktorzy mieszkali w krajach nie podzielonych i wolnych.
                > O Amerykanach juz nawet nie wspomne.


                Jezeli mowimy o Niemcach z ex NRD, to zgoda , ze nie tylko pojedynczy ale i cale ich masy napelnione byly gniewem, zazdroscia i checia odegrania sie i to we szystkie strony. Moge sobie wyobrazic, ze te tlumione pod SED-owskim rezymem emocje eksplodowaly gdy uzyskali prawo do wolnego slowa. To wlasnie w ich stronach AfD ma duze poparcie i powstala PEGIDA.

                Nie wiem czy slyszales o NSA? Proces przeciw jedynej ocalalej Beate Tschäpe trwa do dzisiaj. Cala trojka pochodzila z Jeny.

                W RFN-ie Polska miala najwyzsze notowania, o dziwo w Erze PRL, podczas Mundialu w Niemczech w 1974 roku.
                Spadlo to na leb na szyje podczas pierwszego rzadu PiS-u i teraz utrzymuje sie na stabilnie niskim poziomie.



    • kylax4 Współczesna Polska sama jest sobie winna. 13.02.18, 22:03
      Polska, zamiast być krajem otwartym i tolerancyjnym, stała się konserwatyno-prawicowym zaściankiem, pełnym niechęci dla praw kobiet, osób LGBT, czy ludzi innych ras.

      Innymi słowy, Polska sama kreuje swoją negatywną opinię. Nie potrzeba do tego nikogo innego.
      • zeitgeist2010 Re: Współczesna Polska sama jest sobie winna. 15.02.18, 18:08
        kylax4 napisał:

        > Polska, zamiast być krajem otwartym i tolerancyjnym, stała się konserwatyno-prawicowym zaściankiem, pełnym niechęci dla praw kobiet, osób LGBT, czy ludzi innych ras.
        > Innymi słowy, Polska sama kreuje swoją negatywną opinię. Nie potrzeba do tego nikogo innego.


        NIestety cechy te dochodza czasami do glosu w niefortunnych okolicznosciach. Kiedys na konferencji miedzynarodowej kobieta akademik z Polski powiedziala publicznie, ze LGBT to zboczency.
        >
        • engine8 Re: Współczesna Polska sama jest sobie winna. 15.02.18, 22:49
          A kim sa LGBT? tzn czym sie roznia od "normalnych " ludzi ?
          Wg definicji...
          zboczeniec pot. «człowiek, którego zachowania seksualne odbiegają od normy»

          • bywszy2 Re: Współczesna Polska sama jest sobie winna.+ 16.02.18, 01:31
            engine8 napisał(a):

            > A kim sa LGBT? tzn czym sie roznia od "normalnych " ludzi ?
            > Wg definicji...
            > zboczeniec pot. «człowiek, którego zachowania seksualne odbiegają od normy»
            > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            a jaka to norma?
            wladza sie zmienila,to i norma tez.
        • xystos Re: Współczesna Polska sama jest sobie winna. 15.02.18, 22:56
          Putin rozgrywa spór Warszawa–Tel Awiw
          Polsko-izraelskie napięcie wokół noweli ustawy o IPN natychmiast wykorzystali Rosjanie. Kreml obrał przy tym dobrze znaną strategię: z jednej strony atakuje Polaków za antysemityzm, z drugiej – stara się podsycać antyizraelskie i antyżydowskie nastroje wśród naszych rodaków.



          Moskwa nie mogła sobie wymarzyć lepszego prezentu: najbardziej proizraelskie i proamerykańskie państwo w Europie zostało wciągnięte w upokarzający spór z Tel Awiwem, który może zakończyć się gwałtownym pogorszeniem wzajemnych stosunków. A w konsekwencji, wpłynąć negatywnie na relacje polsko-amerykańskie.
          • bywszy2 obojetnie czy Pan Prezydent Putin robi czy nie+ 16.02.18, 01:35
            nie ma powodu by wine za te glupote i rozpierduche zrucac na innych.
    • jk2007 Prezydent Duda kpi z Polaków na Litwie 16.02.18, 23:06
      "Dziękuję, że jesteście dobrymi, lojalnymi obywatelami państwa litewskiego, chociaż macie polskie pochodzenie. W ten sposób dajecie świadectwo o nas jako Polakach" - powiedział prezydent Andrzej Duda do Polaków na Litwie
      zw.lt/wilno-wilenszczyzna/prezydent-duda-polakow-w-wilnie-jako-lojalni-obywatele-litwy-budujecie-dobry-wizerunek-polski/
    • zeitgeist2010 stronie izraelskiej tez sie zdarzaja bledy 22.02.18, 20:03
      Dziwi dyletanctwo teorii Bergmana. Jego matka miala ”5 lat” gdy otrzymala nagrode ministerstwa edukacji przed wojna. Zostala wydana do Gestapo przez polskich sasiadow.
      Problem w tym ze Bergman opowiedzial przy innej okazji ze jego matka miala 5 lat w czasie wojny gdy pogrzebala ojca w sniegu, zeby nieznalezli ich hitlerowcy. Jak mogli ich znalezc hitlerowcy jezeli mieszkali wsrod polskich sasiadow?
      Normalna ludnosc nie miala w ogole kontaktu z Gestapo. Nie ten poziom. Ale z lokalna policja, ktorymi mogli byc Zydzi.
      Wypomniala mu to przytomnie na twitterze pani Ogórek. Na co on ja zablokowal!
      dorzeczy.pl/kraj/56645/Izraelski-dziennikarz-klamal-Morawieckiemu-Zablokowal-Ogorek-po-niewygodnym-pytaniu-na-Twitterze.html



      • bywszy10 Re:jezeli chodzi o dyletantow+ 23.02.18, 12:27
        zeitgeist2010 22.02.18, 20:03
        Dziwi dyletanctwo teorii Bergmana.
        Normalna ludnosc nie miala w ogole kontaktu z Gestapo. Nie ten poziom. Ale z lokalna policja, ktorymi mogli byc Zydzi.

        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        a przede wszystkim niekumatych i czasami tepawych:
        Ta strona zawiera 5stron do przeczytania
        Według szacunków AK, tylko z gestapo współpracowało 60 tys. Polaków
        a tutaj dla rozwiniecia panskiego umyslu i zeby pan nie gledzil od rzeczy.
        Bo w przypadku wodolejstwa nie jest pan zly :
        www.google.se/search?q=kochany+panie+gestapo&oq=panie+gistapo&aqs=chrome.2.69i57j69i60j0.14458j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
        Wroc pan na poziom wlasny.
        • bywszy10 Re:praca na zlecenie+ 23.02.18, 14:21
          www.google.se/search?q=polscy+detektywi+polowali+na+zydow&oq=polscy+detektywi+polowali+na+zydow&aqs=chrome..69i57.14168j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
            • bywszy2 Re:lapie za serce+ 01.03.18, 13:45
              Aktor dobry.
              I oswietlenie niezle.
              Wczoraj kumpel z Polski Skypowal.
              Przypomnial,ze zbliza sie rocznica - 50cio letnia.
              I ze mnie ktos jeszcze przepraszac bedzie.
              A za co?
              Co bylo,to bylo.
              I w niepamiec poszlo.
              Nie jestem milosnikiem grzebania w grobach.
              A kumpli szanuje.
              Dotrwali ze mna do konca.
              Nie wszyscy prawda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka